Jak wspierać chorą znajomą?

22.09.08, 16:17
Niedawno dowiedziałam się,że moja znajoma ma raka. Jest to dla mnie o tyle
nowa sytuacja,że żadna z bliskich,albo trochę dalszych mi osób nie zmagała się
z tą chorobą.Nie wiem jak mam się zachowywać przy mojej znajomej. Bardzo bym
chciała wspierać ją, jeśli będzie taka potrzeba,ale z drugiej strony nie chcę
się narzucać z pomocą. Zastanawiam się,czy stosowne jest pytanie się osoby
chorej na raka(a także każdej innej chorej)- "jak się czujesz?",czy może tak
pytanie powoduje koncentrację na chorobie,albo z innych przyczyn wydaje się
Wam niestosowne i lepiej go nie zadawać? W mojej głowie kłębi się mnóstwo
pytań. Chciałabym być blisko niej,ale tak,żeby nasz kontakt był dla niej
pomocny. Nie chcę jej w jakiś sposób urazić,albo nieświadomie przygnębić,czy
przestraszyć. Kiedy się spotykamy zapominam,że ona jest chora i zachowuję się
przy niej normalnie,tak jak kiedyś,ale z drugiej strony chciałabym jej jakoś
okazać,że zawsze może na mnie liczyć. Proszę Was o wskazówki...W jaki sposób
mogę ją wspierać? Jak się przy niej zachowywać? Jak chory chciałby być
traktowany przez swojego znajomego(ale takiego bliższego)?
    • to-wlasnie-ja Re: Jak wspierać chorą znajomą? 22.09.08, 18:44
      Wg. mnie jesli jest to naprawde bliska znajoma to ja powiedzialabym zupelnie normalnie , ze jesli tylko potrzebowalaby mnie , to zawsze moze na mnie liczyc. I naprawde zrobilabym wszystko, zeby dotrzymac slowa. Powiedzialabym, ze zrozumiem rowniez jesli nie bedzie miala sily lub ochoty rozmawiac , gdzies wyjsc itp.ze sie nie obraze. Z drugiej strony , ze pomoge , gdyby okazalo sie, ze potrzebuje z kims pojsc chocby do lekarza, czy po leki a np. nikt z rodziny akurat by nie mogl( tak tez bywa. A zachowywalabym sie na tyle normalnie, na ile sytuacja by pozwalala. Nie wiem, czy pytalabym jak sie czuje, chyba predzej proponowalabym wizyte, spacer, kino , JESLI MA NA TO OCHOTE .To troche naczej brzmi i nie przypomina wciaz o chorobie.Jesli nie- pozostawialabym jej decyzje kiedy gdzies pojdziemy lub pogadamy. Ale niech wie, ze jestes i ze moze sie oderwac od mysli o chorobie ( na ile to sie uda , oczywiscie, bo to niezmiernie trudne :( ) Tak ja bym postapila.
      Kazdy jest inny i inaczej przezywa chorobe. Jedni potrzebuja sie wygadac, wyplakac , inni nie chca o chorobie mowic. Tutaj Ty sama najlepiej zobaczysz do jakiej kategorii chorych nalezy Twoja znajoma.
      • annrez Re: Jak wspierać chorą znajomą? 23.09.08, 10:01
        To prawda -trzeba zachowywac sie normalnie , pomagac jesli chory
        chce ,czasami sama swiadonosc ,ze w kazdej chwili mozna zwrocic sie
        do kogos o pomoc czy tylko pogadac , wyzalic sie duzo daje .
    • cyma2704 Re: Jak wspierać chorą znajomą? 23.09.08, 11:30
      Witam. jestem tu nowa. od 3 lat walczę z chłoniakiem. Z moich doświadczeń
      wynika, że ludzie boja się kontaktów z chorymi na nowotwory. A my jesteśmy tacy
      sami jak przed chorobą tylko mądrzejsi. Według mnie traktować przyjaciółkę jak
      dotychczas. Może nawet częściej dawać do zrozumienia, że jesteśmy dyspozycyjni.
      Wystarczy telefon, zapewnienie że czuwamy. Jeżeli stan fizyczny jest dobry to
      wsparcie psychiczne jest najważniejsze. Jeżeli chora ma potrzebę rozmowy to
      wysłuchać, jeżeli nie to rozmawiać o tym o czym toczyły się rozmowy dotychczas.
      najgorsze jest niezdecydowanie a więc unikanie kontaktów. To bardzo boli. Jakby
      przyjaciele bali się "zarazić".
      • amberka2 Re: Jak wspierać chorą znajomą? 23.09.08, 13:00
        moja mama walczy z rakiem i wlasnie normalnie podejscie do chorych
        jest najwazniejsze. Zgadzam sie z cyma, ze czesto ludzie, boja sie
        kontaktow z choromi na nowotwory. A przeciez rak to nie dzuma i nie
        jest choroba zarazliwa.
        Jest wiele chorob przewleklych jak cukrzyca czy stma i jakos nikt
        nie ma problemow z kontaktami z ludzmi chorymi na cukrzyce czy
        astme. A chory na raka tak samo jak chory na astme czy cukrzyce chce
        byc normalnie traktowany i jezeli dobrze sie czuje tak nalezy go
        traktowac. Dla mojej mamy wazne jest, ze moze prowadzic takie samo
        zycie jak przed diagnoza. Jezdzic na wycieczki, pojsc ze znajomymi
        na kawe.
        • koziorozec1979 Re: Jak wspierać chorą znajomą? 24.09.08, 00:15
          Jest wiele chorob przewleklych jak cukrzyca czy stma i jakos nikt
          > nie ma problemow z kontaktami z ludzmi chorymi na cukrzyce czy
          > astme

          Niestety tu się mylisz.Łudzie z cukrzycą też czasem są traktowani
          jak ognisko choroby zakaźnej.Ojjj,wiele jest jeszcze do zrobiena
          żeby oświecić część społeczeństwa.
          Chorzy faktycznie chcą (i powinni) być traktowani normalnie.
          Kontakt z życzliwą osobą jest bardzo potrzebny a ten
          spacer,wycieczka czy kawa mogą zdziałać cuda-bez pozytywnego
          myślenia i wsparcia trudno o dobre wyniki leczenia.
          • zyrafa46 Re: Jak wspierać chorą znajomą? 03.10.08, 12:10
            Mam też taką sytuację. Moja, właściwie dość odległa przedtem znajoma stała się
            przyjaciółką. Potrzebuje mnie. Dostaje wsparcie, "kopa" do dalszej walki. Jednak
            to nie wszystko. Okazało się, że stałyśmy się sobie OBIE bardzo bliskie,
            potrzebne sobie. Ona bardzo mi pomaga. Przecież i ja mam swoje problemy.
            Opowiadam jej o nich. Ona czuje się mocniejsza pomagając mi a ja też czerpię z
            radością. Tak!! Z radością. W naszych kontaktach jest wiele radości. NIE
            SZTUCZNEJ. Ponieważ obydwie życzymy sobie zdrowia i wszystkiego co dobre i
            właściwe. Z tą sztucznością wyjaśnię: nie silę się na pocieszanie jej, gdy sama
            nie widzę podstaw. Wtedy milczę. I tak obie wiemy, że może lepiej WTEDY o
            pogodzie pogadać :-)). Kilka dni temu jej inna znajoma podarowała naturalny sok.
            Moja chora przyjaciółka poczuła się silniejsza, ale jednocześnie jakby senna,
            spowolniała. Jest zmartwienie. No jest. Powiedziałam jej, że organizm skupił się
            na chorych miejscach (cyt: a co, masz wątpliwości, czy ma SOLIDNĄ ROBOTĘ DO
            ODWALENIA?), więc reszta śpi. Staram się racjonalnie (dla niej głównie i choć
            trochę dla siebie) wytłumaczyć kolejno następujące dziwne objawy. Nawet mocne
            pogorszenie wytłumaczyłam: w każdej chorobie a zwłaszcza, gdy przeciwnikiem jest
            Kostucha (mocny przeciwnik, nie da się ukryć) - to szala przechodzi na jedną lub
            drugą stronę. Dziś ona wygrywa, jutro Ty możesz być silniejsza. I to się
            sprawdza! Dostała leki przeciwbólowe ale ich nie przyjmuje. Gdy przeczytała
            jakie dają skutki uboczne, ból znikł :-)). Nie chcę pisać co jej jest dokładnie,
            bo boję się, że nie uwierzycie w jej wyzdrowienie. A my dwie WIEMY, że będzie
            dobrze. Nie przyznajemy sie przed sobą do wątpliwości. Wczoraj SAMA mi
            powiedziała: będę zdrowa. Jak takie dwa słowa mogą dodać skrzydeł. Mi dodały :-).
            Jeszcze jedno: gdy pierwszy raz powiedziała mi o diagnozie (ZERO jej wiary w
            przeżycie) poradziłam jej ważną rzecz - jako pierwszą, którą ma wykonać (Potem
            zasypałam ją całą furą następnych zadań.): Wybacz wszystkim wszystko zło, jakie
            wydarzyło się. Ktokolwiek Ci "napsuł" - wybacz mu. Całkowicie. ALE TEŻ
            cokolwiek, komukolwiek TY SAMA naszkodziłaś - też sobie wybacz. Jak wszystkim
            masz wybaczyć to wszystkim. I sobie też. Zrobiła to. Po kilku dniach poprosiłam:
            Przypomnij sobie. Czy już wszystko? Jeśli człowiek nie walczy z sobą, ze swoimi
            myślami, z tymi wszystkimi udręczeniami, jakie go do tej pory dotykały - to ma
            SPOKOJNĄ GŁOWĘ. Do walki z tak groźnym przeciwnikiem trzeba mieć spokojną głowę.
            Bo to nieprawda, że chory ma "tylko" leki, lekarzy, rodzinę, przyjaciół. Przede
            wszystkim ma siebie. Swój mózg. I jeśli np TO DRAŃSTWO przerzuciło się już do
            jednej półkuli mózgu to przecież można wymurować mur, który nie pozwoli
            przenieść się TEMU do zdrowej półkuli. Mur mentalny. Takich "sztuczek" i "oręży"
            w walce z NIM jest wiele. Rozmawiam z moją przyjaciółką nie tylko o kieckach i
            wychowywaniu dzieci ale też o jej PODSTAWOWYCH OBOWIĄZKACH :-))). To zresztą
            omówiłyśmy na początku i teraz mamy więcej czasu na normalne życie. Na zdrowe
            rozmowy :-))).
            Jeszcze jedno: Tu, na tym forum brakuje mi odnośnika do dobrych dowcipów. Czasem
            nam nie przychodzi nic do głowy. A przecież choremu nic tak dobrze nie robi jak
            zdrowo sie pośmiać z najbliższymi (uwaga: pomijam osoby po operacjach
            brzusznych. Dla nich śmiech, nawet najzdrowszy - to cierpienie. Trzeba odczekać
            aż się zagoi).
            Chorych martwi nasz ból. Często własne cierpienie ukrywają - by go nam
            oszczędzić. Dlatego bezinteresowny śmiech jest wspaniałą odskocznią. Śmiech to
            zdrowie. Moja przyjaciółka obejrzała parę miesięcy temu program w TV, gdzie ktoś
            chory na raka siadł przed TV czy tam przynieśli mu takie filmy i CIURKIEM
            oglądał filmy, podczas których śmiał się, śmiał się. I wyzdrowiał. Jeśli w to
            nie uwierzymy - to nie przyniesie (ta niewiara) zdrowia ciężko chorym. Więc
            oczywiście uwierzyłyśmy :-).
            Pozdrawiam serdecznie innych forumowiczów,
            Życzę dużo zdrowia
            Żyra
    • agis15 Re: Jak wspierać chorą znajomą? 18.10.08, 21:39
      Rozmowa z chorym:
      forum.sowieoczy.pl/viewtopic.php?t=311
      • lady_katie Re: Jak wspierać chorą znajomą? 29.11.08, 16:14
        Dziękuję Wam za odpowiedzi! :)
    • lulka_0 Re: Jak wspierać chorą znajomą? 02.12.08, 00:46
      Rozmawiać! Jeśli ją szanujesz, jeśli jesteś jej przyjaciółką i
      cieszysz się jej przyjaźnią, mów do niej i o niej, i o wielu innych
      rzeczach. O raku także - jeśli chora sobie tego życzy. Nie uciekaj,
      nie buduj muru ciszy. Nie chowaj się za parawanem pozornej
      niestosowności. Zbieraj informacje (TYLKO ze sprawdzonych źródeł) i
      się nimi dziel, o ile - powtarzam - Twoja znajoma ma na to ochotę.
      Dbaj o emocjonalny komfort jej codziennego życia. Nie pocieszaj w
      głupi sposób, ale - kiedy trzeba - popatrz głęboko w oczy i powiedz,
      że świat jest piękny i warto walczyć o możliwość obcowania z nim jak
      najdłużej. Nie udawaj, że nic jej nie jest i że za pięć minut będzie
      zdrowa jak rybka.

      Bądź partnerem. Nie czekaj na sygnał. Obserwuj, przyglądaj się,
      badaj gdzie jest granica - bo jest bardzo cienka...

      Wszystkiego dobrego dla niej i dla Ciebie:)
      • ela38 Re: Jak wspierać chorą znajomą? 04.12.08, 16:09
        Jak najbardziej bądź blisko niej, żeby czuła, że w razie czego może na Ciebie
        liczyć. Ja dość alergicznie reaguję na pocieszenia w stylu "będzie dobrze, nie
        myśl źle!" w momencie, kiedy jest mi źle, boję się i muszę się wygadać. Nie
        lubię jak ktoś ucina moje wynurzenia i smutki. Bo czasem mam potrzebę gadania na
        temat swojej choroby, opowiadania całemu światu. A czasem nie mogę w ogóle o tym
        mówić. Ani czytać. Nawet na to forum wchodzę nieregularnie. Bo czasem nie jestem
        w stanie... Myślę, że w kontakcie z chorą osobą trzeba zachowywać się bardzo
        naturalnie i z ogromnym wyczuciem. Żeby umieć wczuć się w nastrój tej osoby. A
        taki chory tez potrafi krwi napsuć, wiem, że mój mąż czasem ma mnie serdecznie
        dość, jak wpadnę w nastrój marudny...
    • lady_katie Re: Jak wspierać chorą znajomą? 31.12.08, 04:33
      Zastanawiałam się ostatnio,przy okazji składania życzeń,czy powinnam mojej
      znajomej życzyć zdrowia, pokonania choroby...czy może lepiej nie przypominać jej
      o chorobie :/ i w rezultacie nie nawiązałam do tego tematu...
      • lady_katie Re: Jak wspierać chorą znajomą? 31.12.08, 04:39
        a teraz żałuję,bo czuję,że zachowałam się tak trochę unikająco...ale z drugiej
        strony nie wiem jak mam wspierać moją znajomą. Bo mimo,że jest ciężko chora i z
        tego co wiem jest to choroba nieuleczalna(ale nie wiem w jakim jest stadium
        itp.) to na codzień znajoma funkcjonuje dość dobrze. Rzadko wspomina o chorobie.
        Często zapominam,że ona jest chora...
    • lady_katie Re: Jak wspierać chorą znajomą? 22.01.09, 02:46
      Może jeszcze ktoś coś napisze? proszę...

      A jak się zachować,kiedy wyniki badań są niekorzystne?
      Co mówić wspierającego??
      • domina19 Re: Jak wspierać chorą znajomą? 22.01.09, 11:35
        Ja zawsze mowiłam, nie możesz opierac sie tylko na tym co pokazuja
        wyniki, wazne ze dobrze sie czujesz i masz smaopoczucie dobre,
        czesto wyniki sa dobre a pacjent za dwa dni umiera, wiec nie mozna
        martwic sie na zapas i przede wszystkim byc z ta osoba, byc
        codziennie, nie mowic za duzo a sluchac i opowiadac same poztywne
        historie
        • lulka_0 Re: Jak wspierać chorą znajomą? 27.01.09, 01:23
          Nie bój się niczego, wystarczy że ona się boi. Po prosty bądź...

          lulka_0
Pełna wersja