Dodaj do ulubionych

pracownia kapeluszy... i salon umywalek

23.09.04, 16:55
Witajcie - przypomniał mi się problem, który już od lat mi nie daje spokoju.
Mianowicie: pewnie wiele razy widzieliście na witrynach czy napisach
reklamowych napisy w stylu "pracownia kapeluszy", "pracownia
czapek", "pracownia futer", "pracownia parasoli". No nie... zawsze mnie to
irytowało - bo jakże to? Czy w "pracowni futer" siedzą futra i pracują? Czy
kapelusze pracują w "pracowni kapeluszy"?
Odczuwam te formy jako - delikatnie mówiąc - niezbyt poprawne. Bo w końcu
nigdy w języku mówionym nie używa się podobnych dziwolągów. Czy ktoś
powie "Idę do pracowni futer" NIE! Mówi się: "Idę do sklepu (zakładu)
futrzarskiego" albo ewentualnie "do pracowni futrzarskiej". Podobnie chodzi
się do sklepu z kapeluszami/ do kapelusznika/ do zakładu kapeluszniczego, a
nie do "pracowni kapeluszy". Do czapnika, do parasolnika itd. A już na
pewnonie do "pracowni butów", tylko do szewca.
Gdyby te formy były rozpowszechnione w żywym języku, byłbym w stanie je
zaakceptować. Ale tak nie jest. Czy są w ogóle poprawne?
****************************
To tyle o staromowie. A teraz o nowomowie. Czy to nie przesada, żeby każdy
sklep nazywać "salonem"? Salon mebli, salon łazienek, salon rowerów...
Niedługo chyba będzie salon cementu czy salon gnoju... Ludzie, mówmy normalną
polszczyzną!

:+)
Obserwuj wątek
    • ardjuna Re: pracownia kapeluszy... i salon umywalek 23.09.04, 22:17
      Kiedyś damy chodziły do modystki, a nie do jakiejś tam pracowni kapeluszy. Ale
      wiesz, widziałem niedawno w moim mieście szyld "Modystka". Tylko kto jeszcze
      rozumie to słowo właściwie? No, damy powinny :)
      Widzę też jednak coraz częśiej różne centra - np. mebli kuchennych,
      stomatologiczne itp. Salony już się chyba przeżyły, choć nie były aż takie złe.
      Czyżby w języku działało też prawo Kopernika o gorszej monecie?
          • wuk4 Re: pracownia kapeluszy... i salon umywalek 24.09.04, 11:12
            ardjuna napisał:

            > Poeci do rymarza!

            Ale... dlaczego? Rymarz wydaje mi się mało poetycki...

            > Właśnie dlatego noszę pilotkę zamiast szpoklaka. A od święta berecik z
            antenką.
            A gdzie jest pracownia beretów? Czy jesteś może z Brygad Moherowych Beretów
            RM? A antenka to na pielgrzymkę Toruń - Wylatowo? Bo tam ląduje UFO... sam
            widziałem ;-)

            (To oczywiście żarcik...)
            ********************************

            Ja noszę kaszkiet, który zakupiłem w pracowni czapek. Tylko wciąż się
            zastanawiam: czy to jest po polsk(iem)u...
            • ardjuna Re: pracownia kapeluszy... i salon umywalek 24.09.04, 12:12
              wuk4 napisał:

              > Ale... dlaczego? Rymarz wydaje mi się mało poetycki...

              Nie wierzę, byś nie wiedział, że rymarz, jak sama nazwa wskazuje, jest od
              rymów. A tych we współczesnej poezji coraz mniej :(

              > Czy jesteś może z Brygad Moherowych Beretów
              > RM? A antenka to na pielgrzymkę Toruń - Wylatowo? Bo tam ląduje UFO... sam
              > widziałem ;-)

              Przepraszam, a co ma UFO do radiomaryizmu?

              > Ja noszę kaszkiet, który zakupiłem w pracowni czapek. Tylko wciąż się
              > zastanawiam: czy to jest po polsk(iem)u...

              To nie jest po polsku. Po polsku jest nosić krakuskę z pawimi piórami.
              Ewentualnie pilotkę lub beret z antenką. Im bardziej moherowy, tym polszczej.
              • wuk4 Re: pracownia kapeluszy... i salon umywalek 24.09.04, 13:09
                ardjuna napisał:

                > Nie wierzę, byś nie wiedział, że rymarz, jak sama nazwa wskazuje, jest od
                > rymów. A tych we współczesnej poezji coraz mniej :(
                Istotnie... zagapiłem się - rymarza od RYMÓW. Choć - nie wiadomo dlaczego -
                bardzie pasowałoby mi "rymiarz".

                > Przepraszam, a co ma UFO do radiomaryizmu?

                Właściwie to nic, choć każdy może sobie dostrzec jakieś analogie. Mam rodzinę w
                Toruniu i gdy tam jadę, to przejeżdżam zwykle przez to upiorne Wylatowo -
                strefa 0, kręgi w zbożu, robienie biznesu na przejeżdżających ciekawskich itd.
                Co do UFO - jestem sceptykiem.

                > To nie jest po polsku. Po polsku jest nosić krakuskę z pawimi piórami.

                Jak się jest krakusem. Ale jak się ma groby prababci i prapradziadków ze strony
                mamy w Toruniu, a ze strony ojca mieszankę wielkopolsko-wołyńsko-czeską, co do,
                do cholery, sobie na łeb wsadzić?! Tylko kaszkiet...


                • ardjuna Re: pracownia kapeluszy... i salon umywalek 24.09.04, 21:19
                  wuk4 napisał:


                  > Istotnie... zagapiłem się - rymarza od RYMÓW. Choć - nie wiadomo dlaczego -
                  > bardzie pasowałoby mi "rymiarz".

                  Kiedys bylo rymiarz, lecz wskutek wielu skomplikowanych procesow jenzykowych,
                  ktore zaginely w pomroce dziejow, miekkie m diabli wzieli.

                  > Co do UFO - jestem sceptykiem.

                  Podobno z rachunku prawdopodobienstwa wynika, ze raczej powinno istniec.

                  > Ale jak się ma groby prababci i prapradziadków ze strony
                  > mamy w Toruniu, a ze strony ojca mieszankę wielkopolsko-wołyńsko-czeską, co
                  do, do cholery, sobie na łeb wsadzić?! Tylko kaszkiet...

                  Na czesc tych po kadzieli proponuje krzyzacki helm; pod nim moze byc kaszkiet.
                  • wuk4 Re: pracownia kapeluszy... i salon umywalek 24.09.04, 23:35
                    Przepraszam, Ardjuno, coś Ci znaki diakrytyczne diabli wzięli...

                    Hełm krzyżacki byłby za ciężki. Zresztą trzeba by zamawiać w pracowni hełmów, a
                    takiej nie widziałem.
                    Krzyżacy składali śluby czystości - byli mnichami. A moi prapra... przodkowie
                    po kądzieli byli osiadłymi mieszczanami toruńskimi. Ktoś ich musiał spłodzić...
                    chyba nie cni rycerze NMP? ;-)
                    Toruń ma nieszczęście do fanatyków religijnych - schedę po Krzyżakach objął
                    Rydzyk. On zwykle eksponuje swoją glanc-łysinkę, to jego waleczne córy noszą
                    moherowe bereciki (z antenkami?)
                    Co to jest w ogóle "antenka" u beretu? To ten ogonek u góry, taki kutasik
                    wielkości 2 cm?
                    • ardjuna Re: pracownia kapeluszy... i salon umywalek 26.09.04, 12:42
                      wuk4 napisał:

                      > Przepraszam, Ardjuno, coś Ci znaki diakrytyczne diabli wzięli...

                      Wzieli, bo jestem chwilowo w kraju, gdzie maja inne diakretynizmy.

                      > Krzyżacy składali śluby czystości - byli mnichami. A moi prapra... przodkowie
                      > po kądzieli byli osiadłymi mieszczanami toruńskimi. Ktoś ich musiał
                      spłodzić...
                      > chyba nie cni rycerze NMP? ;-)

                      Sluby slubami, a cni rycerze gzili sie gdzie popadlo - z mieszczkami takoz :)

                      > Co to jest w ogóle "antenka" u beretu? To ten ogonek u góry, taki kutasik
                      > wielkości 2 cm?

                      Zgadza sie. To ow dwucentymetrowy chwost.
                      • ala100 Re: pracownia kapeluszy... i salon umywalek 26.09.04, 13:10
                        ardjuna napisał:

                        >
                        > > Co to jest w ogóle "antenka" u beretu? To ten ogonek u góry, taki kutasik
                        >
                        > > wielkości 2 cm?
                        >
                        > Zgadza sie. To ow dwucentymetrowy chwost.

                        Z pewną nieśmiałością i zażenowaniem, żeby przypadkiem pewien strażnik znowu
                        nie posądził mnie o nieobyczajność, no ale muszę chyba Panów wyprowadzić z
                        błędu. Antenka - sterczy, a kutasik - zwisa. Ala
                        • empeka Antenka ;-) 26.09.04, 18:51
                          Alu, nie śmiem zacytować (ale do łez się uśmiałam :-))), jednak co do zwisania, to chyba nie zawsze?
                          A w bereciku antenkowym (robotniczym) raczej te dwa centymetry są wertykalne. Berecik moherowy,
                          ojcorydzykowy, może mieć antenkę na płask lub stojącą, ale często wcale jej nie ma. To typowy berecik
                          damski.
                          • ala100 Re: Antenka ;-) 26.09.04, 23:14
                            empeka napisała:

                            > Alu, nie śmiem zacytować (ale do łez się uśmiałam :-)))

                            Empeko, bierz przykład ze mnie. Ja, przez wrodzoną wstydliwość, wykorzystuję w
                            takim wypadku ctrl-C i ctrl-V :)

                            >, jednak co do zwisania,
                            > to chyba nie zawsze?

                            Będę sie upierała, że zawsze. A jako dowód daję cytat z klasyka:

                            Bolesław Prus "Lalka":

                            "Stary wciąż pisał i zdawał resztę, od czasu do czasu dotykając palcami swojej
                            białej szlafmycy, której niebieski kutasik zwieszał mu się nad okiem..."

                            Ja to coś wyobrażam sobie jako cienki pomponik na dłuższym lub krótszym
                            sznureczku. Albo bez. Na pewno - nie antenka. Ala
                          • ja22ek Re: Antenka ;-) 27.09.04, 08:39
                            Ala ma rację. Kutasik z definicji zwisa. Prawdopodobnie Empeka została
                            wprowadzona w błąd przez powszechne użycie tego słowa w innym znaczeniu.
                            Desygnat owego przeniesionego znaczenia też zresztą zwisa przez większość
                            czasu, a okresy sterczenia jak antenka są zaniedbywalnie krótkie.

                            Pozdrawiam
                            Jazzek

                            PS. Mam wrażenie, że za moich czasów przedszkolnych sterczydło beretowe nie
                            nazywało się antenką, tylko jakoś inaczej. Czy są tu starsi ode mnie, co by mą
                            pamięć wspomogli? J22
                            • ala100 Re: Antenka ;-) 27.09.04, 10:56
                              ja22ek napisał:

                              > Ala ma rację. Kutasik z definicji zwisa.

                              Dziękuję.

                              Następny dowód na zwisanie kutasika znalazłam na stronie "Z dziejów
                              Akademickiego Klubu Włóczęgów Wileńskich":

                              www.najmici.net/wilenscy_wloczedzy.htm
                              Stosowny cytat poniżej:

                              "Każdy członek Klubu nosił wielki czarny beret z kutasikiem w kolorze
                              czerwonym, jeśli był "Noworodkiem", żółtym, jeśli był "Włóczęgą" i złotym,
                              jeśli był "Arcywłóczęgą".

                              Te zwisające kutasiki widać nawet na zdjęciach. Najlepiej na ostatnich. Jeśli
                              ktos zainteresowany.

                              Co do antenki, to kojarzy mi się ona, nie wiem czy słusznie, z J.Kobuszewskim.

                              Desygnat owej antenki może być co prawda rozcapierzony jak kutasik, ale na
                              bereciku - nigdy. Cos takiego rozcapierzonego a sterczącego nazwałabym
                              czuprynką (jeśli przestrzennie), a irokezikiem lub pióropuszem, jeśli w jednej
                              płaszczyżnie. Zależnie od położenia tej płaszczyzny względem głowy. Ala
                              • stefan4 Re: Antenka ;-) 27.09.04, 11:03
                                ala100:
                                > Cos takiego rozcapierzonego a sterczącego nazwałabym czuprynką (jeśli
                                > przestrzennie), a irokezikiem lub pióropuszem, jeśli w jednej płaszczyżnie.

                                Alu, wypadłaś z konwencji. Jak zdrabniam, to zdrabniać: jeśli w jednej
                                płaszczyźnie, to nazwałabyś pióropuszkiem albo piórkopuszkiem.

                                - Stefan

                                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                                • ala100 Re: Antenka ;-) 27.09.04, 11:12
                                  stefan4 napisał:

                                  > ala100:
                                  > > Cos takiego rozcapierzonego a sterczącego nazwałabym czuprynką (jeśli
                                  > > przestrzennie), a irokezikiem lub pióropuszem, jeśli w jednej płaszczyżni
                                  > e.
                                  >
                                  > Alu, wypadłaś z konwencji. Jak zdrabniam, to zdrabniać: jeśli w jednej
                                  > płaszczyźnie, to nazwałabyś pióropuszkiem albo piórkopuszkiem.
                                  >
                                  > - Stefan
                                  >

                                  Mialam wątpliwości, ale jakoś mi nie pasowało. A
                                  • ardjuna Re: Antenka ;-) 27.09.04, 18:18
                                    Ach, jakze mnie cieszy, ze problem kutasika vel chwosta wzbudzil tak zywe, choc
                                    miejscami niesmiale zainteresowanie Szanownych Pan oraz Panow. Uchylam pilotki
                                    przed Wasza bezbrzezna wiedza na temat beretow. (A kropki i kreski sami se
                                    dodajcie).
                                    • ala100 Re: Antenka ;-) 27.09.04, 23:18
                                      ardjuna napisał:

                                      > Ach, jakze mnie cieszy, ze problem kutasika vel chwosta wzbudzil tak zywe,
                                      choc
                                      >
                                      > miejscami niesmiale zainteresowanie Szanownych Pan oraz Panow. Uchylam
                                      pilotki
                                      > przed Wasza bezbrzezna wiedza na temat beretow. (A kropki i kreski sami se
                                      > dodajcie).

                                      Nie no, nie tak szybko. A czy chwościk, czy chwaścik? Ala
                                      • ardjuna Re: Antenka ;-) 28.09.04, 10:31
                                        ala100 napisała:

                                        > Nie no, nie tak szybko. A czy chwościk, czy chwaścik? Ala

                                        1. Dobra, jak wroce, sam dostawie te chwosciki przy 'e' oraz 'a', antenke
                                        przy 'o', a takze Tüpfelchen nad 'z' oraz przekresle 'l'.
                                        2. Rozrozniam miedzy a) chwostem, b) chwastem, c) chwistem, a takze d)
                                        chwostkiem/chostkiem oraz e) Chwistkiem. Teraz trzeba zbadac zrodlo tych slow,
                                        znaczy sie zrodloslow. Slowa na 'chw-' wydaja sie nader bogate poznawczo.

                                        • ala100 Re: Antenka ;-) 28.09.04, 10:40
                                          ardjuna napisał:


                                          > 1. Dobra, jak wroce, sam dostawie te chwosciki przy 'e' oraz 'a', antenke
                                          > przy 'o', a takze Tüpfelchen nad 'z' oraz przekresle 'l'.

                                          ale dlaczego oni maja akurat dwie kropeczki, anie jedną albo trzy? A
                                          • ardjuna Re: Antenka ;-) 28.09.04, 11:16
                                            ala100 napisała:

                                            > ale dlaczego oni maja akurat dwie kropeczki, anie jedną albo trzy? A

                                            Sprawdzilem u zrodel i rzecz ma sie tak. Umlaut zapisywany byl poczatkowo przez
                                            dodanie 'e' do odnosnej samogloski - i pisze sie tak nadal, gdy brakuje
                                            odpowiedniej czcionki: ü = ue, ö = oe, ä = ae. Dwie kropki na oznaczenie
                                            umlautu powstaly z ligatury zlozonej z 'przeglosnionej' samogloski oraz
                                            nastepujacego po niej 'e', ktore w tzw. gotyckim pismie recznym (niektorzy
                                            starsi Niemcy uzywaja go do dzis) pisano jak dwa polaczone ze soba 'efy' w
                                            skrzypcach, czy moze raczej jak dwie polaczone jedynki. Z biegiem czasu
                                            uproszczono pisownie, przesuwajac gorne czesci tych 'jedynek', w postaci
                                            kropek, nad poprzedzajaca samogloske.
                            • efedra Re: Antenka ;-) 27.09.04, 20:14
                              ja22ek napisał:

                              > Ala ma rację. Kutasik z definicji zwisa. Prawdopodobnie Empeka została
                              > wprowadzona w błąd przez powszechne użycie tego słowa w innym znaczeniu.
                              > Desygnat owego przeniesionego znaczenia też zresztą zwisa przez większość
                              > czasu, a okresy sterczenia jak antenka są zaniedbywalnie krótkie.
                              >
                              > Pozdrawiam
                              > Jazzek
                              >
                              > PS. Mam wrażenie, że za moich czasów przedszkolnych sterczydło beretowe nie
                              > nazywało się antenką, tylko jakoś inaczej. Czy są tu starsi ode mnie, co by

                              > pamięć wspomogli? J22

                              Czytam i czytam, i nie widze najbardziej mi znajomego slowka. O kutasiku na
                              berecie nie slyszalam. Pamietam dwa okreslenia tej rzeczy - wspomniana antenke
                              i bardziej popularne, przynajmniej w Warszawie: "berecik z cyckiem".
                              pzdr,
                              efedra
                              • stefan4 Re: Antenka ;-) 27.09.04, 21:57
                                efedra:
                                > Pamietam dwa okreslenia tej rzeczy - wspomniana antenke i bardziej popularne,
                                > przynajmniej w Warszawie: "berecik z cyckiem".

                                Pilnie potrzebuję więc informacji, czy dziewczynki noszą z cyckiem a chłopcy z
                                antenką, czy na odwrót.

                                - Stefan

                                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                                • ala100 Re: Antenka ;-) 27.09.04, 23:14
                                  stefan4 napisał:

                                  > efedra:
                                  > > Pamietam dwa okreslenia tej rzeczy - wspomniana antenke i bardziej popula
                                  > rne,
                                  > > przynajmniej w Warszawie: "berecik z cyckiem".
                                  >
                                  > Pilnie potrzebuję więc informacji, czy dziewczynki noszą z cyckiem a chłopcy z
                                  > antenką, czy na odwrót.
                                  >

                                  No, to sie tak prosto nie rozkłada, śmiem twierdzić. Byłoby za łatwo. Ja mam
                                  jeden z antenką i jeden z cyckiem. Z kutasikiem - nie mam.

                                  O ile dobrze rozumiem Efedrę, ten "cycek", to chyba taki guziczek na samym
                                  czubku. Chyba, że chodzi o pomponik? A
                                  • efedra Re: Antenka ;-) 28.09.04, 00:04
                                    ala100 napisała:

                                    > stefan4 napisał:
                                    > Pilnie potrzebuję więc informacji, czy dziewczynki noszą z cyckiem a chło
                                    > pcy z antenką, czy na odwrót.
                                    > >
                                    >
                                    > No, to sie tak prosto nie rozkłada, śmiem twierdzić. Byłoby za łatwo. Ja mam
                                    > jeden z antenką i jeden z cyckiem. Z kutasikiem - nie mam.
                                    >
                                    > O ile dobrze rozumiem Efedrę, ten "cycek", to chyba taki guziczek na samym
                                    > czubku. Chyba, że chodzi o pomponik? A

                                    Alez nie, Alu. Tu nie ma skojarzen anatomicznych. Cycek na berecie to bylo
                                    wlasnie to, co tu jest nazywane antenka. Taki klasyczny sterczacy ogonek na
                                    srodku beretu.
                                    pzdr,
                                    e.
                                    • ala100 Re: Antenka ;-) 28.09.04, 08:31
                                      efedra napisała:

                                      > Alez nie, Alu. Tu nie ma skojarzen anatomicznych. Cycek na berecie to bylo
                                      > wlasnie to, co tu jest nazywane antenka. Taki klasyczny sterczacy ogonek na
                                      > srodku beretu.
                                      > pzdr,
                                      > e.

                                      :)))))) No, naprawdę zawstydziłaś mnie, Efedro!

                                      Ale u nas to sie mówiło z "ciućkiem". Ala
                                    • ardjuna Re: Antenka ;-) 28.09.04, 10:34
                                      efedra napisała:

                                      > Tu nie ma skojarzen anatomicznych. Cycek na berecie to bylo
                                      > wlasnie to, co tu jest nazywane antenka.

                                      A 'cycek' (anatomiczny) podobno az greki przywedrowal.
                              • wuk4 pudendum virile 28.09.04, 14:49
                                > ja22ek napisał:
                                >
                                > > Ala ma rację. Kutasik z definicji zwisa. Prawdopodobnie Empeka została
                                > > wprowadzona w błąd przez powszechne użycie tego słowa w innym znaczeniu.
                                > > Desygnat owego przeniesionego znaczenia też zresztą zwisa przez większość

                                Kutasik może i zwisać i stać. Może oznaczać tyle co frędzel (a, no właśnie,
                                niektórzy mówią: frędzla). Jednak już dość dawno zaczęto go używać jako
                                (eufemistyczne?) oznaczenie pewnej części męskiego ciała - pudendum virile tj.
                                wstydliwość męska.
                                Przytoczę obsceniczny dwuwiersz Daniela Naborowskiego (1573 - 1640):

                                Nie ten chłop dobry, co drugiego się boi,
                                Lecz ten, co z kutasem, a kutas mu stoi

                                Oprócz tego "pudendum virile" były pyje (plurale tantum). Dziś to słowo wyszło
                                z użycia. Pudendum muliebre, czyli wstydliwość kobiecą stanowiło słowo "kiep",
                                które dziś ma zupełnie inne znaczenie. Naborowski pisze:

                                DO JEDNEGO HERMAFRODYTY

                                Nie wiem, hermafrodytą przecz cię ludzie zową,
                                Jakobyś i mężczyzną był, i białogłową.
                                Ja z ciebie tych dwóch natur nie mogę wyłatać,
                                Chyba żebyś się miał dać na dwoje rozpłatać.
                                Atoli jednak powiem o tym zdanie moje:
                                Kiep-eś, a pyje nosisz, otóż masz oboje.


                                Dodam też, że Naborowski często używa słowa "kut" jako synonimu wobec "kutas".


                                • ja22ek Re: pudendum virile 28.09.04, 17:13
                                  wuk4 napisał:

                                  > Kutasik może i zwisać i stać. Może oznaczać tyle co frędzel (a, no właśnie,
                                  > niektórzy mówią: frędzla)...

                                  > Przytoczę obsceniczny dwuwiersz Daniela Naborowskiego (1573 - 1640):
                                  >
                                  > Nie ten chłop dobry, co drugiego się boi,
                                  > Lecz ten, co z kutasem, a kutas mu stoi

                                  Dwuwiersz wskazuje poniekąd, że rację ma Ala. Normalnym stanem kutasa jest
                                  zwis, paradoks ,,kutas, a stoi'' zręcznie został wykorzystany przez poetę.

                                  Pozdrawiam
                                  Jazzek
                                  • ardjuna Re: pudendum virile 28.09.04, 18:07
                                    ja22ek napisał:

                                    > Dwuwiersz wskazuje poniekąd, że rację ma Ala. Normalnym stanem kutasa jest
                                    > zwis, paradoks ,,kutas, a stoi'' zręcznie został wykorzystany przez poetę.

                                    Wracajac do tematu: wytwor zdobiacy nakrycie glowy wywodzace sie z Kraju
                                    Baskow, a zwane u nas beretem (poniekad nieslusznie, bo klasyczny beret wytworu
                                    tego jest pozbawion), nie wykazuje cechy bedacej "normalnym stanem kutasa",
                                    czyli nie jest membrum mortuum. Mozna rzec, iz jest raczej membrum semimortuum
                                    (albo semivivum, jak kto woli) - prosze zwazyc na kat, pod ktorym sterczy ow
                                    wytwor w normalnych warunkach atmosferycznych. Czasem wykazuje nawet pewne
                                    symptomy priapizmu. W swietle dotychczasowych badan nazwe 'kutas/kutasik'
                                    mozemy zatem ostatecznie wykluczyc jako nieadekwatna do permanentnego stanu
                                    omawianego wytworu.
                                  • ala100 Ja bardzo przepraszam, ale 28.09.04, 18:27
                                    ja22ek napisał:

                                    > wuk4 napisał:
                                    >
                                    > > Kutasik może i zwisać i stać. Może oznaczać tyle co frędzel (a, no właśni
                                    > e,
                                    > > niektórzy mówią: frędzla)...
                                    >
                                    > > Przytoczę obsceniczny dwuwiersz Daniela Naborowskiego (1573 - 1640):
                                    > >
                                    > > Nie ten chłop dobry, co drugiego się boi,
                                    > > Lecz ten, co z kutasem, a kutas mu stoi
                                    >
                                    > Dwuwiersz wskazuje poniekąd, że rację ma Ala.

                                    w tym kontekscie to rację możecie mieć co najwyżej Wy z Empeką. Musicie tylko
                                    ustalić, dla kogo ta szklanka jest do polowy pełna, a dla kogo do połowy pusta.
                                    Ja się na temat ctrl-X w ogóle nie wypowiadałam. Niezależnie od tego czy on
                                    jest semi czy całkowicie. A

                                      • ardjuna Re: Ja bardzo przepraszam, ale 28.09.04, 19:41
                                        empeka napisała:

                                        > Berecik jaki jest - każdy widzi.

                                        Niby tak, ale jak nazwac to, co mu sterczy u gory? Bo nie nazwane nie
                                        istnieje... A TO istnieje, wiec jakas nazwe ma. Chyba pozostaniemy przy
                                        peerelowskiej antence. A moze ktos ma znajomego Baska albo przynajmniej
                                        Francuza (nie chodzi o klucz)?
                                        • ala100 Re: Ja bardzo przepraszam, ale 28.09.04, 22:58
                                          ardjuna napisał:

                                          > empeka napisała:
                                          >
                                          > > Berecik jaki jest - każdy widzi.
                                          >
                                          > Niby tak, ale jak nazwac to, co mu sterczy u gory?

                                          Oj tam. Mnie nie zależy. Niech juz będzie, że to antenka zwisa. Ala
                                          • ardjuna Re: Ja bardzo przepraszam, ale 28.09.04, 23:09
                                            ala100 napisała:

                                            > Oj tam. Mnie nie zależy. Niech juz będzie, że to antenka zwisa. Ala

                                            Alez Alu, ona nie zwisa na full, ona semizwisa... Se mi zwisa ta antenka... No
                                            dobra, kein Wort mehr, kulam beretke i wracam do kraju, jak ten Warynski czy
                                            jak mu tam bylo, ale moze nie tak ekstremalnie.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka