markus.kembi
02.04.06, 15:52
Zastanawiałem się dlaczego imiona męskie, w szczególności imiona postaci
historycznych, o ile kończą się na "-o" są zniekształcane poprzez dodanie na
końcu literki "-n" ("Odon", "Gwidon", "Brunon"). Myślałem, że to dla
podkreślenia, że jest to rodzaj męski, bo przecież wiele osób ma takie
odczucie, że imię (i każdy rzeczownik) rodzaju męskiego musi być zakończone
spółgłoską - ale nie, to nie dlatego, bo dotyczy to tylko zakończenia
samogłoską "-o" (bo przecież pan o imieniu Uwe nigdy nie będzie nazywany
"Uwenem", a Helge - "Helgenem", a Columella - "Kolumellanem"). Czy przyczyną
zniekształcania imion może być ich odmiana - najpierw był "mianownik: Otto,
dopełniacz: Ottona" i po pewnym czasie końcówka z literką "-n" "przeskoczyła"
na pierwszy przypadek?