Dodaj do ulubionych

czerniak - jak się za niego zabrać?

11.07.09, 18:20
Witam, bardzo prosze was o pomoc. 25.06 miałam usunięty pieprzyk na
udzie w prywatnym gabinecie, wyjechałam na wakacje, lekarz miał się
odezwać po 7 dniach, gdyby coś było nie tak. Zdążyłam o sprawie
zapomnieć i nagle telefon po 13 dniach od wycięcia: czerniak 1
stopnia. Tyle zrozumiałam, byłam w szoku, nie dopytałam nic więcej,
w środę mam się zjawić w gabinecie na poszerzenie wycięcia. Lekarz
mówił też o usg węzłów chłonnych. Czytam tu o limfoscyntografii
węzłów wartowniczych, czy jest to badanie, które wykonuje się w
szpitalu? Gdzie się udać z wynikiem z prywatnego gabinetu? Jestem z
Poznania, mam 33 lata, dwójkę malutkich dzieci, a świat przewrócił
mi się do góry nogami.
Obserwuj wątek
    • elusia.5 Re: czerniak - jak się za niego zabrać? 11.07.09, 22:22
      Wierzę,że świat Ci się zawalił.....też przez to przechodziłam.Ale
      nie można dać tej chwili trwać,tylko działać.Masz czerniaka o
      najniższym stopniu zaawansowania i jest on w 100% uleczalny.A więc
      głowa do góry i przestań się zamartwiać.Jedno jest pewne,że musisz
      zgłosić się do ONKOLOGA.Masz na miejscu w Poznaniu wspaniałą klinikę
      prof.Mackiewicza,który specjalizuje się w leczeniu czerniaka.Co do
      limfoscyntygrafii,to jest wykonywana w dużych ośrodkach
      onkologicznych(ja mieszkam w Bielsku-Białej,a limfoscyntygrafię i
      wycinkę węzłów wartowniczych miałam robioną w Warszawie w Centrum
      Onkologii).Jest tu trochę ludzi,którzy leczą się w Poznaniu i
      napewno się do Ciebie odezwą,a na razie staraj się podejść do tego
      spokojnie i bez paniki,bo napewno wszystko będzie dobrze.Trzymaj
      się !
      • nellyssima Re: czerniak - jak się za niego zabrać? 13.07.09, 10:40
        Było to zwykłe znamię, których mam dość dużo. Miałam wrażenie tylko,
        że trochę się powiększa. I trafiłam do lekarza własciwie przez
        przypadek, koleżanka mnie namówiła, sama się tam badała.
        Skontaktowałam się z lekarzem telefonicznie - Clark IV, Breslow
        0,8 , podobno preparat został przesłany do ponownej konsultacji. W
        środe lekarz przedstawi dalsze leczenie, jest to lekarz chirurg
        onkolog w gabinecie prywatnym, własciwie nic o nim nie wiem, bo
        poszłam tam przez przypadek. Jak myślicie, czy mam to skonsultować w
        WCO w Poznaniu? Jak rokują te wskaźniki Clark i Breslow w moim
        przypadku?
        • elusia.5 Re: czerniak - jak się za niego zabrać? 13.07.09, 13:50
          Skąd się wziął początkowo I stop.?Uważam,że powinnaś przejść pod
          opiekę WCO w Poznaniu,chociażby ze względów finansowych.Jeśli chodzi
          o rokowania ,to myślę,że stopień nacieku w głąb skóry jest niewielki
          (Breslov 0,8)i to jest dobra wiadomość.Musisz wiedzieć,że czerniak
          jest nowotworem nietypowym i nie poddaje się żadnym regułom.Musisz
          być cały czas pod kontrolą onkologiczną i sama być czujną.Ważne
          będzie zdiagnozowanie węzłów wartowniczych (tego badania napewno nie
          zrobisz w gabinecie prywatnym,więc to też przemawia za tym,abyś była
          pacjentką WCO).Nie martw się na zapas.Ja miałam Breslov 1,5 i
          dzisiaj mam swoje prywatne święto,ponieważ mija dokładnie 5 lat od
          wycięcia tej "cholery".TRZYMAM MOCNO KCIUKI!
          • osmanthus Re: czerniak - jak się za niego zabrać? 13.07.09, 15:14
            elusia.5 napisała:

            > Skąd się wziął początkowo I stop.?Uważam,że powinnaś przejść pod
            > opiekę WCO w Poznaniu,chociażby ze względów finansowych.Jeśli
            chodzi
            > o rokowania ,to myślę,że stopień nacieku w głąb skóry jest
            niewielki
            > (Breslov 0,8)i to jest dobra wiadomość.

            Elusia,
            Niestety, mylisz Clarka z Breslowem. Breslow jest rzeczywiscie
            niewielki (0,8 mm) ale Clark jest duzy (IV na 5-stopniowej skali).
            To wlasnie Clark mowi jak GLEBOKO nacieka melanoma (Breslow to
            calkowita grubosc zmiany). I jakkolwiek obecnie uwaza sie, ze
            Breslow jest b. istotny, to Clark IV i V zmienia nieco perspektywe.
            Clark IV oznacza, ze zaatakowane sa WSZYSTKIE warstwy skory (Clark V
            to obecnosc melanomy w podskornej warstwie tluszczu).
            Tutaj znajdziesz ilustracje:
            www.smu.org.au/investigations/staging-melanoma.html
            Raport patologa powinien zawierac nastepujace elementy:

            - Grubosc zmiany w skali Breslow
            - Glebokosc naciekania w skali Clark
            - Obecnosc lub nieobecnosc zmian wrzodziejacych
            - MR czyli Mitotic rate (podzial komorek)
            - Ewentualne oznaki regresji zmiany
            - Naciekanie naczyn krwionosnych, limfatycznych, systemu nerwowego
            - Reakcja systemu odpornosciowego na poziomie komorkowym
            - Marginesy ciecia

            Niewatpliwie powinni autorce watku zrobic
            SNB (Sentinel Node Biopsy) czyli biopsje wezla wartownika
            ktora sklada sie z 3 etapow:
            - limfoscyntygram = wstrzykniecie radioizotopu oraz niebieskiego
            barwnika, zrobinie tzw lymphatic mapping
            - selektywne wyciecie wezlow wartowniczych
            - ocena wycietego materialu przez patologa
            Byc moze bedzie rowniez konieczne poszerzenie marginesow ciecia.


            Tez jestem zdania, ze dalsze prowadzenie tego przypadku powinno sie
            odbywac w CO.



            • nellyssima Re: czerniak - jak się za niego zabrać? 13.07.09, 15:49
              Bardzo dziękuję wam za wszystkie informacje. Tak naprawdę
              wszystkiego dowiem się w środę i tam porozmawiam o dalszym leczeniu.
              Będę miała wtedy też zrobione poszerzenie wycięcia. Czy taka jest
              procedura, czyli najpierw poszerzenie, czy najpierw
              limfoscyntygrafia węzłów wartowniczych?
              Lekarz przy pierwszym telefonie do mnie powiedział 1 stopień, może
              się po prostu przesłyszałam. Napisał mi jednak w mailu, że preparat
              został wysłany do ponownej konsultacji, czy tak się robi
              standartowo?
              Boje się, to najdłuższy tydzień w moim życiu.
              Przy okazji zdziwiłam się, gdy w poradni onkologicznej WCO
              powiedziano mi, że potrzebuję skierowanie do tejże poradni. Byłam
              przekonana, że onkologa tak jak i ginekologa odwiedza się bez
              skierowania. Podpowiedzcie mi proszę, czy jak rejestruje się do WCO
              to wszystko jedno do jakiego lekarza onkologa, czy musze znać jakies
              nazwisko specjalisty do kogo się zarejestrować. Poleccie kogoś
              proszę.
              • osmanthus Re: czerniak - jak się za niego zabrać? 13.07.09, 16:18
                Nellyssima,
                Mysle, ze preparat zostal wyslany do ponownej oceny his-pat z powodu
                przepasci miedzy niewielkim Breslowem i b. zaawansowanym Clarkiem.
                Ja, bedac na Twoim miejscu udalabym sie do lekarza z lista pytan,
                m.in. dot. tego co przeczytasz w raporcie patologa (przepisz sobie
                moze z mojego poprzedniego postu odnosna liste).
                Najpierw powinni Ci poszerzyc marginesy a potem zrobic szereg badan
                obrazowych oraz limfoscyntygrafie.
                To wszystko razem powinno umozliwic ustalenie klasyfikacji TNM.

                Niestety mieszkajac po drugiej stronie globusa nie potrafie Ci
                doradzic w kwestii rejestracji w CO :(

                W kazdym razie trzymam kciuki!

                Aha, jezeli wezly sa czyste i nie ma meta to rzeczywiscie bylby to
                stopien Ib wg skali AJCC

                Stage I

                1A Tumour <1.00 mm without ulceration; no lymph node
                involvement, no distant metastases.

                1B Tumour <1.00 mm with ulceration or Clark level IV or V
                tumour 1.01 – 2.0 mm without ulceration; no lymph node involvement;
                no distant metastases.
        • twojskarbek Re: czerniak - jak się za niego zabrać? 15.07.09, 19:21
          Witam,

          jestem tu nowa. Pisze cho pewnie przez to co napisze zostane przez
          Was skarcona , ale wszytsko bierze się z wątpliwości...i ogromnego
          lęku o życie najdroższej mi osoby...
          Moja mamusia ma prawie 60 klat od urodzenia ma znamie, od kiedy
          pamieta będąc dzieckiem lekarze mówili by go nie ruszac i nie
          wycinac i nie pobierac wycinków nie robic nic, bo może się
          zezłosliwic...
          Ostatnio podczas którejs wizyty lekarskiej lekarz powiedział, ze
          może by to wyciac bo teraz się wszystko wycina i bada.
          Mamusia ma duze to znamie ok 5 cm. wraz z nią rosło i zmieniało sie
          i starzało.
          Dlaczego opinie lekarzy kiedys i dzis tak bardzo od sienbie
          odbiegają? i czy to napewno teraz mają rację. Przekopałam to forum w
          jedna i druga strone i nasuneła mi sie taka myśł...
          jak juz się coś wytnie , to zobaczcie wycina sie kolejne rzeczy
          wartowniki, węzły itd...
          a przeciez Ci wszyscy ludzie zyli tyle lat z jakimś pieprzykiem,
          znamieniem itd. Czy nie wystarczy badac wczesniej węzły chłonne,
          robic usg jamy brzusznej itd.
          Szukam dobrego lekarza w Krakowie albo w Warszawie, z którym można
          rzeczowo i normalnie porozmawiac. Ogromnie boje się o mamusie,
          prosze W#as o pomoc, w krakowie polecono mi dr Kanasa z
          ul.Lirycznej, znacie?? polecacie??
          • b_a_l_b_i_n_k_a Re: czerniak - jak się za niego zabrać? 16.07.09, 10:12
            twojskarbek napisała:

            > Witam,
            >
            > jestem tu nowa. Pisze cho pewnie przez to co napisze zostane przez
            > Was skarcona , ale wszytsko bierze się z wątpliwości...i ogromnego
            > lęku o życie najdroższej mi osoby...


            To ze lekarz kazal mamie cos wyciac nie oznacza wcale ze to
            czerniak. Po prostu lepiej wyciac, zeby nie bylo ryzyka, ze znamie
            sie zezlosliwi.
            To nieprawda, ze lepiej nie ruszac, bo sie zacznie cos dziac.
            Wyciznznie wezlow, poszerzanie marginesow dotyczy znamion, ktore
            okazaly sie byc czerniakami.
            Jesli Twoaja mama ma to znamie tak dlugo jak piszesz i nie zaczelo
            sie ono gwaltownie w jakis sposob zmieniac, ryzyko tego ze to
            czerniak jest naprawde niewielkie.
        • nellyssima Re: czerniak - jak się za niego zabrać? 27.07.09, 16:27
          Bardzo wam wszystkim dziękuję. Miałam już TK płuc i jamy brzusznej -
          wszystko ok! A teraz właśnie jestem na przepustce ze szpitala, na
          dniach mam mieć biopsję węzła wartowniczego, i wierzę głęboko, że
          też tam nic nie znajdą.
          Czy może ktoś z was orientuje się jak wygląda ten zabieg? Po ilu
          dniach wychodzi sie do domu, czy ten węzeł jest usuwany?
          • osmanthus Re: czerniak - jak się za niego zabrać? 27.07.09, 16:56
            Witaj Nellyssima,
            Rozumiem, ze maja Ci zrobic SLNB?

            Poszerzanie marginesow zaburza drenaz chlonki i a co za tym idzie
            komplikuje oznaczenie wezla/ow wartowniczego/ych.

            Procedura u nas (Australia, bardzo duza incydencja melanomy) jest
            nastepujaca:
            -mapping przy pomocy limfoscyntygrafii na 12-24h przed operacja.
            Wykonuje ja specjalista od medycyny nuklearnej.
            - srodoperacyjny mapping - w okolice wycietej melanomy wstrzykuje
            sie niebieski barwnik, ktory pozwala precyzyjnie umiejscowic wezel
            chlonny, do ktorego drenuje sie limfa z miejsca zmiany. Wezel wycina
            sie (Selective Node Biopsy) i patolog specjalizujacy sie w melanomie
            sprawdza czy nie ma w nim przerzutow. Jednoczesnie poszerza sie
            marginesy.
            Jezeli zostaly stwierzone przerzuty do wezla wartownika, 4-6 tygodni
            pozniej wycina sie wszystkie wezly regionalne.
            Jezeli SLNB wykonana przy lacznym zastosowaniu radioznacznika oraz
            niebieskiego barwnika bedzie negatywna to w zasadzie daje to
            pewnosc, ze na tym koniec, tj, ze pozostale wezly regionalne sa
            czyste.
            Stopien prawdopodobientwa tego jest niemniej jednak uwarunkowany
            nastepujacymi czynnikami:
            - miejsce biopsji. Trudniej jest wykonac dokladna SLNB gdymelanoma
            zaatakowala glowe lub szyje
            - doswiadczenie chirurga,
            - sposob wykonania biopsji wezlow chlonnych. Uzycie radioaktywnego
            znacznika ORAZ barwnika jednoczesnie daje wieksza dokladnosc niz
            uzycie jednej z tych metod,
            - doswiadczenie i dokladnosc patologa,
            0raz
            - uprzednie wykonanie poszerzenia marginesow.

            W linku ponizej znajdziesz film pokazujacy wykonanie Sentinel Lymph
            Node Biopsy(tutaj przy raku piersi ale zasada jest ta sama)


            www.youtube.com/wa...feature=related


            A tutaj pokazane jest usytuowanie wezlow chlonnych:
            www.youtube.com/wa...r6k7Q&feature=f


            Pozdrawiam serdecznie
          • elka-1 Re: czerniak - jak się za niego zabrać? 28.07.09, 10:44
            Nellyssimo,
            Miałam biopsję węzła wartowniczego w październiku 2007 r. w CO w
            Warszawie. O samym wycięciu węzła, prócz tego co napisał Osmanthus,
            możesz doczytać na tym forum w części dotyczącej schematów leczenia
            nowotworów - rozdział czerniak. Są to istotne wiadomości, bo dotyczą
            leczenia w Polsce.
            Po określeniu/znalezieniu węzła wartowniczego usuwa się go w całości
            i przekazuje do badania. Wynik jest wiadomy za ok. 14 dni wyłącznie
            u lekarza prowadzącego w CO.
            Mój pobyt w CO wyniósł łącznie 3 dni - wycięto 2 węzły (w moim
            przypadku spływ chłonki z okolic czerniaka był właśnie do 2. węzłów,
            co wykazało stosowne badanie przed operacją przy użyciu gamma-
            kamery) oraz poszerzono pierwotną bliznę po wyciętym czerniaku
            (wycięte tkanki również podlegają badaniu histopatologicznemu).
            Po wyjściu ze szpitala trzeba zgłaszać się na zdjęcie szwów -
            częstotliwość wizyt ustali lekarz.
            Cieszę się ogromnie, że masz bardzo dobre wyniki TK.
            Dalsze badania też będą OK, ale aby to stwierdzić musisz poddać się
            operacji. Pozdrawiam bardzo serdecznie i napisz w tym wątku jak
            bedziesz miała wyniki. Ela

              • lastszogun Re: czerniak - jak się za niego zabrać? 29.07.09, 00:27
                pozwole sie podpiąc pod ten post ze swoim problemem

                mam takie pytanko odnosnie znamion na skórze
                tnz : mam ich mnóstwo na całym ciele , małe duze pieprzyki , czarne brazowe...
                chodze co pół roku do dermatologa na kontrole , on je oglada niektóre poprzez
                dermatoskop i tu mam pytanko czy np: czerniaka da sie poprzez ten dermatoskop
                stwierdzić ???

                czy moze to tylko wielka ściema??
                pytam o to bo sam przyjmuje imunosupresje ( przeszczep) i ostatnio mam wrecz
                wysyp znamion, a przy prochcac które biore podobno jest duze powinowactwo do
                nowotworów:(
                pozdr
                • nellyssima Re: czerniak - jak się za niego zabrać? 29.07.09, 19:24
                  Nie da się stwierdzić przez dermatoskop, że znamię to czerniak.
                  Dermatoskop może tylko wskazać, że w zmianie zaszła jakaś zmiana od
                  ostatniego badania lub, że istnieje prawdopodobieństwo czerniaka po
                  przeanalizowaniu jakiś tam wskaźników. U mnie, jak byłam w styczniu
                  z moim znamieniem dermatoskop nie miał ŻADNYCH podejrzeń. Dopiero po
                  6 miesiacach zauważył, że zmiana się zmieniła.
                  Tylko badanie histopatologiczne może potwierdzć, że to czerniak.
                  • osmanthus Re: czerniak - jak się za niego zabrać? 30.07.09, 12:38
                    nellyssima napisała:

                    > Nie da się stwierdzić przez dermatoskop, że znamię to czerniak.
                    > Dermatoskop może tylko wskazać, że w zmianie zaszła jakaś zmiana
                    od
                    > ostatniego badania lub, że istnieje prawdopodobieństwo czerniaka
                    po
                    > przeanalizowaniu jakiś tam wskaźników. U mnie, jak byłam w
                    styczniu
                    > z moim znamieniem dermatoskop nie miał ŻADNYCH podejrzeń.

                    Dermatoskop nie moze miec zadnych podejrzen. Podejrzenia moze miec
                    lekarz uzywajacy dermatoskopu do ogladania zmian skornych. To od
                    jego widzy i umiejetnosci zalezy czy zostanie postawiona wlasciwa
                    diagnoza.


                    Dopiero po
                    > 6 miesiacach zauważył, że zmiana się zmieniła.
                    > Tylko badanie histopatologiczne może potwierdzć, że to czerniak.

                    Tu rzeczywiscie masz racje.
                    • osmanthus Re: czerniak - jak się za niego zabrać? 30.07.09, 12:43
                      Ponizej link dermatoskopowego blogu doswiadczpnego francuskiego
                      lekarza dermatologa przedstawiajacy ponad 240 przypadkow zmian
                      skornych - widzianych golym okiem oraz przy uzyciu polaryzujacego
                      dermatoskopu wraz z komentarzami po angielsku.

                      dermoscopic.blogspot.com/
    • nellyssima Re: czerniak - jak się za niego zabrać? 28.08.09, 21:52
      Witam, bardzo dziękuję za ciepłe myśli.
      Węzeł wartowniczy czysty!
      Oczywiście jakiś strach pozostał, już chyba nigdy się od niego nie
      uwolnię, ale jak na razie chyba mam się z czego cieszyć.
      Powiedzcie mi prosze co to oznacza, czy tym kończy się leczenie,
      teraz tylko kontrole? I jakie kontrole, co ile, lekarz jeszcze przed
      biopsją węzła mówił, że co 3 miesiące. Strasznie trudno jest uzyskać
      jakiekolwiek informacje w szpitalu, nie spodziewałam się, że aż tak.
      Do swojego prywatnego lekarza idę dopiero za 2 tygodnie, chcę
      przygotować sobie długą listę pytań, bo w szpitalu nic się nie
      dowiedziałam.
      • snopy3 Re: czerniak - jak się za niego zabrać? 29.08.09, 19:14
        Witaj, ciesze sie ze wynik byl negatywny, tzn. pozotywny dla
        Ciebie :))) U mie bylo tak samo. Ja mialem czerniaka II stopnia,
        sredniozaawansowanego. Historia badan klinicznych pokazuje, ze
        komplikacje u pacjentow z podobnym do mojego przypadku (ktory jest
        ciezszy od twojego!) zdazaja sie tylko u 10% pacjentow. Wydaje mi
        sie wiec ze mozesz juz powoli zapomniec o calym temacie. Mi sie to
        udalo (mialem operacje w lutym), ale troche to trwalo (4msc wyjete z
        zycia). Teraz prawdopodobnie lekarze zaleca ci badania kontrole co
        3msc (pierwsze dwa lata) i pozniej co 6 miesiecy (kolejne 5 lat).
        Takie badania to USG regionalnych wezlow chlonnych + co druga
        kontrola USG jamy brzusznej, a co rok RTG klatki piersiowej. Warto
        poszukac dobrego radiologa do USG, jego doswiadczenie jest bardzo
        wazne. W Krakowie takim lekarzerm jest Wieslaw Pawlik. Pozdrawiam i
        zycze mnostwa zdrowia!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka