j

03.10.02, 13:02
Mam córkę, która chodzi do pierwszej klasy. Pani zrobiła w klasie sprawdzian
w którym trzeba było zaznaczyć somogłoski. Moje dziecko zaznaczyło głoskę j
jako somogłoskę. Ja sam po po obejrzeniu tej kartki miałem wątpliwości.
Przecież głoska j to i długie, natomiast litera j to jot - spółgłoska.
    • zbigniew_ Re: j 03.10.02, 13:24
      ???
    • _jazzek_ Re: j 03.10.02, 13:29
      Wręcz przeciwnie, 'j' to 'i' krótkie. Nie przypadkiem taka jest nazwa
      odpowiednich liter w alfabecie rosyjskim. Czasem określa się 'j' jako
      półsamogłoskę - chociażby dlatego, że jak próbujemy powiedzieć 'j' trochę
      dłużej niż trzeba, to się nam zmienia w zwykłe samogłoskowe 'i'.
      • szarykot Re: j 07.10.02, 18:47
        > Nie przypadkiem taka jest nazwa
        > odpowiednich liter w alfabecie rosyjskim.

        tak wyszło że rosyjskie 'i kratkoje' w języku ukraińskim nazywa się 'jot' i
        jest spółgłoską...
    • kolit Re: j 03.10.02, 13:52
      kolit napisał:

      > Mam córkę, która chodzi do pierwszej klasy. Pani zrobiła w klasie sprawdzian
      > w którym trzeba było zaznaczyć somogłoski. Moje dziecko zaznaczyło głoskę j
      > jako somogłoskę. Ja sam po po obejrzeniu tej kartki miałem wątpliwości.
      > Przecież głoska j to i długie, natomiast litera j to jot - spółgłoska.
      Zapomniałem napisać, że zaznaczenie j jako samogłoski Pani potraktowała jako
      błąd.
    • zbigniew_ Re: j 04.10.02, 07:25
      Moim zdaniem pani w szkole ma rację. W dostępnych dla mnie źródłach okresla się
      j jako spółgłoskę, ewentualnie półsamogłoskę środkowojęzykową. Spółgłoska różni
      się tym od samogłoski iz sama nie utworzy sylaby. J nazywane też jest i
      niezgłoskotwórczym.
      Zdziwienie wmoje wzbudziła argumentacja kolita
      "Przecież głoska j to i długie, natomiast litera j to jot - spółgłoska"
      Litera jest znakiem graficznym i nie może być ani spółgłoska ani samogłoską.
      Ciekaw jestem zdania Eksperta.
      • sze Re: j 04.10.02, 12:17
        > W dostępnych dla mnie źródłach okresla się j jako spółgłoskę, ewentualnie
        > półsamogłoskę środkowojęzykową.

        Dokładnie - to półsamogłoska. 'J', zresztą tak jak i 'ł', jest określane
        jako "półsamogłoska". Oznacza to, że to po prostu samogłoski 'i' i 'u', tylko
        że występujące w pozycjach spółgłoskowych. Fonetycznie od samogłosek oczywiście
        się niczym nie różnią.

        Co ciekawe, półsamogłoski występujące nie przed, a PO samogłoskach są często w
        wielu językach traktowane inaczej - jako tzw. dyftongi. W polskim chyba się nie
        uznaje istnienia dyftongów, ale oczywiście istnieją. [aw] w 'miał' czy [ai]
        w 'maj' to przecież typowe dyftongi. A że zapisywane literkami spółgłoskowymi,
        to co?

        Przecież w różnych językach różne głoski mogą być ośrodkiem sylaby. Nie muszą
        to być tylko głoski w rodzaju 'a' 'o' itd. Mogą to być równie
        dobrze 'r', 'l', 'm' czy 'n'.

        > Spółgłoska różni się tym od samogłoski iz sama nie utworzy sylaby. J nazywane
        > też jest i niezgłoskotwórczym.
        > Zdziwienie wmoje wzbudziła argumentacja kolita
        > "Przecież głoska j to i długie, natomiast litera j to jot - spółgłoska"

        To wszystko tylko kwestia konwencji i umowy. I przyzwyczajenia się do
        określonego zapisu na piśmie. W gruncie rzeczy to to samo.

        Przypominam, że w początkach naszego (łacińskiego) pisma nie odróżniano na
        piśmie półsamogłosek i samogłosek. Nie było 'J', a tylko 'I', nie było też
        żadnego znaku na głoskę 'u' czy 'ł', którą oznaczano jednolicie przez 'V' ('U'
        też nie było).

        > Litera jest znakiem graficznym i nie może być ani spółgłoska ani samogłoską.

        Oczywiście.

        Reasumując: kolejny przykład na ogłupianie ludzi przez szkołę. Z punktu
        widzenia definicji wymaganych w szkole 'j' JEST spółgłoską i tak trzeba u pani
        na sprawdzianie pisać - bez żadnych niuansów. Ale autor postu powinien się
        cieszyć, że dziecko przede wszytkim myśli. Proponowałbym nie zabijać tego. To
        przecież znacznie cenniejsze niż jakieś zakichane piątki w szkole.

        Pozdrawiam
    • marbor1 Re: j 07.10.02, 22:52
      Witam
      Dawno, dawno temu uczyłam się, że w alfabecie polskim jest osiem samogłosek,
      reszta to spółgłoski.
      Samogłoski to - a,ą,e,ę,i,o,ó,u. Reszta to spółgłoski.
      Z pozdr. - Maria
      • _jazzek_ Re: j 08.10.02, 08:36
        Wprawdzie nie 'ó', tylko 'y', ale to prawda, tak się uczy. A to dlatego, żeby
        nie mieszać niepotrzebnie młodzieży w głowie. Jakby się zacząć rozwodzić o
        półsamogłoskach i odnosowieniu nosówek, to skomplikowałoby to nieco obraz
        polskiej fonologii :)
        A z praktycznego punktu widzenia mamy samogłoski, tworzące sylaby, i
        spółgłoski, wręcz przeciwnie. I z tego punktu widzenia 'j' jest właśnie
        spółgłoską, i niczym innym.
Pełna wersja