Dodaj do ulubionych

Grilujemy, czy grillujemy kielbaski?

16.08.04, 23:08
I czy na grilu, czy na grillu?
Prosze o rozstrzygniecie sporu.
pzdr,
efedra
Obserwuj wątek
    • ardjuna Re: Grilujemy, czy grillujemy kielbaski? 16.08.04, 23:49
      W słowniku ort. jest 'grill', więc chyba grillujemy...
      Ale 'grill' w zasadzie powinno się wymawaić jak 'gryl', no to może by tak
      pogrylowac (jak 'pobrylować')...
      A w ogóle to czy nie można po prostu opiekać?????
      (Dobrze, żeśmy nie zapożyczyli z amerykańskiego; 'pobarbekjujowac' brzmi i
      wygląda fatalnie).
      pzdra
      • efedra Re: Grilujemy, czy grillujemy kielbaski? 17.08.04, 01:05
        ardjuna napisał:

        > W słowniku ort. jest 'grill', więc chyba grillujemy...
        > Ale 'grill' w zasadzie powinno się wymawaić jak 'gryl', no to może by tak
        > pogrylowac (jak 'pobrylować')...
        > A w ogóle to czy nie można po prostu opiekać?????
        > (Dobrze, żeśmy nie zapożyczyli z amerykańskiego; 'pobarbekjujowac' brzmi i
        > wygląda fatalnie).
        > pzdra

        Dziekuje, choc w sporze to ja nie mialam racji.
        Na moje wyczucie - jak juz dajemy polska koncowke, to warto by sie pozbyc tego
        angielskiego "ll".
        Ale zabrylowac rewolucyjnym grylowaniem nie moge - adiustuje cudzy tekst.
        pzdr,
        e.
    • zbigniew_ Re: Grilujemy, czy grillujemy kielbaski? 17.08.04, 08:55
      Nie lubie ani grilla, a tym bardziej grillowania, ani barbecue.
      mamy przeciez polski "ruszt". który oznacza dokładnie to co w angielskim grill.
      Skoro nawet anglicy nie grilluja, tylko uprawiają barbecue, to dlaczego my mamy
      to robić?
      Nie wystarczy "pieczenie na ruszcie"?
      • efedra Re: Grilujemy, czy grillujemy kielbaski? 17.08.04, 12:17
        zbigniew_ napisał:

        > Nie lubie ani grilla, a tym bardziej grillowania, ani barbecue.
        > mamy przeciez polski "ruszt". który oznacza dokładnie to co w angielskim
        grill.
        > Skoro nawet anglicy nie grilluja, tylko uprawiają barbecue, to dlaczego my
        mamy
        >
        > to robić?
        > Nie wystarczy "pieczenie na ruszcie"?

        Moze i wystarczy, ale -
        po pierwsze: pracuje w tej chwili nad "uzdatnianiem" cudzego tekstu i jezeli
        wyraz nie jest niepoprawny, nie moge go zmieniac,
        po drugie: tak szybko - na skroty - teraz zyjemy, mowimy i myslimy, ze jezeli
        znajdujemy angielskie slowo zastepujace nasze trzy (pieczenie na ruszcie), to
        je natychmiast chwytamy i przytulamy do piersi. I nasze ci juz ono, nasze.
        Po trzecie: slowo "grillowac" (czy, jak wole, grilowac) milo sie kojarzy z
        pieczeniem na swiezym powietrzu, ze spotkaniem rodzinnym i towarzyskim,
        swobodna atmosfera, zapachem dymku i kieliszkiem wina na trawie.
        Pieczenie na ruszcie przywodzi natomiast na mysl (mnie przynajmniej) raczej
        restauracje.
        pzdr,
        efedra
        • ala100 Re: Grilujemy, czy grillujemy kielbaski? 17.08.04, 13:32
          efedra napisała:

          > Po trzecie: slowo "grillowac" (czy, jak wole, grilowac) milo sie kojarzy z
          > pieczeniem na swiezym powietrzu, ze spotkaniem rodzinnym i towarzyskim,
          > swobodna atmosfera, zapachem dymku i kieliszkiem wina na trawie.
          > Pieczenie na ruszcie przywodzi natomiast na mysl (mnie przynajmniej) raczej
          > restauracje.
          > pzdr,
          > efedra

          Masz rację. "Na ruszcie" nikt nie zrozumie. Z tym zapachem, to kwestia gustu.
          Ja nie lubię grilować. Wolę piec nad ogniskiem. Ala
          • ardjuna Re: Grilujemy, czy grillujemy kielbaski? 17.08.04, 14:23
            ala100 napisała:

            > Z tym zapachem, to kwestia gustu.

            Oj tak! Szczególnie gdy nadchodzi sobota i wszyscy sąsiedzi jak jeden mąż i
            jedna żona rozpalają wokół swe hiper-super urządzenia grillujące, a woń
            przestraszna napełnia nozdrza moje... Czemuż to nie wyjadą sobie za miasto,
            jeno czynią to w swych ogrodach???????

            > Ja nie lubię grilować. Wolę piec nad ogniskiem.

            Ja takoż, albowiem ognisko... ognisko... oczyszcza... (znaczy: katarzizuje.
            hehe)
        • ardjuna Re: Grilujemy, czy grillujemy kielbaski? 17.08.04, 14:17
          efedra napisała:

          > pracuje w tej chwili nad "uzdatnianiem" cudzego tekstu

          Widzę, Droga Efedryno, że mamy całkiem podobne zajęcia... Czy Tobie też za to
          płacą (nędznie, bo nędznie, ale jednak)?

          > po drugie: tak szybko - na skroty - teraz zyjemy, mowimy i myslimy, ze jezeli
          > znajdujemy angielskie slowo zastepujace nasze trzy (pieczenie na ruszcie), to
          > je natychmiast chwytamy i przytulamy do piersi. I nasze ci juz ono, nasze.

          Ależ zdolność zapożyczania to jedna z milszych cech (nie tylko naszego) języka!

          > Po trzecie: slowo "grillowac" (czy, jak wole, grilowac) milo sie kojarzy z
          > pieczeniem na swiezym powietrzu, ze spotkaniem rodzinnym i towarzyskim,
          > swobodna atmosfera, zapachem dymku i kieliszkiem wina na trawie.
          > Pieczenie na ruszcie przywodzi natomiast na mysl (mnie przynajmniej) raczej
          > restauracje.

          Zgadzam się! To jest właśnie ta 'spodnia warstwa' słów, imponderabiliczna, że
          tak rzeknę neologizmicznie :), jakże niedoceniana przez językowych purystów!

          pzdra
        • zakrencik Re: Grilujemy, czy grillujemy kielbaski? 17.08.04, 19:35
          W polskim to my mamy kupe zaporzyczen! Co chwile jakies nowe slowko. Moze
          rownie dobrze nie podoba sie wam 'komputer' i bedziemy mowic 'rozbudowany
          kalkulator':P? Telewizor, pizza, taksowka, radio, telefon, puzzle, klient -
          tyle i wiele, wiele innych slow mamy do zastapienia:P
          • efedra Re: Grilujemy, czy grillujemy kielbaski? 17.08.04, 21:23
            zakrencik napisała:

            > W polskim to my mamy kupe zaporzyczen!

            Zakrenciku, zapozyczenia ("z" z kropka).

            A poza tym (z cala sympatia): po przeczytaniu Twojego szescdziesiatego
            dziewiatego okrzyku "Ludu! Dziewczyna jestem!" mam dla Ciebie propozycje.
            Czy nie lepiej by bylo nazwac sie Zakrentka?
            pzdr,
            efedra
            • ala100 Re: Grilujemy, czy grillujemy kielbaski? 17.08.04, 22:28
              efedra napisała:

              >
              > A poza tym (z cala sympatia): po przeczytaniu Twojego szescdziesiatego
              > dziewiatego okrzyku "Ludu! Dziewczyna jestem!" mam dla Ciebie propozycje.
              > Czy nie lepiej by bylo nazwac sie Zakrentka?
              > pzdr,
              > efedra

              Bym zaprotestowała.

              Zakrenciku! Nie zmieniaj sygnaturki. Jest OK. Do trzydziestki masz jeszcze
              kawałek, a pózniej możesz przecież pisać: ludu! dziewczyna jestem (po
              trzydziestce).

              A taka na przykład Millefiori dyga po raz chyba tysięczny i za każdym razem
              mnie to cieszy. I nie mogę zrozumieć dlaczego. Ala
          • ardjuna Re: Grilujemy, czy grillujemy kielbaski? 17.08.04, 22:29
            zakrencik napisała:

            > Telewizor, pizza, taksowka, radio, telefon, puzzle, klient -
            > tyle i wiele, wiele innych slow mamy do zastapienia:P

            Te to jakoś by się jeszcze na upartego dało zastąpić... Ale co zrobić z takim
            np. ogórkiem i kiełbasą (tą od grylowania)????? Też zapożyczenia, a takie się
            wydają rodzime...
      • swarozyc Re: Grilujemy, czy grillujemy kielbaski? 19.08.04, 19:19
        teresa.kruszona napisała:
        Poprawnie zapisujemy: grill, grillować, a poprawnie wymawiamy: gril, grilować
        > (nie: gryl, grylować).
        ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
        Skruszony, powracam i pytam; grill nie jest polskim slowem, wiec czy nie
        nalezaloby zastapic go czyms rodzimym?
        np ruszt, czasownik- rusztowac...:-))
        Zarty na bok...
        no wiec ruszt i pieczenie. Nie byloby to bardziej wlasciwe?
        • efedra Re: Grilujemy, czy grillujemy kielbaski? 19.08.04, 20:53
          swarozyc napisał:

          > teresa.kruszona napisała:
          > Poprawnie zapisujemy: grill, grillować, a poprawnie wymawiamy: gril, grilować
          > > (nie: gryl, grylować).
          > ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
          > Skruszony, powracam i pytam; grill nie jest polskim slowem, wiec czy nie
          > nalezaloby zastapic go czyms rodzimym?
          > np ruszt, czasownik- rusztowac...:-))
          > Zarty na bok...
          > no wiec ruszt i pieczenie. Nie byloby to bardziej wlasciwe?

          Przerabialismy ten temat w tym watku.
          Wywazasz otwarte drzwi.
          pzdr,
          efedra
          >
          >
    • zakrencik zakrętka? oj nie! 17.08.04, 23:12
      'Zakrencik' ma swoją historię, własną derywację. Nie da się tak po prostu
      zrobić z Zakręcika Zakrętki! Nie... Ten nick powstał na przerwie przed lekcją
      informatyki. Miałam (jak zawsze) biodrówki i zaczął się poemat dygresyjny na
      temat przyzwoitości mojego ubioru. No i jedna z koleżanek powiedziała, że
      wyglądam w spodniach niższych niż od pępka jak k***. Miałam z tego zwałę, a że
      wyraz 'curva' znaczy po hiszpańsku, łacinie i w wielu, wielu innych
      językach 'zakręt'. Uznałam, iż to będzie moj niczek:) Jednak wypadałoby trochę
      tu wyraz przeinaczyć więc oczywiście zdrobnienie + błąd ortograficzny
      (zamierzony). Błąd dlatego, że nie wszędzie można pisać zakręcik, a zakrecik
      głupio brzmi. Bo co? Za kretem? I to by było na tyle historii:)


      ps. Święto! Użyłam polskich znaków:P
        • zakrencik Re: zakrętka? oj nie! 17.08.04, 23:46
          No, żem użyła:) W końcu niektórym trudniej się czyta wyrazy bez naszych
          pięknych, ojczystych ogonków. Tak samo zresztą jak mi pOkEmOnIaStE pIsMo, KtÓrE
          wIdZę Na NiEkTóRyCh BlOgAcH, Że JuSh Na SaMą MyŚl NeRwIcY dOsTaJę.
          • ardjuna Re: zakrętka? oj nie! 18.08.04, 00:05
            zakrencik napisała:

            >pOkEmOnIaStE pIsMo, KtÓrE wIdZę Na NiEkTóRyCh BlOgAcH, Że JuSh Na SaMą MyŚl
            NeRwIcY dOsTaJę.

            Nerwicy na samą myśl??? Dziewczyno, Ty się chyba... no nie... Ty się chyba
            starzejesz?????????? :PPPPP
      • efedra Re: zakrętka? oj nie! 17.08.04, 23:46
        Po pierwsze to byl zart, chociaz nie uzylam emotikonu,
        po drugie nie napisalam Zakretka, tylko Zakrentka (lubie utrzymywac sie w
        stylu).
        W dalszym ciagu z cala sympatia,
        efedra
        • zakrencik Re: zakrętka? oj nie! 18.08.04, 00:05
          efedra napisała:
          > Po pierwsze to byl zart, chociaz nie uzylam emotikonu,

          Tak tylko na marginesie, czy nie powinno być przypadkiem '(...) emotikony'?
          Mamy TĄ emotikonę, a nie TEGO emotikona.
          • efedra Re: zakrętka? oj nie! 18.08.04, 01:47
            zakrencik napisała:

            > Tak tylko na marginesie, czy nie powinno być przypadkiem '(...) emotikony'?
            > Mamy TĄ emotikonę, a nie TEGO emotikona.

            Dalej na marginesie:
            1. TE emotikone,
            2. Mielismy na ten temat dluga dyskusje kilka dni temu (chyba Cie tam
            widzialam???). Dla mnie to jest TEN emotikon i juz. Czuje go jako mezczyzne,
            moze dlatego, ze w angielskim oryginale konczy sie na "on". Jak baryton,
            maraton, dzwon, paragon, dragon itp.
            I nie ma to dla mnie znaczenia, ze po polsku ikona jest rodzaju zenskiego.
            Ja w nim ikony nie wyczuwam.
            pzdr,
            e.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka