Polski to za mało...

14.06.04, 08:53
Oto wielce charakterystyczny cytat z wyborczogazetowego działu Nauka (chyba z
akcentem na NA):

>>Badaczy interesowało, czy Rico ma zdolność "szybkiego kojarzenia" (ang.
fast mapping)<<

A więc wedle gazetowowyborczej autor słowa "szybkie kojarzenie" nie są
wystarczająco jasne i trzeba je dodatkowo objaśnić w najbardziej słusznym
języku.

Pozdrawiam (ang. I heal you after)
Jazzek
    • zbigniew_ Re: Polski to za mało... 14.06.04, 09:03
      Tak, trzeba dac jakoś delikatnie do zrozumienia, ze się jest na bieżąco ze
      światowym piśmiennictwem w danym temacie.
      Nic prostszego jak podeprzeć się niezwykle oryginalnym terminem anglojęzycznym,
      którego polski odpowiednik własnie "wymyśliliśmy".
      • piotrpanek Re: Polski to za mało... 14.06.04, 12:20
        zbigniew_ napisał:

        > Tak, trzeba dac jakoś delikatnie do zrozumienia, ze się jest na bieżąco ze
        > światowym piśmiennictwem w danym temacie.
        > Nic prostszego jak podeprzeć się niezwykle oryginalnym terminem
        anglojęzycznym,
        >
        > którego polski odpowiednik własnie "wymyśliliśmy".


        Bzdura. Tak już jest, że skoro w oryginalnej publikacji użyto jakiegoś terminu
        o nieoczywistym znaczeniu (a tak jest z każdym nowym pojęciem), to ktoś
        tłumacząc to na swój język podaje na wszelki wypadek właśnie to oryginalne
        brzmienie tak, aby czytelnik wiedział na sto procent, że chodzi właśnie o to
        pojęcie, a nie inne.
        Nie znam się na etologii na tyle, żeby wiedzieć, czy cytowane pojęcie jest
        zakorzenione w jej języku na tyle, że ma jednoznaczne znaczenie w
        angielszczyźnie i polszczyźnie. Jeżeli "fast mapping" dla etologów jest dobrze
        znanym pojęciem tłumaczonym na polski jako "szybkie kojarzenie" (aż dziwne, bo
        w języku nauki najczęściej stosujemy kalkowanie, więc ja bym tłumaczył
        jako "szybkie mapowanie"), to rzeczywiście jest to przerost formy nad treścią.
        Jeśli jednak nie, to chcąc poszukać w literaturze kontekstu do danego badania,
        byłbym zirytowany tym, że nie podano mi nazwy oryginalnej i anglojęzycznej (w
        przypadku, gdy oryginał nie jest opublikowany w tym języku). Niestety,
        przeszukiwanie literatury naukowej pod kątem "szybkie kojarzenie" znacząco
        ogranicza ilość informacji (że już nie wpomnę o tym, że nauczony zwyczajem
        kalkowania szukałbym pod "fast association" itp. :-( )
        Tak już jest, że Darwin kiedyś użył słowa "fitness" w pewnym znaczeniu i do
        dziś w polskiej literaturze ewolucjonistycznej funkcjonuje "dostosowanie",
        rzadziej "dopasowanie", a żeby było wiadomo, o co dokładnie chodzi, i tak używa
        się "fitness" :-) Podobnie w literaturze anglojęzycznej pojawiają się obok
        terminu anglojęzycznego w nawiasie pojęcia "schrekstoff", "bauplan" itp.

        Inną sprawą jest to, że "GW" to d..., a nie źródło wiedzy naukowej, więc i tak,
        jak ktoś jest na tyle zainteresowany wiedzą, żeby przeszukiwać bazy typu
        PubMed, to nie robi tego pod wpływem lektury tego pisma :-)
        • ja22ek Re: Polski to za mało... 14.06.04, 13:09
          > Inną sprawą jest to, że "GW" to d..., a nie źródło wiedzy naukowej

          Właśnie o to chodzi. Tłumacząc literaturę informatyczną, zwykle raz jeden
          przytaczałem po polskim terminie jego angielski odpowiednik. Ale to, jak
          mniemam, dotyczy każdej (i tylko) literatury specjalistycznej. Portal GW,
          przeznaczony dla przeciętnego ignoranta, nie powinien objaśniać nieznanego
          przez niezrozumiałe.

          Pozdrawiam
          Jazzek
    • ala100 Re: Polski to za mało... 14.06.04, 12:28
      ja22ek napisał:

      > Oto wielce charakterystyczny cytat z wyborczogazetowego działu Nauka (chyba z
      > akcentem na NA):
      >
      > >>Badaczy interesowało, czy Rico ma zdolność "szybkiego kojarzenia" (ang.
      >
      > fast mapping)<<
      >
      > A więc wedle gazetowowyborczej autor słowa "szybkie kojarzenie" nie są
      > wystarczająco jasne i trzeba je dodatkowo objaśnić w najbardziej słusznym
      > języku.
      >

      Postarajmy się dostrzagać i jaśniejsze strony życia! Dobrze, że nie na odwrót!

      Ja ciebia pozdrowlaju. Ala
    • ala100 Re: Polski to za mało... 15.06.04, 13:35
      ja22ek napisał:

      > Oto wielce charakterystyczny cytat z wyborczogazetowego działu Nauka (chyba z
      > akcentem na NA):
      >
      > >>Badaczy interesowało, czy Rico ma zdolność "szybkiego kojarzenia" (ang.
      >
      > fast mapping)<<
      >
      > A więc wedle gazetowowyborczej autor słowa "szybkie kojarzenie" nie są
      > wystarczająco jasne i trzeba je dodatkowo objaśnić w najbardziej słusznym
      > języku.
      >
      > Pozdrawiam (ang. I heal you after)
      > Jazzek

      Czytam sobie artyku o lanserach w GW. Krew mnie zalewa, ale ja nie o tym.
      Zachciało mi się popatrzeć na kolowowe słupki, a tam na osi poziomej:
      telewizja, radio, dzienniki, magazyny, kino, internet i outdoor. Bez
      tłumaczenia! Bo po co! Ala
Pełna wersja