Naucżę się czytać....

04.11.04, 21:32

Od bardzo niedawna zaglądam do tego forum. Witam wszystkich. Bardzo podobają
mi się podejmowane tu dylematy językowe.

Mam od dawna taki problem polonistyczno-nauczycielski.

Nauczę się wiersza na pamięć.
Przeczytam wiersz.
To oczywiste.

Ale:
"Nauczę się czytać wiersz" czy "Nauczę się czytać wiersza". Według mojego
odczucia ta pierwsza forma brzmi lepiej. Kiedyś jednak pewna wizytatorka tę
formę mi zakwestionowała. Oj, uparłam się wtedy przy swoim, a potem po nocach
naodmieniałam: "Nauczę się czytać gazetę", "Nauczę się czytać list
(u?)", "Nauczę się czytać artykuł(u?)itd."

Ciekawa jestem Waszego zdania na ten temat.
    • ardjuna Re: Naucżę się czytać.... 04.11.04, 22:35
      barbara7 napisała:

      > Według mojego odczucia ta pierwsza forma brzmi lepiej.

      Zaufaj swojemu odczuciu i czniaj wizytatorki.
    • stefan4 Re: Naucżę się czytać.... 05.11.04, 00:23
      barbara7:
      > Mam od dawna taki problem polonistyczno-nauczycielski.
      [...]
      > "Nauczę się czytać wiersz" czy "Nauczę się czytać wiersza". Według mojego
      > odczucia ta pierwsza forma brzmi lepiej. Kiedyś jednak pewna wizytatorka tę
      > formę mi zakwestionowała.

      To wydaje mi się być problemem wizytatorskim a nie polonistyczno-nauczycielskim.
      Na moje ucho albo ,,nauczę się czytać wiersz'' albo ,,nauczę się czytania
      wiersza''. Wątpliwość można mieć raczej tylko przy przeczeniu:
      (1) ,,nie nauczę się czytać wiersz'', czy
      (2) ,,nie nauczę się czytać wiersza''.
      Ja jestem za (2).

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • efedra Re: Naucżę się czytać.... 05.11.04, 00:52
        stefan4 napisał:

        > barbara7:
        > > Mam od dawna taki problem polonistyczno-nauczycielski.
        > [...]
        > > "Nauczę się czytać wiersz" czy "Nauczę się czytać wiersza". Według mojego
        >
        > > odczucia ta pierwsza forma brzmi lepiej. Kiedyś jednak pewna wizytatorka
        > tę
        > > formę mi zakwestionowała.
        >
        > To wydaje mi się być problemem wizytatorskim a nie polonistyczno-
        nauczycielskim
        > .
        > Na moje ucho albo ,,nauczę się czytać wiersz'' albo ,,nauczę się czytania
        > wiersza''. Wątpliwość można mieć raczej tylko przy przeczeniu:
        > (1) ,,nie nauczę się czytać wiersz'', czy
        > (2) ,,nie nauczę się czytać wiersza''.
        > Ja jestem za (2).
        >
        > - Stefan

        A ja i przy przeczeniu nie mam watpliwosci.
        Tylko (2)!
        A w twierdzeniu - naucze sie czytac wiersz. Precz z 'a'!
        A propos - co sie dzieje z Ala?
        pzdr,
        e.
        >
        > www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • ardjuna Re: Naucżę się czytać.... 05.11.04, 01:09
          efedra napisała:

          > A propos - co sie dzieje z Ala?

          Taaaa... Forum bez Ali jest jak pizza bez oregano.
        • ala.ort Re: Naucżę się czytać.... 05.11.04, 17:39
          efedra napisała:

          > A w twierdzeniu - naucze sie czytac wiersz. Precz z 'a'!
          > A propos - co sie dzieje z Ala?
          > pzdr,
          > e.

          Zaszyłam się w puszczy i przeczekuję, bo wilki... Oregano chcą, czy co...

          Jeśli jesteś Makową Panienką i smutno Ci bez polskich czcionek
          (anienie "ogonków" to ja już nigdy nie napiszę!), to może to Ci coś da:

          www.uce.pl/pym/polskieczcionki.html
          Apropos czy zauważyłaś o której ostatnio nadawał pewien Zakrencik? Czy ona też
          z tamtej strony Wielkiej Wody? A może w głębokiej konspiracji? A






      • ardjuna Re: Naucżę się czytać.... 05.11.04, 01:06
        stefan4 napisał:

        > Wątpliwość można mieć raczej tylko przy przeczeniu:
        > (1) ,,nie nauczę się czytać wiersz'', czy
        > (2) ,,nie nauczę się czytać wiersza''.
        > Ja jestem za (2).

        Ja też.
        (Coś zgodliwy jestem dzisiaj. Oj niedobrze...).
        • barbara7 Re: Nauczę się czytać.... 05.11.04, 09:25
          Dzięki, przy przeczeniu nie mam wątpliwości, bo tam musi być dopełniacz.
          Problem jest przy formach twierdzących. Konsekwentnie trzeba by było używać:
          Nauczę się czytać listu. Nauczę się czytać artykułu.
          Jakoś mi to nie brzmi. Chyba już nigdy nie będę się uczyła czytać.

          Mam pytanie zupełnie z innej beczki.
          Szukam domu dla dwóch książek: podręcznika do język maltańskiego (w języku
          angielskim) i słownika persko-rosyjskiego. Oddam je za darmo komuś, komu się
          przydadzą.
          • efedra Re: Nauczę się czytać.... 05.11.04, 15:44
            barbara7 napisała:

            > Dzięki, przy przeczeniu nie mam wątpliwości, bo tam musi być dopełniacz.
            > Problem jest przy formach twierdzących. Konsekwentnie trzeba by było używać:
            > Nauczę się czytać listu. Nauczę się czytać artykułu.
            > Jakoś mi to nie brzmi. Chyba już nigdy nie będę się uczyła czytać.

            Nie, Basiu. Chyba cos przeoczylas.
            Wydawalo mi sie, ze wszyscy sie zgadzamy z Toba, a nie zgadzamy sie z
            wizytatorka.

            Mialo byc tak:
            Naucze sie czytac wiersz,
            Nie naucze sie czytac wiersza.

            Nauczę się czytać list,
            Nie naucze sie czytac listu.

            Nauczę się czytać artykuł,
            Nie naucze sie czytac artykulu.

            Teraz chyba nam wszystkim dobrze brzmi.
            pzdr,
            e.

            • barbara7 Re: Nauczę się czytać.... 05.11.04, 15:52
              Dzięki, tak właśnie myślę. Widocznie powinnam się rzeczywiście nauczyć
              czytać... wypowiedzi z forum.

              A co w sprawie bezdomnych książek, które mam do przekazania w dobre ręce. Jedna
              po angielsku uczy maltańskiego, druga to słownik persko-rosyjski.
            • stefan4 Re: Nauczę się czytać.... 05.11.04, 16:04
              efedra:
              > Mialo byc tak:
              > Naucze sie czytac wiersz,
              > Nie naucze sie czytac wiersza.

              Ale żeby nie było zbyt prosto:

              Nauczę się czytania wiersza.
              Nie nauczę się czytania wiersza.

              ,,Czytać wiersz'' ale ,,czytanie wiersza''. Ja się przy tym upieram dlatego, że
              być może gdzieś tu mieści się klucz do zadziwiających meandrów wizytatorskiego
              myślenia.

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
              • efedra Re: Nauczę się czytać.... 05.11.04, 16:39
                stefan4:

                > żeby nie było zbyt prosto:
                >
                > Nauczę się czytania wiersza.
                > Nie nauczę się czytania wiersza.
                >
                > ,,Czytać wiersz'' ale ,,czytanie wiersza''. Ja się przy tym upieram...

                Alez, Stefanie! Nie musisz sie upierac (chyba ze lubisz).
                Nie zauwazylam, zeby ktos zaprotestowal przeciwko zdaniu "Nauczę się czytania
                wiersza".
                Nie jest chyba mozliwe, zeby ktos napisal (albo powiedzial) "naucze sie
                czytania wiersz".

                pzdr,
                e.
                • barbara7 Re: Nauczę się czytać.... 05.11.04, 16:57
                  Czytać coś, ale: czytanie czegoś. Zdecydowanie. Czyli byłoby: Nauczę się czytać
                  coś. Nauczę się czytania czegoś.
                • stefan4 Re: Nauczę się czytać.... 05.11.04, 16:59
                  efedra:
                  > Nie jest chyba mozliwe, zeby ktos napisal (albo powiedzial) "naucze sie
                  > czytania wiersz".

                  Natomiast siła wizytatorska mogła myśleć, że w zdaniu ,,nauczę się czytania
                  wiersza'' można bezkarnie wymienić ,,czytania'' na ,,czytać'' bo przecież i
                  jednego i drugiego można się nauczyć. Wymieniła i wyszło jej ,,nauczę się
                  czytać wiersza''.

                  Czy masz inną hipotezę, jak mogło dojść do takiej wypowiedzi wizytatorki?
                  Sumienny naukowiec nie zadowala się stwierdzeniem, że obiekt badań ma usterkę w
                  mózgu, tylko jeszcze stara się ustalić naturę tej usterki.

                  - Stefan

                  www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                  • efedra Re: Nauczę się czytać.... 05.11.04, 17:47
                    stefan4:
                    >
                    > Czy masz inną hipotezę, jak mogło dojść do takiej wypowiedzi wizytatorki?
                    > Sumienny naukowiec nie zadowala się stwierdzeniem, że obiekt badań ma usterkę
                    > w mózgu, tylko jeszcze stara się ustalić naturę tej usterki.

                    A co bys powiedzial o przypadku dysgramatii?
                    Wizytatorke powinni skierowac na terapie - moze w tym samym osrodku, ktory
                    leczy dyskalkulie.

                    pzdr,
                    e.
                    • barbara7 Re: Nauczę się czytać.... 05.11.04, 17:53
                      Mój ojciec kiedyś mówił, że jak nauczyciel ma usterkę w mózgu,to się go robi
                      dyrektorem albo wizytatorem, żeby młodziezy mniej szkodził. Na pewno nie
                      wszystkie przypadki są takie, ale ten chyba taki był.

                      Oj, zemściłam się, zemściłam
                      • ala.ort Re: Nauczę się czytać.... 05.11.04, 18:13
                        barbara7 napisała:

                        > Mój ojciec kiedyś mówił, że jak nauczyciel ma usterkę w mózgu,to się go robi
                        > dyrektorem albo wizytatorem, żeby młodziezy mniej szkodził. Na pewno nie
                        > wszystkie przypadki są takie, ale ten chyba taki był.
                        >
                        > Oj, zemściłam się, zemściłam

                        No... zemsta jest rozkoszą bogów, ale ludziom to robi w mózgu usterki. Uważaj...

                        Pozdrawiam. Ala
                  • ala.ort Re: Nauczę się czytać.... 05.11.04, 17:47
                    stefan4 napisał:

                    >

                    > Sumienny naukowiec nie zadowala się stwierdzeniem, że obiekt badań ma usterkę
                    w
                    > mózgu, tylko jeszcze stara się ustalić naturę tej usterki.

                    Ale uwaga! Ostrożnie! W masce i rękawiczkach! Grozi infekcją!

                    No i zeby przypadkiem zgłębianie usterki nie prowadziło do jej pogębienia!

                    Naukowcom nie mozna wierzyć, niestety...

                    ala
                    • stefan4 Re: Nauczę się czytać.... 05.11.04, 17:57
                      ala.ort:
                      > No i zeby przypadkiem zgłębianie usterki nie prowadziło do jej pogębienia!

                      Też się obawiam, że jak obiekt badania przypadkiem dowie się o tej dyskusji, to
                      się tu zgłosi po to, żeby nas wszystkich pogębić.

                      - Stefan

                      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                      • ala.ort Re: Nauczę się czytać.... 05.11.04, 18:08
                        stefan4 napisał:

                        > ala.ort:
                        > > No i zeby przypadkiem zgłębianie usterki nie prowadziło do jej pogębienia
                        > !
                        >
                        > Też się obawiam, że jak obiekt badania przypadkiem dowie się o tej dyskusji,
                        t
                        > o
                        > się tu zgłosi po to, żeby nas wszystkich pogębić.

                        Tylko wtedy, jeśli umie czytać pomiędzy wierszami. A
                        • teresa.kruszona Re: Nauczę się czytać.... 05.11.04, 23:43
                          Nauczę się czytać (czytać - co) wiersz (opowiadanie, rozprawkę). Nauczę się
                          (czego) wiersza (opowiadania, rozprawki). Przy przeczeniu rząd dopełniaczowy:
                          nie nauczę się czytać wiersza.
    • ja22ek Re: Naucżę się czytać.... 08.11.04, 11:58
      barbara7 napisała:

      >Naucżę się czytać....

      Nawiasem zauważę, że średniopolska pisownia stosowała zapis 'cż' na pewno
      jeszcze w wieku XVII.
      • barbara7 Re: Nauczę się czytać.... 09.11.04, 17:15
        ja22ek napisał:

        > barbara7 napisała:
        >
        > >Naucżę się czytać....
        >
        > Nawiasem zauważę, że średniopolska pisownia stosowała zapis 'cż' na pewno
        > jeszcze w wieku XVII.


        Nawiasem odpowiadam. Niestety, literówkę zauważyłam zbyt późno. Od razu
        wiedziałam, że na tym forum będzie do tego komentarz. Mogę tylko zapewnić, że
        żywcem tej pisowni ze średniopolskiej doby nie przeniosłam, bo ludzie tak długo
        nie żyją.
        • ardjuna Re: Nauczę się czytać.... 09.11.04, 17:24
          barbara7 napisała:

          > Niestety, literówkę zauważyłam zbyt późno. Od razu
          > wiedziałam, że na tym forum będzie do tego komentarz.

          To się po naukowemu nazywa prekognicja chyba? Drobiażdżeniem natomiast zwę
          ewent. komentarze do literówek na tym forum. Jednakowoż Ja22ek nie
          zadrobiażdżył; on wyartykułował skojarzenie (interesujące zresztą).
          • barbara7 Re: Nauczę się czytać.... 09.11.04, 19:52
            Też tak uważam. :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja