elianaa
28.05.09, 19:09
19 maja minal siodmy miesiac od dnia smierci mojej Mamusi. Byla juz pierwsza
Wigilia bez Niej - cholernie ciezka dla mnie, byly narodziny mojego pierwszego
dziecka - bardzo mi Jej wowczas brakowalo, pozniej Wielkanoc.. teraz Dzien
Matki...
Nie radze sobie z tym ciaglym brakiem Jej obecnosci, niedlugo beda urodziny
Mamy, chrzest mojego dziecka, na kazdym kroku bardzo silnie odczuwam jej brak.
Za kazdym razem odchodze od Jej grobu z placzem, za kazdym razem gdy mysle o
Niej nie potrafie powstrzymac lez. Mimo uplywajacego czasu brakuje mi Jej
coraz bardziej...