cherrie
07.11.08, 20:11
Moj tato ciągle jeszcze wierzy,ze uda mu sie z tego wyjsc, ze pokona
chorobe... Ja wiem, ze zostal mu rok, moze 2, a moze nawet mniej
(drobnokomórkowy rak pluca).
Zastanawiam sie czy mozna sie jakos do tego wszystkiego przygotowac?
Czy Wy tez o tym myslicie?
Czy myslicie co powiedziec bliskiej osobie kiedy sie dowie, ze nie
ma dla niej ratunku?
Czy mozna sie przygotowac na smierc ojca/matki? Jak to zrobic? Czy
lepiej o tym nie myslec, tak dlugo jak to tylko mozliwe?
Cherrie