Dodaj do ulubionych

Mam na imię...

28.02.04, 19:26
Skąd wzięła się fraza "mam na imię" akurat w takiej formie ( z przyimkiem na
i rzeczownikiem w bierniku)? "Mam" wiąże się najczęściej z "na" i
rzeczownikiem w miejscowniku (mam na strychu, polu, głowie).
Obserwuj wątek
    • ala100 Re: Mam na imię... 29.02.04, 17:02
      randybvain napisał:

      > Skąd wzięła się fraza "mam na imię" akurat w takiej formie ( z przyimkiem na
      > i rzeczownikiem w bierniku)?

      Ja mam na to jedną odpowiedź: nie wiem. Ala
    • stefan4 Re: Mam na imię... 29.02.04, 19:52
      randybvain
      > Skąd wzięła się fraza "mam na imię" akurat w takiej formie ( z przyimkiem na
      > i rzeczownikiem w bierniku)?

      Na razie tyle tylko wiem, że nie jest wyjątkowym wyjątkiem, bo jest jeszcze
      ,,mam na dzisiaj'' (np. zaplanowane).

      - Stefan
      • randybvain Re: Mam na imię... 29.02.04, 19:57
        Jednak tutaj po pierwsze występuje elipsa, czyli wyrzucenie
        wyrazu "zaplanowane", który jest w bierniku, po drugie "na dzisiaj" to "na
        kiedy", a nie "na co", a po trzecie "mam" ma w tym wypadku znaczenie posiłkowe.
        • stefan4 Re: Mam na imię... 01.03.04, 19:37
          randybvain:
          > Jednak tutaj po pierwsze występuje elipsa, czyli wyrzucenie
          > wyrazu "zaplanowane", który jest w bierniku, po drugie "na dzisiaj" to "na
          > kiedy", a nie "na co", a po trzecie "mam" ma w tym wypadku znaczenie
          > posiłkowe.

          No to mam inna koncepcyją. Za dawnych dobrych czasów to było jedno słowo,
          ,,naimię'', które się miało. Znaczy się ktoś mógł mieć naimię Stefan a naimię
          kogoś innego brzmiało Randybvain. Tak jak ma się ,,nazwę'' albo ros.
          ,,naimienowanie''. Dopiero potem się rozdzieliło i zdziwaczało.

          - Stefan
          • ala100 Re: Mam na imię... 01.03.04, 21:21
            stefan4 napisał:

            >
            > No to mam inna koncepcyją. Za dawnych dobrych czasów to było jedno słowo,
            > ,,naimię'', które się miało. Znaczy się ktoś mógł mieć naimię Stefan a naimię
            > kogoś innego brzmiało Randybvain. Tak jak ma się ,,nazwę'' albo ros.
            > ,,naimienowanie''. Dopiero potem się rozdzieliło i zdziwaczało.
            >
            > - Stefan

            Mam na-dzieję, a może nawet (na)pewność, że to dobry trop. Ala
          • jacklosi Re: Mam na imię... 02.03.04, 11:05
            Niekoniecznie. To mogła być naimia. Decydujące byłoby odkrycie w wykopaliskach,
            czy pytanie brzmiało "Jaką masz naimię? czy "Jakie masz naimię?"
            JK
    • randybvain Naimię i inne naimie. 03.03.04, 10:32
      Problem w tym, że taka forma jest niemożliwa morfologicznie. Od wyrażeń
      przyimkowych pochodzą konstrukcje typu "nabrzeże" albo "nagłówek", czyli z
      odpowiednimi formantami. Od "na imieniu" mógłby powstać 'naimionek'
      albo 'naimienie'.
      Wydaję mi się, że stefan poszedł dobrym tropem, tam musi być elipsa jakiegoś
      czasownika typu "dać", tzn. "mam (dane) na imię".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka