er_ra
01.06.08, 11:15
Zmarł wczoraj rano. Byłyśmy z mamą przy nim do końca. Bardzo
cierpiał, mam nadzieję, że teraz jest mu dobrze.
Dziekuję wszystkim za pomoc, wsparcie, odpowiedzi na pytania, bo
może nie zawsze pamiętałam, żeby od razu poziękować...
Niech Bóg dopomoże wszystkim walczącym z tą okropną chorobą...
Ewa