Dodaj do ulubionych

Wymowa obcych słów cd.

28.09.05, 13:48
Stoję na przystanku. Dziewczyna mnie pyta, czy ten autobus jedzie koło Kerfur.
Gdzie? No, to nie wiem. Myślałem, że chodzi jej o jakieś Kerfury, ale okazuje
się, że chciała zrobić zakupy w Carrefourze.
Będąc osobą nadmiernie ciekawą światem, spytałem się koleżanki, dlaczego
Kerfur, a nie Karfur, tak jak to czytają Francuzi.
Ona na to, że nie wie, ale też tak mówi.

Mamy do czynienia z 2 możliwościami:

1) Polacy czytają obce A jako E przez skojarzenie z angielskim - większość
Polaków bowiem nie rozróźnia krótkiego angielskiego A od E (chociaż to
krótkie A nie występuje przed R).
W takim jednak razie, dlaczego nie mówi się Kestoreme, Etlente, Ikee?
2) Polacy po prostu dziwnie mówią.
Obserwuj wątek
          • ianek70 Re: Wymowa obcych słów cd. 28.09.05, 19:32
            tingel-tangel napisał:

            > Ale to nie chodzi o "paintin'" czyli malowidło, tylko o "pantene". Nie ma
            powod
            > u
            > by czytac to "pantin".

            Mówi się w takich przypadkach tak, jak w reklamie. Czyli tak, jak się mówi w
            standardowej formie języka, według producenta produktów.
            Po angielsku czyta się "pantin".
            Te zupki Knorr - w Polsce mówi się "knor", w Anglii "noo", a we Szkocji, gdzie
            słyszy się wymowę angielską z reklamy analogicznie ze zniewiaściale niemym
            angielskim "r", "nor".
            IKEA rymuje i z polskim idea i z angielskim (ajkea).
      • vatseq Re: Wymowa obcych słów cd. 03.10.05, 11:06
        No właśnie: powinno być 'Karfu(r)' - słabe r na końcu oraz (tu będę w
        mniejszości) 'panten pro we'!
        Dlaczego? Popatrzcie na nazwę szamponu/odżywki i na kraj pochodzenia: Szwajcaria
        (tak, tak, wiem, że to Procter&Gamble, ale pierwotnie tak było, dopóki P&G nie
        kupił producenta). Po pierwsze nazwa zawiera (zawierała) akcent, nie jest więc
        raczej anglojęzyczną (chociaż słowa 'fiancée' i 'fiancé' zachowały akcenty), po
        drugie jednym z języków urzędowych Szwajcarii jest francuski, a żaden z
        pozostałych trzech nie jest angielski. Sądzę więc, że właśnie frankofońską jest
        firma Pantene.

        vatseq
    • stefan4 Re: Wymowa obcych słów cd. 28.09.05, 18:11
      ianek70:
      > 1) Polacy czytają obce A jako E przez skojarzenie z angielskim - większość
      > Polaków bowiem nie rozróźnia krótkiego angielskiego A od E (chociaż to
      > krótkie A nie występuje przed R).

      Polacy maja kilka języków obcych, na które moga się zapatrzeć jak cielę na
      wrotkach. Wydaje mi się, że na ogół jeszcze ciągle łacińska wymowa ma
      pierwszeństwo, dlatego ,,Kastorama''. Ale jeśli słowo EWIDENTNIE nie jest
      łacińskie, to wtedy próbują z angielska, czego ofiarą padł Twój Kerfur.

      Tylko wyjątkowo wymawiają z francuska; np. ,,parDĄ''. Czasem wymawiają z
      francuska błędnie, np. powszechnie stosowana jest nazwa sklepu ,,Żan'' (,,a''
      nosowe) zamiast ,,Że-an'' (,,a'' nosowe).

      - Stefan
      • ianek70 Re: Wymowa obcych słów cd. 28.09.05, 19:20
        stefan4 napisał:

        > Polacy maja kilka języków obcych, na które moga się zapatrzeć jak cielę na
        > wrotkach. Wydaje mi się, że na ogół jeszcze ciągle łacińska wymowa ma
        > pierwszeństwo, dlatego ,,Kastorama''. Ale jeśli słowo EWIDENTNIE nie jest
        > łacińskie, to wtedy próbują z angielska, czego ofiarą padł Twój Kerfur.
        >
        > Tylko wyjątkowo wymawiają z francuska; np. ,,parDĄ''. Czasem wymawiają z
        > francuska błędnie, np. powszechnie stosowana jest nazwa sklepu ,,Żan'' (,,a''
        > nosowe) zamiast ,,Że-an'' (,,a'' nosowe).

        No, tak. I dlatego też czasami mówi się "nisan" czasami "nisen", japońskiego
        się nie zna, transliteracja jest angielska.
      • vatseq Re: Wymowa obcych słów cd. 03.10.05, 11:12
        stefan4 napisał:

        >
        > Polacy maja kilka języków obcych, na które moga się zapatrzeć jak cielę na
        > wrotkach.

        No właśnie! Ostatnio we wszystkich publikatorach (tfu! co za słowo!) można było
        usłyszeć o spotakaniach naszych kandydatów na prezydentów z 'żoze barozo'.
        Powszechnie mamy też 'don żuana'. Gdzie zgubiliśmy 'hoze' i 'don huana'???

        vatseq
        • stefan4 Re: Wymowa obcych słów cd. 03.10.05, 12:21
          vatseq:
          > Ostatnio we wszystkich publikatorach (tfu! co za słowo!) można było
          > usłyszeć o spotakaniach naszych kandydatów na prezydentów z 'żoze barozo'.
          > Powszechnie mamy też 'don żuana'. Gdzie zgubiliśmy 'hoze' i 'don huana'???

          ,,José Manuel Barroso was born and grew up in Lisbon.''
          • vatseq Re: Wymowa obcych słów cd. 04.10.05, 08:33
            Poddaję się - nie wiedziałem, a mój szef (władający portugalskim) jest właśnie
            na urlopie i nie miałem z kim skonsultować się. Sądziłem, że podobnie jak w
            Hiszpańskim.

            vatseq
        • jacklosi Re: Wymowa obcych słów cd. 18.10.05, 13:25
          Nie hoze, a chose, jeśli hiszpan. Jeśli portugalczyk, to Żo-
          dalej_nie_wiem_dźwięczna_czy_bezdźwięczna-e.
          A z donżuanem to wypisz wymaluj tak jak z kerfurem. Tyle że tak jak dzisiaj
          wszystkim się wydaje, że wszystko co niepolskie musi być angielskie, tak kiedyś
          wydawało się, że musi być francuskie. Kwestia mody tylko.
    • tawananna Re: Wymowa obcych słów cd. 06.10.05, 20:18
      Jeśli wyraz wygląda "polsko", wymawiany jest po polsku, plus czytanie "v" jak
      polskie "w" i ew. "c" jak "k". Dużo zależy od formy promocji danego
      produktu/marketu - jeśli często się powtarza jego nazwę głośno, np. w
      TV, "obiegowa" forma może być zniekształconą formą wymowy, a nie pisowni.

      Ja słyszę wokół siebie:

      - Kerfur (bo "e" wydaje się z angielska, a jednocześnie "Carrefour" nie daje
      się wymówić literka po literce).
      - Żant (bez dwóch samogłosek "ea" pod rząd i z francuskim "ż" - nagłos chyba
      bardziej zapada w pamięć; ale już z "nt" - pod wpływem pisowni i dla ułatwienia
      deklinacji: idę do Żanta.
      - Auchan (czytać, jak napisane - wymawia się po polsku, odmieniane: idę do
      Auchana, podejrzewam, że popularność formy wynika z tego, że stosunkowo łatwo
      przeczytać nazwę "po polsku", analogicznie do "auto" np.), Oszą (może kwestia
      dobrej promocji? wtedy nieodmieniane), Oszołom (szukanie podobnego wyrazu w
      języku polskim).
      - wyłącznie: Tesko i Kastorama - podejrzewam, że zastępowanie "c" przez "k" już
      weszło nam w krew;), pozostała część wyrazów jest zaś łatwa w wymowie.

      A jak mówi się u Was?
        • pia.ed Re: Wymowa obcych słów cd. 07.10.05, 00:21
          Poniewaz IKEA jest szwedzka, wiec w Polsce powinno sie czytac
          po prostu "ikea" lub "ikeja" (bez wymowy angielskiej!)

          Pierwsze dwie litery to skrot imienia i nazwiska jej zalozyciela, Ingvar Kamprad.
          Co oznaczaja dwie nastepne litery nie pamietam, ale sprawdze w internecie.
          • pia.ed ....................... 07.10.05, 00:35

            Nazwa IKEA jest skrotem: Ingvar Kamprad Elmtaryd Agunnaryd.
            Elmtaryd to nazwa gospodarstwa, prawdopodobnie duzego,
            w ktorym zalozyciel sie urodzil.
            Angunnaryd to wies w ktorym to gospodarstwo lezalo.


            IKEA zostala zalozona 1943 przez Ingvara Kamprad. Dzis ten pan dalej stoi
            na jej czele, choc czesc obowiazkow przekazal swoim synem.



            Elmtaryd är gården där Kamprad föddes, som låg i byn Agunnaryd.
        • tawananna Re: Wymowa obcych słów cd. 15.10.05, 12:00
          > > A jak mówi się u Was?
          >
          > To znaczy u kogo?

          Interpretację pozostawiam odbiorcy ;)

          Chodziło mi głównie o inne miasta/regiony Polski - bo tu już zauważałam
          różnice. Ale nie wykluczam innych znaczeń owego nieszczęsnego "u Was" ;).
      • ianek70 Re: Wymowa obcych słów cd. 07.10.05, 10:15
        tawananna napisała:

        > A jak mówi się u Was?

        No, oto pytanie.
        U nas tzn. we Szkocji tych francuskich sklepów nie ma, ale wszyscy się uczymy
        francuskiego w szkole.
        Więc ja bym mówił że-AN, po polsku mówię żan, ale w żancie, do żanta (bo
        spółgłoski tylko nieme na końcu wyrazu). O-SZAN, w oszanie itd. Kar-FUR.

        Tesko, kastyrama, midea markt, społem, lydyl, żabka, TElypica, ajkia, gyzety
        wyborczy.
    • jacklosi Re: Wymowa obcych słów cd. 11.10.05, 15:17
      ianek70 napisał:


      >

      > 1) Polacy czytają obce A jako E przez skojarzenie z angielskim - większość
      > Polaków bowiem nie rozróźnia krótkiego angielskiego A od E (chociaż to
      > krótkie A nie występuje przed R).
      Czy aby? A czasownik to care jak się wymawia?
    • piotrpanek Re: Wymowa obcych słów cd. 13.10.05, 14:08
      Się utrwaliło parę zasad czytania nazw z języka zagranicznego (kto by się wdawał
      w rozróżnianie, czy niemiecki, czy francuski):
      "c"="k" - prawie zawsze
      "cia"="szja" - por. "speszjalast", "komerszjal" (jak Polak miałby wsadzić tam
      szwę, nie mówiąc o sylabicznym "l")
      "v"="w" (także z niemieckiego)
      "a" często = "e" - "kerfur", "orencz" (mimo że bliższe byłoby "oryncz", nie
      wymagam nawet dźwięcznej końcówki "oryndż")
      "a" ale w niektórych kontekstach zawsze = "ej" - "altimejt" (mimo że bliższe
      byłoby "altimyt" albo "altemet")
      "&" = "ent" choćby było z języków, w których jest to "et", "e", "unt" itd.

      itd.

      Tak się przyjęło i już. Przypuszczam, że w innych językach zachodzą podobne
      mechanizmy.
      • jacklosi Re: Wymowa obcych słów cd. 18.10.05, 13:32
        piotrpanek napisał:

        > Tak się przyjęło i już. Przypuszczam, że w innych językach zachodzą podobne
        > mechanizmy.
        Celna hipoteza, którą można by zweryfikowac na przykładzie angielskiego. Czy
        oni na Geanta nie mówią aby dżijent?
        • pyckal wolkswagen 18.10.05, 23:53
          Wszystko to dalekie i egzotyczne.
          Lepiej byście się wzięli za język ościenny.
          A tu już nawet spikerzy telewizyjni wymawiają:
          WOLKSWAGEN.
          • ardjuna Re: wolkswagen 18.10.05, 23:57
            pyckal napisał:

            > A tu już nawet spikerzy telewizyjni wymawiają:
            > WOLKSWAGEN.

            To jeszcze nie tak źle. Niedługo będą mówić WOLKSŁADŻYN.
          • ianek70 Re: wolkswagen 19.10.05, 14:41
            pyckal napisał:

            > Wszystko to dalekie i egzotyczne.
            > Lepiej byście się wzięli za język ościenny.
            > A tu już nawet spikerzy telewizyjni wymawiają:
            > WOLKSWAGEN.

            Ale tak (chyba) mówią w reklamie, która reprezentuje firmę.
            W krajach anglojęzycznych, to "l" jest nieme na wzór angielskie "folk". Ludzie
            potrafiliby wymawiać "wolk", ale skoro w reklamach to brzmi "woksłagen"...
        • pyckal czepialstwo pod złym adresem 19.10.05, 00:04
          Wszystkiemu winni są zagraniczni przedsiębiorcy.
          Powinni pod oryginalną nazwą firmy pisać wymowę.
          Fantazjuję? - nic podobnego.
          Na placu Zbawiciela w Warszawie na rekonstruowanej kamienicy przedsiębiorca
          napisał: "BOUYGUES (czytamy: BŁIG)".
          I wszystko byłoby w porządku, ale przecież nikt w Polsce nie uwierzy,
          że porządna firma może się tak dziwacznie nazywać.
          Więc chyba złą sobie zrobili reklamę.
      • vatseq Re: Wymowa obcych słów cd. 21.10.05, 15:10
        piotrpanek napisał:

        > Się utrwaliło parę zasad czytania nazw z języka zagranicznego (kto by się wdawa
        > ł
        > w rozróżnianie, czy niemiecki, czy francuski):
        > "c"="k" - prawie zawsze

        raczej z łaciny, która w Polszcze popularną mową niegdyś była

        > "v"="w" (także z niemieckiego)

        ?? 'wolkswagen' czy 'folkswagen', jak słyszysz częściej??

        > "a" często = "e" - "kerfur", "orencz" (mimo że bliższe byłoby "oryncz", nie
        > wymagam nawet dźwięcznej końcówki "oryndż")

        z tą pomarańczą, to lekka przesada - znasz li Waść 'oranżadę'?? 'Oranżada' od
        'oranż' - z francuskiego. Taka forma istniała w polskim wcześniej niż popularny
        był angielski - uczeni w mowie i piśmie mówili po francusku. Skłonność do
        'oryndż' uwidacznia u Waści jednokierunkowe zapatrzenie na anglosasów (którzy,
        notabene, 30% słów mają z języka francuskiego, import zaczęli po Hastings, 1066)


        >
        > Tak się przyjęło i już. Przypuszczam, że w innych językach zachodzą podobne
        > mechanizmy.

        Nie koniecznie - żabojady chronią swój język, ale zachodzą w nim inne procesy
        modyfikujące znaczenia słów, ich pisownię. Z tego co wiem, to Francuzi nie
        poddają się zamerykanizowaniu/zangielszczeniu swojej mowy w takim stopniu jak my.

        vatseq
        • piotrpanek Re: Wymowa obcych słów cd. 24.10.05, 11:47
          vatseq napisał:

          > piotrpanek napisał:
          >
          > > Się utrwaliło parę zasad czytania nazw z języka zagranicznego (kto by się
          > wdawa
          > > ł
          > > w rozróżnianie, czy niemiecki, czy francuski):
          > > "c"="k" - prawie zawsze
          >
          > raczej z łaciny, która w Polszcze popularną mową niegdyś była

          No, ja wiem, że to z naszej środkowoeuropejskiej odmiany łaciny średniowiecznej.
          Chodziło mi o to, że nieważne, czy przykładowy Carrefour ma obywatelstwo
          francuskie, czy niemieckie - i tak pierwsza głoska to będzie "k".
          Faktem jest, że "c" pojawia się z rzadka (w kontekstach takich, jak w rzeczonej
          odmianie łaciny) - np. citroen nie jest kitroenem (ale i rzadko bywa sitroenem).

          >
          > > "v"="w" (także z niemieckiego)
          >
          > ?? 'wolkswagen' czy 'folkswagen', jak słyszysz częściej??

          W telewizji, czy od ludu? Jeśli to drugie, to "wolksfagen" (czasem "wolgzwagen")
          - podobnie jak z ww. sitroenem/citroenem.


          >
          > > "a" często = "e" - "kerfur", "orencz" (mimo że bliższe byłoby "oryncz", n
          > ie
          > > wymagam nawet dźwięcznej końcówki "oryndż")
          >
          > z tą pomarańczą, to lekka przesada - znasz li Waść 'oranżadę'??

          Znam. W gwarze mojego dzieciństwa to i tak wychodziło "orężada".

          >'Oranżada' od
          > 'oranż' - z francuskiego. Taka forma istniała w polskim wcześniej niż popularny
          > był angielski - uczeni w mowie i piśmie mówili po francusku.
          > Skłonność do
          > 'oryndż' uwidacznia u Waści jednokierunkowe zapatrzenie na anglosasów

          Dzieckiem będąc i tak się wyróżniałem wśród gawiedzi, która kupowała nową markę
          (był to przełom czasów i zaczęły się pojawiać produkty pluralityczne) "oraNge"
          (gdzie "N" symbolizuje "n tylnojęzykowe"), i wprowadzałem niepewność u sklepowej
          prosząc o "oransz". Angielszczenie przyszło mi później, ale nie w tym rzecz.
          Rzecz w tym, że o ile wiekszość ww. przykładów dotyczyła ludu, o tyle "orencz"
          promuje sam zainteresowany. Sugerujesz, że głoska półotwarta "e" jest
          kompromisem między francuską głoską otwartą "a" (na dodatek nosową, ale to inna
          sprawa) a angielską głoską prawie zamkniętą będącą pośrednią między "szwą" a
          "krótkim, lekko cofniętym i"? :-)


          > vatseq
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka