Dodaj do ulubionych

Rak żołądka - dieta, suplementy, chemia, apetyt

24.12.08, 23:35
Mój tata choruje na raka żoładka. W listopadzie mial totalną
resekcję żołądka. Tydzień temu miał pierwszą chemioteriapię,
podawaną przez 5 dni. W domu jest od poniedziałku. Wiem, ze powinien
teraz się dobrze odżywiać. Problem w tym, że nie ma w ogóle apetytu.
Robimy z mamą co możemy, ale ojciec odmawia jedzenia. W poniedziałek
jeszcze jadł, prosił nawet o to na co miał ochotę. Od dwóch dni nie
je prawie nic. Wczoraj zjadł kubek kisielu i dwa pulpety cielęce.
Dzisiaj wypił troche barszczu i zjadł jedno uszko i mały kawałek
jabłka gotowanego. Często wymiotuje jakąś taką czarną
mazią....Niewiele nawet pije, troche wody i herbaty. Nie chce też
tknąć nutri drinków, które niby miały mu zaostrzyć apetyt. Mam
nadzieje, że to chwilowe złe samopoczucie, spowodowane chemią, ale
bardzo chciałabym mu pomóc. Są jakieś sposoby na polepszenie
apetytu? A co z suplementami, takimi jak selen na przykład?
Słyszałam, ze mogą osłabić działanie chemioterapii? Czy to prawda? Z
góry dziękuje za odpowiedzi i świątecznie pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • zielony_listek Re: Rak żołądka - dieta, suplementy, chemia, apet 26.12.08, 20:49
      Iga, szczerze mówiąc, to wydaje mi się, że koniecznie jak
      najszybciej powinnaś sie skontaktowac z lekarzem i obgadac te
      problemy Taty.

      Na raku żołądka się nie znam (moja mam miała raka trzustki), ale
      może choc trochę Ci się przyda to co napiszę.

      Co do kolizji róznych specyfików z chemią, to zapytaj lekarza - to
      zależy w duzym stopniu od tego, co konkretnie zostało zastosowane.

      U mojej mamy problemy z jedzeniem i nudności związane z samą
      chemioterapią pojawiały się juz w połowie samej chemii (w przypadku
      tych kilkudniowych) i po chemii, potem się stopniowo polepszało. Byc
      może przy raka żoładka jest inaczej.

      Nutridrinki nie zaostrzają apetytu, one po prostu są bardzo
      odżywcze - duzo potrzebnych składników w małej objętości (chyba 3
      szt. dziennie moga zastapić jedzenie na jakiś czas). Ale są
      mamałygowate i wielu chorym po prostu nie smakują (dla mnie też są
      paskudne).

      Jeśli chodzi o samo białko to jest taka odżywka w proszku bezsmakowa
      zupelnie, mozna ją dodawać do picia i do jedzenia. Plus jest taki,
      że to proszek naprawde bezsmakowy i mozna go dodawac praktycznie do
      wszystkiego -i na zimno i do gotowania. Nazywa się Protifar - ale to
      tylko pod kontrolą lekarza, bo to jest samo bialko - zapytaj lekarza
      czy w przypadku taty byłoby wskazane uzupelnianie nim diety, bo może
      wrecz przeciwnie (zreszta to tylko na receptę chyba).

      Na apetyt są specyfiki, ale tak naprawde te skuteczne maja skutki
      uboczne np. ryzyko zakrzepicy, więc wielu lekarzy bardzo ostroznie
      podchodzi do ich stosowania. Poza tym np. Megalia daje efekty
      dopiero po dłuższym stosowaniu (nawet 2 miesiące).

      Pozdrawiam serdecznie
      zielony_listek

    • madrek76 Re: Rak żołądka - dieta, suplementy, chemia, apet 26.12.08, 22:40
      Iga, mój Tata miał nieoperacyjnego raka żołądka i w
      watku "Nowoczesne metody leczenia zoładka" znajdziesz wiele moich
      wpisów,ale odpowiadajac tu w Twoje pytania to tak: kazdy chory
      reaguje na chemie inaczej,mój Tata 6 cykli PELF i 7 cykli DCF i
      nigdy nie wymiotował,a widziałam na oddziale pacjentów,co juz 1-2
      dnia przy tej samej chemii wymiotowali i kazdy zapach ich draznił.
      Po drugie tak jak juz napisał "zielony_listek" Nutridrinki nie
      poprawiaja apetytu,one uzupełniaja diete w potrzebne elementy
      witaminowe i nie tylko. Niepokojace sa natomiast wymioty a raczej
      ich barwa, stad tak jak juz Ci napisała moja poprzedniczka
      nalezałoby to skonsultowac z lekarzem prowadzacym. Preparaty
      pobudzajace apetyt typu Megace, Megalia cóz po pierwsze nie kazdy na
      nie reaguje,a czesto efekty sa widoczne po długim przyjmowaniu, a po
      drugie zwiekszaja ryzyko zakrzepicy i mój Tata miał w czasie
      przyjmowania chemii wrecz nakaz by ich nie przyjmować, bo sama
      chemia zwieksza ryzyko zakrzepicy i nalezy brac leki
      przeciwzakrzepowe. Brak apetytu u Tatusia wystepował 2-3 dni po
      chemii i utrzymywał sie kilka dni - max. do 7 dni, potem juz jadł
      normalnie ale tu znów reakcja organizmy moze byc rózna. Co do
      suplementów - nalezy je konsultowac z lekarzem prowadzacym, gdyz
      kazdy pacjent ma rózne wyniki, mój Ttaa np. miał spadki potasu i
      stale je musielismy uzupełniać. Ale poniewaz ja odwiedziłam kilku
      prof. w Polsce w ramach konsultacji Taty przypadku to słyszałam
      przerózne opinie co do ich przyjmowania, podobnie w sieci bedziesz
      miała rózne zdania, rózne wyniki badań. Natomiast wyjatkowo
      wiarygodna osoba w kwestii raka zoładka jest dla mnie Prof. Popiela
      z Krakowa, który po obejrzeniu Taty wyników i zapoznaniu sie z cała
      Jego dokumentacja zalecił nam stosowanie duzej dawki wit. c (tata
      pił dziennie 1 musujaca tabletke wit C 1000), przyjmował regularnie
      selen z wit.E oraz Iskial. To było zalecenie prof. Popiela i kazał
      je przyjmowac regularnie wylaczajac tylko dni kiedy podawana jest
      chemia. Dodatkowo stosowalismy leki zalecone na oddziale chemii w
      zaleznosci od wyników Tatusia, tak jak pisałam najczesciej musiał
      uzupełniac poziom potasu. Ah stosowalismy tez Spiruline i Beta
      Glukan (ten ostatni specyfik dla osób w czasie chemioterapii). Czy
      ma to wpływ na działanie chemii...nikt Ci na to nie odpowie bo
      niestety reakcje organizmu sa rózne...w raku zoładka statystycznie
      reakcja na chemie ma miejsce u ok. 20% pacjentów i gdy
      rozpoczynalismy chemie nie dawano Tacie zadnej szansy, a jednak po 6
      cyklach PELF u Taty była olbrzymia reemisja, potem przerwa w chemii
      i niestety guz odrastał, kolejne chemie i znów reemisja, znów
      przerwa i znów wznowa, przerzuty i u nas zakonczyła sie ta walka po
      20 m-cach 15.10.2008. Twój Tata jest w o tyle lepszej sytuacji,ze
      jest po totalnej resekcji, ale musisz tez pamietac o jednym...chory
      po wycieciu zoładka nie odczuwa głodu, poprostu zmienia sie
      funkcjonowanie układu pokarmowego i w watku jaki Ci poleciła Anetka
      znajdziesz info,ze osoby po resekcji musiały sie nauczyc jesc
      regularnie wrecz od zegarka co 2-3h, bo same z siebie tego głodu nie
      czuły, dopiero z czasem wpadły w taki regularny tryb odzywiania,
      moze u Twojego Taty trzeba zastosować podobna metode, najpierw po
      troszeczke co 2-3h, a potem sam sie tego rytmu nauczy. Niemniej
      jednak te wymioty z jak to nazwałaś "czarna mazia" nalezy omówic z
      lekarzem podobnie podawanie leków!!! Pozdrawiam i życze powodzenia!!!
      • iga.77 Re: Rak żołądka - dieta, suplementy, chemia, apet 27.12.08, 01:07
        zielony_listek, madrek76, serdecznie dziękuje Wam za wyczerpujące
        odpowiedzi. Wiele w nich treściwych informacji. Zapytam się lekarza
        o tą odżywke Protifar, może pomoże troche wzmocnić Tatę. Mój Tato ma
        anemię (przed ostatnią chemią musiał mieć transfuzję krwi) więc
        przyjmuje żelazo i witaminę C.
        Dobrze by było wyrobić taką rutynę jedzenia co 2-3 godziny. Ale nie
        wiem co robić, żeby go zmusić do jedzenia, bo prawie na wszystko
        mówi "nie". Dziś już było trochę lepiej, nie miał już takich torsji,
        ale apetyt nie wrócił.
        Jeszcze raz dziękuję za cenne rady i pozdrawiam.
        • anita49-0 Re: Rak żołądka - dieta, suplementy, chemia, apet 27.12.08, 15:45
          witaj IGA-ja miałam resekcje żołądka w lipcu 2008 r,w grudniu będę
          miała podaną ostatnią chemię i będą przeprowadzone badania.
          U mnie takich chistorii jak u twojego taty nie było, ale te wymioty
          moga być spowodowane oczyszczaniem się przewodu pokarmowego po
          resekcji,bo u mnie to były ciemne stolce przez jakiś miesiąc.
          Co do apetytu to jest różnie ,ale po chemii to na samą myśl o
          jedzeniu stoi wszystko w gardle,także twój tata może to znosic
          trochę gorzej bo każdy organizm reaguje inaczej.Myslę że musi minąć
          jakiś czas i apetyt wróci bo u mnie po takim czasie funkcjonuje
          wszystko normalnie,odczuwam głód ,pragnienie i sa dni ze zapominam
          o chorobie.pozdrawim -Anna

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka