akado
19.02.08, 20:17
Proszę napiszcie co o tym sądzicie. Moja mama (rak płuc) miała chemioterapię i nastąpiła znaczna poprawa, zniknął też zupełnie uporczywy kaszel. Potem była przerwa w leczeniu 2 mies. z/w na poprawę i dlatego że mama źle znosiła chemię.
W drugim mies. ten okropny męczący kaszel powrócił, potem mama miała cykl 21 naświetlań na płuca i oskrzela i przerzuty na węzły chłonne śródpiersia. Lekarz twierdzi że Rtg jest ok i tomografia przed naświetlaniami też była ok.
Od naświetlań mija już prawie miesiąc a mama nadal okropnie kaszle, czasem nawet przez to wymiotuje tak ją męczy, tylko po Thiocodinie przechodzi trochę a jak go odstawia to jest to samo. Lekarz mówi, że na to tylko stosować "domowe sposoby", że samo minie ale kiedy????? Nic nie działa. Co mamy robić??? Czy to oznacza pogorszenie??? Boję się!!!