prof. Religa, a jednak chemioterapia

02.03.08, 21:50
Nie wiem, czy ogladalisście wczorajszy program,w którym mowa była o
leczeniu prof. Religii. Pamietam na forum byłą dyskusja zwiazana z
tym, że prof. odmówił przyjecia chemii. Wczoraj usłyszałam jednak,
ze mimo ze w jego przypadku rak płuc wykryty bardzo szybko,
przeprowadzona pomyslnie operacja, bez komplikacji rekonwalescencja,
a własnie po tych kilku m-cach okazało się, że jest przerzut na
nadnercza, jest po drugiej chemioterapii, trzeciej niestety nie
podano z uwagi, na to ze bardzo spadły białe krwinki i mimo podania
Neupogenu nie chca sie podniesc. Mam nadzieje, ze organizm
zregeneruje sie by prof. wrócił do dalszego leczenia!!! Dla mnie
jest to jednak sygnał, ze nie wolno rezygnować z konwencjonalnych
metod leczenie i procedur, mimo ze wiemy ich chemioterapia jest
bardzo obciazajaca dla organizmu daje chorym szanse!
Pełna wersja