przecinek po imiesłowach na -ąc

26.11.04, 15:02
Jak to jest z tą interpunkcją po imiesłowach przysłówkowych (-ąc)? Kiedyś w
zd. złożonym nie były oddzielane przecinkami, jeśli nie miały określeń, od
1993 każą je nam oddzielać (przykład ze słownika: "Wlókł się, kulejąc,
brzegeim lasu"). Tymczasem czytam ostatnią książekę z kolekcji GW i mam tu
zdanie: "Niekiedy dokonywała niedozwolonej operacji [bez przecinka] podnosząc
trochę ceny". Nie jest to jedyny przykład i nie chodzi tylko o książki
gazety. Stawiać więc przecinki w takim miejscu czy nie? A może znowu coś się
zmieniło? A jak powinno być w zdaniu: "Kiedy tak płacząc siedziałem w
trawie...)" - z przecinkiem po płacząc czy bez? Będę wdzięczna za podpowiedź,
bo - szczerze - pogubiłam się w tych naszych interpunkcyjnych zawiłościach i
niekonsekwencjach...
    • ardjuna Re: przecinek po imiesłowach na -ąc 26.11.04, 17:58
      Kieruj się, Kawko, zdrowym rozsądkiem. Tzw. reguły w ortografii to nie
      instrukcja rozbrajania bomby, niekoniecznie trzeba się ich trzymać jak rzep :)
    • zakrencik :D 27.11.04, 00:12
      kawka1 napisała:

      > Jak to jest z tą interpunkcją po imiesłowach przysłówkowych (-ąc)? Kiedyś w
      > zd. złożonym nie były oddzielane przecinkami, jeśli nie miały określeń, od
      > 1993 każą je nam oddzielać (przykład ze słownika: "Wlókł się, kulejąc,
      > brzegeim lasu"). Tymczasem czytam ostatnią książekę z kolekcji GW i mam tu
      > zdanie: "Niekiedy dokonywała niedozwolonej operacji [bez przecinka] podnosząc
      > trochę ceny". Nie jest to jedyny przykład i nie chodzi tylko o książki
      > gazety. Stawiać więc przecinki w takim miejscu czy nie? A może znowu coś się
      > zmieniło? A jak powinno być w zdaniu: "Kiedy tak płacząc siedziałem w
      > trawie...)" - z przecinkiem po płacząc czy bez? Będę wdzięczna za podpowiedź,
      > bo - szczerze - pogubiłam się w tych naszych interpunkcyjnych zawiłościach i
      > niekonsekwencjach...

      Imiesłowiowe równoważniki zdania zawsze oddzielamy przecinkami:D Znaczy
      zawierające imiesłowy przysłowkowe zarówno uprzednie, jak i współczesne. Te
      przymiotnikowe to, o ile pamietam, traktujemy przecinkiem przed i ewentualnie,
      jeśli wymaga tego struktura składniowa to i po.

      Tak więc (taaa wiem, zdania nie zaczynamy od 'tak więc':P) oczywiście
      będzie "Kiedy tak płacząc, siedziałem w trawie..."
      • stefan4 Re: :D 27.11.04, 09:56
        zakrencik:
        > Imiesłowiowe równoważniki zdania zawsze oddzielamy przecinkami:D Znaczy
        > zawierające imiesłowy przysłowkowe zarówno uprzednie, jak i współczesne. Te
        > przymiotnikowe to, o ile pamietam, traktujemy przecinkiem przed i ewentualnie,
        > jeśli wymaga tego struktura składniowa to i po.
        >
        > Tak więc (taaa wiem, zdania nie zaczynamy od 'tak więc':P) oczywiście
        > będzie "Kiedy tak płacząc, siedziałem w trawie..."

        Rozpoczęcie zdania od ,,tak więc'' mnie nie razi, nigdy nie rozumiałem, czego te
        nauczycielki się czepiają. Natomiast Twoje umieszczenie przecinka w
        przykładowym zdaniu razi mnie jak najjaskrawiej. Rozumiałbym następujące
        możliwości:

        (1) ,,Kiedy tak płacząc siedziałem w trawie...''
        • zakrencik Re: :D 28.11.04, 01:53
          stefan4 napisał:

          > (1) ,,Kiedy tak płacząc siedziałem w trawie...''
          • jacklosi Re: :D 30.11.04, 13:40
            Jeżeli dobrze zdefiniujemy różnicę między imiesłowowym równoważnikiem zdania, a
            imiesłowem zastępującym przysłówek czy przymiotnik, to będzie wszystko jasne.
            Ale równie jasne jest, że nie ma regułki typu: "po -ąc stawiamy przecinek",
            tylko jest regułka: zdania i równoważniki, będące częściami zdania złożonego,
            oddzielamy przecinkami, jeśli tylko inne regułki nie mówią co innego (np.
            spójnik "i". Zatem "Kiedy tak płacząc, siedziałam..." jest niepoprawne, bo
            podejrzenie o bycie równoważnikiem pada na "płacząc", a nie na "kiedy tak
            płacząc".
            • zakrencik Re: :D 30.11.04, 16:33
              jacklosi napisał:

              > Zatem "Kiedy tak płacząc, siedziałam..." jest niepoprawne, bo
              > podejrzenie o bycie równoważnikiem pada na "płacząc", a nie na "kiedy tak
              > płacząc".

              Jak niepoprawne? W jednym zdaniu składowym może być tylko jeden czasownik,
              tudzież imiesłów przysłówkowy!
Pełna wersja