niechce czy nie chce

22.04.06, 13:35
jestem dyslektykiem stad tak trywialne zapewne pytanie...jak napisać
poprawnie:
-jak mi sie nie chce
czy
-jak mi sie niechce.....
bo nie wiem...
dzikuje z góry za odp.
    • randybvain Re: niechce czy nie chce 22.04.06, 15:33
      chce to czasownik. Nie z czasownikami piszemy osobno.
    • stefan4 przepraszam, że trochę nie na temat... 22.04.06, 19:10
      ritten:
      > jestem dyslektykiem

      Pytam z ciekawości, jak to jest. Czy dobrze rozumiem, że dysleksja utrudnia
      zapamiętanie graficznego wyglądu napisanych słów, ale nie upośledza ich
      rozumienia, umiejętności zakwalifikowania do kategorii gramatycznych itd.? Mam
      wrażenie, że tak właśnie sądzi Randybvain, skoro odsyła Cię do zasady gramatycznej.

      Kiedy ja patrzę na słowo ,,niechcę'' napisane łącznie, to WIDZĘ, że coś jest nie
      tak. Rozumiem, że Ty tego nie widzisz, prawda? Ale ja też wielokrotnie bywałem
      w sytuacji ,,ograniczonego widzenia'', mianowicie kiedy usiłowałem coś pisać w
      języku obcym, zanim go lepiej poznałem. Wtedy właśnie podpierałem się świadomie
      stosowanymi regułami, takimi właśnie jak ta, że ,,nie'' z czasownikami
      oddzielnie. To działało, chociaż powodowało, ze pisałem powoli i z wysiłkiem.

      Rozumiem, że dysleksja utrudnia pisanie na czuja. Ale czy utrudnia również
      pisanie na gramatykę?

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • szkola.be Re: przepraszam, że trochę nie na temat... 22.04.06, 22:08
        > Rozumiem, że dysleksja utrudnia pisanie na czuja. Ale czy utrudnia również
        > pisanie na gramatykę?
        Tak. Dyslektyk w jednym zdaniu, jedno słowo może napisać raz poprawnie, a drugi
        raz błędnie.
        Dyslektykowi po prostu jest obojętne czy napisze "drzewo", czy "dżewo".
        On nie widzi problemu. Inni widzą problem.
        Dyslektykowi jest obojętne z czego pisownia wynika.
        Dla dyslektyka istotna jest treść.
        On nie zauważa błędu.
        A gdy sprawdza poprawność zaczyna mieć wątpliwości:
        czy to oby nie wyjątek, intuicji zaś nie ma bo widział już dużo błędy u np.
        siebie.

        Padła tu kiedyś propozycja by "nie" pisać razem "ze wszystkim".
        Byłam za. Jestem pszeciw. "Nie" pisane razem źle się czyta.
        "Nie" pisane osobno można zgubić - też źle.
        Proponuję "nie" pisać z kropką: "nie.skakać" :).
Pełna wersja