odżywianie pozajelitowe

27.01.08, 13:58
witajcie, czy ktos z waszych bliskich był odżywiany pozajelitowo.?
Jak to znosił / Moj tato ma niedroznosc j
    • mimi-ka Re: odżywianie pozajelitowe 27.01.08, 14:06
      tato ma niedroznosc. Nowotwór jelita grubego po operacji rok temu,
      podobno jest wznowa i liczne przerzuty do otrzewnej i kosci. Teraz
      wlasnie dostał to specjalne dozywianie, bo nic juz nie moze jesc.
      Boimy sie jak to przetrwa i czy nie bedzie dalszych komplikacji.
      Najgorsze jest to ze na oddziale opieki paliatywnej, na którym tato
      lezy, nie bardzo maja doswiadczenia z takim zywieniem pacjentów "
      onkologicznych". Czy to mozliwe? Czy jesli jest anemia ( hb-ponizej
      7) to transfuzja wchodzi w gre ? Podobno to nic nie daje na dłuzszą
      mete... nie chce mi sie wierzyc...
      • blackhorse-bh Re: odżywianie pozajelitowe 31.01.08, 23:52
        moja mama miala jakis czas tylko. taką cieniutką rureczką wprost do
        żyły na szyi. da się wytrzymać, tylko to scieka 20 godzin, więc
        człowiek uwiązany strasznie
Pełna wersja