Troche nie na temat - Jezyk wogole

23.10.04, 03:56
Nie calkiem na temat ortografii, ale skoro juz byl "nienacek", to moze mi ktos
powie jak to jest z niedojda? Czy antonimem niedojdy jest "dojda"? A jesli
nie, to dlaczego? Ostatecznie, uzywamy tych samych przymiotnikow z
przedrotkiem "nie" dla wyrazenia przeciwnosci: dobry - niedobry, glupi -
nieglupi, madry - niemadry, uczciwy - nieuczciwy, wysoki - niewysoki, bieski -
niebieski...
Mam takich wiecej:
niezdara - zdara?
niemota - mota?
nieboszczyk - boszczyk (ciagle jeszcze zyje)?
niejadek - jadek?
niedorozwiniety - dorozwiniety?
niebo - bo?
niecka - cka?
niemrawy - mrawy?
niedorajda - dorajda?
nienawisc - nawisc?
niemiecki - miecki?
nierobstwo - robstwo?
nierzadnica - rzadnica?
    • efedra Re: Troche nie na temat - Jezyk wogole 23.10.04, 04:00
      viking2 napisał:

      > Nie calkiem na temat ortografii, ale skoro juz byl "nienacek", to moze mi
      ktos
      > powie jak to jest z niedojda? Czy antonimem niedojdy jest "dojda"? A jesli
      > nie, to dlaczego? Ostatecznie, uzywamy tych samych przymiotnikow z
      > przedrotkiem "nie" dla wyrazenia przeciwnosci: dobry - niedobry, glupi -
      > nieglupi, madry - niemadry, uczciwy - nieuczciwy, wysoki - niewysoki, bieski
      -
      > niebieski...
      > Mam takich wiecej:
      > niezdara - zdara?
      > niemota - mota?
      > nieboszczyk - boszczyk (ciagle jeszcze zyje)?
      > niejadek - jadek?
      > niedorozwiniety - dorozwiniety?
      > niebo - bo?
      > niecka - cka?
      > niemrawy - mrawy?
      > niedorajda - dorajda?
      > nienawisc - nawisc?
      > niemiecki - miecki?
      > nierobstwo - robstwo?
      > nierzadnica - rzadnica?

      Zapomniales jeszcze o dwoch:
      nietoperz,
      niedzwiedz.
      pzdr,
      e.
      • stefan4 Re: Troche nie na temat - Jezyk wogole 23.10.04, 08:37
        efedra:
        > Zapomniales jeszcze o dwoch:
        > nietoperz,
        > niedzwiedz.

        To jeszcze ,,niesamowity''.

        Ale przeciwieństwa tworzy się nie tylko za pomocą ,,nie''. Można jeszcze
        zamienić przedrostek na przeciwny. Na przykład:

        dochody
        • ala_100 Re: Troche nie na temat - Jezyk wogole 23.10.04, 09:39
          stefan4 napisał:

          '.
          >
          > Ale przeciwieństwa tworzy się nie tylko za pomocą ,,nie''. Można jeszcze
          > zamienić przedrostek na przeciwny. Na przykład:
          >
          > biust
          • stefan4 Re: Troche nie na temat - Jezyk wogole 23.10.04, 10:26
            ala_100:
            > W bi- nie trzeba zmieniać na przeciwny, bo wszelkie przeciwności zawiera w
            > sobie, albo ja czegoś nie rozumiem.

            Ależ nie, to ja nie rozumiem. Kto zawiera przeciwności? I to WSZYSTKIE? Dlaczego?

            Proponuję kompromis: ,,wyżymać
            • stefan4 Re: Troche nie na temat - Jezyk wogole 23.10.04, 11:35
              stefan4:
              > A co sądzisz o słowach, które zaczynają się od ,,ko-'' oznaczającego ,,współ''
              > albo ,,razem z'' (od łac. ,,cum'')? Np. ,,kobieta
              • ala_100 Re: Troche nie na temat - Jezyk wogole 23.10.04, 13:42
                stefan4 napisał:

                >biust
                • stefan4 Re: Troche nie na temat - Jezyk wogole 23.10.04, 14:11
                  ala_100:
                  > Nie potrafię ocenić trafności wywodzenia określenia formy dorosłej płci
                  > żeńskiej w języku polskim od łacińkiego "współ-", z powodu wiadomych problemów
                  > z łaciną. Jeżeli jednak teoria ta jest prawdziwa, to przyjmuję prawdę z
                  > pokorą, acz niechętnie.
                  >
                  > Pozdrawiam. Ala

                  Przedzdrawiam.

                  O odrosłej płci żeńskiej też dałoby się o to i owo zapytać w duchu wątku
                  założonego przez Vikinga2. Dlaczego ,,dziewczyna'' kończy się na ,,na''? Czy
                  ona jest na czymś, czy coś jest na niej? Jakim stworem byłby ,,dziewczypod''?

                  Myślę, że jeśli nie znasz łaciny, to Twój stosunek do tego języka trudno jest
                  określić jako wiadotwe ,,problemy''. Masz z nią raczej wiadotwe ,,antyblemy''.
                  I wydaje mi się, że podwójna negacja w ,,niechętnie'' kasuje się, więc prawdę
                  przyjmujesz ,,chęt''.

                  - Stefan

                  www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                  • ala_100 Re: Troche nie na temat - Jezyk wogole 23.10.04, 14:49
                    stefan4 napisał:

                    > Przedzdrawiam.
                    >
                    > O odrosłej płci żeńskiej też dałoby się o to i owo zapytać w duchu wątku
                    > założonego przez Vikinga2. Dlaczego ,,dziewczyna'' kończy się na ,,na''? Czy
                    > ona jest na czymś, czy coś jest na niej? Jakim stworem byłby ,,dziewczypod''?
                    >
                    > Myślę, że jeśli nie znasz łaciny, to Twój stosunek do tego języka trudno jest
                    > określić jako wiadotwe ,,problemy''. Masz z nią raczej
                    wiadotwe ,,antyblemy''.
                    > I wydaje mi się, że podwójna negacja w ,,niechętnie'' kasuje się, więc prawdę
                    > przyjmujesz ,,chęt''.

                    Wydaje się, że "chęt" wzięty z dwu stron przez "nie" musi zmienić zdanie. Ale
                    to tylko w wypadku, jeśli linearnie. Bo jeśli wziąć problem dwuwymiarowo, to
                    może się jeszcze wysmyknąć na boki. Co do niedorosłej formy płci żeńskiej
                    człowieka, to należałoby rozważyć, czy aby przypadkiem nie "dziew-czy-na". Z
                    powodu wiadomych kłopotów (ha ha) ze staroindoeuropejskim nie wiem, co
                    oznacza "dziew". Niewykłuczone jednak, że "pod".

                    Ala. Antonim z natury rzeczy.
    • opium4 W OGOLE!!!! 23.10.04, 13:50
      temat ciekawy, ale dlaczego ten blad w temacie... "w ogole" a nie "wogole"

      A.
      • efedra Re: W OGOLE!!!! 23.10.04, 14:45
        opium4 napisała:

        > temat ciekawy, ale dlaczego ten blad w temacie... "w ogole" a nie "wogole"
        >
        > A.

        Niektorzy ida jeszcze dalej i pisza "wogle", ale na tym forum az takich
        rewolucjonistow nie uswiadczysz.
    • ilmatar A jaki jest temat? 23.10.04, 16:05
      To jest problemik z NIE, rozszerzony o inne problemiki: przed, za, przy i okołorostkowe.
      W żadnym razie nie jest to temat dotyczący języka w ogóle. Co to jest za dziedzina zresztą, taki
      "w ogóle język"? Chodzi o ...?

      Rozważmy jednak kwestię analogiczną do vikingowej:

      Czy antonimem taksówki jest "niesówka" czy "niesuwka"?
      I jeśli tak lub tak, to dlaczego?
      Tak-że mamy:
      - tak (po prostu tak);
      - takt (problem czy osamotnione końcowe t niesie jakiś znaczenie, czyli czy jest morfemem?);
      - taktyk - tyk, nietyk, przytyk, dotyk, nadtyk, utyk?
      - tako - o? "o" jako antonim "tak"?
      - taki-taka-tak!
      - tik-tak
      - przetak;
      - ptak...
      • ja22ek Re: A jaki jest temat? 25.10.04, 09:01
        Skoro jesteśmy przy 'tak', to nie zapomnijmy o 'potaknicy', czyli
        antonimie 'przecznicy'. J.
        • viking2 Re: A jaki jest temat? 27.10.04, 03:15
          Kochani, znakomite!
          Jak sie okazuje, nie tylko ja bawie sie jezykiem i znaczeniem slow. Potaknica
          jest swietna. No, naturalnie, ze jest wiecej. Kiedy slysze wyrazenie "kliki i
          koterie", zaraz chce zapytac, dlaczego nie pieserie? Ostatecznie pies i kot to
          swego rodzaju przeciwienstwo, chocby z wyrazenia "zyja jak pies z kotem". A
          pantofle na koturnie? Mialaz ktoras z pan obecnych kiedy pantofle na psurnie?
          Kartofle w wojsku obrane zas wrzuca sie do kotla, a dlaczego nie do piesla?
          Obierane, oczywiscie, kozikiem - a nie owczykiem? Chociaz nie, przeciwnoscia
          kozy - z natury rzeczy - bylby moze wilk, wiec moze "wilczykiem"?
          • onuferek Re: A jaki jest temat? 27.10.04, 09:14
            śledząc wcześniejsze wypowiedzi można dojść do kolejnego wniosku, że na
            piesurnie są nie pantofle a autobietatofle
        • viking2 Re: A jaki jest temat? 27.10.04, 03:18
          No, oczywiscie, zaczalem odpowiadac "w kwestii formalnej", jaki jest temat i
          nieco sie zapedzilem. Tematem otoz byla - na poczatku - ortografia, to znaczy
          forum jest tak zatytulowane. Zreszta, samo "orto" to po lacinie "prosto", a
          zatem przeciwienstwem bylaby "krzywografia", lub tez - by juz calkiem trzymac
          sie laciny - "ku..grafia"...
          • stefan4 Re: A jaki jest temat? 27.10.04, 08:35
            viking2:
            > Zreszta, samo "orto" to po lacinie "prosto"

            Po grecku; a i to pewnie z jakąś końcówką. ,,Orthos''?

            viking2:
            > a zatem przeciwienstwem bylaby "krzywografia", lub tez - by juz calkiem
            > trzymac sie laciny - "ku..grafia"...

            Żeby to zadziałało, musiałbyś najpierw wyeliminować z języka grecką
            ,,ortografię'' i zaprowadzić na jej miejsce łacińską ,,recteskrybię''. Dopiero
            wtedy mógłbyś skutecznie lansować Twoje ulubione przeciwieństwo.

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • ja22ek Re: A jaki jest temat? 27.10.04, 11:28
              stefan4 napisał:

              > i zaprowadzić na jej miejsce łacińską ,,recteskrybię''.

              Rektoskrypcję chiba :) J.
              • stefan4 aut REKTASKRYPCJA aut REKTESKRYBIA 27.10.04, 12:54
                stefan4:
                > i zaprowadzić na jej miejsce łacińską ,,recteskrybię''.
                ja22ek:
                > Rektoskrypcję chiba :)

                Hmmm... Przymiotnik brzmi ,,rectus'' == prosty, słuszny, poprawny. Od niego
                pochodzi przysłówek ,,recte''. Forma ,,recto'' może oznaczać albo celownik albo
                narzędnik-miejscownik od przymiotnika. Czyli ,,poprawnemu'' lub ,,poprawnym''.
                Dlaczego miałaby tu wystąpić?

                Co do drugiej części słowa, to pewnie masz bardziej rację, chociaż babka też na
                dwoje wróżyła. Może tylko to dwoje nie miało równych prawdopodobieństw.
                Czasownik w formie podstawowej brzmi ,,scribo''; forma z ,,-pt-'' jest zrobiona
                od imiesłowu PRZESZŁEGO ,,scriptus''
                • ilmatar Re: aut REKTASKRYPCJA aut REKTESKRYBIA 27.10.04, 21:25
                  Co by, Stefanie, nie okazało się słuszne, chylę czoła przed twą uczonością.
                  Salve Stefan!

                  • stefan4 Re: aut REKTASKRYPCJA aut REKTESKRYBIA 27.10.04, 21:44
                    ilmatar:
                    > Co by, Stefanie, nie okazało się słuszne, chylę czoła przed twą uczonością.
                    > Salve Stefan!

                    Ilmatari aestimatae salus!

                    Dziękuję za uznanie. Moja próżność fatalnie się czuje, jeśli nie zostanie
                    obficie posmarowana od czasu do czasu, więc spełniłaś dobry uczynek.

                    A przy aproposie: ,,salve, Stephane''. Łacińska wersja ,,Stephanus'' należy do
                    II deklinacji, więc posiada wołacz.

                    - Stefan

                    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                    • ilmatar Re: aut REKTASKRYPCJA aut REKTESKRYBIA 27.10.04, 23:09
                      stefan4 napisał:
                      > A przy aproposie: ,,salve, Stephane''. Łacińska wersja ,,Stephanus'' należy do
                      > II deklinacji, więc posiada wołacz.

                      Tak by było przy pełnej ortodoksji i gdyby nie fakt, że nawiązywałam bardzo dyskretnie do usańskich
                      filmów o Kleopatrze, Gladiatorze itp, gdzie stale słyszymy Salve, Cesar - wym. "sizar" ;-)))
                      • ardjuna Re: aut REKTASKRYPCJA aut REKTESKRYBIA 28.10.04, 00:14
                        ilmatar napisała:

                        > Tak by było przy pełnej ortodoksji

                        Rekteopinii???

                        > i gdyby nie fakt, że nawiązywałam bardzo dyskretnie do usańskich
                        > filmów o Kleopatrze, Gladiatorze itp, gdzie stale słyszymy Salve, Cesar -
                        wym. "sizar"

                        Noale Sizar to inna deklinacja jest... (pewnie III)
                        Salve Ilmatar! Moniturus Te salutat! :)))
                      • stefan4 Re: aut REKTASKRYPCJA aut REKTESKRYBIA 28.10.04, 00:50
                        ilmatar:
                        > nawiązywałam bardzo dyskretnie do usańskich filmów o Kleopatrze, Gladiatorze
                        > itp, gdzie stale słyszymy Salve, Cesar - wym. "sizar" ;-)))

                        Ja w tych filmach zwykle słyszałem ,,Ejwe, Sizar''...

                        Wołacz różni się od mianownika tylko dla męskich rzeczowników i przymiotników II
                        dekl. kończących się na ,,-us''. W tej deklinacji rzeczowniki mogą jeszcze
                        kończyć się na ,,-er'' i wtedy wołacz == mianownik. ,,Caesar'' to chyba III
                        dekl., więc tym bardziej wołacz == mianownik. A ,,Stephanus'' się załapuje.

                        - Stefan

                        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • efedra Re: A jaki jest temat? 28.10.04, 03:10
          ja22ek napisał:

          > Skoro jesteśmy przy 'tak', to nie zapomnijmy o 'potaknicy', czyli
          > antonimie 'przecznicy'. J.

          A co sadzicie o takiej liscie slow?
          antyboszcz,
          antyca,
          antych,
          antyfil,
          antym,
          antymyk,
          antysiak,
          antysic, ('c' z kreska)
          antyso,
          antystak,
          antyszek,
          antysba, ('s' z kreska)
          antywadzic,
          antywodyr,
          antyza.

          pzdr,
          e.
          • efedra A do tego jeszcze... 28.10.04, 03:42
            profona,
            prok,
            prokwa,
            prokwariat,
            prolopa.
          • viking2 Re: A jaki jest temat? 28.10.04, 03:45
            Och, to w takim razie sklep z nowosciami musi byc zwany "sklepem z prokami", dla
            przeciwienstwa "sklepu z antykami". W skrocie prokwariat, nieprawdaz? Jesli
            powiedzielibysmy juz absolutnie wszystko (a z pewnoscia daleko nam do tego), to
            procypowalbym wypowiedzi innych forumowiczow, a tak to musze tylko antycypowac.
            Takze kolonia bakterii, ktorymi mozna kogos zarazic - miast uleczyc - to bedzie
            "probiotyk". Wkraczam tu na sliski grunt, bo z pewnoscia znajdzie sie miedzy
            nami mikrobiolog, ktory ukroci moje niewczesne zapedy w pole nauk
            humanistycznych - kajam sie od razu przed uczenszymi w tych dziedzinach, ja
            jestem prosty inteligent zaledwie techniczny, parajacy sie silnikami turbinowymi.
            Co nie zmienia faktu, ze podczas ostatniej wizyty w ZOO dowiedzialem sie, jak
            wyglada prolopa...
          • ja22ek Re: A jaki jest temat? 28.10.04, 08:33
            efedra napisała:

            > A co sadzicie o takiej liscie slow?

            Sądzimy, że oprócz pro i anty jest jeszcze dość obojętne a, oraz koleżanka
            antyka, kontra

            aboszcz, kontraboszcza;
            aca, kontraca;
            ach, kontrach;
            afil, kontrafil;
            am, kontram;
            amyk, kontramyk;
            asiak, kontrasiak;
            asić, kontrasić;
            aso, kontraso;
            astak, kontrastak;
            aszek, kontraszek;
            aśba, kontraśba;
            awadzić, kontrwadzić;
            awodyr, kontrawodyr;
            aza, kontraza.

            Kontratak ma bardzo dużą rodzinę, że wymienię tylko pronie, antytaka i ataka.

            J22
Inne wątki na temat:
Pełna wersja