stefan4
26.05.06, 13:22
Właśnie w TOK FM niejaka Szczuka wywnętrza się na temat męskich obrzydliwości
wyrażających się w futbolu. To zjawisko opiera się mianowicie na
testosteronowych tendencjach homoseksualnych, połączonych z agresywnym
zwalczaniem gejów. Piłka zaś jest jak plemnik próbujący trafić pomiędzy wargi
bramki, a jak jej się to uda, to potem gracze pokazują brzuchy, co symbolizuje
wpędzenie kogoś w ciążę.
Punkt widzenia, jak punkt widzenia, może nie przesadnie ciekawy, ale to jest
wolny kraj, można takiego posiąść. Tylko że pani Szczuka co chwila powołuje
się na światową literaturę ,,dżenderową'' i badania ,,dżenderowe'', które
wspierają jej twierdzenia.
Odnotujmy więc poród kleszczowy nowego przymiotnika: ,,dżenderowy''.
Przypuszczam, że rzeczownik ,,dżender'', od którego on pochodzi w języku
obcym, również zostanie zaimportowany. Proponuję już zawczasu ustalić, czy
drugie ,,e'' w nim jest ruchome: ,,dżender, dżendru'' czy stałe ,,dżender,
dżendEru''. A czy będziemy kiedyś ,,dżendrować'', to się jeszcze okaże.
- Stefan
www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak