Czy nasiąknięty i nasączony to to samo?

18.05.06, 13:33
Czy oba te przymiotniki mają te same korzenie, czy to jedynie zbieg
okoliczności?
Bezokolicznikowe nasiąkać i nasączać jakoś bardziej się różnią. Pierwsze z
nich ma cechę bierności a drugie aktywności. Jak to widzicie?
    • stefan4 Re: Czy nasiąknięty i nasączony to to samo? 18.05.06, 13:49
      kerga:
      > Czy oba te przymiotniki mają te same korzenie

      To są imiesłowy...

      kerga:
      > czy to jedynie zbieg okoliczności?

      Co ma być zbiegiem okoliczności? Że dwa różne imiesłowy oznaczające całkiem co
      innego brzmią calkiem inaczej? Chyba nie skumałem pytania...

      kerga:
      > Bezokolicznikowe nasiąkać i nasączać jakoś bardziej się różnią.

      No właśnie, brzmią inaczej.

      kerga:
      > Pierwsze z nich ma cechę bierności a drugie aktywności.

      No właśnie, oznaczają co innego. Jesli w środku nocy obudzisz się w pościeli
      nasiąkniętej wodą, to prawdopodobną przyczyną jest ulewa na dworze i dziura w
      dachu. Jesli obudzisz się w pościeli nasaczonej wodą, to raczej ktoś Ci zrobił
      fizyczny dowcip.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • kerga Re: Czy nasiąknięty i nasączony to to samo? 18.05.06, 15:00
        stefan4 napisał:

        > No właśnie, oznaczają co innego. Jesli w środku nocy obudzisz się w pościeli
        > nasiąkniętej wodą, to prawdopodobną przyczyną jest ulewa na dworze i dziura w
        > dachu. Jesli obudzisz się w pościeli nasaczonej wodą, to raczej ktoś Ci zrobił
        > fizyczny dowcip.

        A gąbka nasiąknięta wodą różni się od tej nasączonej wodą?
        W Twoim przykładzie można zamienić te imiesłowy miejscami: pościel nasączona
        jest wodą przez deszcz i pościel nasiąkła wodą z powodu czyjegoś dowcipu.
        Czy możesz podać takie przykłady, w których nie da się pozamieniać tych
        określeń? To chyba będzie dobry dowód, że to dwa różne zwierzaki.
        • stefan4 Re: Czy nasiąknięty i nasączony to to samo? 18.05.06, 15:40
          kerga:
          > A gąbka nasiąknięta wodą różni się od tej nasączonej wodą?

          No właśnie tą biernością, o której sama wspomniałaś. ,,Nasiąknięta'' leżała w
          mokrym miejscu i wchłonęła wodę. ,,Nasączona'' to taka, którą ktoś umyślnie
          nasączył.

          kerga:
          > W Twoim przykładzie można zamienić te imiesłowy miejscami: pościel nasączona
          > jest wodą przez deszcz

          Chyba nie, a przynajmniej ja to słowo rozumiem inaczej. Ktoś musiał ją
          nasączyć, żeby była nasączona. Natomiast nasiąknąć mogła sama.

          kerga:
          > Czy możesz podać takie przykłady, w których nie da się pozamieniać tych
          > określeń?

          Myślałem, że to BYŁ taki przykład. No dobra, to masz inny: drewniany kadłub
          łodzi należy przed pomalowaniem NASĄCZYĆ impregnatem. On nie może sam nim
          NASIĄKNĄĆ
          • kerga Re: Czy nasiąknięty i nasączony to to samo? 18.05.06, 17:31
            stefan4 napisał:

            > kerga:
            > > A gąbka nasiąknięta wodą różni się od tej nasączonej wodą?
            >
            > No właśnie tą biernością, o której sama wspomniałaś. ,,Nasiąknięta'' leżała w
            > mokrym miejscu i wchłonęła wodę. ,,Nasączona'' to taka, którą ktoś umyślnie
            > nasączył.



            Czyli: jeśli wchodzisz do jakiejś łazienki i widzisz mokrą gąbkę, to nie wiesz,
            czy jest nasączona czy jest nasiąknięta. Czy tak?


            > Myślałem, że to BYŁ taki przykład. No dobra, to masz inny: drewniany kadłub
            > łodzi należy przed pomalowaniem NASĄCZYĆ impregnatem. On nie może sam nim
            > NASIĄKNĄĆ
            • eeela Re: Czy nasiąknięty i nasączony to to samo? 18.05.06, 20:30
              > I po takich zabiegach ten kadłub jest nasączony czy nasiąknięty impregnatem?

              Moze nasaczony, ale przesiakniety?

              Stefan ma racje z tym biernym i czynnym charakterem, ale jezyk czesto bywa
              nielogiczny. Mysle wiec, ze pod wzgledem poprawnosci jezykowej bledem nie bedzie
              uzycie obu wyrazow w stosunku do nieszczesnej lodki. Natomiast jesli chcialoby
              sie byc bardzo konsekwentnym i precyzyjnym, nalezaloby pozostac przy lodce
              nasaczonej impregnatem.
              • hetman4 Re: Czy nasiąknięty i nasączony to to samo? 18.05.06, 21:07
                eeela:
                > Moze nasaczony, ale przesiakniety?
                Jeśli przyjmiemy, że widzimy, rozumiemy i korzystamy z różnicy znaczeń tych dwóch słów, to chcąc zachować kosekwencję: kadłub byłby nasączony i przesączony (zaznaczenie celowego działania i jego skutków). Presiąknięty byłby wtedy, gdybyśmy przez rozlali impregnat przez nieuwagę...

                Pamiętam, że była gdzieś na forach GW dyskusja o przemoczonych i przemiękłych butach, ale jakoś nie potrafię wyszukać tego wątku by sprawdzić, czy mówiono o nich w podobnym kontekście.
                • eeela Re: Czy nasiąknięty i nasączony to to samo? 18.05.06, 21:16
                  Racje masz, nizej zreszta pisalam o tym. Propozycje rzucilam, zanim sie
                  namyslilam, a potem, niemadra ja, zdania nie wykasowalam.
                • efedra Re: Czy nasiąknięty i nasączony to to samo? 18.05.06, 21:18
                  hetman4 napisał:

                  > kadłub byłby nasączony i przesączony (zaznaczenie celowego działania i jego skutków). Presiąknięty
                  byłby wtedy, gdybyśmy przez rozlali impregnat przez nieuwagę...

                  Ej, ej!
                  Przesaczony moze byc tylko przez cos - przez sitko, przez szmatke, przez piasek.
                  Jak widac, kadlub, jako cialo stale, nie moze byc przesaczony. Przez nic. Nawet przez nieuwage.
                  • eeela Re: Czy nasiąknięty i nasączony to to samo? 18.05.06, 21:25
                    Ale przesiakniete moze byc wszystko ;-)
                    • efedra Re: Czy nasiąknięty i nasączony to to samo? 18.05.06, 21:28
                      eeela napisała:

                      > Ale przesiakniete moze byc wszystko ;-)

                      Oprocz dobrego plaszcza deszczowego.
                      • eeela Re: Czy nasiąknięty i nasączony to to samo? 18.05.06, 21:30
                        Zyje w klimacie, w ktorym nawet takiemu plaszczowi nie nalezy ufac ;-)
                  • hetman4 Re: Czy nasiąknięty i nasączony to to samo? 18.05.06, 22:13
                    efedra:
                    > Przesaczony moze byc tylko przez cos - przez sitko, przez szmatke, przez piasek.
                    Moim zdaniem nie tylko taką treść można odczytać z przesączonego kadłuba. Jak wcześniej napisałem: pod warunkiem że rozumiemy i chcemy wykorzystać różnicę znaczeń słów sączyć i siąknąć (np. w deszczu), to (by zachować kosekwencję) kadłub byłby przesączony (czyli nadmiernie nasączony; tu przedrostek "prze" nie wskazuje przejścia przez coś, a nadmiarowość). Po zamianie słów zatraciłbym różnicę znaczeniową, którą chciałem podkreślić, podobnie jak przy przekarmionym a nie przejedzonym.
                    • kerga Re: Czy nasiąknięty i nasączony to to samo? 19.05.06, 08:08
                      Wszystkie uwagi są cenne, ale wracam do mojego poprzedniego pytania:
                      Wchodzę do jakiejś łazienki i widzę gąbkę ociekającą wodą. Nic nie wiem o
                      najnowszej historii tej gąbki, o tym, czy nasączył ją ktoś, czy deszcz, czy
                      namoczyła się sama od spodu, bo było mokro. Nie mogę stwierdzić żadnej
                      bierności ani czynności. Jak lepiej powiedzieć:
                      1. Ta gąbka jest nasączona wodą.
                      2. Ta gąbka jest nasiąknięta wodą.
                      3. Ta gąbka jest przesiąknięta wodą.

                      Czy między tymi trzema zdaniami słyszycie jakikolwiek odcień różnicujący je?
                      Jeśli tak, to jaki? Ja nie widzę ŻADNEJ różnicy i stąd temat tego wątku.

                      A jest jeszcze nasycać. Czyli siąknąć, sączyć i sycić. Czysty przypadek?
                      • stefan4 Re: Czy nasiąknięty i nasączony to to samo? 19.05.06, 08:40
                        kerga:
                        > Wchodzę do jakiejś łazienki i widzę gąbkę ociekającą wodą. Nic nie wiem o
                        > najnowszej historii tej gąbki, o tym, czy nasączył ją ktoś, czy deszcz, czy
                        > namoczyła się sama od spodu, bo było mokro. Nie mogę stwierdzić żadnej
                        > bierności ani czynności. Jak lepiej powiedzieć:
                        > 1. Ta gąbka jest nasączona wodą.
                        > 2. Ta gąbka jest nasiąknięta wodą.
                        > 3. Ta gąbka jest przesiąknięta wodą.

                        Najlepiej wtedy powiedzieć: ,,ta gąbka jest mokra''. Albo ja wyżąć i
                        powiedzieć: ,,trochę poleży i wyschnie''.

                        kerga:
                        > Ja nie widzę ŻADNEJ różnicy i stąd temat tego wątku.

                        No to w czym jeszcze problem? Widać granice znaczeniowe tych słów przebiegają
                        różnie dla różnych użytkowników języka i właśnie te różnice ujawniłaś. Różnimy
                        się wzrostami, płciami, światopoglądami i rozumieniami odcieni znaczeniowych słów.

                        kerga:
                        > A jest jeszcze nasycać. Czyli siąknąć, sączyć i sycić. Czysty przypadek?

                        Ciągle nie jarzę, co niby ma być przypadkiem. To, że istnieje słowo ,,sycić'',
                        to pewnie nie przypadek, tylko konieczność historyczna w kraju zaopatrzonym w
                        pszczoły robiące miód. To, że istnieje pokrewne słowo ,,syty'', to jeszcze
                        bardziej nie przypadek, bo jakoś trzeba taki stan odróżnić od głodu. A to, że
                        oba te słowa zaczynają się na ,,s'', to chyba istotnie przypadek. Ja osobiście
                        nie miałbym nic przeciwko temu, żeby ,,syty'' zaczynało się od ,,t'', bo
                        ,,tyty'' leży bliżej do ,,tyć'', z którym łączy go związek przyczynowy.

                        - Stefan

                        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                        • kerga Re: Czy nasiąknięty i nasączony to to samo? 19.05.06, 09:31
                          stefan4 napisał:

                          > Ciągle nie jarzę


                          Podejrzewam, że siąknąć i sączyć mają jakiś wspólny pień w staropolszczyźnie
                          lub pochodzą z jednego zapożyczenia. O to właśnie pytam.
                          • eeela Re: Czy nasiąknięty i nasączony to to samo? 19.05.06, 11:44
                            > Podejrzewam, że siąknąć i sączyć mają jakiś wspólny pień w staropolszczyźnie
                            > lub pochodzą z jednego zapożyczenia. O to właśnie pytam.

                            Obawiam sie, ze nalezaloby szukac dalej, w narzeczach slowianskich albo nawet,
                            nie daj Boze, grzebac w jakichs indoeuropejskich rdzeniach. Do tego to juz speca
                            wielkiego trza ;-)
                          • getin Re: Czy nasiąknięty i nasączony to to samo? 22.05.06, 11:16
                            Dodam jeszcze rzeczownik wywodzący się niewątpliwie z tego samego pnia - WYSIĘK.
                      • hetman4 Re: Czy nasiąknięty i nasączony to to samo? 19.05.06, 11:30
                        kerga:
                        > [...] Nie mogę stwierdzić żadnej bierności ani czynności. Jak lepiej powiedzieć:
                        > 1. Ta gąbka jest nasączona wodą.
                        > 2. Ta gąbka jest nasiąknięta wodą.
                        > 3. Ta gąbka jest przesiąknięta wodą.
                        Ponieważ nie znam historii, konstatuję jedynie obecny stan gąbki. Najlepiej - moim zdaniem - oddaje to stwierdzenie 2. lub 3., w zależności od ilości wody w gąbce.

                        > Czy między tymi trzema zdaniami słyszycie jakikolwiek odcień różnicujący je?
                        > Jeśli tak, to jaki? Ja nie widzę ŻADNEJ różnicy i stąd temat tego wątku.
                        Dla mnie różnice są dość jasne:
                        1. Gąbkę ktoś wcześniej nasączył, więc jest nasączona.
                        2. Gąbka "sama nasiąkła", bez czyjegoś celowego/aktywnego udziału.
                        3. Jak 2., tyle że wody jest znacznie więcej (aż cieknie :).

                        > A jest jeszcze nasycać. Czyli siąknąć, sączyć i sycić. Czysty przypadek?
                        Sycić to chyba zupełnie inna parafia niż siąknąć i sączyć (tak sądzę, patrz wpis Stefana: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=374&w=42035067&a=42081339 )
            • randybvain Re: Czy nasiąknięty i nasączony to to samo? 22.05.06, 18:51
              Gabka jest mokra.
              • eeela Re: Czy nasiąknięty i nasączony to to samo? 22.05.06, 19:31
                Hyhy :-D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja