proszę o pomoc, poradę...

10.06.08, 21:52
Usiadłam i czytam wasze historie a w między czasie ocieram łzy i
zazdroszczę wam bo macie tyle siły w sobie...

Ja niestety znowu mam kontakt z rakiem... Dwa lata temu zmarł mój
dziadek (od diagnozy do śmierci upłynął miesiąc - nawet nie był
leczony onkologicznie bo ponoć nie było sensu już go narażać na
cierpienia), niecały rok temu umarł kolega (rak węzłów chłonnych)
miał 22 lata, znajomy lat 30 rak wątroby - chorował 2 miesiące...
Na nieszczęście teraz zachorowała babcia mojego męża - młoda kobitka
69 lat...

Może trochę suchych faktów:babcia ma guza macicy który nacieka na
jelito grube... sa tez przerzuty do pecherza, kregoslupa, pochwy...
w czwartek mamy miec pierwsza wizytę w CO - ma zostać przyjęta na
oddzial. wstępnie lekarze stwierdzili, ze mozliwe sa naswietlania bo
na chemie ten rodzaj nie zareaguje...

nio i etraz moja prośba do was... czy naswietlanie jeszcze cos
pomogą? czy warto narazac babcie na dodatkowy stres, bol? a moze w
takim stanie lepiej po prostu czekac na kolejne stadia i pozwolic
spokojnie odejsc? czy naswietlania warte sa swojej ceny? czy warto
sie jeszcze bic? czy sa bardzo bolesne?

jesteśmy dopiero na początku walki i kazda uwaga z waszej strony
odnośnie leczenia czy kazdego innego aspektu zycia z rakiem bedzie
mi bardzo pomocna...

dodam tylko ze za 4 miesiace bierzemy slub koscielny na ktory babcia
bardzo sie cieszyla i obiecalam jej ze jeszcze bedzie z nami tanczyc
na weselu, ale teraz coraz bardziej obawiam sie ze nie dotrzymam
slowa...

blagam doradzcie cos...

pozdrawiam was cieplo
ola

    • aron68 Re: proszę o pomoc, poradę... 11.06.08, 00:45
      Witaj Olu.

      Samo naświetlanie nie sprawia żadnego bólu o to możesz być spokojna. Ma na celu
      powstrzymania rozwoju komórek rakowych ich niszczenie. Ma duże znaczenie w
      przypadku przerzutów do kości, zmniejsza ból i odbudowywuje strukturę kości. Na
      górze nasz w "przydatne linki" wskazówki. Niech babcia pije siemię lniane przed
      i podczas trwania radia. Jeżeli radio obejmie obszary układu pokarmowego. A czy
      warto walczyć z rakiem, tak bo z nim należy walczyć. wyrwać mu każdy dzień,
      poprawić jakość leczenia, likwidować ból, nawet jak wiemy jaki jest koniec. I
      być z chorym. Pisz w razie problemów pytań i strachu, jest tutaj wiele cudownych
      osób, które pomogą Wam przez to przejść.

      I trzymaj się.

      Artur
      • olenka_200 Re: proszę o pomoc, poradę... 11.06.08, 14:02
        dziekuje bardzo:)
        jutro tesciowie jada z babcia do CO zobaczymy co lekarze powiedza!
        ale ja juz podjelam decyzje - nie dam sie i babci tez nie!!!
        i dotrzymam slowa - jeszscze bedzie na naszym weselu!!!!
        • lazurowicz1970 Re: proszę o pomoc, poradę... 18.06.08, 13:15
          Olenko,
          przede wszystkim nie czytaj tego wszystkiego, bo sie naczytasz i
          przejdziesz od stanu euforii po totalnego dola. w Centrum Onkologii
          sa profesjonalisci i musisz w to wierzyc co Ci podpowiedza

          psychika jest wazna i ciezko nad nia nieraz zapanowac (wiem bo
          przechodze przez walke z rakiem) dlatego nie nabijaj sobie dodatkowo
          glowy.

          nie wiem czy pan doktor jest od tego specjalista, ale moze bedzie
          znam kogos: dr Zbigniew Nowecki, przyjmuje prywatnie w Piastowie
          (wczesniej sie umow 22/ 723 25 26) a na codzien pracuje w Centrum
          Onkologii na Ursynowie w Wawie - super czlowiek
Pełna wersja