"Piwo po zbóju"

25.03.04, 13:05
Czy ktoś ma pomysł, co znaczy "piwo po zbóju" z reklamy piwa Harnaś?
Moim zdaniem jest to niewyrafinowana próba ucywilizowania wulgarnego
określenia, które się doskonale z "po zbóju" rymuje, a oznacza mniej więcej
"bardzo dobre".
A może "po zbóju" coś jednak znaczy?
    • ja22ek Re: "Piwo po zbóju" 25.03.04, 14:05
      Hm... dla mnie "po zbóju" coś znaczy, a to z rymem nie... Ale może ja
      niedoświaczon. "Po zbóju" w tym kontekście znaczy moim zdaniem "mocne".

      J.
    • ardjuna Re: "Piwo po zbóju" 25.03.04, 18:21
      Dawniej górale chodzili 'po zbóju', coby mieszek temu lub owemu wyrzezać...
      Teraz 'po zbóju' kojarzy mi się czymś 'diablo siarczystym', a reklamę uważam za
      dobrą (piwo też).
    • f.r.a.n.c Re: "Piwo po zbóju" 26.03.04, 10:05
      Nie czepiaj się byle zwrotów, mnie reklama i to stwierdzenie bardzo się podoba.
      Pewne zwroty i stwierdzenia wgryzły się w nasz język i mimo iż dla
      obcokrajowców nie mają sensu to Polacy wiedzą o co chodzi np: "ma słownictwo aż
      uszy więdną". Swoją drogą ("swoją drogą" też jest trochę niezrozumiałe) może
      spiszemy tu nasze polskie "dziwaczne" stwierdzenia. Pozdrawiam i wrzucam drugie:
      1. "piwo po zbóju"
      2. "Uszy więdną"
      • aga-wa Franc dodaję kolejne... 27.03.04, 09:06
        3. "pójść komuś na rękę" dla obcokrajowców chyba jest zupełnie niezrozumiałe.
        Pozdrawiam.
        • ala100 Re: Franc dodaję kolejne... 27.03.04, 16:00
          aga-wa napisała:

          > 3. "pójść komuś na rękę" dla obcokrajowców chyba jest zupełnie niezrozumiałe.
          > Pozdrawiam.

          A ja dorzucę "ocet siedmiu złodziei", bo z tym mi sie "piwo po zbóju" kojarzy.
          Ala
    • ala100 Re: "Piwo po zbóju" 26.03.04, 11:05
      remulak napisał:

      > Czy ktoś ma pomysł, co znaczy "piwo po zbóju" z reklamy piwa Harnaś?
      > Moim zdaniem jest to niewyrafinowana próba ucywilizowania wulgarnego
      > określenia, które się doskonale z "po zbóju" rymuje, a oznacza mniej więcej
      > "bardzo dobre".
      > A może "po zbóju" coś jednak znaczy?

      Dla mnie "po zbóju" nic nie znaczy. Za daleko do harnasi(ów). Musiałam się
      domyślać. Przyznaję, do głowy by mi nie wpadło, żeby rymować, ale ja to raczej
      niedomyślna jestem.

      Reklama taka sobie. Gdzie jej do reklamy EB sprzed paru lat. Ala
      • ardjuna Re: "Piwo po zbóju" 26.03.04, 11:34
        Czy masz na myśli tę ludową wersję w brzmieniu: "Czas się, bracie, naEBać"?
        Rzeczywiście, świetna! Mimo to wolę Mariolę OKOCIM spojrzeniu - jako dowód na
        geniusz narodu w obchodzeniu durnych zakazów :)
        • ala100 Re: "Piwo po zbóju" 26.03.04, 16:14
          ardjuna napisał:

          > Czy masz na myśli tę ludową wersję w brzmieniu: "Czas się, bracie, naEBać"?

          A tego nie znałam! Chodziło mi bardziej o stronę wizualną. Ala

          • stefan4 Re: "Piwo po zbóju" 26.03.04, 19:53
            ala100:
            > Chodziło mi bardziej o stronę wizualną.

            Taką z długimi damskimi nogami niosącymi siatkę z butelkami i mówiącymi
            ,,
            • ardjuna Re: "Piwo po zbóju" 26.03.04, 21:00
              Heh, to akurat zła reklama, bo odciąga uwagę potencjalnego (nomen omen) klienta
              od marki piwa, kierując ją na rzeczone nogi. Niezłe zresztą... A poważnie -
              reklamy piw należą zdecydowanie do najlepszych w naszym pięknym kraju.
              • stefan4 Re: "Piwo po zbóju" 26.03.04, 23:07
                ardjuna:
                > Heh, to akurat zła reklama, bo odciąga uwagę potencjalnego (nomen omen)
                > klienta od marki piwa, kierując ją na rzeczone nogi. Niezłe zresztą...

                Jeszcze pamiętasz te nogi sprzed kilku lat? Jeśli tak, to znaczy, że zostały
                dobrze zareklamowane przez to nieistotne piwo. Nie wiedziałeś, co Ci chcieli
                sprzedać?

                - Stefan
                • ardjuna Re: "Piwo po zbóju" 27.03.04, 10:45
                  A ja myślałem, naiwny, że to reklama piwa :( Czasem piwo istotniejsze od nóg.
                  Zresztą po odpowiedniej liczbie piw każde nogi piękne... :)
            • ala100 Re: "Piwo po zbóju" 27.03.04, 15:59
              stefan4 napisał:

              > ala100:
              > > Chodziło mi bardziej o stronę wizualną.
              >
              > Taką z długimi damskimi nogami niosącymi siatkę z butelkami i mówiącymi
              > ,,
              • stefan4 Re: "Piwo po zbóju" 27.03.04, 18:19
                ala100:
                > Miałam na mysli reklamę nastepującą: wieczór, pusta ulica, jakiś tramwaj, trochę
                > ciepłego światła, dobra muzyka, kroki, on i ona spotykaja się przy...

                I obciągają piwo w bramie? Nie znam tej reklamy. Ja nie mam telewizora a to mi
                patrzy na reklamę raczej telewizorną niż bilbordną.

                - Stefan
                • ala100 Re: "Piwo po zbóju" 27.03.04, 21:07
                  stefan4 napisał:

                  >
                  > I obciągają piwo w bramie?

                  Aż tak malowniczo i nastrojowo nie było. Poszli do pubu. Ala



      • teresa.kruszona Re: "Piwo po zbóju" 28.03.04, 23:45
        „Chodzić po zbóju” to tyle, co chodzić na rozbój - tak ten frazeologizm -
        pochodzący z gwary podhalańskiej - tłumaczy Skorupka (SFJP). Autorzy sloganu
        reklamowego połączyli nazwę piwa Harnaś (harnaś - przywódca dawnych zbójników
        tatrzańskich) z wyrażeniem gwarowym, co nadało sloganowi nowe znaczenie. Jak
        widać, nawet wiele znaczeń.
    • piotrpanek Re: "Piwo po zbóju" 01.04.04, 15:58
      remulak napisał:

      > Czy ktoś ma pomysł, co znaczy "piwo po zbóju" z reklamy piwa Harnaś?

      Dla mnie (młodzieżowa gwara rzeszowska) "po zbóju" to coś w sumie fajnego (choć
      intonacja ma kluczowe znaczenie, bo w zależności od niej, może to być także
      określenie ironiczne, a nawet pejoratywne - "coś kiepskiego"). Może w reszcie
      Polski bardziej rozpowszechniony jest zwrot "po byku".
      Nic nie ma wspólnego z przytaczanymi zwrotami z Podhala i zbójowaniem, a
      analogiczny zwrot "po ch..." tylko w bardzo specyficznej sytuacji może być
      równie pozytywny...
      Takie jest moje pierwsze skojarzenie. Jako że z gwarą rzeszowską trochę
      straciłem kontakt, przypomniałem sobie to wyrażenie właśnie przy okazji
      reklamy. Jednak chyba to nienajszczęsliwszy pomysł reklamować coś w całej
      Polsce wyrażeniem rozumianym tylko w Małopolsce (chociaż kiedy są to elementy
      gwary warszawskiej albo dialektu mazowieckiego, to jakoś twórcy mniej się tym
      przejmują :-P )
      • stefan4 Re: "Piwo po zbóju" 01.04.04, 19:58
        piotrpanek:
        > Dla mnie (młodzieżowa gwara rzeszowska) "po zbóju" to coś w sumie fajnego
        [...]
        > Może w reszcie Polski bardziej rozpowszechniony jest zwrot "po byku".

        Prawdę mówiąc pierwsze pytanie Remulaka i późniejsza dyskusja trochę mnie
        zdziwiły. Nie mam nic wspólnego z Rzeszowem, jednak znam od zawsze oba zwroty
        ,,po zbóju'' i ,,po byku''. Oznaczają coś wielkiego, mocnego, brutalnego, itp.
        Można je stosować na przykład do przeciwstawień:
        ,,
        • piotrpanek Re: "Piwo po zbóju" 02.04.04, 10:48
          > ,,po zbóju'' i ,,po byku''. Oznaczają coś wielkiego, mocnego, brutalnego, itp.
          > Można je stosować na przykład do przeciwstawień:
          > ,,
          • stefan4 Re: "Piwo po zbóju" 02.04.04, 16:53
            stefan4:
            > No kiedy ono jest rozumiane w całej Polsce z wyjątkiem tego forum...
            piotrpanek:
            > No, nawet jeśli, to niezbyt powszechnie - moi znajomi wychowani w gwarze
            > warszawskiej nijak nie kojarzą tego zwrotu (a niektórym gdzieś majaczy nie do
            > końca zrozumiałe "po byku")

            Może regionalizmem warszawskim jest nieposiadanie tych powiedzeń? Czy
            geograficznie uwarunkowane zubożenie języka ogólnopolskiego może być uznane za
            regionalizm?

            A przy aproposie, jak się u Was mówi na niedopałek wstrętnego i szkodliwego
            nałogu, ,,pet'' czy ,,kip''?

            - Stefan
        • ala100 Re: "Piwo po zbóju" 02.04.04, 16:39
          stefan4 napisał:

          >
          > No kiedy ono jest rozumiane w całej Polsce z wyjątkiem tego forum...
          >

          Nieuzasadnione uogólnienie. To tylko ja nie rozumiałam. Ala
          • remulak Re: "Piwo po zbóju" 03.04.04, 16:27
            ala100 napisała:

            > stefan4 napisał:
            >
            > >
            > > No kiedy ono jest rozumiane w całej Polsce z wyjątkiem tego forum...
            > >
            >
            > Nieuzasadnione uogólnienie. To tylko ja nie rozumiałam. Ala




            I ja - Wielkopolska.
            • ala100 Re: "Piwo po zbóju" 03.04.04, 16:53
              remulak napisał:

              > ala100 napisała:
              >
              > > stefan4 napisał:
              > >
              > > >
              > > > No kiedy ono jest rozumiane w całej Polsce z wyjątkiem tego forum...
              > > >
              > >
              > > Nieuzasadnione uogólnienie. To tylko ja nie rozumiałam. Ala
              >
              >
              >
              >
              > I ja - Wielkopolska.

              O! Przepraszam Ojca Założyciela i Towarzysza (w) Niewiedzy. Ala
          • pyckal Re: "Piwo po zbóju" 05.04.04, 00:55
            ala100 napisała:

            > stefan4 napisał:
            >
            > >
            > > No kiedy ono jest rozumiane w całej Polsce z wyjątkiem tego forum...
            > >
            >
            > Nieuzasadnione uogólnienie. To tylko ja nie rozumiałam. Ala

            Nie tylko Ty.
            Ja rozumiałem, ale jak się okazuje, opacznie.
            Tak opacznie, że mi wyrzucili (nawet na oślej ławce nie znajdziesz)
            - mimo że todo modo rozumie to co najmniej pół Warszawy.
            A rozumiemy to jako prymitywny eufemizm, coś takiego jak "dać ciała".
            Eufemizm na poziomie niby-góralskiego wierszyka z mojego dzieciństwa:
            "Hej, posadzili bace
            na kamieni kupe
            hej, obchodzili wkoło
            całowali w COŁO".
            PS.
            Może moja pamięć literacka inna, niż Pani Ekspert, może inne czytaliśmy książki.
            Bo w moich górale "na zbój" chadzali - a nie "po zbóju".
            Może by tak spytać jakiego górala ?
Pełna wersja