Dodaj do ulubionych

Mianownik od dżdżu ?

10.03.06, 14:49
Dżdżu krople padają..... Deszcz- deszczu, a jak brzmi mianownik od dżdżu ???
Obserwuj wątek
      • jolunia01 Re: Mianownik od dżdżu ? 14.03.06, 21:55
        Dawniej to w ogóle ten opad był rodzaju żeńskiego - ta dżdża, a zatem tej
        dżdży. Dopiero później z tego dopełniacza zrobił się czasownik i słowo zaczęło
        ewoluować w kierunku rodzaju męskiego.
        • stefan4 Damski deszcz? 14.03.06, 22:48
          jolunia01:
          > Dawniej to w ogóle ten opad był rodzaju żeńskiego - ta dżdża, a zatem tej
          > dżdży. Dopiero później z tego dopełniacza zrobił się czasownik i słowo zaczęło
          > ewoluować w kierunku rodzaju męskiego.

          Czy jesteś pewna?! Skąd masz takie informacje?

          Zawsze słyszałem, że do XV wieku był ,,deżdż'', potem się ubezdzwięcznił a
          przedtem było bógwico. Zresztą ubezdźwięcznił się tylko w języku polskim a w
          innych słowiańskich nadal jest dźwięczny. I wszędzie męski.

          Dlatego pytam o źródło Twojej informacji o rodzaju żeńskim. Ja wiem, że
          Kopernik była kobietą, ale czy deszcz też?

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • stefan4 Re: Damski deszcz? 15.03.06, 09:21
              ardjuna:
              > Za Jolunią murem stoi niejaki Oleś Brückner. Nie powiem, że autorytet, ale
              > zawsze nazwicho...

              Aha. A czy stanowisko Brücknera jest powszechnie akceptowane przez
              językoznawców, czy tylko on tak uważa?

              Zobacz, ubezdźwięcznienie nastąpiło w niektórych językach słowiańskich, ale
              męskość jest WE WSZYSTKICH:

              pol.: deszcz (m)
              ros.: дождь (m) (MIMO, ŻE na ogół rzeczowniki na ,,ь'' sa damskie)
              ukr.: дощ (m)
              słow.: dážď (m)
              czes.: déšť (m)
              bułg.: дъжд (m)

              Wyjątek:
              serb.: kiša (ż)
              ale to jest całkiem inne słowo.

              Trudno sobie wyobrazić, żeby ten sam proces zmężniania deszczu odbywał się
              równolegle w różnych językach słowiańskich; więc raczej musiał mieć miejsce
              jeszcze ZANIM język prastarozwietrzałosłowiański rozpadł się na dzisiejsze
              języczki. To znaczy bardzo dawno.

              W takim razie: skąd Oleś Brückner może o nim wiedzieć?

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
              • ardjuna Re: Damski deszcz? 15.03.06, 10:18
                stefan4 napisał:

                > W takim razie: skąd Oleś Brückner może o nim wiedzieć?

                O ile pamiętam, Oleś powołuję się na bliżej nieokreśloną "biblję" (co może wiele
                wyjaśniać...) - nie mam go teraz pod ręką, ale sprawdzę po powrocie do ryjowni.
              • efedra Re: Damski deszcz? 15.03.06, 14:05
                stefan4 napisał:

                > Zobacz, ubezdźwięcznienie nastąpiło w niektórych językach słowiańskich, ale
                > męskość jest WE WSZYSTKICH:
                >
                > pol.: deszcz (m)
                > ros.: ????? (m) (MIMO, ŻE na ogół rzeczowniki na
                > ,,?'' sa damskie)
                > ukr.: ??? (m)
                > słow.: dážď (m)
                > czes.: déšť (m)
                > bułg.: ???? (m)
                >
                > Wyjątek:
                > serb.: kiša (ż)
                > ale to jest całkiem inne słowo.

                Stefanie - jak juz ciagamy tego Olesia po forum, to chcialam zauwazyc, ze mozna u niego znalezc
                jeszcze jedno slowo po serbsku: dazda (rzecz jasna 'z' z kropka).
                e.
                • stefan4 Re: Damski deszcz? 15.03.06, 14:24
                  efedra:
                  > Stefanie - jak juz ciagamy tego Olesia po forum, to chcialam zauwazyc, ze
                  > mozna u niego znalezc jeszcze jedno slowo po serbsku: dazda (rzecz jasna 'z' z
                  > kropka).

                  Niestety nie potrafię znaleźć tego słowa w dostępnych mi słownikach
                  internetowych. Najbliżej zbliża się do niego czasownik ,,dažditi'' czyli
                  ,,deszczyć'' (zresztą jest też ,,padati kiša'' i ,,kišiti''). Wtedy ,,dažda''
                  mogłoby być 3.os.l.poj. od tego czasownika: ,,pada deszcz''.

                  Olesia nie znam osobiście i nigdy nie korespondowaliśmy. Czy z tego, co do
                  Ciebie napisał, wynika, że znał język serbski? Jeśli tak, to ja się całkiem i
                  chyłkiem wycofuję.

                  - Stefan

                  www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                  • efedra Re: Damski deszcz? 15.03.06, 15:27
                    stefan4 napisał:

                    > Olesia nie znam osobiście i nigdy nie korespondowaliśmy. Czy z tego, co do
                    > Ciebie napisał, wynika, że znał język serbski? Jeśli tak, to ja się całkiem i
                    > chyłkiem wycofuję.

                    Cytuje ostatnie zdanie z jego dosc obszernego tekstu pod haslem 'deszcz':
                    Deszczowka, serb. dazdewica od dazd i dazda, 'deszcz'.

                    Z tego wynika, ze po serbsku deszcz moze byc dziewczynka, ale moze byc i chlopczykiem. A nawet w
                    odwrotnej kolejnosci, jezeli Olka traktujemy jako wyrocznie.
                    pozdrawiam dzdzowo,
                    e.
                    • ardjuna Re: Damski deszcz? 15.03.06, 15:34
                      efedra napisała:

                      > [...]jezeli Olka traktujemy jako wyrocznie.

                      Jaka on tam wyrocznia, skoro nawet źródła nie umie podać poprawnie. Pisze wszak:
                      "[...] jeszcze w biblji tylko dżdża, dżdże [...]". I szukaj se, paniedziejku.
                      Olesia delikatnie podsumował Klemensiewicz we wstępie do drugiego wydania:
                      "Wartość etymologicznej interpretacji bywa rozmaita" - a dalej jest jeszcze lepiej.
          • arana Re: Damski deszcz? 15.03.06, 12:51
            Stefan:
            Ja wiem, że
            > Kopernik była kobietą, ale czy deszcz też?

            No tak, Ala nie wraca ranki i wieczory, więc hydrze meskich wątliwości
            zaczynaja odrastać głowy! (Co stwierdzam w ogniu rzeczywistości pod obuchem
            faktów...)
              • stefan4 Re: W każdym z nas 15.03.06, 16:54
                ardjuna:
                > Ale nie o to chodzi. Czy w Biblii Wujka jest 'dżdża'?

                Biblii Wuja nie mam, ale w internecie jest tak:


                DŻDŻA udaje mianownik

                (1) w Słowniku staropolskim
                www.staropolska.gimnazjum.com.pl/slownik/info.php?nr=150&litera=D&id=3053
                • ardjuna Re: W każdym z nas 15.03.06, 20:07
                  Znalazłem w necie dokładnie to samo, co Ty, ale Cię nie spotkałem. Może bylismy
                  w innych godzinach.
                  Aha, znalazłem jeszcze to:

                  Na wiosnę
                  gdy Toronto ogarnia turystyczny szał
                  I Niagara paraduje w słońcu
                  Poranna dżdża zwilża klomby tulipanów
                  pater.kul.lublin.pl/wystawy/vita_mutatur/2001/iwaniuk/kartagina/08_dzis_jedni_zyja.htm
                  oraz:
                  dżdża: termin używany przez meteorologów jako określenie drobnego deszczu
                  72.14.207.104/search?q=cache:NNiOWly7hp0J:www.calendar.webd.pl/www10/day,20120605.php+d%C5%BCd%C5%BCa&hl=pl&gl=pl&ct=clnk&cd=57&client=firefox-a
                  heheh
              • arana Tylko deszcz 15.03.06, 18:52
                ardjuna napisał:

                >[...] Czy w Biblii Wujka jest 'dżdża'?

                Mój Wujek ma już lekko zmodyfikowane słownictwo. Rzuciwszy jednak okiem
                W "Dzieje...", znalazłam deszcz w dopełniaczu. Kto ma dostęp do starszego
                wydania, niech sprawdzi:Dz 27-2 "Bo rozpaliwszy ognisko, podejmowali nas
                wszystkich z powodu deszczu [...]".

          • arana Bo 21.03.06, 17:53
            to zbyt proste, Ewo... A czasem zwodnicze... Świat jest labiryntem, po którym
            przyjemnie bładzić, szczególnie w dobrym towarzystwie.
          • stefan4 Re: Mianownik od dżdżu ? 21.03.06, 17:54
            ewa9717:
            > A czemu nie zajrzeć całkiem po prostu do najnowszego słownika poprawnej
            > polszczyzny

            Jakiej polszczyzny? Poprawnej? To mi się zawsze kojarzy z popapraną...

            ewa9717:
            > gdzie jest hasło DŻDŻA, ta DŻDŻA?

            A ten tam słownik, to on ma jakiegoś autora? I czy ten autor podaje powody, dla
            których umieścił w swoim słowniczku taką zbitkę liter jako hasło? Jeśli podaje,
            to może istotnie warto zajrzeć.

            Jak rozumiem, to jest słownik papierowy, nie do wyklikania. Więc proszę,
            zacytuj nam te powody. To jest w końcu lista DYSKUSYJNA a nie wyścigi, czyj
            autorytatuś jest nowszy.

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • ardjuna Re: Mianownik od dżdżu ? 22.03.06, 09:14
              stefan4 napisał:

              > [...] I czy ten autor podaje powody, dla
              > których umieścił w swoim słowniczku taką zbitkę liter jako hasło?

              Powody podaje Zgółkowa w 10. tomie "Praktycznego słownika współczesnej
              polszczyzny", a czyni to następująco:

              "dżdża poch. od dawnego tematu przypadków zależnych dżdż- rzeczownika deszcz;
              rzecz. r. ż.; D. C. dżdży, l. mn. M. B. dżdże, D. dżdży; wymowa d-żd-ża
              niepoprawna; meteorologiczny 'opad atmosferyczny, który składa się z drobnych
              kropelek wody nie przekraczających 0,5 mm średnicy'[dalej przykłady użycia]".
              • stefan4 Re: Mianownik od dżdżu ? 22.03.06, 09:31
                ardjuna (za Zgółkową):
                > "dżdża poch. od dawnego tematu przypadków zależnych dżdż- rzeczownika deszcz;
                > rzecz. r. ż.; D. C. dżdży, l. mn. M. B. dżdże, D. dżdży; wymowa d-żd-ża
                > niepoprawna; meteorologiczny 'opad atmosferyczny, który składa się z drobnych
                > kropelek wody nie przekraczających 0,5 mm średnicy'[dalej przykłady użycia]".

                Czy dobrze więc rozumiem, że mamy dwa różne rzeczowniki?

                o- ,,deżdż''
                  • stefan4 Re: Mianownik od dżdżu ? 22.03.06, 12:18
                    ardjuna:
                    > Tom 1: Poznań 1995; tom 50: Poznań 2005

                    Pięćdziesiąt tomów!! Jej... Zatkało mnie.

                    ardjuna:
                    > Ma on [słownik] być bowiem służebny, podręczny, przydatny i kształcący.

                    Żeby coś takiego było podręczne, to trzeba mieć ręce długie i szerokie.
                    Natomiast dobrze, że jest służebny a nie panujący.

                    ardjuna:
                    > W mniejszym stopniu zależy nam na wyrafinowaniu, precyzji naukowej i
                    > dokumentacyjnej

                    Czy to znaczy, że planowano dzieło prostackie, nieprecyzyjne i źle
                    udokumentowane? Ciekawe, czy udało się te zamierzenia spełnić...

                    ardjuna:
                    > Podręczność nie oznacza tu więc małego słownika jednotomowego, lecz raczej
                    > niezbędność w możliwie wszystkich sytuacjach i potrzebach. [...]".

                    Skoro pięcdziesięciotomowy, nieprecyzyjny i źle udokumentowany słownik jest
                    niezbędny we WSZYSTKICH sytuacjach i potrzebach, a ja nigdy nie odczułem jego
                    braku, czy to znaczy, że nigdy nie byłem w żadnej sytuacji i nie miałem żadnej
                    potrzeby?

                    - Stefan

                    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
              • ja22ek Re: Mianownik od dżdżu ? 22.03.06, 12:00
                Słownik napisał:

                >wymowa d-żd-ża niepoprawna

                Szkoda, że nie podano poprawnej wymowy, bo jestem w stanie obmyślić kilka wymów
                o nieznanym statusie poprawnościowym (d-żdża, dż-d-ża, dżydża). Wobec czego
                deklarowana podręczność znacząca praktyczność jest o kant D rozbić. Pardon le
                mot.

                J.
                • ardjuna Re: Mianownik od dżdżu ? 22.03.06, 13:11
                  ja22ek napisał:

                  [...] Wobec czego
                  > deklarowana podręczność znacząca praktyczność jest o kant D rozbić.

                  Też tak uważam. Ale za to jak pięknie ta podręcznośc prezentuje się na półkach!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka