Tąpiący pokład

07.03.06, 09:35
Po katastrofie w kopalni padło określenie "tąpiący pokład", czyli taki, gdzie
grożą tąpnięcia. Czy taka jest poprawna forma? Jak z tym tąpaniem, czy
tąpnieciem jest???
    • horpyna4 Re: Tąpiący pokład 07.03.06, 13:06
      Wygląda na to, że tak samo, jak z kapaniem i kapnięciem. To drugie oznacza
      czynność jednorazową.
      • slodkamelba Re: Tąpiący pokład 08.03.06, 14:38
        Nie wiem, czy forma "tąpiący" to tylko taki jak wyżej podałam, czy też taki ,
        który właśnie już tąpnął.Kapanie i kapnięcie też mi się nasunęło, ale czy na
        pewno to tak działa?
    • stefan4 Re: Tąpiący pokład 08.03.06, 15:03
      slodkamelba:
      > Po katastrofie w kopalni padło określenie "tąpiący pokład", czyli taki, gdzie
      > grożą tąpnięcia. Czy taka jest poprawna forma? Jak z tym tąpaniem, czy
      > tąpnieciem jest???

      Znowu chcesz czegoś zakazać?

      Jego Wysokość Miłościwie Panujący Poprawnościuchom Słownik Języka Polskiego
      sjp.pwn.pl/haslo.php?id=61881 podaje, że czasownik ,,tąpać'' jest
      niedokonany i należy do IX koniugacji. Nie wspomina NICZEGO na temat jego
      rzekomej wyjątkowości czy też ograniczoności. Wobec tego należy przyjąć, że
      jest to ZWYCZAJNY czasownik posiadający wszystkie formy przysługujące mu z
      tytułu przynależności do IX koniugacji. Tak jak, nie przymierzając, czasownik
      ,,wiązać''. JWMPPSJP sjp.pwn.pl/odmiany.php?id=36 przewiduje dla takich
      czasowników regularny imiesłów przymiotnikowy współczesny.

      No to o co Ci chodzi? Jeśli rzadko słyszysz ten czasownik i nie jesteś
      przyzwyczajona do jego niektórych form, to być może dlatego, że nie zajmujesz
      się na codzień geologią.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • slodkamelba Re: Tąpiący pokład 08.03.06, 16:40
        Nie wątpię czytając Twój post,że fakt,że chciałabym po prostu wiedzieć w ogóle
        nie przychodzi Ci do głowy, a szkoda....
        • stefan4 Re: Tąpiący pokład 08.03.06, 22:07
          slodkamelba:
          > fakt,że chciałabym po prostu wiedzieć w ogóle nie przychodzi Ci do głowy

          Ależ tego nie można wiedzieć, bo ,,poprawność'' imiesłowu ,,tąpiący'' nie jest
          kwestią wiedzy tylko poglądu!

          Przytoczyłem Ci prywatny pogląd Słownika PWN. Dlaczego akurat ten pogląd? --
          dlatego, że był łatwy do znalezienia, sam się pchał na ekran. Innego powodu nie
          ma. Poza tym mnie akurat ten imiesłów nie razi. Nic z tego nie wynika dla
          Ciebie: jeśli Ci się to słowo nie podobało, to nadal nie musi się podobać tylko
          dlatego, że spodobało sie jakiemuś tam wydawnictwu.

          slodkamelba:
          > Nie wiem, czy forma "tąpiący" to tylko taki jak wyżej podałam, czy też taki ,
          > który właśnie już tąpnął

          W moim idiolekcie języka polskiego, na ,,-ący'' kończą się imiesłowy
          przymiotnikowe współczesne. Wobec tego ,,tąpiący'' to taki, który właśnie
          tąpie. W moim idiolekcie języka polskiego nie ma imiesłowu przymiotnikowego
          czynnego oznaczającego czynność przeszłą. Czy w Twoim idiolekcie jest inaczej?

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • slodkamelba Re: Tąpiący pokład 08.03.06, 16:47
        stefan4 napisał:

        > > Znowu chcesz czegoś zakazać?
        >
        > Cytuję fragment postu z Forum :Niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego
        w tym kraju ludzie mówią tak niechlujnie w swoim ojczystym języku?! I dlaczego
        często mówią tak ludzie podobno wykształceni? (vide: pp. Kalisz, Olejniczak,
        Giertych i inni). Nie twierdzę, że tąpiący jest be 9 uprzedzam Twoje
        wątpliwości), ale cytat jest do poprzednich dyskusji....

        Papa
        • jacklosi Re: Tąpiący pokład 09.03.06, 10:33
          slodkamelba napisała:

          > stefan4 napisał:
          >
          > > > Znowu chcesz czegoś zakazać?
          > >
          > > Cytuję fragment postu z Forum :Niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego
          > w tym kraju ludzie mówią tak niechlujnie w swoim ojczystym języku?! I
          dlaczego
          > często mówią tak ludzie podobno wykształceni? (vide: pp. Kalisz, Olejniczak,
          > Giertych i inni). Nie twierdzę, że tąpiący jest be 9 uprzedzam Twoje
          > wątpliwości), ale cytat jest do poprzednich dyskusji....
          >
          > Papa

          1o: Może tego, Słodka Melbo, nie pamiętasz, ale za mojej pamięci
          poprawnościuchy wszczęły wojnę przeciwko zwrotowi "w tym kraju", używanego
          zamiast "w Polsce". I miały swoje racje.
          2o: Twierdzenie, że Polacy mówią po polsku niechlujnie, jest równie uprawnione,
          jak to, że Francuzi mówią niechlujnie po francusku, a Eskimosi po eskimosku.
          3o: A co ma piernik do wiatraka?
Pełna wersja