Dodaj do ulubionych

Prośba o wykładnię...

26.02.04, 12:39
Szanowna Pani Tereso!
Od kilku dni - bezskutecznie - apeluję do pracowników Portalu Gazeta.pl
o poprawienie następującego zdania, użytego na stronie Moje Forum.
Oto ono:

" Możesz....zniknąć dyskusje osób niechcianych"
Proponuję zmianę bezokolicznika "zniknąć" na "ukryć", ale redaktorzy
twierdzą, że tak jest prawidłowo.
Bardzo Panią proszę o interwencję, bo kontekst "możesz-zniknąć-dyskusje" jest
moim zadaniem - nie do przyjęcia.

Jestem pewna, że Pani autorytet przekona Pani nieprzekonanych Kolegów.
Serdecznie pozdrawiam i czekam na skuteczną korektę.
Obserwuj wątek
    • ala100 Re: Prośba o wykładnię... 26.02.04, 13:29
      jaa_ga napisała:

      > Szanowna Pani Tereso!
      > Od kilku dni - bezskutecznie - apeluję do pracowników Portalu Gazeta.pl
      > o poprawienie następującego zdania, użytego na stronie Moje Forum.
      > Oto ono:
      >
      > " Możesz....zniknąć dyskusje osób niechcianych"
      > Proponuję zmianę bezokolicznika "zniknąć" na "ukryć", ale redaktorzy
      > twierdzą, że tak jest prawidłowo.
      > Bardzo Panią proszę o interwencję, bo kontekst "możesz-zniknąć-dyskusje" jest
      > moim zadaniem - nie do przyjęcia.
      >
      > Jestem pewna, że Pani autorytet przekona Pani nieprzekonanych Kolegów.
      > Serdecznie pozdrawiam i czekam na skuteczną korektę.

      Byłabym zdziwiona.

      Od chwili, gdy usenet stał sie dostepny z portalu gazety.pl widnieje tam
      filozofia jako nauka ścisła. Rozszerzenie *.sci w nazwie grupy przecież
      jednoznacznie wskazuje na nauke ścisłą, czyż nie tak? Tak pewnie rozumowali
      projektanci strony, bo nie sądzę, żeby poważny portal pozwalał sobie na
      robienie "jajcarskich" kawałów.

      Może w anonsach o pracę powinno się pisać: pożądana lepsza znajomość języka
      polskiego niz angielskiego? A może tam przyjmują bez matury?

      Pozdrawiam. Ala
      • stefan4 pl.sci.filozofia 26.02.04, 14:18
        ala100:
        > Od chwili, gdy usenet stał sie dostepny z portalu gazety.pl widnieje tam
        > filozofia jako nauka ścisła.

        Zaraz, ale to nie Gazeta Wyborcza wymyśliła nazwę grupy, prawda? GW nic tu nie
        może. Jeśli ktoś nazywa się np ,,Rzórawski'', to dziennikarz nie ma prawa
        samodzielnie poprawić go na ,,Żurawski''.

        ala100:
        > Rozszerzenie *.sci w nazwie grupy przecież jednoznacznie wskazuje na nauke
        > ścisłą

        O kurczę, na to nie wpadłem! Myślałem, że chodzi o jakąkolwiek wiedzę. Ale
        dopiero Ty mi otworzyłaś oczy na to, że łacińska ,,scientia'' pochodzi od
        polskiego ,,ŚCIslE Nauki Techniczne I Abstrakcyjne''.

        Więc jednak coś ważnego daliśmy światu: literki ,,ści'' do użycia w dobrze
        brzmiących nazwach i reklamach.

        - Stefan
        • ala100 Re: pl.sci.filozofia 26.02.04, 14:38
          stefan4 napisał:

          > ala100:
          > > Od chwili, gdy usenet stał sie dostepny z portalu gazety.pl widnieje tam
          > > filozofia jako nauka ścisła.
          >
          > Zaraz, ale to nie Gazeta Wyborcza wymyśliła nazwę grupy, prawda? GW nic tu
          nie
          > może. Jeśli ktoś nazywa się np ,,Rzórawski'', to dziennikarz nie ma prawa
          > samodzielnie poprawić go na ,,Żurawski''.
          >

          Nic nie mam przeciwko nazwie grup. A gazeta.pl ma wpływ na treść
          odnośnika "nauki ścisłe", pod którym ukryta jest filozofia, ponieważ to jest na
          jej portalu.

          > ala100:
          > > Rozszerzenie *.sci w nazwie grupy przecież jednoznacznie wskazuje na nauke
          >
          > > ścisłą
          >
          > O kurczę, na to nie wpadłem! Myślałem, że chodzi o jakąkolwiek wiedzę.

          No mamma mia! Litości! To już nie można niczego powiedzieć z przekąsem?

          >Ale
          > dopiero Ty mi otworzyłaś oczy na to, że łacińska ,,scientia'' pochodzi od
          > polskiego ,,ŚCIslE Nauki Techniczne I Abstrakcyjne''.
          >

          Niewykluczone, o tym, że nasi bywali w Rzymie, wiem z jakiegoś filmu.

          Pozdrawiam. Ala
      • ala100 Re: Prośba o wykładnię... 26.02.04, 13:42
        edgar92 napisał:

        > Droga "jaa_go"!
        > Znasz przygody Kubusia Puchatka? Są znakomite - polecam!

        Też podejrzewałam, że to nadmiar fantazji niewyżytych projektantów. Ktoś jednak
        powinien nad tym czuwać, bo to jednak świadczy o braku szacunku do odbiorców.
        Ja bym wolała, by teksty informacyjne były bardziej neutralne językowo. Ala
        • edgar92 Re: Prośba o wykładnię... 26.02.04, 14:35
          Alu, wyluzuj... Słońce świeci, a ty o neutralności językowej. Gazeta.pl to nie
          Dziennik Ustaw. Może "Wyborcza" powinna zrezygnować z gry słów w tytułach?
          Np. "Zabużanie spokoju" - formalnie jest tu błąd ortograficzny, w
          rzeczywistości chodzi o roszczenia majątkowe Zabużan.
          Mam lepszy pomysł: od jutra portal będzie czarno-biały. Po cholerę te kolorki.
          Apeluję o więcej powagi!
          • ala100 Re: Prośba o wykładnię... 26.02.04, 14:50
            edgar92 napisał:

            > Alu, wyluzuj... Słońce świeci, a ty o neutralności językowej.

            Ja mogę wyluzować sobie tutaj, co czasami robię, ale nie pozwoliłabym sobie na
            robienie żartów w sprawach zawodowych. A już zwłaszcza, gdybym wiedziała, że
            mogę zostać żle zrozumiana. To zresztą nie jest żart, tylko takie mrugnięcie,
            coś w rodzaju: nasi to zrozumieją, a ci, co nie zrozumieją, sa sami sobie
            winni. To nie na miejscu. Według mnie to nie jest profesjonalne. Zwłaszcza w
            tekstach informacyjnych. Co do tytułów, to nie zawsze mnie bawią. Czasami mam
            wrażenie, że redaktorzy usiłuja wymyślić na siłę coś zabawnego. Ala
    • jaa_ga Re: Prośba o wykładnię... 26.02.04, 15:19
      Kochani! Dziękuję za wszystkie wypowiedzi, choć
      troszkę "pofilozofowaliście" :))
      Uwielbiam odjazdowe tytuły w GW, ale jeśli sprawa dotyczy
      informacji sensu stricto, oczekuję na poprawność językową
      na wzorcowym poziomie.
      PS. A jeśli chcieli nawiązać do Kubusia i jego cudownej filozofii,
      to wystarczyłoby wziąć bezokolicznik "zniknąć" - w cudzysłów.
      I wtedy byłoby ok.
      Co Wy na to?
      I co na to pani Teresa, na której wykładnię cierpliwie czekam?...
      Pozdrawiam
      :)
      • ala100 Re: Prośba o wykładnię... 26.02.04, 17:31
        jaa_ga napisała:

        > PS. A jeśli chcieli nawiązać do Kubusia i jego cudownej filozofii,

        A ja mam Kubusia potąd (+ odpowiedni gest wysoko nad głową).

        Przeczytałam go młodym wieku. Przeczytałam dziecku, gdy było w młodym wieku i
        dosyć! A tu zewsząd Kubuś Puchatek! Pamiętam, ze nawet z radiowęzła
        studenckiego nam czytali Kubusia Puchatka! Mam dosyć małego conieco, mruczanek
        i znikania wszystkiego. I jego cudownej filozofii też. A jakże! A jak w
        księgarni zobaczę "Tao Kubusia Puchatka", to mi się nawet niedobrze robi. Brr!

        Pozdrawiam. Ala
        • stefan4 Re: Prośba o wykładnię... 26.02.04, 18:29
          ala100:
          > Mam dosyć małego conieco, mruczanek i znikania wszystkiego.

          Chyba będę musiał odświeżyć sobie lektury z dzieciństwa. Pamiętam, że znikał
          kot z Cheshire, powoli i stopniowo, od ogona do uśmiechu. Różne rzeczy znikały
          u Lema. Znikał pewien amerykański punkt. Ale co znikało w ,,Kubusiu
          Puchatku''? Tylko nie powtarzaj, Alu, że wszystko.

          - Stefan
              • ala100 Re: Prośba o wykładnię... 27.02.04, 10:24
                stefan4 napisał:

                > jaa_ga:
                > > Czy mogłeś Ty "ich znikać", Stefanie?
                >
                > Ja nie, ale o ile pamiętam, Prosiaczek pęknął balonik. A może go pękł?
                >
                > - Stefan

                I pękania balonika też mam dosyć i Alicji w Krainie Czarów również. Czego tam
                jeszcze... Nie ma obawy, zaraz mi przypomną! Normalnie ruszyć się nie da, żeby
                człowiekowi czegoś nie obrzydzili!
                • stefan4 Re: Prośba o wykładnię... 27.02.04, 17:32
                  ala100:
                  > I pękania balonika też mam dosyć i Alicji w Krainie Czarów również.

                  Przepraszam Cię, Alu. Powinienem był wykazać więcej empatii. Mnie przecież też
                  skręca na samo wspomnienie kolęd...

                  - Stefan
          • ala100 Re: Prośba o wykładnię... 27.02.04, 11:02
            edgar92 napisał:

            > Alu, dla mnie zawsze będziesz młoda :)

            Nooo, bardzo dziękuję!

            Ale już akademiku wkurzało mnie, gdy pewni nagli odkrywcy wartości puszczali w
            studenckim radiu Kubusia Puchatka. Ja ich wszystki znałam przecież i swoje
            zdanie o nich miałam.

            Wracając do sprawy, chodzi o to czy w tekstach informacyjnych mogą być niejasne
            przekazy. Ja uważam, że należy tego unikać, ponieważ powstaje wrażenie, że nie
            są skierowane do wszystkich, tylko do wybranej grupy. Autorka wątku uzyskała od
            administratorów zapewnienie, że wszystko jest w porządku, co jest oczywistą
            nieprawdą. Bez słowa wyjaśnienia, że to żart językowy. Stąd moje sugestie o
            braku szacunku. Została potraktowana jak osoba spoza kręgu wtajemniczonych. Nie
            trędi, więc wyjaśnienie im się nie należy. Ala
            • jaa_ga Re:Alu:)) 27.02.04, 11:37
              Jestem Ci bardzo wdzięczna za opinię,
              pod którą obiema rękami się podpisuję.
              Niejednokrotnie na własnej skórze odczułam,
              że na tym portalu panuje swoisty ranking
              "swoich" i "obcych".
              High society forów przeróżnych często ostentacyjnie
              ignoruje wszelkie posty spoza "elyty"
              To przykre, ale nie "nie do zniesienia", bo nie szukam tu znajomości,
              jeno wiedzę na temat ludzkich reakcji na otaczający nas świat
              w celu porówniania z własnymi poglądami, jako żem świadoma
              miejsca i czasu, w jakim przyszło mi żyć.
              Asertywności też mam pod dostatkiem:))))
              PS. Myślałam, że na Ortografii, poważnym forum merytorycznym,
              dostanę odpowiedź na ważne dla mnie pytanie, ale widać
              tutaj też uznaniowość panuje...
              Jestem tu po raz pierwszy, może należy odbyć jakiś staż?...
              Więc poterminuję jeszcze cierpliwie:)
              Serdeczności od
              Jaa_gi
              • edgar92 Moi mili 27.02.04, 12:09
                Jaa_ga i Ala przesadzają – szukają dziury w całym (starają się znaleźć coś
                złego tam, gdzie go nie ma; dopatrują się wad, braków w czymś dobrym,
                wartościowym).

                Jaa_ga napisała: A jeśli chcieli nawiązać do Kubusia i jego cudownej filozofii,
                to wystarczyłoby wziąć bezokolicznik "zniknąć" - w cudzysłów.

                Drażni mnie, kiedy każda aluzja, gra słów czy wręcz związek frazeologiczny jest
                w cudzysłowie - w obawie, że czytelnik nie zaskoczy.
                Zarówno "Gazeta Wyborcza", "The Guardian", jak i "Głos Pszczelarza" jest
                skierowany do pewnego segmentu, do określonej grupy czytelników, którzy powinni
                zrozumieć przekaz. Przeciętny czytelnik "Wyborczej" zrozumie tytuł
                czołówki "Hoży z umorzenia", doceni zabawę słowem (w tym przypadku na
                przyzwoitym poziomie, choć nie zawsze tak bywa z tytułami w "GW", które często
                są przekombinowane). Dla czytelnika "Faktu" będzie to raczej niezrozumiałe,
                więcej - na pierwszej stronie powinien być tylko tytuł czcionką "72" i zdjęcie
                denata czy nagiej babeczki.

                Nie chodzi mi wyłącznie o to nieszczęśliwe znikanie. Wszystko zależy od
                konwencji – jeśli komuś nie odpowiada, niech zmieni portal.

                PS Czy tytuł w jednej z angielskich gazet "Kahn't believe it" (nawiązujący do
                puszczonej bramki przez bramkarza Olivera Kahna w Lidze Mistrzów) to zdaniem
                szanownych pań przezkaz nie na miejscu, brak profesjonalizmu?
                Ala napisała o znikaniu: "To zresztą nie jest żart, tylko takie mrugnięcie,
                coś w rodzaju: nasi to zrozumieją, a ci, co nie zrozumieją, są sami sobie
                winni".
                Tak, Alu, tak właśnie jest! Ci, co nie zrozumieją, są sami sobie winni.

                Pozdrawiam
                Edgar (zawsze trendy)
                • jacklosi Re: Moi mili 27.02.04, 12:37
                  Podpisuję się pod Edgarem obiema rękami.
                  Odrobinkę więcej dystansu!
                  A Gazecie przydałby się Dzień Bez Dowcipnych Tytułów
                  JK
                  • jaa_ga Re: Moi mili 27.02.04, 13:37
                    Wróćmy do meritum, szanowni mentorzy:
                    1.Zabawa językiem polskim w przypadku tytułów artykułów - tak
                    2.Niegramatyczne formy w "instrukcjach obsługi" (vide-Moje forum) - nie.
                    PS. Panie Edgarze, Pańską sugestię opuszczenia przeze mnie tego portalu odbieram
                    jako arogancką i nieuprawnioną.
                    PS2. Teraz oczekuję już tylko na wykładnię pani Kruszony.
                    • edgar92 Szanowna Pani 27.02.04, 14:03
                      Pani Jaa_go, podobnie jak Pani – wyraziłem swoje zdanie. Proszę mi wierzyć, że
                      nie zamierzałem Pani urazić. Jeśli tak się stało, to serdecznie przepraszam.
                    • ala100 Re: Moi mili 27.02.04, 15:47
                      jaa_ga napisała:

                      > PS2. Teraz oczekuję już tylko na wykładnię pani Kruszony.

                      Pani Ekspert odpowie albo i nie. Nie sądzę zresztą, żeby miała władzę nad
                      wszystkimi szczegółami w gazecie i w portalu. A i o czym tu pisać. Zdanie jest
                      w oczywisty sposób niegramatyczne. Mnie w tym wszystkim najbardziej uwiera
                      odpowiedź udzielona Ci przez administratorów, bo swiadczy o lekceważeniu. A
                      tak być nie powinno. Nie każdy musi znać Józefa, ale każdy ma prawo do
                      właściwego potraktowania.

                      A jeśli chodzi o stosunek do nowych na tym forum, to rzucamy się na kogos
                      takiego, jak wampiry. To dlatego, że troche nam się wyczerpały tematy. Nie
                      każdy to zniesie.

                      Pozdrawiam. Ala
                • ala100 Re: Moi mili 28.02.04, 09:01
                  edgar92 napisał:

                  > Jaa_ga i Ala przesadzają – szukają dziury w całym (starają się znaleźć co
                  > ś
                  > złego tam, gdzie go nie ma; dopatrują się wad, braków w czymś dobrym,
                  > wartościowym).

                  Chodzi o to, żeby nie przesadzać. Nie zwróciłabym na to znikanie uwagi, gdyby
                  nie jaa_ga. Gdybym ten tekst napotkała wcześniej, wzruszyłabym tylko ramionami.
                  Nie rozbawiłby mnie, nie rozczulił, raczej lekko zirytował z powodu przesytu
                  kultowoscią komercyjną. Masz rację, to chyba sprawa wieku.


                  > Drażni mnie, kiedy każda aluzja, gra słów czy wręcz związek frazeologiczny
                  jest
                  >
                  > w cudzysłowie - w obawie, że czytelnik nie zaskoczy.

                  A może w srodowiskach, w których Kubuś Puchatek jest kultowy, prosiaczkowy
                  sposób mówienia przyjął się na tyle, ze stał się normą?

                  > Nie chodzi mi wyłącznie o to nieszczęśliwe znikanie. Wszystko zależy od
                  > konwencji – jeśli komuś nie odpowiada, niech zmieni portal.

                  A są portale bez trędich?

                  > Ala napisała o znikaniu: "To zresztą nie jest żart, tylko takie mrugnięcie,
                  > coś w rodzaju: nasi to zrozumieją, a ci, co nie zrozumieją, są sami sobie
                  > winni".
                  > Tak, Alu, tak właśnie jest! Ci, co nie zrozumieją, są sami sobie winni.

                  No, nie, no! A etos? A doktor Judym? A Siłaczka?

                  >
                  > Pozdrawiam
                  > Edgar (zawsze trendy)

                  Długo się zastanawiałam i doszłam do wniosku, że dla mnie trendy są na tyle
                  egzotyczni, że właściwie powinnam ich wziąć pod ochronę, co niniejszym czynię.
                  Tym bardziej, że ostatnio bycie trendy juz chyba nie jest trendy (jeszcze sie
                  okaże, że to ja jestem trendy! no, nie daj Boże!).

                  W celach ochronnych obiecuję: nie wysmiewać, nie podważać i nie zmieniać
                  pisowni.

                  Pozdrawiam. Ala
    • jaa_ga Re: Pani Tereso... 02.03.04, 01:36
      Mam nadzieję, że zechce Pani odnieść się do mej prośby
      o wykładnię?...
      Widzę, że jest Pani obecna na Forum.
      Będę wdzięczna choćby za odpowiedź, że się Pani nie odniesie...
      Z poważaniem
      Jaa_ga
      • stefan4 Re: Pani Tereso... 02.03.04, 09:36
        jaa_ga:
        > Mam nadzieję, że zechce Pani odnieść się do mej prośby o wykładnię?...

        Jaa_go, dostałaś już przecież swoją wykładzinę: qui tacet consentire videtur.
        Czy oczekujesz, że pani Teresa powystrzela administratorów tej witrynki? Pewnie
        uważają to sformułowanie za wspaniały dowcip a wszystkich, którym się ono nie
        podoba za ponuraków i lamerów.

        To jest forum dyskusyjne a nie interwencyjne. Jeśli inkryminowany tekst w
        witrynce Cię obraża a sprawca odmawia jego zmiany, to pozostaje Ci droga
        prawna. Tylko upewnij się, że reprezentujący Cię kauzyperda ma dodatkowo studia
        polonistyczne.

        - Stefan
        • jaa_ga Re: Pani Tereso... 02.03.04, 18:10
          Niezwykle razi mnie uznaniowość, która jest w Gazecie nagminna:(
          Odpowiedzialna za to Forum jest oaoba konkretna.
          Moje naprawdę uprzejme prośby pomijane są nieuprzejmym milczeniem.
          PS. Cóż...przyjdzie mi opisac całą historię w prasie...
          Lokalnej, ale zawsze...Nie podoba mi się ostentacja. W żadnym wymiarze.
          • jaa_ga Re: Pani Tereso... 03.03.04, 03:07
            Rozumiem, że nie tylko na Moim Forum, ale również
            na jakże merytorycznie ważnym - Ortograficznym,
            możecie "zniknąć osoby niechciane"...
            Pracuję z młodzieżą. Udzielam jej porad przeróżnych -
            od egzystencjalnych do etycznych i nie wyobrażam sobie,
            żeby nie odpowiedzieć na jakiekolwiek, nawet najtrudniejsze pytanie.
            A przynajmniej okazywać maksimum dobrej woli i poczucia zawodowego
            obowiązku - bo za to mi płacą.
            Wiele przyjemności płynącej zapewne z poczucia władzy i możliwości dowolnej
            selekcji.
            To wszystko.
            • ala100 Re: Pani Tereso... 03.03.04, 09:20
              jaa_ga napisała:

              > Rozumiem, że nie tylko na Moim Forum, ale również
              > na jakże merytorycznie ważnym - Ortograficznym,
              > możecie "zniknąć osoby niechciane"...

              A skąd to przypuszczenie, że jesteś niechciana? Niedługo wątek rozrośnie się do
              rozmiarów rekordowych.

              > Pracuję z młodzieżą. Udzielam jej porad przeróżnych -
              > od egzystencjalnych do etycznych i nie wyobrażam sobie,
              > żeby nie odpowiedzieć na jakiekolwiek, nawet najtrudniejsze pytanie.

              No nie! Przecież dla Ciebie nawet się z Edgarem pokłóciliśmy! Zdradziliśmy Ci
              (i ogółowi) nasze najintymniejsze doznania literackie! Możnaż więcej?

              > A przynajmniej okazywać maksimum dobrej woli i poczucia zawodowego
              > obowiązku - bo za to mi płacą.

              A my to wszysko za darmo!

              > Wiele przyjemności płynącej zapewne z poczucia władzy i możliwości dowolnej
              > selekcji.
              > To wszystko.

              Ja mam tylko pewne wyrzuty sumienia względem m_p. M_p wróć!

              Pozdrawiam. Ala
              • edgar92 Pani Alu 03.03.04, 10:22
                > No nie! Przecież dla Ciebie nawet się z Edgarem pokłóciliśmy!

                Alu, czy na pewno...? Czy można powiedzieć, że coś pękło, coś się skończyło?
                Nie darowałbym sobie.
                • ala100 Re: Pani Alu 04.03.04, 12:43
                  edgar92 napisał:

                  > > No nie! Przecież dla Ciebie nawet się z Edgarem pokłóciliśmy!
                  >
                  > Alu, czy na pewno...? Czy można powiedzieć, że coś pękło, coś się skończyło?
                  > Nie darowałbym sobie.

                  No cóż... Rzeczywiście mozna to i tak odczytać. Odpowiem tak: dobra kłótnia od
                  czasu do czasu dobrze robi każdemu związkowi, ale Kubusie Puchatki moga się
                  czuć bezpieczne. Nie jestem zainteresowana.

                  A wracając do adremu. Jaa-dze tak zależy na satysfakcji instytucjonalnej, z
                  pieczątką, że nasze starania ma za nic. Czuję się trochę dotknięta. Ala
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka