Dodaj do ulubionych

pytanie do pani Teresy Kruszony

11.06.05, 14:49
Witam, zadawałam już to pytanie na forum, ale niestety nie otrzymałam
odpowiedzi. A nurtuje mnie bardzo ten problem. Mianowicie: przed "gdy"
stawiamy przecinek, lecz czy stawiamy go również w wyrażeniu "w sytuacji(,)
gdy" lub "w wypadku(,) gdy"? Liczę na pomoc eksperta.

Obserwuj wątek
      • dysgrafia To i ja przy okazji do pani Teresy Kruszony 17.06.05, 22:45
        Jak i gdzie stawiac przecinek gdy nagromadzą się w jednym miejscu słowa przed
        którymi powinnismy go postawić?
        Gdyby stawiać przed każdym, to by był przecinek niemal po każdym wyrazie.
        Na przykład takie zdanie:

        Twarze patrzące nieobecnym wzrokiem gdzieś poprzez nią, jakby wcale nie
        istniała, sprawiły że z nagłą złością pociągnęła hamulec.

        Chodzi o to "sprawiły że " gdzie tu powinien byc przecinek? Czy istnieje jakas
        uniwersalna jednoznaczna reguła jak postępować w takich przypadkach?

        Albo wyrażenia w rodzaju:
        Wiesz co Józek, chodźmy na piwo!

        czy przecinek powinien być po "wiesz", po "co" czy po każdym z tych wyrazów?
        (Ale to byłyby 3 wyrazy i 3 przecinki! Nie za dużo tego dobrego?)

        Dziękuję za pomoc

        dysgrafia
        • zakrencik Re: To i ja przy okazji do pani Teresy Kruszony 25.06.05, 10:59
          dysgrafia napisała:

          > Jak i gdzie stawiac przecinek gdy nagromadzą się w jednym miejscu słowa przed
          > którymi powinnismy go postawić?
          > Gdyby stawiać przed każdym, to by był przecinek niemal po każdym wyrazie.
          > Na przykład takie zdanie:
          >
          > Twarze patrzące nieobecnym wzrokiem gdzieś poprzez nią, jakby wcale nie
          > istniała, sprawiły że z nagłą złością pociągnęła hamulec.
          >
          > Chodzi o to "sprawiły że " gdzie tu powinien byc przecinek? Czy istnieje
          jakas
          > uniwersalna jednoznaczna reguła jak postępować w takich przypadkach?
          >
          > Albo wyrażenia w rodzaju:
          > Wiesz co Józek, chodźmy na piwo!
          >
          > czy przecinek powinien być po "wiesz", po "co" czy po każdym z tych wyrazów?
          > (Ale to byłyby 3 wyrazy i 3 przecinki! Nie za dużo tego dobrego?)
          >
          > Dziękuję za pomoc
          >
          > dysgrafia


          - Oczywiście, że w 'sprawiły, że' jest przecinek. Nie ma go w pewnych
          wyrażeniach typu 'mimo że' itp.
          - Wiesz co, Józek? Chodźmy na piwo! - moja wersja
          • dysgrafia Re: To i ja przy okazji do pani Teresy Kruszony 25.06.05, 14:01
            zakrencik napisała:

            > - Oczywiście, że w 'sprawiły, że' jest przecinek. Nie ma go w pewnych
            > wyrażeniach typu 'mimo że' itp.
            > - Wiesz co, Józek? Chodźmy na piwo! - moja wersja
            >
            A dlaczego nie na przykład:
            - Wiesz, co, Józek?
            albo:
            - Wiesz, Józek, co?

            Dla mnie to nawet logiczne (to ostatnie) ale przecinków naćkałam jak maku w
            makowcu i troche mi ich za wiele.

            BTW czy nawias "kasuje" przecinek?
            bo może trzeba było napisać:
            "Dla mnie to nawet logiczne (to ostatnie), ale przecinków naćkałam..."

            A co do reszty pytania. Czy dobrze zrozumiałam, że proponujesz taką wersję jak
            poniżej?

            > > Twarze patrzące nieobecnym wzrokiem gdzieś poprzez nią, jakby wcale nie
            > > istniała, sprawiły, że z nagłą złością pociągnęła hamulec.

            a co z przecinkiem przed "gdzieś"? Czy gdyby go ktos tam postawił to byłby
            bład?
            • zakrencik Re: To i ja przy okazji do pani Teresy Kruszony 25.06.05, 15:42
              dysgrafia napisała:

              > A dlaczego nie na przykład:
              > - Wiesz, co, Józek?
              > albo:
              > - Wiesz, Józek, co?
              >
              > Dla mnie to nawet logiczne (to ostatnie) ale przecinków naćkałam jak maku w
              > makowcu i troche mi ich za wiele.

              To ma po prostu uzasadnienie w składni:D Przede wszystkim zawsze oddzielamy od
              siebie zdania podrzędnie złożone. Dlugo by tu wyjaśniać to wszystko... I nie
              strachaj się tymi przecinkami. Czasem może być ich dużo.

              > BTW czy nawias "kasuje" przecinek?
              > bo może trzeba było napisać:
              > "Dla mnie to nawet logiczne (to ostatnie), ale przecinków naćkałam..."

              Nie kasuje.

              > A co do reszty pytania. Czy dobrze zrozumiałam, że proponujesz taką wersję
              > jak poniżej?
              >
              > Twarze patrzące nieobecnym wzrokiem gdzieś poprzez nią, jakby wcale
              > nie istniała, sprawiły, że z nagłą złością pociągnęła hamulec.

              Usunęłabym ten przecinek przed 'sprawiły'.

              > a co z przecinkiem przed "gdzieś"? Czy gdyby go ktos tam postawił to byłby
              > bład?

              Tak.
                • zakrencik Re: To i ja przy okazji do pani Teresy Kruszony 25.06.05, 18:28
                  ardjuna napisał:

                  > zakrencik napisała:
                  >
                  > > > Twarze patrzące nieobecnym wzrokiem gdzieś poprzez nią, jakby wcal
                  > e
                  > > > nie istniała, sprawiły, że z nagłą złością pociągnęła hamulec.
                  > >
                  > > Usunęłabym ten przecinek przed 'sprawiły'.
                  >
                  > Na Boga, Zakrentas, NIEEEEEEEEE!!!

                  Nie? Czemuż? Przecie imiesłowów przymiotnikowych nie traktujemy przecinkami...
                  Eee... Ja bym tak zrobiła:

                  Twarze patrzące nieobecnym wzrokiem gdzieś poprzez nią jakby wcale
                  nie istniała sprawiły, że z nagłą złością pociągnęła hamulec.

                  A nie wiem...
                  • teano_laura Re: To i ja przy okazji do pani Teresy Kruszony 25.06.05, 18:46
                    zakrencik napisała:

                    > > > Usunęłabym ten przecinek przed 'sprawiły'.
                    > >
                    > > Na Boga, Zakrentas, NIEEEEEEEEE!!!
                    >
                    > Nie? Czemuż? Przecie imiesłowów przymiotnikowych nie traktujemy
                    przecinkami...
                    > Eee... Ja bym tak zrobiła:
                    >
                    > Twarze patrzące nieobecnym wzrokiem gdzieś poprzez nią jakby wcale
                    > nie istniała sprawiły, że z nagłą złością pociągnęła hamulec.
                    >
                    Mi się podoba, chociaż nie wiem czy tak można. No i to "jakby" bez przecinka?

                    A jak byś potraktowała takie krótkie pytania w dialogach w rodzaju "To co?

                    To, co? (np To, co? Idziesz z nami?)
                    czy raczej
                    To co?

                    Podobnie pełniące identyczną funkcję pytania "To jak?"

                    A jak zapisać jeśli owo "To co" pełni rolę jakiegoś bagatelizowania np:

                    - Józek jest przecież rudy
                    - To co? Rudy to ładny kolor! (w znaczeniu "i co z tego?")

                    • teano_laura zaczęło się przecinkami a wyszła fleksja łacińska 25.06.05, 19:08
                      BTW odruchowo napisałam:

                      > Mi się podoba,

                      A teraz sobie myślę, że pewnie trzeba było mnie ;-)
                      A może jest już oboczność, choćby z racji... (o psiakość!) usus społecznego?

                      No właśnie! Przecież nie napiszę uzusu, bo to brzmi koszmarnie (chociaż słownik
                      tak proponuje, już bym z dwojga złego wolała chyba uzusa) a dopełniacz od usus
                      jest usus. Ale cos mi tu bardziej wskakuje usu nie wiem czemu.

                      No dobrze! "Pisz: ręka leży na jezdni" ja też napiszę: "Z racji zwyczaju". Ale
                      właśnie. Czy nasi "wielcy" wymodzili jakieś nowe reguły dla odmiany słów
                      pochodzenia obcego?

                      Pamiętacie słowo "homo sovieticus" które swego czasu zrobiło karierę i ludzie
                      zaczeli je przyginać do polskiego języka i wciskać w polską odmianę?
                      I nagle ktoś z ulicy powiedział w telewizji:
                      "To oburzające, jak pan X może twierdzić, że jesteśmy homini sovietici!"
                      Mnie zatkało. Dziennikarza też lekko osozołomiło, bo jeszcze chwilę temu mówił
                      przed kamerą cos o homo sowietikusach czy czymś takim.
                      A tu starszy pan przywrócił właściwe proporcje.

                      A co na to "naukowce"?
                      • stefan4 Re: zaczęło się przecinkami a wyszła fleksja łaci 25.06.05, 19:44
                        teano_laura:
                        > I nagle ktoś z ulicy powiedział w telewizji:
                        > "To oburzające, jak pan X może twierdzić, że jesteśmy homini sovietici!"
                        > Mnie zatkało. Dziennikarza też lekko osozołomiło, bo jeszcze chwilę temu mówił
                        > przed kamerą cos o homo sowietikusach czy czymś takim.
                        > A tu starszy pan przywrócił właściwe proporcje.

                        Przywrócił całkiem niewłaściwe, bo mianownik l.mn. od ,,homo'' brzmi ,,homines''
                        a nie ,,homini''. Trzecia deklinacja.

                        Na temat reszty Twojego postu nie mam nic do powiedzenia, bo się w nim pogubiłem.

                        - Stefan

                        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                        • teano_laura Re: zaczęło się przecinkami a wyszła fleksja łaci 25.06.05, 20:36
                          stefan4 napisał:

                          > Przywrócił całkiem niewłaściwe, bo mianownik l.mn. od ,,homo''
                          brzmi ,,homines'
                          > '
                          > a nie ,,homini''. Trzecia deklinacja.

                          Faktycznie. Ale to "homo-homini (lupus est)" tak się wryło w podświadomość, że
                          człek głupieje i przysłowie za odmianę bierze.
                          >
                          > Na temat reszty Twojego postu nie mam nic do powiedzenia, bo się w nim
                          pogubiłe

                          Nie martw się, ja też.
                          :-)
                          • stefan4 Re: zaczęło się przecinkami a wyszła fleksja łaci 25.06.05, 20:43
                            teano_laura:
                            > Ale to "homo-homini (lupus est)" tak się wryło w podświadomość, że człek
                            > głupieje i przysłowie za odmianę bierze.

                            No bo ,,homini'' to celownik l.poj.

                            stefan4:
                            > Na temat reszty Twojego postu nie mam nic do powiedzenia, bo się w nim
                            > pogubiłem.
                            teano_laura:
                            > Nie martw się, ja też.

                            Ja się tak bardzo nie martwiłem. Tylko o to, czy Ty się nie zmartwisz, gdy Ci
                            to powiem.

                            - Stefan

                            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                  • stefan4 Re: To i ja przy okazji do pani Teresy Kruszony 25.06.05, 19:57
                    zakrencik:
                    > Nie? Czemuż? Przecie imiesłowów przymiotnikowych nie traktujemy przecinkami...
                    > Eee... Ja bym tak zrobiła:
                    >
                    > Twarze patrzące nieobecnym wzrokiem gdzieś poprzez nią jakby wcale
                    > nie istniała sprawiły, że z nagłą złością pociągnęła hamulec.
                    >
                    > A nie wiem...

                    Nie wiesz?
                      • stefan4 Re: To i ja przy okazji do pani Teresy Kruszony 25.06.05, 20:39
                        zakrencik:
                        > Niby tak, ALE! imiesłowu przymiotnikowego nie traktujemy jako orzeczenie

                        Co Ty z tym imiesłowem? W zdaniu głównym orzeczeniem jest ,,sprawiły''. W
                        drugim zdaniu podrzędnym, o którego oprzecinkowanie nie ma sporu, orzeczeniem
                        jest ,,pociągnęła''. W pierwszym zdaniu podrzędnym orzeczeniem jest ,,nie
                        istniała''. Kazde z tych orzeczeń opiera się na pełnokrwistym czasowniku w
                        formie osobowej.

                        zakrencik:
                        > a zdanie składowe orzeczenie posiadać musi

                        No i dobrze, posiada.

                        zakrencik:
                        > (chyba, że to elipsa, czyli ma je w domyśle)

                        Niech sobie nawet będzie parabola albo i spirala logarytmiczna, mam to w
                        domyśle. W tym przykładzie mamy trzy orzeczenia jawne a nie domyślne. Po
                        jednym na każde zdanie składowe.

                        zakrencik:
                        > W tym przypadku nie traktowalibysmy JAKBY WCALE NIE ISTNIAŁA jako zdanie
                        > składowe... Nie było by wtrącenia.

                        A nibydlaczemu? To jest kompletne zdanie (podmiot ma domyślny, ale to nie
                        odbiera mu zdaniowatości) i tkwi wewnątrz wiekszego zdania z orzeczeniem. Czym
                        więc może być, jeśli nie zdaniem składowym?

                        - Stefan

                        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                            • zakrencik Re: To i ja przy okazji do pani Teresy Kruszony 27.06.05, 12:19
                              ja22ek napisał:

                              > Ale "jakby nie istniała" to jest zdanie podrzędne i przecinek (albo dwa) mu
                              się
                              >
                              > należy. Po prostu weź to zdanie, spokojnie się nad nim zastanów, zastosuj
                              swoje
                              >
                              > regułki i wszystko stanie się jasne.

                              Ale popatrz:

                              ,,Twarze patrzące nieobecnym wzrokiem gdzieś poprzez nią, jakby wcale nie
                              istniała, sprawiły, że z nagłą złością pociągnęła hamulec.''

                              'Patrzące' to imiesłów przymiotnikowy czynny, a takowych nie oddzielamy
                              przecinkiem od reszty zdania. Przed sprawiły też przecinka być nie powinno, bo
                              to jest zdanie współrzędnie złożone łączne. I tu właśnienie wiem, czy 'jakby
                              wcale nie istniała' można potraktować jako wtrącenie, czy po prostu uznać za
                              dalszą część 1. zdania składowego. Niby wtrącenie, ale ten imiesłów mi ciągle
                              lata po głowie...
                              • jacklosi Re: To i ja przy okazji do pani Teresy Kruszony 27.06.05, 12:55
                                To nie oddzielaj od patrzących, ale oddziel od sprawiły. A jeżeli oddzielisz od
                                sprawiły, to musisz oddzielić od imiesłowu.
                                Regułka, że imiesłowów nie oddzielamy, jest słuszna dopóty, dopóki nie mamy
                                zdania wtrąconego. Regułka powinna więc ulec pewnej modyfikacji: Nie oddzielamy
                                nieparzystą ilością przecinków. Trud podważenia tej regułki pozostawiam innym.
                                To, że zdanie podrzędne określa rozbudowaną przydawkę, nie zmienia faktu, że
                                jest to zdanie podrzędne. Zdanie podrzędne w zdaniu, w którym orzeczeniem
                                jest "sprawiły".
                                A gdzie powinienem był postawić przecinek w wyrażeniu "dopóty - dopóki"? I czy
                                oba przez "ó"?
                                • zakrencik Re: To i ja przy okazji do pani Teresy Kruszony 27.06.05, 21:12
                                  jacklosi napisał:
                                  > To nie oddzielaj od patrzących, ale oddziel od sprawiły.

                                  A nie, bo jak już powiedziałam jest to zdanie współrzędnie złożone łączne, a
                                  takich nie oddzielamyXD


                                  ps. Mnie też bardziej pasuje z przecinkami, tylko po prostu te głupie zasady
                                  się pchają i nie dają wytchnąc;p
                                  • stefan4 Re: To i ja przy okazji do pani Teresy Kruszony 28.06.05, 11:26
                                    zakrencik:
                                    > ps. Mnie też bardziej pasuje z przecinkami, tylko po prostu te głupie zasady
                                    > się pchają i nie dają wytchnąc;p

                                    Zakrenciku, te zasady wcale się nie pchają. To Ty nam je wpychasz.

                                    Najsilniejszą zasadą interpunkcji o ph znacznie wyższym od Twoich regułek z
                                    imiesłowami jest to, że zdanie ma być skonstruowane logicznie i jasno.
                                    Interpunkcja ma pomagać w jego szybkim zrozumieniu a nie stawać w poprzek i ma
                                    częściowo kompensować brak intonacji w piśmie. A poza tym
                                    PISZ TAK,
                                    ŻEBY
                                    CI PASOWAŁO
                                    a nie tak, jak wymaga ta Twoja kontrowersyjna nauczycielka od regułek.

                                    - Stefan

                                    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                      • teresa.kruszona Re: To i ja przy okazji do pani Teresy Kruszony 09.08.05, 16:51
                        Przecinek stawiamy przed wyrażeniami przyimkowymi "w przypadku (gdy)", "w
                        sytuacji (gdy)", nie stawiamy go przed "gdy".
                        W zdaniu "Wiesz co, Jurek, chodźmy na piwo" przecinki należy postawić w tych
                        miejscach.
                        Twarze patrzące nieobecnym wzrokiem, gdzieś poprzez nią, jakby wcale jej nie
                        było, sprawiły, że...
    • pyckal A po co Ci to? 17.08.05, 23:27
      dominique1 napisała:
      > przed "gdy"
      > stawiamy przecinek, lecz czy stawiamy go również w wyrażeniu "w sytuacji(,)
      > gdy" lub "w wypadku(,) gdy"?

      A po co Ci to?
      Myślisz, że ktokolwiek przy zdrowych zmysłach zwróci uwagę na obecność lub brak
      tego przecinka?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka