"3° na plusie" - brrr...

02.01.06, 11:10
Jak Wam się to podoba, powarzane ostatnio we wszystkich komunikatach meteo: "n
stopni NA PLUSIE"? Może jestem staroświecki albo nie znam takowego ("na
plusie") regionalizmu, ale ja powiedziałbym: n stopni POWYŻEJ zera".

Inna konstrukcja, która mną wstrząsa, to "jest coś NA RZECZY".

Czy ja mam już iść do gajowego, żeby mnie odstrzelił jako selekcyjnego, czy
raczej należy odstrzelić resztę (tzn. mówiących "na plusie" i "na rzeczy")?

vatseq
    • jacklosi Re: "3° na plusie" - brrr... 02.01.06, 14:45
      Może się wygłupię, ale ani na plusie, ani na rzeczy mną nie wstrząsają.
      Przyjmuję do wiadomości, że precyzja języka potocznego jest nieco mniejsza, niż
      naukowo-technicznego.
      Mnie w języku pogodowym miesza inna rzecz: kreski powyżej (poniżej)zera. Otóż
      dla mnie kreska jest jednostką temperatury z termometru lekarskiego, równą 1/10
      stopnia. Czyżby oni (niektórzy meteokomentatorzy) nie mierzyli sobie
      temperatury?
      • vatseq Re: "3° na plusie" - brrr... 02.01.06, 23:42
        Na 'kreski' nie zwróciłem uwagi, może słucham innych prognoz?

        vatseq
        • niespodziewanka Re: "3° na plusie" - brrr... 03.01.06, 08:32
          Na plusie , na rzeczy..... A co myślicie jak pani w szkole mówi, że CHŁOPACY z
          naszej klasy to, czy owo zrobili.
          • efedra Re: "3° na plusie" - brrr... 03.01.06, 15:50
            niespodziewanka napisała:

            > Na plusie , na rzeczy..... A co myślicie jak pani w szkole mówi, że CHŁOPACY
            z
            > naszej klasy to, czy owo zrobili.

            Jacy tacy ... krakowiacy?
            • a-la Re: "3° na plusie" - brrr... 03.01.06, 18:56
              Akurat chłopacy jest jak najbardziej poprawne:)
              • jacklosi Re: "3° na plusie" - brrr... 05.01.06, 13:17
                Aż musiałem sprawdzić, i masz rację a-lu, niestety. Chociaż z drugiej strony są
                słowa występujące jedynie w krzyżówkach.
              • jolunia01 Re: "3° na plusie" - brrr... 05.01.06, 22:51
                a-la napisała:

                > Akurat chłopacy jest jak najbardziej poprawne:)

                Jak najbardziej niestety nie jest. Słowniki podają tę formę jako rzadszą. A ja
                i tak bardzo żałuję, że dopuszczalną, bo strasznie mnie złości rozpanoszenie
                się niechlujnej "gwary warszawskiej".
            • jolunia01 Re: "3° na plusie" - brrr... 05.01.06, 22:48
              efedra napisała:

              > niespodziewanka napisała:
              >
              > > Na plusie , na rzeczy..... A co myślicie jak pani w szkole mówi, że CHŁOP
              > ACY z naszej klasy to, czy owo zrobili.
              >
              > Jacy tacy ... krakowiacy?

              Pani pewnie ma na myśli tych, co to ten pałacyk Mihla... to warszawiacy, fajni
              chłopacy ...
              • efedra Re: "3° na plusie" - brrr... 06.01.06, 02:29
                jolunia01 napisała:

                > efedra napisała:
                >
                > > niespodziewanka napisała:
                > >
                > > > Na plusie , na rzeczy..... A co myślicie jak pani w szkole mówi, że
                > CHŁOP
                > > ACY z naszej klasy to, czy owo zrobili.
                > >
                > > Jacy tacy ... krakowiacy?
                >
                > Pani pewnie ma na myśli tych, co to ten pałacyk Mihla... to warszawiacy,
                fajni
                > chłopacy ...

                Ja, prosze pani, bardzo sie ciesze, jak ktos mi wreszcie wyjasni, co tez ja
                mialam na mysli. Tylko nie zawsze sie zgadza.
                Otoz, prosze pani, przede wszystkim palacyk to byl Michla (ch).
                Po drugie tam byli "chlopcy od Parasola", a nie chlopacy, a i nie warszawiacy,
                tylko "warszawiaki, fajne urwisy" (zeby sie rymowali z "visy").
                Tak to, prosze pani, jak sie cytuje, to lepiej wiedziec jak.
                Z powazaniem,
                e.
                • mika_p Re: "3° na plusie" - brrr... 08.01.06, 02:46
                  efedra napisała:

                  > Po drugie tam byli "chlopcy od Parasola", a nie chlopacy, a i nie
                  warszawiacy,
                  > tylko "warszawiaki, fajne urwisy" (zeby sie rymowali z "visy").

                  Efedro, czy możesz przytoczyć swoją wersję? Bo ja znam taką, gdzie visy rymują
                  się z tygrysami.

                  Choć na tygrysy
                  mają visy
                  to warszawiaki
                  fajne chłopaki
                  są!
                  • efedra Re: "3° na plusie" - brrr... 08.01.06, 17:37
                    mika_p napisała:

                    > Efedro, czy możesz przytoczyć swoją wersję? Bo ja znam taką, gdzie visy
                    rymują się z tygrysami.
                    >
                    > Choć na tygrysy
                    > mają visy
                    > to warszawiaki
                    > fajne chłopaki
                    > są!

                    Prosze bardzo. W "mojej" wersji visy rymuja sie i z tygrysami, i z urwisami.

                    Pałacyk Michla,Zytnia, Wola,
                    bronią jej chłopcy od "Parasola",
                    co na "tygrysy" mają visy -
                    to warszawiaki, fajne urwisy - są!

                    Czuwaj wiara i wytężaj słuch,
                    pręż swój młody duch, pracując za dwóch!
                    Czuwaj wiara i wytężaj słuch
                    pręż swój młody duch, jak stal!

                    Każdy chłopaczek chce być ranny,
                    sanitariuszki - morowe panny,
                    a gdy cię kula trafi jaka,
                    poprosisz pannę - da ci buziaka - w nos!

                    Czuwaj wiara i wytężaj słuch ...

                    Z tyłu za linią dekowniki,
                    intendentura, różne umrzyki
                    gotują zupę, czarną kawę
                    i tym sposobem walczą za sprawę - hej!

                    Czuwaj wiara i wytężaj słuch ...

                    Za to dowództwo jest morowe,
                    bo w pierwszej linii nadstawia głowę,
                    a najmorowszy z przełożonych,
                    to jest nasz "Miecio" w kółko golony - hej!

                    Czuwaj wiara i wytężaj słuch ...

                    Lecz na nic "szafa" i granaty,
                    za każdym razem dostają baty
                    i co dzień się przybliża chwila,
                    że zwyciężymy! i do cywila - hej!

                    Czuwaj wiara i wytężaj słuch ...

                    (słowa: "Ziutek" Józef Szczepański, na melodię: "Nie damy popradowej fali")
      • piotrpanek Re: "3° na plusie" - brrr... 09.01.06, 12:58
        jacklosi napisał:

        > Mnie w języku pogodowym miesza inna rzecz: kreski powyżej (poniżej)zera. Otóż
        > dla mnie kreska jest jednostką temperatury z termometru lekarskiego, równą 1/10
        >
        > stopnia. Czyżby oni (niektórzy meteokomentatorzy) nie mierzyli sobie
        > temperatury?

        Może i sobie nie mierzą. Ja sobie mierzę - wtedy patrzę na termometr i widzę, że
        mam np. 36 stopni C i 4 kreski. Dziś rano zaś wygladnąłem za okno na termometr i
        ujrzałem ni mniej ni wiecej, a słupek rtęci (a może spirytusu, podstawówkę
        skończyłem dawno, więc nie pamiętam, co w takim termometrze polowym jest) stał
        na wysokości 5 kresek poniżej zera. Gdybym miał termometr o innej podziałce,
        pewnie zobaczyłbym słupek sięgający do innej liczby kresek.
        Na szczęście - moja wiedza życiowa (nie zwalałbym tego na inteligencję, bo
        wcalem nie jest pewnien jej wysokiego poziomu u siebie) pozwala mi odróżnić
        kreski na termometrze lekarskim i kreski na termometrze zaokiennym. Co więcej -
        kiedyś jechałem polonezem, którego tablica kontrolna wyświetała też kreski i
        jakoś nie miałem wątpliwości, czy aby na pewno to są km/h, a nie dziesiąte
        stopnia. Zatem dopóki w SI nie znajdzie się jednostka "kreska", upieranie się,
        że jednostka o takiej nazwie oznacza "dzięsiątą część kelwina lub stopnia
        Celsjusza" będę uważał za czepiactwo nieuzasadnione. :-p
        • jacklosi Re: "3° na plusie" - brrr... 10.01.06, 12:58
          W układzie SI to ty masz rację. Ale niech oni (ci z radia) się zdecydują: czy
          mówią językiem SI o stopniach, czy mówią językiem potocznym w którym kreska
          oznacza dziesiąta część stopnia. Niech nie mówią językiem swoim.
    • a-la Do jolunia01 06.01.06, 10:05
      Joluniu, forma chłopacy rzadko występuje, ale nie znaczy to, że jest błędna.
      Nie wypaczaj sensu informacji podawanych przez słowniki poprawnej polszczyzny.
      Kwalifikator rzad. nie jest tożsamy z błędem.
      • ardjuna Re: Do jolunia01 06.01.06, 12:07
        Ręce precz od Joluni! Mnie imponuje jej sygnaturka. Chciałbym mieć tyle
        zadziwienia nad własną mądrością...
        • a-la Re: Do jolunia01 06.01.06, 12:29
          Czy ja się czepiam temi ręcami Joluni...?;)
      • jolunia01 Re: Do jolunia01 09.01.07, 20:45
        Dawno tu nie zaglądałam. Ja nie twierdzę, że "chłopacy" jest forma błedną.
        Przytoczyłam dosłownie zapis ze słonika, że jest to forma rzadka i tylko
        stwierdziłam, iż mnie się nie podoba.
        A przy okazji od razu się odniosę do jednego z wcześniejszych postów dot.
        cytowania "chłopacy": ja znam formę własnie taką, jak podałam. Jeśli źle -
        przykro mi. Przepraszam za błąd w nazwie Michla, tu zawiniło, niestety,
        lenistwo - nie spojrzałam jak napisałam, chociaż znam prawidłową nazwę.
        • efedra Re: Do jolunia01 09.01.07, 20:58
          jolunia01 napisała:

          > Przepraszam za błąd w nazwie Michla, tu zawiniło, niestety,
          > lenistwo - nie spojrzałam jak napisałam, chociaż znam prawidłową nazwę.

          Joluniu, lepiej późno niż wcale. Ale gdybyś się nie spóźniła o kilka dni, trafiłabyś w rocznicę swojego
          błędu ;])
Inne wątki na temat:
Pełna wersja