susanka
07.03.08, 15:42
Kochani,dawno mnie tutaj nie bylo, co nie znaczy ze nie zagladalam
na forum. Mama dzielnie walczy z angiosarcoma a dzisiaj bardzo
pilnie potrzebna jest mojej mamie pilnie krew 0RH (-). W szpitalu
pozostaly 2 jednostki i w calej warszawie wiecej tej grupy nie maja,
dlatego prosba do Was wielka. Moze mozecie, moze znacie kogos kto
moglby oddac krew dla mamy. Na zaswiadczeniu prosze podac:
Aleksandra Pusiak
Centrum Onkologii W Warszawie
Klinika Nowotworow Tkanek Miekkich i Kosci.
Mama Walczy, ale jest baardzo slaba, a jeszcze 3 tygodnie temu
dostalysmy najwspanialsza wiadomosci z histopatologii - brak komorek
rakowych w przeslanych wycinkach, to bylo po ostatniej operacji,
kiedy musieli jej wyciac prawa nerke, kawalek plata watroby i
woreczek zociowy, bo cos tam jednak bylo niepokojacego, jak sie
okazalo to nie byl rak...mama po tejoperacji doszla do siebie
tradycyjnie szybko, czyli po tygodniu ja wypisali, a po odebraniu
wynikow histop, zalecili rozpoczac nowe zycie :) coz, scenariusz
okazal sie inny. Po miesiacu od operacji mame chwycily silne bole
podzebrami, szybka operacjia - ogromny krwiak na watrobie -
przyczyna pekniecie watroby (samoiste prawdopodobnie, bo mama sie
oszczedzala i nie miala zadnych urazow etc) zostawili szmaty na
kilka dni i po 3 dniach wyjeli i zaszyli, chwila oddechu, mial byc
wypis tydzien temu, ale wyniki spadly, dzis mama jest po kolejnej
operacji, krwiakow jest mnostwo, watroba w rozpadzie, lekarze nie
rokuja dobrze, znowu ma szmaty, ktore maja wyjac we wtorek, jesli
mama da rade....od 3 dni jest na OIOMie poniewaz na skutek
dysfunkcji watroby jedyna nerka przestala funkcjonowac. Mama jest
dializowana, i podawana jest jej krew.
Chirurg z ktorym rozmawialam i ktory operowal juz mame wczesniej
kilka razy powiedzial ze czegos takiego nie widzial jeszcze...
Bardzo prosze o pomoc,
Pozdrawiam serdecznie,
Susanka