cha-cha

18.03.06, 12:46
Witam
powiedzieć jest łatwo - ale jak napisać: "tańczę czaczę" - czy tak może być?
czy lepiej: tańczę cha-cha?
    • malaga33 Re: cha-cha 18.03.06, 15:24
      Napisać jest równie łatwo: tańczę cha-cha lub tańczę cza-czę.
      • ardjuna Re: cha-cha 18.03.06, 15:44
        malaga33 napisała:

        > Napisać jest równie łatwo: tańczę cha-cha lub tańczę cza-czę.

        Obie wersje mi się nie podobają. Proponuję utworzyć piękny w swej prostocie
        czasownik 'czaczyć' (czaczę, czaszysz, czaczy; czaczymy, czaczycie, czaczą) -
        skoro poeta Julian stworzył był już czasownik 'walcować' (szurając odwiniętą
        podeszwą), jesteśmy uprawnieni, a nawet zobowiązani do pójścia w jego ślady.
        Podobnie: salsać, sambić, rumbić, tangować (zatankowawszy uprzednio),
        pasodoblić, fokstrocić, łanstepować, kwikstepować, dżajfować, beginić, bostonić,
        karioczyś, bugiłudzić itd.
        Dziekuję za uwagę.
        • malaga33 Re: cha-cha 18.03.06, 18:40
          Dorzucam jeszcze: rokendrolić i białomazurzyć...
          • ardjuna Re: cha-cha 18.03.06, 19:31
            malaga33 napisała:

            > Dorzucam jeszcze: rokendrolić i białomazurzyć...

            Co za rozpiętość zainteresować tanecznych!
            A faranadolić też umiesz??
            • malaga33 Re: cha-cha 19.03.06, 07:45
              Jeszcze nie próbowałam, ale kto wie, kto wie...
        • arana Niekonsekwencja 20.03.06, 08:08
          Dlaczego tangować, a nie tandżyć dżajfić,łanstepić skoro wybrałeś -ić, yć?
          PS Gdyby poeta Julian poszedł Twoim śladem, mielibyśmy 'walcyć' czy 'walczyć'?
          Z partnerką walcyłby, a z odwiniętą podeszwą walczył?
          • ardjuna Ależ Arano! 20.03.06, 12:31
            Podałem tylko a vista kilka form pomieszanych, nie widzę powodu, by nie można
            też było czaczać (czaczam, czaczasz itd.; byle nie na czczo), salsić, sambać,
            rumbać, tandżyć, pasodoblać, fokstrotać, łan- oraz kwikstepić, dżajfić (co
            najbardziej lubię), beginować, bostonować itd., a także (tęgo zatangowawszy)
            dżigać lub dżigować (czyli dżigać z przerwami).
            Poeta Julian zaś zastosował walcowanie, jak tuszę, głównie ze względu na rytm
            (trzy czwarte). Ewentualna fraza: "I już wolny, odeszło, / I walcę, szurając /
            Odwiniętą podeszwą" - nie spełniałaby by wszak tego wymogu!
            Swoją drogą, jakaż miła zachęta do tańca: "Droga pani, grają 'Nad pięknym
            modrym...', czy pani raczy czuć ten rytm? Powalcymy chwilę?".
            • arana Powalcyć? 20.03.06, 12:55
              ardjuna napisał:

              > Swoją drogą, jakaż miła zachęta do tańca: "Droga pani, grają 'Nad pięknym
              > modrym...', czy pani raczy czuć ten rytm? Powalcymy chwilę?".

              Na rytm czuła-m, ale na poezję również.Czy mam wierzyć poecie że,
              Gdy po ziemi młynkujesz,
              To udajesz siłacza.
              • ardjuna Oczywiście, 20.03.06, 15:16
                że masz wierzyć poecie, poeci nie kłamią, co najwyżej używaja wiadomej licencji
                (która czasem też bywa licencją na zabijanie, fakt...).
            • arana Post zaprzeszły 20.03.06, 13:56
              Ardjuna:
              "Powalcymy chwilę?"

              Arana:
              - A czy mazurzysz?
              • ardjuna Mazuzę, 20.03.06, 15:17
                scególnie, gdy se tęgo zatanguję :P
Pełna wersja