odmiana nazwiska dwuczlonowego

10.02.06, 08:04
Witam,
czy nazwisko Gwizdala-Kowalska moge odmienic (komu)Gwizdale-Kowalskiej?
MN
    • malaga33 Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 10.02.06, 09:01
      Możesz.
    • kerga Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 10.02.06, 09:33
      Nie możesz; odmieniasz tylko drugi człon, czyli Gwizdała-Kowalskiej.
      • markus.kembi Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 10.02.06, 11:59
        Jak to? To nie można napisać, że "prokuratura postawiła zarzuty pani poseł
        Śledzińskiej-Katarasińskiej" tylko trzeba "Śledzińska-Katarasińskiej"?
        • efedra Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 10.02.06, 12:49
          markus.kembi napisał:

          > Jak to? To nie można napisać, że "prokuratura postawiła zarzuty pani poseł
          > Śledzińskiej-Katarasińskiej" tylko trzeba "Śledzińska-Katarasińskiej"?

          Absolutnie Sledzinskiej! I to nie tylko mozna, ale trzeba.
          A w ogole jestem za stosowaniem wszelkich mozliwych szykan wobec posiadaczek nazwisk
          dwuczlonowych; moze to troche zahamuje te koszmarna mode.
          e.
    • kerga Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 10.02.06, 14:30
      W przypadku nazwisk z końcówką =ska, -ski zgoda. Są jeszcze inne wyjątki. Ale
      zasada jest taka, że odmienia się jedynie drugi człon.
      • myc-ha Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 10.02.06, 14:53
        Bredzisz. Gwizdała-Kowalska jest zbudowana na tej samej zasadzie co nazwisko
        znanej dziennikarki Katarzyny Kolendy-Zalewskiej. Nie powiesz, ze powinno być
        Katarzyny Kolenda-Zalewskiej?!
        • markus.kembi Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 11.02.06, 00:35
          A co z mężczyznami? Na przykład generał Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
          Prezydent Mościcki wyznaczył na następcę generała Wieniawę-Długoszowskiego czy
          Wieniawa-Długoszowskiego?
        • kerga Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 11.02.06, 08:24
          > Bredzisz. Gwizdała-Kowalska jest zbudowana na tej samej zasadzie co nazwisko
          > znanej dziennikarki Katarzyny Kolendy-Zalewskiej. Nie powiesz, ze powinno być
          > Katarzyny Kolenda-Zalewskiej?!

          "Bredzisz" to mało eleganckie sformułowanie, zwłaszcza na tym forum, ale cóż...

          Kolenda-Zalewska to bardzo dobry przykład. Wszyscy źle odmieniają to nazwisko i
          utrwaliło się, że to poprawnie. Tymczasem powinno być Kolenda-Zalewskiej. Nawet
          ona sama o tym kiedyś wspominała.
          Poza tym - tak przy okazji - to, że Ci w uchu dwa wyrazy brzmią podobnie, nie
          znaczy, że podlegają takim samym regułom gramatycznym! To błąd z podstawówki.
          Czasowniki "prać" i "sr.." takie podobne a jednak jest "ja piorę", ale "ja s..."
          • myc-ha Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 11.02.06, 08:56
            Za bredzisz przepraszam, powiedzmy, że mijasz się z prawdą.

            > Poza tym - tak przy okazji - to, że Ci w uchu dwa wyrazy brzmią podobnie, nie
            > znaczy, że podlegają takim samym regułom gramatycznym! To błąd z podstawówki.
            > Czasowniki "prać" i "sr.." takie podobne a jednak jest "ja piorę", ale "ja s...
            > "
            NIe napisałam, że brzmią podobnie, nie zmieniaj sensu mojej wypowiedzi.

            > Kolenda-Zalewska to bardzo dobry przykład. Wszyscy źle odmieniają to nazwisko i
            >
            > utrwaliło się, że to poprawnie. Tymczasem powinno być Kolenda-Zalewskiej. Nawet
            >
            > ona sama o tym kiedyś wspominała.
            To ciekawe, ponieważ idąc na łatwiznę, posłużyłam się słownikowym przykładem.
            • kerga Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 11.02.06, 10:42
              Odmiana nazwisk i imion polskich oraz obcych. Odmiana nazwisk dwuczłonowych.
              Ćwiczenia praktyczne dotyczące odmiany antroponimów.

              Literatura:
              Polszczyzna płata nam figle, red. J. Podracki, Warszawa 1991,s. 58 – 80.
              D. Buttler, H. Kurkowska, H. Satkiewicz, Kultura języka...s. 226 – 250.
              W. Cienkowski, Język dla wszystkich, Warszawa 1978, s. 80 – 84.
              J. Miodek, Rzecz o języku, Wrocław 1987 (wybrane artykuły).
              Współczesny język polski, s. 431-447.
              • myc-ha Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 11.02.06, 11:22
                Nie obraź się, ale ta literatura jest trochę przestarzała.
              • stefan4 Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 15.02.06, 14:31
                kerga:
                > Odmiana nazwisk i imion polskich oraz obcych. Odmiana nazwisk dwuczłonowych.
                > Ćwiczenia praktyczne dotyczące odmiany antroponimów.
                >
                > Literatura:
                > Polszczyzna płata nam figle, red. J. Podracki, Warszawa 1991,s. 58 – 80.
                > D. Buttler, H. Kurkowska, H. Satkiewicz, Kultura języka...s. 226 – 250.
                > W. Cienkowski, Język dla wszystkich, Warszawa 1978, s. 80 – 84.
                > J. Miodek, Rzecz o języku, Wrocław 1987 (wybrane artykuły).
                > Współczesny język polski, s. 431-447.

                Ja OCZYWIŚCIE nie czytałem tych Dzieł, ale po tytułach sadząc, to nie są kodeksy
                ustaw tylko takie tam sobie miodkowate rozważania. Czy dla ustalenia, jak Się
                odmienia nazwiska, autorzy przeprowadzili badania statystyczne na narodzie?

                Jeśli nie, to nie wiedzą, jak je odmienia Się, tylko jak je odmieniają oni sami.
                Ew. jak sądzą, że krnąbrny lud powinien je odmieniać, tylko że ani myśli.

                Jeśli tak, to proszę, wyłóż nam pokrótce zastosowaną przez nich metodologię
                badawczą, żebyśmy mogli ocenić, czy nam nie wciskają kitu.

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                • kerga Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 15.02.06, 16:08
                  Czy dla ustalenia, jak Się
                  > odmienia nazwiska, autorzy przeprowadzili badania statystyczne na narodzie?
                  >
                  > Jeśli nie, to nie wiedzą, jak je odmienia Się

                  Stefanie, ja bardzo cenię Twoje posty - tę wypowiedź mogę zaliczyć jednak
                  wyłącznie do kategorii żartów. To jest dopiero jedynie słuszna i właściwa
                  metodologia, metodologia ludowa - badania statystyczne! 51% lub więcej ustala
                  reguły! A reszta niech sobie dalej "miodkuje". A w ogóle, to większość reguł
                  nie jest trendy. A reguły językowe powinny przecież być trendy a nawet dżezi! A
                  nie jakieśtam, z lat osiemdziesiątych.
                  Żeby było jasne: pani Teresa Kruszona jest z pewnością stukrotnie lepiej
                  obeznana z regułami polszczyzny ode mnie, ale na pewno nie lepiej niż
                  przytoczone przeze mnie autorytety. Jej autorytet podważają liczne byki i
                  wpadki w Gazecie oraz np. taka "rada" z tego forum:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=374&w=34006288&wv.x=1&v=2&s=0
                  Albo niezrozumienie dosyć prostego problemu:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=374&w=26903163&v=2&s=0

                  W przybadku odmiany nazwisk dwuczłonowych trzeba więc chyba będzie policzyć
                  odchylenie standardowe od średnich opinii autorytetów i pospólstwa.
                  • stefan4 Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 16.02.06, 10:17
                    kerga:
                    > Żeby było jasne: pani Teresa Kruszona jest z pewnością stukrotnie lepiej
                    > obeznana z regułami polszczyzny ode mnie, ale na pewno nie lepiej niż
                    > przytoczone przeze mnie autorytety.

                    Jakoś zawsze robi mi się krzywo na duszy, kiedy rozpoczyna się wyścig na
                    autorytety. Żeby pobić Twojego autoryteta powinienen wynaleźć jeszcze większego
                    autoryteta, który tego Twojego owinie sobie wokół palca, prawda? Lepiej się
                    czuję, gdy różni ludzie, w tym specjaliści, mówią mi o obserwacjach
                    rzeczywistości a także o związkach, z których być może nie zdawałem sobie sprawy.

                    Kiedy w sprawie odmiany nazwisk dwuczłonowych podałaś literaturę złożoną z
                    pięciu książek, to musiałaś zdawać sobie sprawę, że nikt do niej nie zajr mi
                    sięzy dla takiej głupotki. O wiele lepiej byłoby, gdybyś przedstawiła własny
                    argument przemawiający za zakazem odmiany pierwszej części nazwiska. Jeśli taka
                    odmiana nie wprowadza do języka jakiejś zasadniczej trudności albo niejasności,
                    to przecież nie ma sensu zabraniać jej narodowi, cokolwiek myślałby o niej jakiś
                    autorytet.

                    Zresztą ja nie mam nic przeciwko temu, żebyś Ty odmieniała po swojemu, tylko
                    pozwól mnie odmieniać po mojemu i nie wal mnie od razu po głowie
                    ButtlerKurkowskaSatkiewiczCienkowskiMiodkiem.

                    - Stefan

                    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                    • kerga Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 16.02.06, 11:45
                      Możesz oczywiście odmieniać jak chcesz i nie oglądać się na żadne autorytety.
                      Możesz w ogóle pisać i mówić zupełnie dowolnie albo jak większość. Akurat w
                      ortografii zdrowy rozsądek bywa bardzo zwodniczy. Po cóż by więc była RJP,
                      słowniki, wykładnie itd.? Ty decydujesz o uzusach? Proszę bardzo! O zasadach
                      savoir-vivre'u też pewnie nikt Ci nie będzie bzdur opowiadał. Normy kulturowe i
                      obyczajowe wyssałeś z mlekiem matki. Precz z autorytetami! Niech żyje instynkt,
                      leseferyzm i zdrowy rozsądek! Rób, co chcesz a jak nie wiesz jak, to rób, jak
                      większość - to Twoje świadectwo. Czy chcesz, czy nie; tak już jest, że są
                      ludzie lepsi w swoim fachu i gorsi. Są autorytety i największe autorytety.
                      Chyba w każdej dziedzinie tak jest i dotychczas wydawało mi się, że to są
                      truizmy. Szczerze mówiąc nadal tak uważam.
                      Moje zapatrywanie na odmianę nazwisk dwuczłonowych nie ma tu nic do rzeczy -
                      pytanie było: jak jest poprawnie a nie jak się komuś wydaje, że jest. Myślałem,
                      że właśnie po to jest to forum. Szczerze mówiąc nadal tak uważam. Przytoczenie
                      paru nazwisk i literatury to dla Ciebie walenie po głowie? Zaskakujące. Nawet
                      bardzo zaskakujące...
                      Sorry, ale nie poradzę sobie z tą kwestią.
                      Tak czy owak - pozdrawiam i życzę nieskrępowania w czymkolwiek.
                      • stefan4 Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 16.02.06, 13:40
                        kerga:
                        > Możesz oczywiście odmieniać jak chcesz i nie oglądać się na żadne autorytety.
                        > Możesz w ogóle pisać i mówić zupełnie dowolnie albo jak większość.

                        Dziękuję. I proszę o podobny przywilej dla reszty ludzi, dla których polski
                        jest językiem ojczystym.

                        kerga:
                        > Po cóż by więc była RJP, słowniki, wykładnie itd.?

                        Każda z tych rzeczy po coś innego. RJP
                        • kerga Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 20.02.06, 22:06
                          "Słowniki są BARDZO potrzebne. Są mapami ułatwiającymi niepogubienie się w
                          języku. I jak mapy
                          • stefan4 Język potoczny a język słownikotoczny 20.02.06, 23:58
                            kerga:
                            > Jeśliby już bardzo upierać się przy tej analogii, to język potoczny jest tu
                            > mapą a słowniki rzeczywistością.

                            Że jak?! Więc kiedy chcesz zorientować się w słownikowej rzeczywistości, to
                            zaglądasz do języka potocznego? O kurczę, Kergo, takiego poczucia
                            abstrakcyjnego humoru to od Ciebie nie oczekiwałem, miałem Cię za słownikową
                            biurokratkę... Przepraszam, że tak Cię w myślach tytułowałem...

                            Do moich Stanowiących Autorytetów Językowych należą:


                            Łąki dzieciństwa, kędy przed laty
                            szeptały do mnie pszczoły i kwiaty;

                            góry wzniesione nad świtem bladym,
                            co mnie uczyły mowy nomadów;

                            chmury zawisłe w młodości parnej
                            niedopadananym słowem ciężarne;

                            las nieprzebyty, dostojne drzewa,
                            co mnie, starego, wciąż uczą śpiewać;

                            biurko skrzypiące fraszki i żarty
                            grubym słownikiem mocno podparte...


                            - Stefan

                            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                            • kerga Re: Język potoczny a język słownikotoczny 21.02.06, 14:26
                              1. Twój komentarz jest jak "kulą w płot". Żadnych konkretów, żadnych argumentów.
                              2. "słownikowa rzeczywistość" to dla Ciebie jakaś inna rzeczywistość?
                              3. Odwrócona (moja) analogia jest nietrafiona, ale nie aż w takim stopniu jak
                              Twoja. Wspominałem już o tym.
                              4. Poezji wyjątkowo nie lubię. Co ma wynikać z twego cytatu? Że ten inteligent
                              dodatkowo jest jeszcze taki romantyczny?
                              5. "biurko skrzypiące fraszki i żarty grubym słownikiem mocno podparte". To u
                              Ciebie słownik podpiera biurko? Tak, tak, wiem - nie o to chodzi. Ale tak mi
                              się skojarzyło.
                              6. Zawsze piszę w rodzaju męskim, ale czy dla Ciebie Zagłoba też była kobietą?
                              7. Konkretnie: gdzie jest granica między trzymaniem się słownikowych zasad a
                              własną interpretacją? Kto tę granicę ustala i ile można mieć swobody we
                              własnych pomysłach, żeby nie wyjść na nieuka?
                              I dlaczego osoba pisząca "kóbeł" a nie "kubeł" to jełop a nie wolnomyśliciel?
                              • stefan4 Re: Język potoczny a język słownikotoczny 21.02.06, 16:52
                                Zaczyna się robić NAPRAWDĘ wesoło...

                                kerga:
                                > 1. Twój komentarz jest jak "kulą w płot". Żadnych konkretów, żadnych
                                > argumentów.

                                Naprawdę nie żartowałeś? Co za rozczarowanie... A więc istotnie jesteś
                                profesorem Pimkiem?

                                kerga:
                                > 2. "słownikowa rzeczywistość" to dla Ciebie jakaś inna rzeczywistość?

                                Ależ nie, to dla mnie pełna NIErzeczywistość. Bo na przykład nie przewiduje
                                takiej bardzo użytecznej pisowni, jaką zastosowałem w słowie ,,NIErzeczywistość''.

                                kerga:
                                > 3. Odwrócona (moja) analogia jest nietrafiona

                                No widzisz, sam do tego doszedłeś. To lepiej, niż gdybyś się załamał pod
                                cieżarem moich argumentów.

                                kerga:
                                > 4. Poezji wyjątkowo nie lubię.

                                To żałuj, Twoje życie traci wiele smaku. Ale to nie była poezja, tylko taki
                                sobie wierszyk, czy rymowanka. Czyżbys widział w niej coś poetycznego?

                                kerga:
                                > Co ma wynikać z twego cytatu?

                                Alez to nie był żaden cytat, tylko wypowiedź autorska! Co wynika?
                                • kerga Re: Język potoczny a język słownikotoczny 21.02.06, 18:41
                                  Aha...

                                  Trochę zrozumiałem, trochę nie. Z tym, co zrozumiałem się nie zgadzam, a z tym,
                                  co nie, to nie wiem, bo nie rozumiem. Sztuka dla sztuki. Czuję, że chyba się
                                  nie wzbogaciłem zbytnio. Chociaż nie, nie bądźmy złośliwi - zawsze warto
                                  poznać, co kto ma do powiedzenia (jak ma się trochę czasu).

                                  I na nartach jeszcze nie jeżdżę. Też słyszę cały czas wokół, że powinienem
                                  żałować. A ja jakoś nie żałuję, bo jakbym żałował, to bym jeździł i nie
                                  żałował. To a propos poezji, łaciny i innych "odwiecznych mód".
                                  Twój pogląd na temat słowników ma szansę zdobyć dużą popularność, i to zarówno
                                  wśród elit, jak i jełopów językowych. Ludzie lubią takie teorie "od czapy". No
                                  i zawsze będą mieli alibi. I będą tacy wolnomyślicielscy!

                                  > Ależ nie, to dla mnie pełna NIErzeczywistość. Bo na przykład nie przewiduje
                                  > takiej bardzo użytecznej pisowni, jaką zastosowałem w
                                  słowie ,,NIErzeczywistość
                                  > ''.
                                  To akurat jest w każdym słowniku. Odłóż na chwilę łaciński.


                                  > Naprawdę nie żartowałeś? Co za rozczarowanie... A więc istotnie jesteś
                                  > profesorem Pimkiem?

                                  Nie wiem, o co chodzi, ale wnioskuję, że ma mi to chluby nie przynosić.


                                  > No widzisz, sam do tego doszedłeś. To lepiej, niż gdybyś się załamał pod
                                  > cieżarem moich argumentów.
                                  >
                                  Ja wolę argumenty.



                                  > Takie masz kryterium do rozpoznawania jełopa? Moje jest trochę bardziej
                                  > skomplikowane...
                                  Żadnych argumentów? No właśnie. Pozostaje chwytanie za słówka.
                          • mac_rys Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 05.03.06, 07:07
                            kerga napisał:
                            > Słowniki to
                            > WZORCE a nie mapy. W słownikach rzadko kiedy są wskazówki. Tam są spisane
                            > REGUŁY. A jeśli są wyjątki, to je też tam znajdziesz. Język potoczny ma być
                            > możliwie najwierniejszy tym regułom a jeśli tak nie jest, to użytkownik
                            niezbyt
                            > dobrze zna ten język.

                            Wiekszej bzdury nie czytalem od lat--uzytkownik jezyka ojczystego niezbyt
                            dobrze zna ten jezyk. Jesli juz to jego dialekt rozni sie od tego, ktory uznany
                            jest za standardowy. Jest to niestety smutne. Przeraza mnie poziom nauczania
                            jezykoznawstwa na polonistykach--50 lat do tylu za reszta swiata, co widac po
                            rzeczach wypisywanych przez Ciebie. Od 1957 roku dokonala sie w tej dziedzinie
                            rewolucja i z takimi pogladami nie zdalbys egzaminu ze wstepu do wspolczesnego
                            jezykoznawstwa.

                            mac
                            • kerga Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 05.03.06, 08:55
                              mac_rys napisał:
                              > Wiekszej bzdury nie czytalem od lat--uzytkownik jezyka ojczystego niezbyt
                              > dobrze zna ten jezyk. Jesli juz to jego dialekt rozni sie od tego, ktory
                              uznany
                              > jest za standardowy.



                              Dialekt? To jest dopiero bzdura na potęgę!
                              • mac_rys Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 08.03.06, 05:48
                                kerga napisał:
                                > mac_rys napisał:
                                > > Wiekszej bzdury nie czytalem od lat--uzytkownik jezyka ojczystego niezbyt
                                >
                                > > dobrze zna ten jezyk. Jesli juz to jego dialekt rozni sie od tego, ktory
                                > uznany
                                > > jest za standardowy.
                                >
                                >
                                > Dialekt? To jest dopiero bzdura na potęgę!

                                Ale czemu na potege? Kazdy mowi jakims dialektem - dowiedzialbys sie o tym na pierwszych zajeciach
                                ze wstepu do jezykoznawstwa. Laikom slowo "dialekt" kojarzy sie czesto z czyms brzydkim, ale trudno,
                                zeby wszyscy od razu znali sie na jezykoznawstwie, czyli dziedzinie nauki. Jesli interesuje Cie naukowe
                                podejscie do jezyka, jest morze literatury - w wiekszosci niestety nie po polsku, ale coz, tak to sie
                                potoczylo.
                                • alanta1 Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 20.12.06, 11:12
                                  A jak odmienić dwuczłonowe nazwisko, jeśli pierszy człon sie odmienia, a drugi
                                  nie ?
                                  Np. nie ma Pani Kowalska-Nowak czy nie ma pani Kowalskiej-Nowak ?
                                  Bardziej naturalna wydaje się druga wersja...
                                  • efedra Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 20.12.06, 22:18
                                    alanta1 napisała:

                                    > A jak odmienić dwuczłonowe nazwisko, jeśli pierszy człon sie odmienia, a drugi
                                    > nie ?
                                    > Np. nie ma Pani Kowalska-Nowak czy nie ma pani Kowalskiej-Nowak ?

                                    Kobieto! Dlaczego miałby się pierwszy człon nie odmieniać?
                                    Odgrzewasz ten stary wątek, a nie przeczytałaś go. Gdybyś przeczytała, dowiedziałabyś się, że
                                    odmieniają się obydwa, więc nie ma problemu.
              • jacklosi Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 21.02.06, 09:50
                Przeczytałaś odpowiedź Pani Kruszony? I łyso Ci? A nie pomyliło Ci się czasem z
                herbem w nazwisku, np. Korwin Mikke? Bo tu Korwina rzeczywiście się chyba nie
                odmienia.
          • jolunia01 Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 13.02.06, 22:36
            Czy ona nie jest przypadkiem Kolenda-Zaleska?
            • myc-ha Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 14.02.06, 03:44
              Jest, i to nie przypadkiem. Mea culpa.
              • teresa.kruszona Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 15.02.06, 00:10
                W dwuczłonowych nazwiskach kobiet oba człony odmieniają się według zasad
                odmiany nazwisk jednoczłonowych (nie odmieniają się nazwiska kobiet zakończone
                na spółgłoskę oraz samogłoski -i, -e, -o, -y).
                Gwizdała-Kowalska, Gwizdały-Kowalskiej, Gwizdale-Kowalskiej, Gwizdałą-Kowalską
                • martija31 Re: odmiana nazwiska dwuczlonowego 15.02.06, 08:28
                  Dziekuje za odpowiedz.

                  MN
Inne wątki na temat:
Pełna wersja