Emotikony

12.04.06, 13:28
Coraz częściej w naszych listach używamy emotikonów. Służą nam do przekazania chwilowego nastroju, czasem do zaznaczenia, że jakiś fragment tekstu należy traktować z przymrużeniem oka.
Ciekaw jestem, czy emotikony to zwykła (choć nowa) część interpunkcji, czy też zupełnie nowy "dział" pisowni, ułatwiający przekazanie nastrojów i emocji?
    • stefan4 Re: Emotikony 12.04.06, 14:02
      hetman4:
      > Ciekaw jestem, czy emotikony to zwykła (choć nowa) część interpunkcji, czy też
      > zupełnie nowy "dział" pisowni, ułatwiający przekazanie nastrojów i emocji?

      Ja bym tego do interpunkcji nie wliczał. One pełnią w zdaniu podobną rolę, jaką
      klasycznie pełniły wykrzykniki takie jak
      o- och...
      o- aha!
      o- uff.
      One potrzebują znaków interpunkcyjnych koło siebie.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • hetman4 Re: Emotikony 12.04.06, 15:29
        > stefan4 napisał:
        > One pełnią w zdaniu podobną rolę, jaką klasycznie pełniły wykrzykniki takie jak...
        Zgoda, że taką rolę właśnie pełnią (choć nie tylko ;-). Jednak są zapisywane za pomocą znaków interpunkcyjnych, a i tak jak one "modyfikują"/"uściślają" przekaz skonstruowany z pomocą samych wyrazów (a taka chyba rola interpunkcji?). Zatem - nowa część interpunkcji?

        > One potrzebują znaków interpunkcyjnych koło siebie.
        Tego nie chwytam. Czy sugerujesz pisownię w rodzaju "Dzięki, :-)" (dotąd pisałem to samo, lecz bez przecinka....)
        • stefan4 Re: Emotikony 12.04.06, 18:37
          hetman4:
          > Jednak są zapisywane za pomocą znaków interpunkcyjnych

          Są zapisywane za pomocą tego, co jest pod ręką, nie tylko znaków
          interpunkcyjnych. Np. w niektórych występuje litera ,,P''
          • hetman4 Re: Emotikony 12.04.06, 19:37
            stefan4 napisał:
            > Są zapisywane za pomocą tego, co jest pod ręką, nie tylko znaków
            > interpunkcyjnych. Np. w niektórych występuje litera ,,P''
    • randybvain Re: Emotikony 12.04.06, 18:44
      Jestem za wprowadzeniem mordek do powszechnej interpunkcji.
    • markus.kembi Re: Emotikony 12.04.06, 23:27
      Hm... Skoro już ktoś poruszył ten temat, mam pytanie dodatkowe - jaki rodzaj
      mają owe "emotikony"? Czy to jest "ten emotikon" (jak "Rubikon" albo
      "fotoplastikon") czy "ta emotikona" (tak jak ikona-symbol w systemie Windows czy
      też innym systemie operacyjnym lub programie)?
      • efedra Re: Emotikony 13.04.06, 12:53
        markus.kembi napisał:

        > Hm... Skoro już ktoś poruszył ten temat, mam pytanie dodatkowe - jaki rodzaj
        > mają owe "emotikony"? Czy to jest "ten emotikon" (jak "Rubikon" albo
        > "fotoplastikon") czy "ta emotikona" (tak jak ikona-symbol w systemie Windows cz
        > y
        > też innym systemie operacyjnym lub programie)?

        Dyskutowalismy tu kiedys nad ich rodzajem, ale w wersji "emotki".
        Ja bylam za zenskim - dla mnie byla ta emotka, wszyscy inni uwazali, ze ten emotek.
        • hetman4 Re: Emotikony 13.04.06, 15:35
          Dla rozstrzygnięcia trzeba zajrzeć pod ogonek.
          Albo jak z kotami: rzucić spyrkę i obserwować: jak wzięła, to kotka, jak wziął, to kotek (emotek). Kto zna zwyczaje emotikonów na tyle, by wiedzieć, co dla nich jest spyrką?
          • lucbach Re: Emotikony 13.04.06, 21:21
            Te same emocje, co przy pomocy emotikonów, można wyrazić odpowiednio
            (umiejętnie!) formułując zdanie i używając w nim interpunkcji.

            Sprawdzam teksty w jednym z portali i kiedy dostaję kolejny, w którym użyto
            emotikonów, to z tym większą zaciętością go kasuję i każę poprawić zdanie, tak
            by zamierzony efekt był osiągalny bez użycia "buziek".

            To zgroza, że emotikony dopuszcza już w swoich tekstach jedna z gazet...

            Pozdrawiam,
            lucbach
            • hetman4 ejże ;-) 13.04.06, 21:31
              Poproszę zatem o odpowiednio (umiejętnie) sformułowane zdanie, może być z użyciem interpunkcji, które odpowiadałoby treści i emocjom zawartym w tytule niniejszego postu. Dla ułatwienia: nie musi być aż tak zwięzłe, co tytuł.
              • jacklosi Re: ejże ;-) 14.04.06, 13:00
                Ejże bez żadnych buziek wyraża niedowierzanie graniczące z pewnością, że ten
                drugi nie ma racji.
                Nie jestem przeciwnikiem emotikonów, sam ich nie używam i uważam, że z ich
                nadmiarem, jak z każdym nadmiarem, trzeba walczyć. Ale, skoro ktoś je wymyślił,
                a reszta je stosuje, to znaczy że są potrzebne, i że nasze pismo zostanie o te
                znaki wzbogacone, niezaleznie od tego, czy nazwiemy je interpunkcją czy czymś
                innym. W końcu interpunkcji tez kiedyś nie było. I znaków oznaczających
                samogłoski.
                • lucbach Re: ejże ;-) 16.04.06, 22:25
                  jacklosi napisał:

                  >W końcu interpunkcji tez kiedyś nie było. I znaków oznaczających
                  > samogłoski.

                  Ejże, Dobrodzieju! Buziek tym bardziej!

                  Pozdrawiam,
                  lucbach
                  • hetman4 Re: ejże ;-) 17.04.06, 08:16
                    Kiedyś to były czasy... Nie było interpunkcji i samogłosek, nawet liter nie było. Im dalej w przeszłość, tym sprościej i sprościej ;-)

                    Jednak i literki, i interpunkcja jakoś się rozpowszechniły. Wróżę podobną karierę emotikonom, ponieważ ułatwiają zwięzłe, oszczędne i ponadjęzykowe przekazanie pewnych subtelnosci. Zastanawiam się tylko nad tym, czy uwiją sobie gniazdko w obszarze interpunkcji, czy za ich sprawą powstanie osobny "dział" pisowni, grupujący znaki (ale nie wyrazy) przekazujące emocje.
                • hetman4 Re: ejże ;-) 17.04.06, 08:27
                  > jacklosi napisał:
                  > Ejże bez żadnych buziek wyraża niedowierzanie graniczące z pewnością, że ten
                  > drugi nie ma racji.
                  Zgoda. Właśnie dlatego użyłem emotikona, by przymrużeniem oka osłabić tę pewność i dać szansę rozmówcom do pokazania kontrprzykładu, a jednocześnie podtrzymać przyjazno-żartobliwy ton dyskusji.
                  • nuela Re: ejże ;-) 17.04.06, 10:40
                    "Emoticonki", potocznie zwane "mordkami" czy "uśmieszkiem", to uboczny skutek
                    powstania Internetu. Dzięki niemu spełnia się - przynajmniej w owej sieci -
                    stare marzenie Andrzeja Mleczki, "żeby tak na wszystkim było napisane, czy to
                    na poważnie, czy dla jaj". To, co jest dla jaj, oznacza się mordką :-) i
                    wszystko staje się jasne.
                  • jacklosi Re: ejże ;-) 18.04.06, 11:53
                    hetman4 napisał:

                    > > jacklosi napisał:
                    > > Ejże bez żadnych buziek wyraża niedowierzanie graniczące z pewnością, że
                    > ten
                    > > drugi nie ma racji.
                    > Zgoda. Właśnie dlatego użyłem emotikona, by przymrużeniem oka osłabić tę
                    pewnoś
                    > ć i dać szansę rozmówcom do pokazania kontrprzykładu, a jednocześnie
                    podtrzymać
                    > przyjazno-żartobliwy ton dyskusji.

                    Albo jestem za mało wykształcony w emotikonografii, albo też brakuje emotikona
                    odpowiedniego na tę okoliczność, dość że się nie domyśliłem.
                    • hetman4 Re: ejże ;-) 18.04.06, 15:34
                      ejże ;-)
                      Przymrużenie oka ;-) to chyba trzeci emotikon jaki powstał, zaraz po uśmiechu :-) i "żalu"/"niezadowoleniu" :-(. Używam go często do zaznaczenia kontekstu żartobliwo-przekornego. Uśmiech i "oczko" niewiele różnią się graficznie i w drobnym druku łatwo o przeoczenie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja