Odszedł mój Kochany Tatuś...

31.01.08, 14:44
26 stycznia o godz. 11.05 zasnął i już się nie obudził... Od prawie
2 miesięcy był w szpitalu, jeździłam do Niego prawie każdego dnia,
każdego dnia oswajałam się z myślą, że może odejść... Byłam u Niego
w piątek, pogadaliśmy jak zawsze, przekazałam Mu kilka informacji,
na które czekał... Nie myślałam, że rozmawiam z tatą ostatni raz. W
sobotę przyjechałam przed 12.00, nie zdążyłam być z Nim gdy
odchodził... Miałam żal do pielęgniarki, że nie zadzwoniła
wcześniej... Teraz sobie myślę, że najwidoczniej taka była Jego
wola... Wczoraj odprowadziliśmy Tatę na cmentarz... Smutno i pusto!
Bardzo mi Go brakuje... Tyle jeszcze miał planów. Tak bardzo kochał
swoje wnuczki i tak mało się Nimi nacieszył - 9 lutego mają
roczek... Raz zdąłył przyjąć życzenia z okazji Dnia Dziadka.

Spoczywaj w pokoju, Tatusiu... :(
M.
    • kreseczka781 Re: Odszedł mój Kochany Tatuś... 31.01.08, 15:15
      Snow, tak bardzo mi przykro... Przyjmij ode mnie wyrazy współczucia.
      Joasia
      • dorotkabp Re: Odszedł mój Kochany Tatuś... 31.01.08, 15:57
        Przyjmij wyrazy współczucia.
        Tata będzie patrzył jak rosną.
        Będzie w Wami.

        Dużo sił, spokoju, wiary i wytrwania.

        Dorota
    • ewam1959 Re: Odszedł mój Kochany Tatuś... 31.01.08, 17:17
      Proszę, przyjmij ode mnie wyrazy najgłębszego wspólczucia.
    • kol32 Re: Odszedł mój Kochany Tatuś... 31.01.08, 20:25
      Snow, tak bardzo mi przykro... Duzo sily Ci zycze.

      Kasia
    • lucolb Re: Odszedł mój Kochany Tatuś... 31.01.08, 20:47
      Bardzo mi przykro. Łzy zalewają oczy. Przecież my walczymy z tym
      samym co Twój tatuś. Liczyłam ,że uda się przechytrzyć to zło.
      Ściskam Ciebie i dziewczynki , nie jesteście same...
      Lucyna
      • snow22 Re: Odszedł mój Kochany Tatuś... 31.01.08, 20:58
        Dziękuję Wam kochani!
        Lucyno, mój tata miał 69 lat... W czwartek usg wykazało przerzuty do
        wątroby i znaczny zastój moczu w nerkach, a tata właściwie nie
        oszedł z powodu raka, tylko przez zapalenie płuc. Myślę sobie, że
        może to i lepiej, bo nie cierpiał, nie bolały Go kości, rak Go
        nie "pochłonął" do końca. Bardzo chciał wyjść ze szpitala do domu,
        ale poziom płytek krwi na to nie pozwalał (nawet po przetoczeniu
        spadały bardzo szybko do kilkunastu tysięcy). Spędził z nami Boże
        Narodzenie (był na przepustce) i cieszę się, że Bóg pozwolił nam
        spędzić chociaż te święta razem. Czasem wydaje mi się, że jutro znów
        pojadę do taty do szpitala... \strasznie to trudne do ogarnięcia!!
        Tobie i Twojemu mężowi życzę dużo siły!!! Przytulam!
        M.
    • attenna11 Re: Odszedł mój Kochany Tatuś... 31.01.08, 20:51
      Wyrazy wspólczucia.
      Trzymaj sie.
      Aneta
    • merosia Re: Odszedł mój Kochany Tatuś... 31.01.08, 22:07
      Bardzo, bardzo współczuję.
    • ninagren1 Re: Odszedł mój Kochany Tatuś... 31.01.08, 22:30
      Współczuję bardzo.
      Moja mamusia tak chciała widzieć jak jej wnusio ma 4 latka, zmarła
      11 dni przed jego 2gimi urodzinami. Będą widzeć ich tam z góry.
      Wierzmy w to bo bez tego nic nie ma sensu! Nina
      • ajkaa2 Re: Odszedł mój Kochany Tatuś... 31.01.08, 22:58
        Bardzo współczuję ...niech spoczywa w pokoju.
        Asia
        ps.
        ...i mój tato też miał 69 lat, gdy 5 miesięcy temu odszedł , już 5
        miesięcy...
    • aron68 Re: Odszedł mój Kochany Tatuś... 31.01.08, 23:37
      Naprawdę współczuje tej wielkiej straty.

      Artur
    • madrek76 Re: Odszedł mój Kochany Tatuś... 31.01.08, 23:46
      Wyrazy współczucia... Bardzo mi przykro... :-((((
    • polimeraska Re: Odszedł mój Kochany Tatuś... 01.02.08, 01:54
      mój odszedł tydzień temu..dokładnie tydzien temu jeszcze lezał w
      swoim lozeczku, ale juz nie oddychał...pogrzeb tez był we srode...
      chyba nie musze pisac, ze wiem jak sie czujesz...jaczuje sie tak
      samo, samotna, straszna pustka wkoło, nie ma kogo przytulic, komu
      poprawic poduszki, podac leku, komu ugrzac zimne dłonie, by potem je
      potrzymac i pogłaskać...tak bardzo źle

      ściskam Ci mocno, moze nasi tatusiowie sie spotkali?moze jest im
      razem razniej...zycze Ci tej wiary, której tak bardzo teraz brak...
    • annmaria Re: Odszedł mój Kochany Tatuś... 01.02.08, 14:37
      Bardzo Ci wspolczuje. Niech Twoj Tatus spi w spokoju.
      Anka
    • agnesrym Re: Odszedł mój Kochany Tatuś... 01.02.08, 19:42
      Bardzo Ci współczuję...i łączę się w bólu. Mój tata odszedł 22 grudnia 2007. Nie dociera to do mnie, a równocześnie czuję wielką pustkę...Trzymaj się.
    • justa74 Re: Odszedł mój Kochany Tatuś... 01.02.08, 21:20
      Gosiu
      wiem, że cierpisz
      ja wierzę, że Tam jest lepiej...
      niech Twój Tata i nasi bliscy spoczywają w pokoju.
      justyna
    • marika78 Re: Odszedł mój Kochany Tatuś... 01.02.08, 21:24
      to takie przykre:(
      jestem z Wami i model sie za jego dusze
      niech spoczywa w spokoju!
    • ewelka1308 Re: Odszedł mój Kochany Tatuś... 02.02.08, 00:48
      Przyjmij wyrazy współczucia. Cóż więcej można napisać. Żadne słowa
      nie dadzą ukojenia Twego bólu...
    • mzgosia Re: Odszedł mój Kochany Tatuś... 02.02.08, 17:53
      Przyjmij wyrazy współczucia.....
    • mazunia1 Re: Odszedł mój Kochany Tatuś... 04.02.08, 08:24
      łączę się z Tobą w cierpieniu....
    • elka-1 Re: Odszedł mój Kochany Tatuś... 04.02.08, 09:15
      Przyjmij wyrazy głębokiego współczucia.
    • gontcha Re: Odszedł mój Kochany Tatuś... 09.02.08, 00:34
      Gosia,

      Tak bardzo mi przykro :((((

      Anka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja