agamonia 29.06.09, 13:07 czy może ktoś podac kontakt? ciągnę chorobę mamy ok kilku miesięcy, zaczynam słabo dawać sobie radę - wiecie, zanidbuje dziecko dom, nie potrafie się zdystansować, odpoczywać, sama zaczynam miec dziwne dolegliwości..... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
marinka52 Re: grupa wsparcia onkologicznego -warszawa 29.06.09, 13:35 agamonia- szybciutko szukaj pomocy- nawet lekarz opiekujący się twoją mamą- pielegniarki ,mają jak ci podpowiedzieć- na twojej dzielnicy- jest napewno - sztab ludzi zajmujący się wspieraniem takich lub podobnych przypadków z jakim ty masz problem- zaraz może ktoś z Warszawy(leczyłam SIĘ tylko w CO- SŁYSZAŁAM NIERAZ N/T TEMAT ROZMOWY) odezwie się- z konkretną wskazówką- KONIECZNIE ZROB WSZYSTKO, BO BARDZO CIEBIE ROZUMIEM- BRAKUJE CI JUŻ SIŁ- ZORGANIZUJ pomoc- masz dziecko - ono też ciebie bardzo potrzebuje- na kilku frontach bardzo ciężko- bądż silna-Mamie umiejętnie wytłumacz- przygotuj ją na tę zmianę- żeby nie poczuła się oddtrącona- życzę wytrzymałości - przedewszystkim poprawy zdrowia twojej MAMUSI pozdrawiam Odpowiedz Link
agamonia własnie szukam pomocy tutaj.. 29.06.09, 14:04 narazie od tzw. słuzby zdrowia niczego nie uzyskałam - NIE MAMY lekarza opiekujacego sie mama - jest coraz to kolejny specjalista łapany w prywatnych "fundacjach" aby wyzebrać informacje na kolejne tematy Odpowiedz Link
jedynystarocie1 Re: własnie szukam pomocy tutaj.. 29.06.09, 21:10 Witam Na googlach wpisz hospicjum to też życie.Wyświetli się strona z hospicjami. Kliknij woj.mazowieckie. Tam znajdziesz adresy z telefonami. Dawno to powinnaś zrobić. Pozdrawiam i wytrzymaj jeszcze kilka dni.Pomogą. Też jestem wolontariuszem w hospicjum. Odpowiedz Link
jedynystarocie1 Re: własnie szukam pomocy tutaj.. 29.06.09, 21:12 I jeszcze jedno.Właśnie przy hospicjach działają grupy wsparcia. Odpowiedz Link
agamonia dzięki - my nie jestesmy na etapie hospicjum, 30.06.09, 13:29 matka się załamie, jesli jej zproponuję wsparcie przy tej instytucji: ( Odpowiedz Link
zielony_listek Re: dzięki - my nie jestesmy na etapie hospicjum 30.06.09, 15:52 agamonia napisała: > matka się załamie, jesli jej zproponuję wsparcie przy tej instytucji: Chodzi Ci o słowo hospicjum? Żeby zostac pacjentem hospicjum domowego (czyli chory jest w domu) pacjent musi miec zakończone leczenie przyczynowe. Jesli u Twojej mamy tak jest, to hospicjum jest naprawde duzym wsparciem, może poproś, żeby psycholog hospicyjny porozmawiał z mamą, albo może ksiądz? Ja tylko tydzień korzystałam z tej pomocy, ale nie wyobrażam sobie, co bym zrobiła bez nich w tych ostatnich dniach. Pozdrawiam zielony_listek Odpowiedz Link
mrakad Re: grupa wsparcia onkologicznego -warszawa 30.06.09, 18:32 W Warszawskim Centrum Onkologii na ul Roentgena 5 jest komórka grup wsparcia. Przyjmują tam psychoonkoldzy. Mnie bardzo pomogli. Zadzwoń (22)546-29-28 pn-pt 9:00-14:00 i się umów na spotkanie. Nie przejmuj się, że przyjmują w Zakładzie Medycyny Paliatywnej. Tak im wyszło lokalowo. Odpowiedz Link
agamonia makard - dzieki 01.07.09, 17:41 rozpoczęlismy dopiero tzw. "lecznie przyczynowe" więc słowo hospicjum jest narazie bardziej "niewskazane" niż słowo rak i mam nadzieję, ze prędko nie będziemy sięgac po słowo "hospicjum" tak narazie myslimy... Odpowiedz Link
leneczkaz Re: makard - dzieki 01.07.09, 18:13 ja też myślę, że hospicjum to jak najpóźniej. jakbym mamie teraz powiedziała, że pomagać ma nam hospicjum to by zaczęła trumnę sobie wybierać. Ciekawe czy w B-stoku jest jakaś grupa wsparcia dla rodzin. Bo też zdycham :| Mam 8-miesięcznego synka (i drugie dziecko- tatę) na głowie. Dziś byłam u lekarza bo boli mnie dosłownie wszytko, non toper mdleje i ogolnie nie wyrabiam a on, że chyba nerwica ale zlecil rozne badania. Psycholog twierdzi zas ze wszytk ok i reaguje poprawnie wiec juz nie wiem z kim gadac... :| Odpowiedz Link
zielony_listek Re: makard - dzieki 02.07.09, 10:21 Przepraszam, nie byłam zorientowana jaki jest etap leczenia. Agamonia, trzymam kciuki za leczenie mamy, oby wyzdrowiała i nigdy nie potrezbowała hospicjum. Ale tak przy okazji, dziewczyny, nie bójcie się tak hospicjum domowego. Pomyslcie, czy chory woli się telepac do lekarze pierwszego kontaktu albo wyczekiwac w kolejce do onkologa (o ile oczywiście jest w stanie wyjść z domu), czy żeby jeden lekarz, zorientowany w stanie chorej, przyjechał do niej do domu? I zbadał, doradzil, zalecił co robić dalej, ulzyl w bolu? Czy żeby w przypadku potrezby pielęgniarka, psycholog, wolontariusz przyjechali do domu? Czy wolisz leneczkaz mdlec, chodzić poirytowana, czy może gdyby wolontariusz troche posiedział z mamą, a Ty bys chwilę odpoczęła, to wszystkim Wam by to wyszlo na dobre? Czy rozmowa z psychologiem nie pomogla by Ci zrozumiec pewnych spraw (chocby potwierdziła, że dobrze robisz)? Ja tez się bałam słowa hospicjum, a teraz zupelnie inaczej na to patrzę. Jak juz pisałam, tylko tydzień korzystalam z pomocy lekarskiej i pielegniarskiej, ale bardzo jestem za to wdzięczna. Pozdrawiam zielony_listek Odpowiedz Link
mrakad Re: makard - dzieki 01.07.09, 20:13 Ja nie proponuję hospicjum,. bo na to pewnie jeszcze za wcześnie. Ja mówię o psychonkologach. Ci w CO to dobrzy fachowcy. Odpowiedz Link