Dodaj do ulubionych

kiedy operacja po radioterapii+pyt.histopatologia

16.02.08, 15:31
Witam Was wszystkich!!!
Pisze tu po raz pierwszy wiec troche niesmialo. Do tej pory tylko czytalam
forum, ale mam coraz wiecej watpliwosci i obaw.
Moj dziadek ma raka odbytu: guz 30mm na 30mm i dlugosci 60mm.
W poniedzialek zaczyna 5-dniowa radioterapie i tu moje pytanie: otoz jeden z
chirurgow powiedzial nam, ze po naswietlaniach w ciagu tygodnia powinna odbyc
sie operacja (ze taka jest procedura).Jednak na konultacji z innym chirurgiem
uslyszelismy ze w ciagu tygodnia lub po miesiacu. I teraz juz sie gubie, czy
moze nalezy porozmawiac jeszcze z innym lekarzem?jak lepiej - szybko operacja
czy po miesiacu?dziadek ma powoli problemy z zalatwianiem sie, masy kalowe
zalegaja i wydaje mi sie ze miesiac to tak dlugo....

jeszcze mam pytanie o badania histopatologiczne (wycinek pobrany podczas
kolonoskopii: otoz bylo jedynie napisane: adenocarcinoma i nic wiecej a tu
czesto czytam ze pojawiaja sie oznaczenia o stopniu zroznicownia G1,G2 lub G3.
czy nie zawsze sa podawane te stopnie?
Obserwuj wątek
    • jedruch Re: kiedy operacja po radioterapii+pyt.histopatol 16.02.08, 20:09
      W tej chwili wiadomo tylko tyle z badań klinicznych, że radioterapia
      przedoperacyjna w rakach odbytnicy - nie odbytu - jest leczeniem standardowym,
      bo daje lepsze efekty niż np. radiochemioterapia pooperacyjna. Co do czasu od
      zakończenia radioterapii do leczenia chirurgicznego, to w tej chwili trwa
      kolejna faza badania klinicznego i prawdopodobnie dziadek jeszcze nie został
      wylosowany (zrandomizowany) do któregoś z dwu ramion: 7 dni lub 6 tygodni.
      Co do histopatologii - czasami z wycinka, często zmiażdżonego, trudno się
      patologowi zorientować, jaki jest stopień złośliwości histologicznej. Trzeba
      poczekać do operacji.
    • turpin Re: kiedy operacja po radioterapii+pyt.histopatol 17.02.08, 20:40
      Histologiczny stopień złośliwości raka (czyli dość subiektywne wrażenie
      patologa, jak 'paskudnie' rak wygląda pod mikroskopem, oceniane półilościową
      cechą G, od 'grade') na wbrew pozorom minimalne znaczenie prognostyczne i zgoła
      żadne, jak chodzi o dobór metody leczenia, pod warunkiem że ciągle jest to rak
      gruczołowy. Niektórzy patolodzy stopniują złośliwość raka jelita grubego w
      oparciu o biopsję, inni nie, wychodząc z założenia, że trudno z bardzo drobnego
      kawałka wnioskować o całości.

      Najistotniejszy jest stopień ZAAWANSOWANIA raka (wyrażony w skali TNM lub
      którejś ze skal alternatywnych, np Dukesa lub Astler-Coller), oceniony w oparciu
      o wyniki badań obrazowych, a potem zrewidowany w oparciu o badanie materiału
      pooperacyjnego.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka