Rezonans magnetyczny

09.06.08, 16:33
Witam
Jestem nowa więc proszę o wyrozumiałość.
Mój tato w 2006 miał zdiagnozowanego wielkokomórkowego nowotwora płuc , po
lobotomi górnego płata płuca prawego lekarz postawił przerażającą diagnozę ,
że jest to nowotwór złośliwy i rokowania są nieciekawe. Zlecono 32
naświetlania lampami kobaltowymi , po tych naświetlaniach tato wrócił do domu
i przez ok 1,5 roku był spokój , był co prawda słaby ale po takim zabiegu i
naświetlaniach to chyba zrozumiałe.Latem 2007 nawet pozbierał się w sobie i
zaczął chodzić na spacery , pracować w ogrodzie a nawet poruszać autem na
dalsze trasy.Jesienią jednak znów opadł z sił by zimą wylądować w szpitalu z
zapaleniem płuc leżał tam ponad miesiąc ale jakoś z tego wyszedł.Póżniej po ok
2 miesiącach miał kontrolę , niestety po powrocie ze szpitala coś się z nim
stało z człowieka spokojnego i przyjazdnego wszystkim stał się osobą atakującą
wszystkich dookoła(głownym celem stała się moja mama).W maju tak bardzo
zapadał się w chorobę że przestał ufać wszystkim nawet mnie pomimo że byłam
jego ukochaną córeczką ( to strasznie boli).Sytuacja stawała się napięta do
tego stopnia ,że z mamą postanowiłyśmy działać załatwiłyśmy wizytę u
psychiatry , diagnoza była wstrząsająca. Tato zapadł na silną psychozę z
zespołem urojeń(w mamie i mnie zobaczył osoby chcące mu zrobić krzywdę),
dodatkowo lekarz podejrzewał przerzut raka do mózgu(tato utracił węch i
zaczęły mu drętwieć kończyny).Tato dostał skierowanie na rezonans magnetyczny
, który już się odbył ale oczywiście nie chce nam pokazać wyniku badania
jedynie mówi ,że wszystko wporządku ,że jeszcze pożyje i że nie mamy o co się
martwić a najlepiej jak się od niego odczepimy.
Ale my chcemy mu pomóc tylko jak jeżeli on na to nie pozwala.
Tu chciałabym spytać czy możemy jako najbliższa rodzina dowiedzieć się o
wyniku badań , co robić dalej gdyby nie daj boże okazało się , że ma ten
przerzut czy mówić mu o tym czy trzymać to w tajemnicy?
Jakie są rokowania przy takim przerzucie?
Zakładając ,że mówi nam prawdę o swoim zdrowiu to czy przy odbiorze wyniku
rezonansu lekarz lub technik wykonujący to badanie mogli mu powiedzieć ,że
wszystko jest w porządku z jego zdrowiem i nie ma przerzutów?
Proszę pomóżcie poradźcie może ktoś z was miał podobną sytuację
pozdrawiam Q
    • akado Re: Rezonans magnetyczny 09.06.08, 23:40
      Współczuję - sytuację masz nieciekawą. Co do tego czy mówić czy nie, to napiszę z autopsji - my mamie nie powiedzieliśmy o przerzutach do mózgu, bo by się załamała a wynik z tomografii głowy dostaliśmy my do ręki razem z wypisem z neurologii.
      U nas było tak,że mama dostała padaczki i zabrała ją karetka, na neurologii zrobili tomografię głowy i wyszły 4 przerzuty i od razu lekarz dyżurny powiedział nam o przerzutach a mama nic nie wiedziała. Mama potem powolutku z czasem sama domyśliła się częściowej prawdy (bo miała naświetlania paliatywne głowy) ale tylko częściowej.
      Nie wiem w jaki sposób - ale musicie z mamą zdobyć ten wynik z rezonansu. Przecież musi ten wynik skonsultować onkolog prowadzący Twojego taty no nie?
Pełna wersja