Złoty-złotych?

11.02.04, 14:37
Witam i zapytam:)
Jest 1 złoty ale 15 złotych... czyż nie? Czy dopuszczalna jest forma
powszechnie stosowana 15 złoty?
Dziękuję za odpowiedź!
    • zbigniew_ Re: Złoty-złotych? 11.02.04, 16:52
      No nie . Jeszcze tego brakowało. A gdziez to tak powszechnie jest stosowana ta
      dziwaczna forma?
      • haneman Re: Złoty-złotych? 12.02.04, 09:46
        Tylko i wyłącznie "złotych"...bo to przecież liczba mnoga.
      • ala100 Re: Złoty-złotych? 13.02.04, 10:35
        zbigniew_ napisał:

        > No nie . Jeszcze tego brakowało. A gdziez to tak powszechnie jest stosowana
        ta
        > dziwaczna forma?

        Mówi sie, mówi. Sama grzeszę. Ala
      • hipolitt Re: Złoty-złotych? 14.02.04, 10:56
        forma jest stosowana powszechnie w Polsce:)
        mam dwie domorosłe teorie:
        1. społeczeństwo jest niedouczone, i nie wie, skąd się to "złotych" bierze
        2. "ch" jest głoską b. słabą, trzeba włożyć dużo energii, żeby właściwie
        wybrzmiała - ludziom się nie chce i zanika. w połączeniu z teorią nr 1 daje
        rezultat, jaki daje.
        • stefan4 Re: Złoty-złotych? 14.02.04, 13:08
          hipolitt:
          > 1. społeczeństwo jest niedouczone, i nie wie, skąd się to "złotych" bierze
          > 2. "ch" jest głoską b. słabą, trzeba włożyć dużo energii, żeby właściwie
          > wybrzmiała - ludziom się nie chce i zanika. w połączeniu z teorią nr 1 daje
          > rezultat, jaki daje.

          Wydaje mi się, że 1 jest bez znaczenia. Czy wie, czy nie wie, i tak podlega 2.

          A co z szacownie nieodmienną formą ,,kilo''? Na przykład coś waży ,,5 kilo'' a
          nie ,,5 kil''
          • vatseq Re: Złoty-złotych? 16.02.04, 15:52
            stefan4 napisał:

            > A co z szacownie nieodmienną formą ,,kilo''? Na przykład coś waży ,,5 kilo'' a
            > nie ,,5 kil''

            kilo NIE jest jednostką, a jedynie PRZEDROSTKIEM określającym wielokrotność
            jednostki podstawowej. 'kilo' oznacza tysiąc. Kilogram, to tysiąc gramów,
            kilometr, tysiąc metrów, kiloamper, tysiąc amperów, ... Lenistwo nasze jedynie
            sprawiło, że w odniesieniu do masy (kilogram jest jednostką masy!) mówimy w
            skrócie 'kilo' i zazwyczaj jesteśmy zrozumiani! W środowiskach zawodowych może
            już być inaczej, bo jak ja powiem koledze, że 'program ma 128 kilo'. to on nie
            będzie myślał o masie (kilogramy), tylko o ilości informacji (kilobajty) :-)

            Pozdrawiam
            vatseq
            • stefan4 Re: Złoty-złotych? 16.02.04, 17:27
              stefan4:
              > A co z szacownie nieodmienną formą ,,kilo''? Na przykład coś waży ,,5 kilo''
              > a nie ,,5 kil''
              vatseq:
              > kilo NIE jest jednostką, a jedynie PRZEDROSTKIEM określającym wielokrotność
              > jednostki podstawowej.

              No dobra, tak, ale, przecież jednak jest jednostką. Ty mówisz o teoretycznej
              zasadzie a ja o języku. Jak powiesz, że zarabiasz 2 kilozłote miesięcznie, to
              wywołasz efekt komiczny (i to niezwiązany z samą wysokością zarobków). A
              Chrystus żył dwa kilolata temu, prawda?

              Po polsku ,,kilo'' jest jednostką masy-wagi (język potoczny nie odróżnia masy od
              wagi), masy-wagi, i jeszcze raz masy-wagi, a dopiero dużo później jednostką
              wielkości pamięci komputerowej. I nie ma innych znaczeń. Na przykład Polacy
              nigdy nie skracają kilometrów do kil, chociaż Brytyjczycy to robią.

              - Stefan
              • vatseq Re: Złoty-złotych? 17.02.04, 15:07
                Będę się upierał przy swoim: KILO jest przedrostkiem określającym krotność
                jednostki podstawowej i tylko tyle. Lenistwo nasze nie pozwala nam tego dostrzec
                i dla większości z naszych PT rodaków "kilo jest jednostką masy-wagi". Gdyby
                było inaczej, to "kilometr" oznaczałby "kilogram metrów" :-D

                Zwróć prosze uwagę, że w publikacjach amerykańskich, i nie tylko, tzw. problem
                roku 2000 był opisany jako problem y2k :-) Poza tym niektórzy właśnie tak mówią:
                'zarabiam 2 kilozłote'.

                pozdrawiam
                vatseq
          • vatseq Re: Złoty-złotych? 16.02.04, 15:54
            Pomijając 'kilo', o którym już napisałem przed chwilą, zostałem zwalony z nóg
            (ze śmiechu) przez panią w sklepie, która powiedziała do sprzedawczyni:
            "Poproszę pięć mlek" :-D

            Pozdrawiam
            vatseq
            • papa_s Re: Złoty-złotych? 16.02.04, 22:42
              vatseq napisał:

              > ... zostałem zwalony z nóg
              > (ze śmiechu) przez panią w sklepie, która powiedziała do sprzedawczyni:
              > "Poproszę pięć mlek" :-D

              A co w tym dziwnego? Dla pani w sklepie tremin mleko oznacza: opakowanie
              zawierjące jeden litr mleka. Najistotniejsze z tego długiego i mało poręcznego
              w używaniu sformułowania jest smaczny (lub obrzydliwy:)) napój czy półprodukt.
              Robiąc zakupy, nie mówi się: jedno opakowanie zawierające litr mleka i jeden
              bochenek chleba a po prostu melko i chleb. Język służy do przenoszenia w
              zakodowanej postaci informacji pomiędzy umysłami ludzi. Jeśli dany kod jest
              prostrzy a niesie tą samą ilość informacji zostanie wybrany, podobnie jak
              wybieramy optymalną (raz to jest krótrza raz dłuższa czy spełniająca inne
              wymogi) drogę podróży.
              • vatseq Re: Złoty-złotych? 17.02.04, 15:01
                Może jestem odosobniony w tej dziedzinie i jakiś dziwoląg, ale ja proszę w
                sklepie o dwa litry mleka. Trudno, jakoś nauczę się z tym żyć :-)

                vatseq
                • jacklosi Re: Złoty-złotych? 18.02.04, 12:49
                  Sam widzisz, jak trudnym problemem jest sztuczna inteligencja. Żeby zrozumieć
                  panią w sklepie, komputer będzie musiał jednak przyjąć do wiadomości, że kilo
                  ma co najmniej trzy znaczenia: kilogram, kilobajt i przedrostek. I nauczyć się
                  je rozróżniać z kontekstu.
                  JK
                  • vatseq Re: Złoty-złotych? 18.02.04, 14:53
                    Cała bajka o sztucznej inteligencji to mechanizm na wyciąganie ppieniędzy od
                    rządów i innych organizacji. Bądźmy uczciwi: sztucznej inteligencji nie da się
                    zbudować!

                    pozdrawiam
                    vatseq
                    • stefan4 Re: Złoty-złotych? 18.02.04, 17:36
                      vatseq:
                      > Cała bajka o sztucznej inteligencji to mechanizm na wyciąganie ppieniędzy od
                      > rządów i innych organizacji. Bądźmy uczciwi: sztucznej inteligencji nie da się
                      > zbudować!

                      Sąd trochę zbyt kategoryczny z tym wyłudzaniem pieniędzy; bierze się ze zbyt
                      literalnego rozumienia terminu ,,sztuczna inteligencja''. Ta dziedzina wiedzy
                      nazywa się tak z powodów historycznych a zajmuje się badaniem, jakie
                      inteligentne działania człowieka w istocie NIE WYMAGAJĄ inteligencji.

                      Na przykład umiejętność gry w szachy dawniej służyła jako coś w rodzaju
                      probierza sprawności myślowej itp. A tu okazało się, że koncepcyjnie prosty i w
                      żadnym sensie inteligentny program komputerowy potrafi grać na poziomie mistrza
                      świata. To znaczy, że my niepotrzebnie stosujemy do szachów tą sławną ludzką
                      inteligencję; zamiast tego moglibyśmy się nauczyć dobrze liczyc.

                      Zastosowania praktyczne tych badań spotyka się w tej chwili na każdym kroku.
                      Choćby umiejętność odczytania kodu kreskowego przez automatyczny czytnik wzięła
                      się z badań nad rozpoznawaniem obrazów, co stanowi jedną z tradycyjnych dziedzin
                      sztucznej inteligencji.

                      - Stefan
    • teresa.kruszona Re: Złoty-złotych? 12.02.04, 15:16
      Złoty się odmienia jak przymiotniki, czyli: jeden złoty, dwa (trzy, cztery)
      złote, piętnaście (pięć, dziesięć) złotych.
    • gatta13 Re: Złoty-złotych? 15.02.04, 18:00
      Pani w piekarni życzy sobie ode mnie za dwie drożdżówki "złotych
      osiemdziesiąt". Kiedyś powiedziałam, że trochę to dużo za dwie bułki, ale nie
      zrozumiała chyba. Przesada w żadną stronę niewskazana. ;)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja