kilka pytań

01.09.08, 01:00
witam
pytania może banalne ,ale nie znam odpowiedzi ...
-czy lekarz rodzinny może wystawić receptę na plastry przeciwbólowe
(chodzi o raka trzustki) .nasz odmówił ,bo stwierdził ,że nie ma
uprawnień .czy to możliwe ?
-jestesmy zapisani do onkologa na prywatną wizytę .jeśli zaleci on
chemię lub naświetlanie ,to czy musimy iść też do poradni
onkologicznej ,czy będą te zabiegi dla nas bezpłatne ?

i jeszcze jedno pytanie .ale najpierw dla przypomnienia :
u mojego taty zdiagnozowano "Adenocarcinoma metastaticum" ,czyli
gruczolakorak przerzutowy

dokładny wynik badania to :

"adenocarcinoma metastaticum -AB (M-8095/3)"

A-fragment pakietu węzłów chłonnych okolicy pnia trzewnego :2x2x1
cm .jak naciek nowotworowy
B-z guza trzustki :drobne fr.

co to znaczy ? że guz trzustki jest pierwotym ,a węzły chłonne
zostały zaatakowane przez nowotwór ?czy na odwrót ?

z góry dziękuję za odpowiedź
    • polimeraska Re: kilka pytań 01.09.08, 12:55
      Obawiam sie ze niestety musicie sie udac do poradni pbólowej albo
      lekarza hospicyjnego albo onkologa, rodzinny nie wypisze recept na
      plastry pbólowe.

      Jesli onkolog zleci terapie to da wam pewnie skierowanie do poradni
      onkolog.(ale w sumie chyba do tej poradni mozna bez skierowania sie
      rejestrowac) bedziecie pwnie musieli sie tam zarejestrowac, pojsc na
      wizyte do lekarza którego wam przydziela(chyba ze ten u ktorego
      bedziecie prywatnie bedzie tam przyjmował tez) i wtedy dopiero
      uzyskac skierowanie na chemiie lub radio. o ile chemie mozna podac w
      poradni ambulatoryjnie, o tyle naswietlania juz wymagaja pobytu w
      szpitalu i z tego co wiem terminy sa dlugie w tych osrodkach. Jeslic
      hodzi o raka trzustki najczesciej zlecaja jednak chemioterapie
      (Gemzar).

      Ten sam rodzaj nowotworu miał mój tatus.
      • agam179 załamka :( 01.09.08, 23:47
        byliśmy u onkologa ,który nie może przepisać plastrów ,terapii nie
        zaleci ,tylko odsyła do innego (sam nie umie czy co ?) ,a na moje
        pytania o szczegóły (min. o leczenie bólu) nie wiedział ,co
        odpowiedzieć .no kurdę jestem jeszcze w szoku .żeby laik (czyli
        ja) "studiujący" medycynę przez neta zaledwie od miesiąca wiedział
        więcej ,niż specjalista onkologii klinicznej .no coments :/
        pacjencie lecz się sam i nie zawracaj doopy - dewiza lekarzy z
        miasta świętej wieży ...
        • polimeraska Re: załamka :( 02.09.08, 17:48
          Aga w jakim ośrodku się leczycie?
          • agam179 odpisałam na priva 02.09.08, 23:02
            pozdrawiam
            aga
    • mosmat Re: kilka pytań 17.09.08, 15:40
      mojemu tacie lekarz rodzinny przez cały okres choroby wypisywał
      recepty na morfinę, fentanyl, transtec, tramal, metadon i wiele
      innych. musi tylko założyć specjalną kartę leczenia opiatami.
      niestety to w tej chwili jest kwestia chęci. nasz lekarz zaczął
      wypisywać leki po interwencji lekarza z pogotowia, który nie był w
      stanie uwierzyć, że pani doktor nie chce wypisać recept. powiem
      więcej "pani doktor z bożej łaski" wypisywała niejednokrotnie
      recepty z błędami. tak więc pilnujcie lekarzy
      • jedruch Re: kilka pytań 17.09.08, 16:56
        Sorry - rozporządzenia MZ w sprawie pisania opioidów na recepcie są niespójne,
        trzeba pisać całkiem dużo moim zdaniem zbędnych informacji w idiotyczny sposób
        (np. słownie ilość gramów substancji - trzeba to liczyć, np. plaster durogesic
        25 wcale nie zawiera 25 miligramów fentanylu, a bodajze 42).
        Inna rzecz - metadon i transtec są na białą receptę, a zawierają substancje
        odurzające, a już np. tabletki bunondol (zawierają buprenorfinę, czyli dokładnie
        to, co w transtecu) są na różową. Gdzie logika?
        Co gorsza - wiele razy zdarzało się, że informacje o zmianach przepisów
        przynosili nam sami pacjenci.
        • shope Re: kilka pytań 19.09.08, 11:32
          A mnie zastanawia jedno, przeczytalam gdzies, iz osoba po operacji
          na raka (czyli jak rozumiem usunieto to cholerstwo), za jakis czas
          miala rozlegle przerzuty, lub w ogole jakis przerzut. Jak to sie
          dzieje?Dlatego, ze podczas operacji nie usunieto wszystkiego, czy
          moze rak byl tak zlosliwy, ze zanim go wycieto rzucil jeszcze plamki
          na inne narzady?Czy moze sa inne powody????
          • pam_71 Re: kilka pytań 19.09.08, 12:49
            Shope - myślę,że musiały zostać jakieś mikroprzerzuty,których nie
            widać "gołym okiem" podczas operacji i których nawet TK nie złapie.
            Często jest jednak tak,że już podczas operacji widać,że zmiany są
            tak rozległe iż nie da ich się usunąć (tzn. wyciąć by się
            technicznie i dało ale pacjent by tego nie przeżył). Tak było u
            naszego Taty(rozsiany rak trzustki). Teraz jeździ na chemię. Guz się
            zmniejsza (sądząc po badaniach TK i markeru CA19-9,który spada ..
            jest OK)... Zachowujemy umiarkowany optymizm .. to już 4miesiące od
            diagnozy ;-)
            Pozdrawiam
            Pam
Pełna wersja