veroniqq
26.04.08, 01:23
Piszę tu po raz pierwszy i bardzo licze na Wasze rady. Spróbuje
pokrotce przedstawic historie mojej mamy.
Otoz w ubiegly czwartek bedac na wizycie u ginekologa, lekarz
zauwazyl dwa guzy w piersi. Od razu dostala skierowanie na operacje.
W pt. wzieli ja do szpitala a w pn. 21.04 miala operacje usuniecia
piersi wraz z wezlami chlonnymi. Wszystko potoczylo sie bardzo
szybko. Podczas operacji pobrali wycinek - wynik - rak gruczolowy
sutka prawego, lekarz stwierdzil "na oko" ze nie bylo widac
nowotworu w wezlach chlonnych, ale ze usunal na wszelki wypadek.
Stopien zaawansowania T2, guz nie przkroczyl 5 cm.
Mama ma 72 lata, od ok. roku wyczuwala guzek, ale nic z tym nie
zrobila, a ja niestety o niczym nie wiedzialam. Na tate nie moge
liczyc, bo za wszelka cene stara sie mamy nie martwic i jest duzy
opor z jego strony, a poza tym tak sie przejal choroba, ze sam
dostal bardzo wysokie cisnienie 180/140 !!!
W zwiazku z operacja i diagnoza pojawilo sie mase pytan na ktore nie
znam odpowiedzi. Mam juz wypis ze szpitala i czesciowo go przytocze.
Rozpoznanie - Ca mammae dextrae
Badanie Rtg - cyt."Pasmowate zagęszczenia miąższowe w polu dolnym,
płuca lewego - zwłóknienia? Pasemkowate zacienienie w polu dolnym
płuca prawego - najprawdopodobniej zwłóknienie. Kąty przeponowo-
żebrowe wolne. Serce miernie powiększone w wymiarze poprzecznym. Z
powodu rozpoznania wskazane porównanie do zdjęć poprzednich"
Co to moze byc "Pasmowate zagęszczenia miąższowe w polu dolnym,
płuca lewego - zwłóknienia? Pasemkowate zacienienie w polu dolnym
płuca prawego" - czy to coś poważnego, czy to może mieć związek z
nowotworem??? Bardzo mnie to niepokoi :((
Co znaczy - Ca mammae dextrae? Wiem ze Ca to rak, ale reszta ???
Jakie kroki należy podjąć po wypisie ze szpitala? Mama dostala
skierowanie na chemioterapie do szpitala, ale nie wiem czy ma sie
decydowac na ten konkretnie szpital, do ktorego skieruje lekarz,
ktory operowal czy szukac jakiegos poleconego, sprawdzonego lekarza
czy szpitala?
Czytalam, ze o sposobie dalszego leczenia powinno zdecydowac
konsylium lekarzy skladajace sie z : onkologa, patologa i radiologa.
Jak to zalatwic?
Jakie badania powinna zrobic, poza oczywistym histop. na ktorego
wynik juz czekamy?
Mam na mysli takie badania, ktore pozwola stwierdzic czy nie ma w
tym momencie innych ognisk, przerzutow nowotworu.
Jak moge zalatwic/zorganizowac cwiczenia, rehabilitacje w ramach
Funduszu Zdrowia, ew. prywatnie, w celu unikniecia zrostow pod
pacha, po usunieciu wezlow chlonnych? Wiem, ze mama powinna zaraz po
operacji cwiczyc zeby miec w pelni sprawna reke i bark.
I przede wszystkim - co i jak mozna powiedziec mamie o jej stanie,
zeby jej nie wystraszyc i zdenerwowac, ale jednoczesnie naswietlic
powage sytuacji i zmotywowac do wykonania wszystkich badan, nie
tylko tych ktore zleci lekarz, ale takze tych na "wlasna reke".
Jest mi dodatkowo trudno, bo tato przyjal postawe, ze nie wolno mi
mamy denerwowac, meczyc i o nic wypytywac :((. Nie mieszkam z
rodzicami i trudno mi podczas odwiedzin (nawet czestych), namowic
mame czy tate do dalszego dzialania czy nawet chocby wogole
porozmawiac. Jest totalna blokada z ich strony. Mama chce "zapomniec
o szpitalu" a tata odgraza sie, ze jak bede meczyc mame to juz sie
przekonam (np. wyrzuci mnie za drzwi, zabroni kontaktow z mama itp.)
Nawet sobie nie kontroluje cisnienia po wzieciu lekow. I jak z taki
czlowiekiem rozmawiac??? Rozumiem, ze chce dobrze, ale przeciez to
powazna sprawa i nie mozna jej tak bagatelizowac !!!
Bede bardzo wdzieczna za wszystkie odpowiedzi, bo w glowie mam jeden
wielki chaos, jestem przerazona i wykonczona psychicznie :(
Mozna tez napisac na adres veroniqq@gazeta.pl