Wołacz...

10.09.02, 12:08
Od dłuższego czasu można zauważyć, szczególnie w serialach telewizyjnych
wypowiedzi typu:"Cześć MAMA,SIOSTRA, co tam u ciebie" itp. Według mnie
powinno być"Cześć MAMO !"itd,ponieważ jest to klasyczny przypadek użycia
wołacza.Proszę o odpowiedź,z góry dziękuję
    • jazzek62 Re: Wołacz... 11.09.02, 11:57
      Pozycja wolacza jako osobnego przypadka jest dosyc slaba. Zauwaz, ze w jezyku
      rosyjskim zanikl on calkowicie, a opisywane przez ciebie zjawisko zdaje sie
      swiadczyc, ze podobny proces zachodzi w jezyku polskim. Warto tez w tym
      kontekscie wspomniec o zaniku osobnych form wolacza w pewnych rzeczownikach
      meskich (juz nie 'czlowiecze', ale 'czlowieku'). A z kolei jeden z moich
      kolegow smial sie, gdy go witalem wolaczowo "czesc, Januszu"...
      • szarykot [BTW] - wołacz w jęz.rosyjskim 13.09.02, 20:29
        > Pozycja wolacza jako osobnego przypadka jest dosyc slaba. Zauwaz, ze w jezyku
        > rosyjskim zanikl on calkowicie

        PRAWIE całkowicie. nadal są używane formy gospodi-господи (od gospod'-господь)
        oraz boże-боже (od bog-бог).
        • sze Re: [BTW] - wołacz w jęz.rosyjskim 14.09.02, 18:52
          > PRAWIE całkowicie. nadal są używane formy gospodi-госп&
          > #1086;ди (od gospod') oraz boże-боже (od bog-бог).

          Całkowicie. Zanikł jako kategoria gramatyczna. Co nie znaczy, że nie zachowały
          się żadne archaiczne formy.

          Podobnie jak polski dualis. Jest trochę zachowanych tu i ówdzie reliktów dawnej
          liczby podwójnej, zepewne wszyscy tutaj je znamy, ale nie znaczy to jeszcze, że
          dualis jest kategorią żywą albo choćby zanikł niecałkowicie jako kategoria.

          Pozdrawiam
          • szarykot Re: [BTW] - wołacz w jęz.rosyjskim 27.09.02, 20:46
            masz rację... faktycznie.

            ciekawostka: z ludzi, wśród których się obracałem, najczęściej wołaczy używali
            studenci filologii rosyjskiej :)
    • prom Re: Wołacz... 11.09.02, 12:08
      A ja przy okazji mam dodatkowe pytanie. Czy poprawne jest używanie nazwiska w
      wołaczu (np. "Drogi panie Nowaku")?
      • sze Re: Wołacz... 11.09.02, 12:22
        No, mam wrażenie, że wołacz jednak trzyma się mocno. Wciąż jest formą żywą. Co
        więcej: jest na tyle silny, że niekiedy dokonuje ekspansji zbrojnej na
        mianownik. Powszechnie słyszymy przecież: 'Jasiu jest menedżerem' czy 'Zdzichu
        przyszedł piechotą'. 'Gościu' już znaczy co innego niż 'gość'.

        > A ja przy okazji mam dodatkowe pytanie. Czy poprawne jest używanie nazwiska w
        > wołaczu (np. "Drogi panie Nowaku")?

        Nie jest. To znaczy, oczywiście możesz użyć, ale zostanie to odebrane jako
        ośmieszające. Nie radziłbym próbować z osobami, od których może zależeć Twój
        los. Dopuszczalne tylko pomiędzy blisko zaprzyjaźnionymi osobami.

        Chociaż o ile wiem, w czeskim jest to normalny sposób zwracania się do
        ludzi: 'pane doktore Novaku' itp.

        Pozdrawiam
        • jazzek62 Re: Wołacz... 11.09.02, 12:43
          O, u Czechow wolacz trzyma sie bardzo mocno!
          A przyklady ze Stasiu, Grzechu itp. nie pozwalaja okreslic, czy ekspansji
          dokonal wolacz, czy miejscownik. Niewatpliwie natomiast Grzechu jako wolacz
          pochodzi z miejscownika, gdyz poprawny historyczny wolacz brzmialby Grzesze!
          • sze Re: Wołacz... 11.09.02, 14:40
            > A przyklady ze Stasiu, Grzechu itp. nie pozwalaja okreslic, czy ekspansji
            > dokonal wolacz, czy miejscownik.

            Hm, tylko nie bardzo rozumiem, co nagle robiłby miejscownik w miejscu
            mianownika. Trudno to objaśnić składniowo. A wołacz jest wytłumaczalny. Obstaję
            za wołaczem, który po prostu miewa często formę tożsamą z miejscownikiem.

            > Niewatpliwie natomiast Grzechu jako wolacz
            > pochodzi z miejscownika, gdyz poprawny historyczny wolacz brzmialby Grzesze!

            Jeśli imię miałoby staropolską postać 'Grzech', a nie nowszą 'Grzecho'.
            Wtedy 'Grzechu'. Zresztą ta postać wołacza na '-e' jest już recesywna -
            'człowieku' vs. 'człowiecze' - więc tak czy inaczej może być 'Grzechu'.

            Taka uwaga na marginesie: ciekawe, że agresywny jest tylko wołacz męski, panie
            są spokojniejsze. Nie ma przecież 'Haniu przyszła' czy 'Ewuniu ma nowego
            pieska'.

            Pozdrawiam
            • jazzek62 Re: Wołacz... 11.09.02, 17:21
              sze napisał:

              >> A przyklady ze Stasiu, Grzechu itp. nie pozwalaja okreslic, czy ekspansji
              >> dokonal wolacz, czy miejscownik.
              >
              >Hm, tylko nie bardzo rozumiem, co nagle robiłby miejscownik w miejscu
              >mianownika. Trudno to objaśnić składniowo. A wołacz jest wytłumaczalny.
              >Obstaję za wołaczem, który po prostu miewa często formę tożsamą z
              >miejscownikiem.

              Zapewne wolacz latwiej trafi do mianownika... Lecz miejscownik najpierw musial
              zawedrowac do wolacza, na podstawie zapewne analogii "O czlowieku" i "O,
              czlowieku!" (zamiast "O, czlowiecze!"). Natomiast rzeczona ekspansja wolacza na
              mianownik w gruncie rzeczy oslabia jeszcze bardziej ten przypadek, bo przestaje
              sie on czymkolwiek wyrozniac. Nb. zwroc uwage, ze opisany proces przywraca
              nieobecna od wiekow (jery twarde!) w slowianskich rzeczownikach koncowke -u, co
              byc moze umozliwi nam wkrotce odmiane slow typu 'menu' i 'Mobutu'.

              >Taka uwaga na marginesie: ciekawe, że agresywny jest tylko wołacz męski, panie
              >są spokojniejsze. Nie ma przecież 'Haniu przyszła' czy 'Ewuniu ma nowego
              >pieska'.

              Bo tam mamy odwrotnie, agresje mianownika na wolacz :) 'Hania, cho no tu!'

              Pozdrawiam
    • teresa.kruszona Re: Wołacz... 12.09.02, 00:14
      Zasada jest taka: wołacz rzeczowników męskich odmienianych według wzoru
      twardotematowego przybiera końcówkę -e (tak jak miejscownik), np. baronie!
      łotrze! panie!, a według wzoru miękkotematowego -u, np. draniu! królu!
      przyjacielu!
      Wołacz rzeczowników męskich i żeńskich zakończonych na -a przybiera końcówkę -
      o, np. poeto! wodo! ziemio!
      Rzeczowniki rodzaju żeńskiego zakończone na spółgłoskę mają w wołaczu końcówkę -
      i lub -y (młodości! myszy!).
      Nazwiska kobiet i mężczyzn mają wołacz równy mianownikowi, np. panie Nowak!
      (nie Nowaku!), pani Wiśniewska!
      Tyle zasada. We współczesnej polszczyźnie (zwłaszcza mówionej) daje się
      zauważyć tendencję do zastępowania form wołacza (Marku, daj mi spokój!)przez
      formy mianownika (Marek, daj mi spokój!). Jeśli tendencja ta się utrzyma, tak
      też będzie.
      Najdłużej chyba przetrwa wołacz w różnych formach tytułów męskich, gdyż
      adresatywna funkcja końcówki jest połączona ze wskazaniem płci, np. panie
      doktorze! pani doktor! panie ambasadorze! pani ambasador!
      • prom Re: Wołacz... 15.09.02, 14:50
        Dziękuję za wyczerpujące wyjaśnienia. Nigdy nie miałem z tym problemów, ale
        przypomniał mi się pan od polskiego z ogólniaka, który zwykł był kiwać z
        politowaniem głową w tak wypowiadanych słów "oj, Nowaku, Nowaku, skaranie
        boskie z tobą".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja