rak płuc! szukam pomocy najlepiej w krakowie

12.05.08, 12:44
U mojej tescioej około pół roku temu zdiagnozowano
niedrobnkomórkowego raka płuc ok 10 cm. Tesciowa ma 62 lata.
Wykonano serie chemii, potem była operacja, ale okazało się że guza
nie mozna wyciąć ponieważ nacieka na oskrzelo. Zrobono wycinek i w
tym wycinku nie było komórek nowotworowych. Następnie skierowano
teściowa na radioterapię, która tez niewiele pomogła-guz nieznacznie
sie zmniejszył. I to by było na tyle. Zostawiono ję samej sobie i
nie zaproponowano dalszego leczenia/ lekarz onkolog w Centrum
Onkologii z kielc zaproponowała brachyterapię, ale była to rozmowa
dośc zniechecajaca do tego typu leczenia, ponadto lekarz
poinformował tesciowa o bardzo niskiej skutecznosci tego leczenia.

Tesciowa ma trudności z oddychaniem, szybko sie męczy.

Poszukuje lekarza , może być oczywiście prywatnie, który by zajął
sie teściową. Będę wdzięczna za każdą radę i namiar.

Pozdrawiam kasia
    • jedruch Re: rak płuc! szukam pomocy najlepiej w krakowie 13.05.08, 08:38
      Brachyterapia jest dobrą opcją, jeśli chodzi o łagodzenie duszności, kiedy
      nowotwór rośnie do środka oskrzela i zamyka jego światło. Jeśli guz uciska
      oskrzele od zewnątrz, to nie ma wtedy sensu.
      Łatwe męczenie się i duszność może oznaczać też zajęcie znacznej objętości płuca
      przez naciek nowotworu: mniejsza powierzchnia oddychania = mniej tlenu = mniej
      energii.
      Nie ma sensu targać teściowej gdziekolwiek poza najbliższy ośrodek, a jeśli jest
      tam możliwość brachyterapii, to warto zrobić bronchoskopię i zobaczyć, czy coś
      się w ogóle da zrobić.
      Pozdrawiam.
    • kasiace-1975 Re: rak płuc! szukam pomocy najlepiej w krakowie 13.05.08, 22:16
      Bardzo dziękuje, spróbujemy brachyterapii jeśli tylko będzie to możliwe.
      Pozdrawiam
Pełna wersja