Premier rządu

01.03.06, 22:21
Ostatnio było o premierze Szwecji, a ja wolałbym pozostać przy tematyce
krajowej. Chodzi mi o samo słowo "premier" - jest używane powszechnie, ale w
Konstytucji taka funkcja nie występuje, jest jedynie Prezes Rady Ministrów.
Czy to oznacza, że "premier" można napisać jedynie małą literką, a w pismach
urzędowych jako urząd występuje Prezes RM?

Ostatnio nasi jakże kreatywni dziennikarze doszli do wniosku, że samo
"premier" to trochę krótkie określenie, więc pan Kazimierz Marcinkiewicz
przedstawiany jest jako "premier rządu", a czasem nawet "premier rządu RP". No
właśnie - jak to zapisać (na przykład w kontekście, że premier rządu pojechał
z wizytą dyplomatyczną): "Premier Rządu", "premier rządu" czy "premier Rządu"?
    • kotym Re: Premier rządu 02.03.06, 19:24
      Raczej premier rządu. Obie nazwy nie są oficjalne, więc nie należy nadużywać
      wielkiej litery.
      • efedra Re: Premier rządu 02.03.06, 21:25
        kotym napisał:

        > Raczej premier rządu. Obie nazwy nie są oficjalne, więc nie należy nadużywać
        > wielkiej litery.

        Mnie razi juz "premier rzadu". Premier wystarczy. To jest szef rzadu. Innych
        premierow po prostu nie ma.
        • markus.kembi Re: Premier rządu 03.03.06, 09:20
          Mnie też to trochę razi, ale to jednak poprawna konstrukcja, bo jeśli
          przyjmiemy, że premier to odpowiednik angielskiego "prime minister", czyli
          pierwszy minister, to mamy "pierwszego ministra rządu".

          Ale dziwi mnie, że nie używa się określenia "prezest rady ministrów" - czy to
          dlatego, że kojarzy się z prezesami spółek i mogłoby się komuś pomylić?
          • ardjuna Re: Premier rządu 03.03.06, 09:29
            markus.kembi napisał:

            > jeśli przyjmiemy, że premier to odpowiednik angielskiego "prime minister",
            czyli pierwszy minister, to mamy "pierwszego ministra rządu".

            Sam "pierwszy minister" też by wystarczył; wszak poza rządem ministrów się
            raczej nie spotyka.

            > Ale dziwi mnie, że nie używa się określenia "prezest rady ministrów" - czy to
            > dlatego, że kojarzy się z prezesami spółek i mogłoby się komuś pomylić?

            Tak, myślę, że prezes RM się 'kojarzy'. Ale nie tyle z biznesem, ile z tzw.
            poprzednim systemem.
          • vatseq Re: Premier rządu 03.03.06, 13:27
            "premier to odpowiednik angielskiego "prime minister"

            Nieprawda! Premier, to skrót francuski od "le premier ministre" = pierwszy
            minister. Nie wszystko z Hameryki mamy!!! Konstrukcja 'premier rządu' całkiem
            normalna jest, rowija się bowiem do 'pierwszy minister rządu'.

            vatseq
            • ardjuna Re: Premier rządu 03.03.06, 14:06
              vatseq napisał:

              > Konstrukcja 'premier rządu' całkiem
              > normalna jest, rowija się bowiem do 'pierwszy minister rządu'.

              Vatsq drogi!
              Czyżbym czegoś nie qmał - wszak minister to, wedle Glosarza Wyrazów
              Podkradzionych, 'wysoki urzędnik państwowy stojący na czele ministerstwa,
              członek rządu'. Nie byłobyż zatem wyrażenie 'pierwszy minister rządu' obciążone
              niejakim nadmiarem?
              • arana Przypomnienie 03.03.06, 16:08
                Minister (łac.) - sługa, pomocnik, wykonawca.
                Premier - 'pierwszy sługa rządu'? Pierwszy sługa ludu, o!
                • ardjuna Hm 03.03.06, 19:21
                  arana napisała:

                  > Minister (łac.) - sługa, pomocnik, wykonawca.

                  Też mi etymologia! Jest oczywiste, że 'minister' to jeden z mniejszych sterów
                  państwowej nawy. Stefan zapewne potwierdzi.
                  O ile zatem pana premiera możemy spokojnie nazywać sterem, o tyle panu J.K.
                  należy się tytuł 'maksister'.

                  > Premier - 'pierwszy sługa rządu'? Pierwszy sługa ludu, o!

                  W jednej takiej piosence śpiewa jeden taki: "Oj, naiwna, naiwna, naiwnaaaaaa..."
                  • arana Re: Hm 04.03.06, 08:46
                    Ardjuna:
                    > W jednej takiej piosence śpiewa jeden taki: "Oj, naiwna, naiwna,
                    naiwnaaaaaa..."

                    Ciekawe, kto to mnie tak dobrze zna?
Pełna wersja