Dodaj do ulubionych

Wodociągi i satyra (na podstawie K.I.G.)

29.09.06, 12:34
Serdecznie witam was widzowie
I was
I was
I nas
Dziś będzie spektakl co się zowie
Świetnie spędzicie z nami czas
Jak światło w niebo humor błyska
Jak gwiazdy smieją się ludziska
Widzowie zaraz tutaj
spadnie wam z głowy pęczak
Pełna jest ta minuta
Zgadnijcie czego?
Napięcia!!!!!!
Wielkie słowa, dużo krzyku
Koturn, patos, rapsod, chór
Nam nie tylko Koperników
Lecz i kanalizacyjnych rur
Bowiem uwiera nas jak blizna
Że w Polszcze wody jest ojczyzna
Woda wpoezjach i w głowach
I w ministerialnych mowach
W akademiach, w odsłonięciach
I w otwarciach, i w zamknęciach
W zjazdach, akcesach, obchodach
Woda, woda, woda
W środę stają koleje
w czwartek kometa w nocy
A woda się leje i leje
I znikąd, drodzy, pomocy
Słowem, do wody jest pociąg
Polska narodów wodociąg
Pod nasimi okny
Plynie vodicka
Napoj moja mila
Meho konicka
Ja ho ne napoim
bo se konia boim
bo se konia boim
Bom jeszcze mlada
Cóż, życie to nie są kremy
Boże, jak źle się czujemy
Słowem, danaż, moja dana
Proszęż ojca Felicjana
Rząd jak to piórko w górę leci
a naród jak ten kloc z ołowiem
I stąd powstaje moje dzieci
Pewna dyspepsja, że tak powiem
Jak pragnę Boga, zadrzeć z rządem
satyry nie kocha rząd
U nas uwważasz, trzeba z prądem
A my jak na złość pod prąd
Od tej satyry przyjda rozbiory
no i kościuszko, insurekcja
Żałoba, etos, Zygmunta dzwon
Szopen zacznie płakać na lekcjach
Potem jak zwykle Mikołaj Pierwszy
I kuppa wierszy, kuppa wierszy
Potem adam i cholera
Potem Juliusz i suchoty
Filareci
Biedne dzieci
Ach kochany kraju złoty
Daktyloskopia, czarne znaki,
Tajga i tundra, klątwy księzy
Lepiej z Cyrano Bergeraciem
Lećmy na Księżyc
Widzowie, jak w czeluści
W tej ciszy z wami ginę
A wąsów nie mogąc zapuścić
Zapuszę przynajmniej kurtynę...
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka