Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ??

16.09.06, 12:22
Mam pytanie, Moj syn ma na na imie Hugo. Wydaje mi sie ze to imie sie nie
odmienia. Ale przez przypadek przeczytalam ze Akademia Rolnicza w Krakowie
nosi imie Hugona Kołłataja. Czy to jest poprawnie? CZy nie powinno byc i. Hugo
Kołłataja? Nie wiem jak odmieniac :)
Pozdrawiam
Paulina
    • mach_2 Re: Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ?? 16.09.06, 15:10
      Imię Hugo należy odmieniać: Hugo, Hugona, Hugonowi...

      Hugo -gona, -gonie; -gonowie, -gonów a. Hugon (wg Słownika ortograficznego PWN);
      podobnie jest z Brunonem: Bruno (Brunon), Brunona, Brunonowi...

      Pozdrawiam.
      • veeto1 Re: Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ?? 20.09.06, 20:36
        mach_2 napisał:

        > ;
        > podobnie jest z Brunonem: Bruno (Brunon), Brunona, Brunonowi...
        >


        Coś nie bardzo, moim zdaniem dwa imiona wrzuciłeś do jednego worka. Zgadzam się
        jednak, że Brono należy odmieniać.
        Bruno, Bruna, Brrunowi, (z) Brunem, (o) Brunie, Bruna, Bruno!
        • mach_2 Re: Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ?? 20.09.06, 23:49
          > Coś nie bardzo, moim zdaniem dwa imiona wrzuciłeś do jednego worka.

          Bo oba kończą się na -o i oba należy odmieniać.
          • stefan4 Re: Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ?? 21.09.06, 07:09
            mach_2:
            > podobnie jest z Brunonem: Bruno (Brunon), Brunona, Brunonowi...

            veeto1:
            > Coś nie bardzo, moim zdaniem dwa imiona wrzuciłeś do jednego worka. Zgadzam
            > się jednak, że Brono należy odmieniać.
            > Bruno, Bruna, Brrunowi, (z) Brunem, (o) Brunie, Bruna, Bruno!

            mach_2:
            > Bo oba kończą się na -o i oba należy odmieniać.

            To nie jest dobry argument. ,,Kazio'' też kończy się na ,,-o'' a nie ma odmiany
            ,,Kazio, Kaziona, Kazionowi, ...''.

            Mnie się wydaje, że to rozszerzenie tematu w odmianie o ,,-n-'' pochodzi
            bezpośrednio z łaciny: ,,Cicero, Ciceronis, Ciceroni, ...'' i w języku polskim
            jest stosowane do imion zakończonych na ,,-o'' i brzmiących z łacińska. Do
            imion na ,,-o'' brzmiących swojsko się nie stosuje: ,,Kazio, Kazia, Kaziowi, ...''.

            Do imion brzmiących obco ale nie łacińsko...
            • mach_2 Re: Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ?? 21.09.06, 11:58
              > To nie jest dobry argument. ,,Kazio'' też kończy się na ,,-o'' a nie ma odmian
              > y
              > ,,Kazio, Kaziona, Kazionowi, ...''.
              >

              To jest dobry argument, bo z przypadku Brunona (!) i Hugona mamy do czynienia z
              rozszerzeniem w przypadkach zależnych:
              Bruno -ona, -onie; -onowie, -onów a. Brunon (wg Wielkiego słownika
              ortograficznego PWN) - formy Bruna, Brunowi nie mieszczą się w normie językowej.

              Kolejny dowód na to, że porównanie Hugona do Brunona było słuszne:
              Czy imię Iwo odmienia się tak samo jak Hugo i Bruno?

              Owszem. „Przyszła Iwona bez Iwona, widać nie zależało Iwonie na Iwonie”.
              — Mirosław Bańko, PWN

              Pzdr.
              • stefan4 Re: Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ?? 21.09.06, 13:24
                mach_2:
                > Kolejny dowód na to, że porównanie Hugona do Brunona było słuszne:
                > Czy imię Iwo odmienia się tak samo jak Hugo i Bruno?

                ,,Iwo, Iwa, Iwowi,...''
                No to gdzie ten dowód?

                mach_2:
                > Owszem. „Przyszła Iwona bez Iwona, widać nie zależało Iwonie na Iwonie
                > 221;.
                > — Mirosław Bańko, PWN

                Zaraz, czy Ty masz na myśli język polski, czy bańkowski? PWN jest zapewne
                jedynym miejscem w Polsce, gdzie ,,Iwo'' odmienia sie z rozszerzeniem tematu o
                ,,-n-''...

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                • mach_2 Re: Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ?? 21.09.06, 14:25
                  stefan4 napisał:

                  > mach_2:
                  > > Kolejny dowód na to, że porównanie Hugona do Brunona było słuszne:
                  > > Czy imię Iwo odmienia się tak samo jak Hugo i Bruno?
                  >
                  > ,,Iwo, Iwa, Iwowi,...''
                  > No to gdzie ten dowód?

                  Najnowszy słownik ortograficzny podaje formy z rozszerzeniem:
                  Iwo (imię) Iwona, Iwonie; Iwonowie, Iwonów a. Iwon;
                  An•drić: Ivo An•drić, Ivona An•dricia, z Ivonem An•driciem, o Ivonie An•driciu

                  slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?szukaj=ivo&kat=18 (tu jest np. inna
                  opinia - pozostaje jednak pytanie, kiedy została napisana).

                  To, że jakaś forma jest rzadko używana, wcale nie znaczy, iż należy z niej
                  rezygnować. Najważniejsze to mówić poprawnie, a nie tak jak większość ludzi
                  (tym bardziej że często większość jest w błędzie).

                  Jeśli chodzi o naszego Iwona (Iwa?), napiszę w tej sprawie do Rady Języka
                  Polskiego (jak odpiszą, dam znać).

                  PS. Słowniki PWN-u należą do najbardziej renomowanych (choć zdarzają się w nich
                  czasem pojedyncze błędy - pojedyncze!). Profesor Mirosław Bańko (UW) jest zaś
                  stałym gościem na posiedzeniach RJP i członkiem Komisji Kultury Języka Komitetu
                  Językoznawstwa PAN.

                  Pozdrawiam:)

                  • stefan4 Re: Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ?? 21.09.06, 16:35
                    mach_2:
                    > slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?szukaj=ivo&kat=18 (tu jest np. inna
                    > opinia - pozostaje jednak pytanie, kiedy została napisana).

                    Argumentacja w tej opinii nie podoba mi się, chociaż wnioski uważam za słuszne:

                    Autor opinii, Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski:
                    > Nie koniec na tym. Dociekliwy czytelnik mógłby spytać, jak w takim razie
                    > odmieniać na przykład imiona Pietro, Paolo, Pablo, które przecież także
                    > wywodzą się ze starożytnej łaciny.

                    Te imiona nie wywodzą się z łaciny tylko z włoskiego i hiszpańskiego, gdzie
                    problem odmiany nie występuje. A formy ich łacińskich pierwowzorów, ,,Petrus''
                    i ,,Paulus'', nie kończą się na ,,-o'', w łacinie nie dostawały żadnego ,,-n-'',
                    więc nie podlegają tym rozważaniom.

                    Podobnie jest z włoskim imieniem ,,Marco'': po polsku odmienia się tak jak
                    swojski ,,Marek'' i żadnego ,,-n-'' nie przyjmuje. A pierwowzór łaciński
                    odmieniał się ,,Marcus, Marci, Marco, Marcum, Marco, Marce''
                    • mach_2 Re: Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ?? 21.09.06, 17:32
                      > Po co? To jest nasz język, Twój i mój, co ma do niego jakiś tam urząd?

                      Będziemy mieli jasność co do właściwego paradygmatu.


                      > Jakkolwiek byś mówił, to jeśli jesteś jedynym, który tak mówi, to mówisz
                      > niepoprawnie.

                      Norma to ściśle określone zasady - jeżeli ja lub ty ich przestrzegamy, a cała
                      reszta nie, to więkzość niestety popełnia błąd. Tym samym nie mogę się zgodzić
                      z cytowanym wyżej zdaniem. (Często zdarza się, że bardziej rozpowszechniona
                      jest forma błędna, ale to już problem tych, którzy jej używają).
                      Poza tym, skoro ,,Poprawnie'' znaczy ,,zrozumiale
                      > dla innych'', to mogę być jedynym, który danej formy używa - ważne tylko, aby
                      inni mnie rozumieli (a z tym chyba nie ma problemu).

                      > Język służy do porozumienia między ludźmi

                      Zgadza się, ale jakieś zasady muszą być. Tak na marginesie - jakiś czas temu
                      jedna z internautek zapytała prof. dra hab. Mirosława Skarżyńskiego z UJ,
                      dlaczego musimy pisać zgodnie z regułami, skoro język jest przecież dla ludzi;
                      profesor stwierdził, że (słowo w słowo nie pamiętam) wcale nie musimy
                      przestrzegać reguł pisowni, nie musimy się również myć ani ubierać.

                      Język, jakim się posługujemy, określa nas i naszą kulturę.

                      A formy ich łacińskich pierwowzorów, ,,Petrus''
                      > i ,,Paulus'', nie kończą się na ,,-o'', w łacinie nie dostawały żadnego ,,-n-
                      ''

                      O to może chodziło autorowi opinii - że imiona Pietro i Paulo, choć
                      hiszpańskie, mają łacińskie pierwowzory.

                      PS. Zachęcam, abyś przedstawił swoją argumentację drowi Janowi Grzeni
                      (poważnie); gdy wpiszesz 'Jan Grzenia' w wyszukiwarce, powinna wyświetlić się
                      jego strona internetowa, gdzie znajdziesz m.in. e-mail.
                      Sam niedawno do niego pisałem i już na drugi dzień otrzymałem odpowiedź.

                      Pzdr:)


                      • stefan4 Re: Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ?? 21.09.06, 23:33
                        mach_2:
                        > profesor stwierdził, że (słowo w słowo nie pamiętam) wcale nie musimy
                        > przestrzegać reguł pisowni, nie musimy się również myć ani ubierać.

                        Naprawdę tak powiedział?! Co za bufon...

                        mach_2:
                        > PS. Zachęcam, abyś przedstawił swoją argumentację drowi Janowi Grzeni

                        Posłuchaj, skoro on jest znawcą, to on już wiele razy musiał słyszeć argumenty
                        takich dyletantów jak ja. Ja nie jestem dla niego partnerem do dyskusji. Ale
                        dla Ciebie być może jestem, o ile na chwilę oderwiesz się od woluminów
                        relacjonujących widzimisiaczki autorytetów i użyjesz własnego sądu. Piszę
                        rzeczy proste i łatwe do sprawdzenia.

                        Otóż w łacinie większość rzeczowników (nie tylko nazw własnych) na ,,-o'' należy
                        do 3. deklinacji i tworzy przypadki zależne od tematu roszerzonego o ,,-n-''. A
                        dokładniej: to ,,-n-'' należy NAPRAWDĘ do tematu rzeczownika a tylko w
                        mianowniku go nie ma; dziwi raczej ten brak. Dlatego te rzeczowniki są
                        spolszczane z tematem rozszerzonym. Np.:

                        o- mianownik ,,Cicero'', dopełniacz ,,Ciceronis'', po polsku ,,Cyceron'',
                        o- mianownik ,,Plato'', dopełniacz ,,Platonis'', po polsku ,,Platon'',
                        o- mianownik ,,Carthago'', dopełniacz ,,Carthaginis'', po polsku ,,Kartagina'',
                        o- mianownik ,,Iuno'', dopełniacz ,,Iunonis'', po polsku ,,Junona'',
                        itp.

                        Coś takiego dzieje się w języku polskim wyłącznie z rzeczownikami obcymi.
                        Rozszerzanie tematu o ,,-n-'' jest niezgodne z polskimi wzorami fleksji (,,jest
                        Kazio, nie ma Kaziona''?). Dlatego my raczej wolimy, żeby owo ,,-n-'' należało
                        do tematu już w mianowniku: ,,Cyceron'', ,,Platon'', ,,Kartagina'', ,,Junona''.

                        Jestem przekonany, że cesarz rzymski narodu niemieckiego Otto III dla
                        zwiększenia swojej chwały przedstawił się Bolesławowi Chrobremu po łacinie. A
                        więc sam kazał na siebie mówić ,,Otto, Ottonis'' mimo, że w niemieckiej wersji
                        jego imienia nie było żadnego ,,-n-''. Ale to wystarczyło, żeby Polacy zaczęli
                        nazywać go Ottonem
                        • mach_2 Re: Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ?? 22.09.06, 12:54
                          > Posłuchaj, skoro on jest znawcą, to on już wiele razy musiał słyszeć argumenty
                          > takich dyletantów jak ja. Ja nie jestem dla niego partnerem do dyskusji

                          Nie jesteś dyletantem. Poza tym, jeśli masz coś mądrego do powiedzenia, możesz
                          być równie dobrym partnerem jak profesor polonistyki (na marginesie dodam, że
                          Jan Grzenia jest doktorem i z pewnością chętnie zapozna się z twoją
                          argumentacją).


                          Ale
                          > dla Ciebie być może jestem, o ile na chwilę oderwiesz się od woluminów
                          > relacjonujących widzimisiaczki autorytetów i użyjesz własnego sądu.

                          Owszem, nie powiem, bym był zadowolony ze wszystkich "miłościwie panujących"
                          reguł pisowni - nie da się jednak dogodzić wszystkim i ktoś musi zaprowadzać
                          porządek. Co by się stało z naszym językiem, gdyby każdy pisał wg własnego
                          uznania? (Wystarczy pomyśleć o lansowanej przez niektórych koncepcji rezygnacji
                          z rz, ó i ch na rzecz ż, u i h - nawet gdyby przeszła, poza samymi
                          zainteresowanymi nikt by jej nie stosował, chyba że niechcący).
                          Zmiany w ortografii są zazwyczaj uzasadnione, a nie wprowadzone na zasadzie "bo
                          tak nam (grupce profesorów) z wielkiej Rady (Języka Polskiego) się podoba"
                          (jeśli przedstawiona argumentacja kogoś nie satysfakcjonuje, zawsze można
                          napisać do odpowiednich osób, prosząc o ustosunkowanie się do naszych
                          wątpliwości.

                          A
                          > dokładniej: to ,,-n-'' należy NAPRAWDĘ do tematu rzeczownika a tylko w
                          > mianowniku go nie ma;

                          Mnie nie trzeba przekonywać, bo miałem łacinę: Cicero, Ciceronis, Ciceroni,
                          Ciceronem, Ciceronis, Cicerone. Forma tematyczna to G sg - mamy Ciceronis,
                          odcinamy końcówkę fleksyjną -is i zostaje temat Ciceron-.

                          > A jak ma się do tego ,,Ivo''? Pokaż, że przyszedł do nas z łaciny (jak
                          > ,,Cicero'') lub z łacińską oprawą (jak ,,Otto''), a zgodzę się na ,,Ivona''.
                          > Albo pokaż, że pierwszych polskich Ivów (,,Ivonów'') traktowano w Polsce jak
                          > ambasadorów łacińskości, wtedy też się zgodzę.

                          Zobaczymy, co na ten temat powie RJP.
                          (Na marginesie dodam, że formy Iwona, Iwonowi też mnie zaskoczyły).

                          > o- mianownik ,,Cicero'', dopełniacz ,,Ciceronis'', po polsku ,,Cyceron'',
                          > o- mianownik ,,Plato'', dopełniacz ,,Platonis'', po polsku ,,Platon'',

                          Słowniki podają Cicero, Cycero, Cyceron oraz Plato, Platon (także Junona i
                          Juno) - jeśli nie chcesz, nie musisz dodawać -n w formie nominalnej (nie jest
                          to błąd).

                          Ale to wystarczyło, żeby Polacy zaczęli
                          > nazywać go Ottonem
                          • stefan4 Re: Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ?? 22.09.06, 15:32
                            mach_2:
                            > Co by się stało z naszym językiem, gdyby każdy pisał wg własnego uznania?

                            To samo, co się z nim działo zanim w średniowieczu powstały katedry i instytuty
                            do spraw języka: rozwijałby się samodzielnie i owocnie.

                            mach_2:
                            > (Wystarczy pomyśleć o lansowanej przez niektórych koncepcji rezygnacji z rz, ó
                            > i ch na rzecz ż, u i h [...])

                            Ja akurat nie mam nic przeciwko pomysłom reformatorskim Szkoły.Be; zwalczam
                            tylko jej dążenie do przeprowadzania ich przez Sejm. Dopóki ona sobie tak
                            pisze, to jej sprawa; jeśli w ten sposób traci czytelników, to też jej problem.
                            A instytucja państwa (razem z rządami, sejmami, budżetami, partiami
                            opozycyjnymi i policją) służy do tego, żeby koleje jeździły i kanalizacja się
                            nie zatykała, a nie do dyktowania ludziom, jak mają pisać we własnym języku.

                            mach_2:
                            > [...] - nawet gdyby przeszła, poza samymi zainteresowanymi nikt by jej nie
                            > stosował, chyba że niechcący).

                            No tak. Więc społeczna szkodliwość takiej koncepcji jest zerowa.

                            mach_2:
                            > Mnie nie trzeba przekonywać, bo miałem łacinę: Cicero, Ciceronis, Ciceroni,
                            > Ciceronem, Ciceronis, Cicerone.

                            To ja miałem inną łacinę [:-}]. U mojego nauczyciela ablativus brzmiał
                            ,,Cicerone'' a vocativus ,,Cicero''.

                            mach_2:
                            > Forma tematyczna to G sg - mamy Ciceronis, odcinamy końcówkę fleksyjną -is i
                            > zostaje temat Ciceron-.

                            Tak. I poniewaz taka oboczność tematyczna jest naszemu językowi obca, Polacy
                            tolerują ją tylko w nazwach własnych na ,,-o'', u których podejrzewają (nie
                            zawsze słusznie) korzenie łacińskie.

                            Może nawet nie we wszystkich nazwach własnych, tylko w tradycyjnych imionach,
                            nazwiskach i nazwach geograficznych. Gdybyś teraz swojej firmie nadał nazwę
                            ,,Ordo'' (== porządek, szyk), to Twoi klienci chodziliby raczej do Orda a nie do
                            Ordyna. Ale gdybyś ją np. nazwał ,,Falco'' (== sokół), to część klientów
                            przychodziłaby być może do Falkona. Dlatego, że znają angielski, a nie dlatego,
                            jakoby znali łacinę. Cóż, vox populi vox Dei...

                            - Stefan

                            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                            • mach_2 Re: Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ?? 22.09.06, 17:39
                              > > Mnie nie trzeba przekonywać, bo miałem łacinę: Cicero, Ciceronis, Ciceron
                              > i,
                              > > Ciceronem, Ciceronis, Cicerone.
                              >
                              > To ja miałem inną łacinę [:-}]. U mojego nauczyciela ablativus brzmiał
                              > ,,Cicerone'' a vocativus ,,Cicero''.

                              Rzeczywiście - w Abl. powinno być Cicerone, a w V. Cicero. W narzędniku z
                              rozpędu wpisałem formę dopełniacza. (Zawsze było, począwszy od G., -is, -i, -
                              em, -e, a V.=N.; oczywiście w tej deklinacji). Mea culpa, mea culpa, mea maxima
                              culpa!

                              > To samo, co się z nim działo zanim w średniowieczu powstały katedry i
                              instytuty
                              > do spraw języka: rozwijałby się samodzielnie i owocnie.

                              Teraz też się rozwija. Ktoś jednak musi nad tym czuwać.

                              Tu jest link do strony dra Jana Grzeni:
                              www.fil.us.edu.pl/polski/polski.htm

                              • stefan4 Re: Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ?? 22.09.06, 18:23
                                stefan4:
                                > To samo, co się z nim działo zanim w średniowieczu powstały katedry i
                                > instytuty do spraw języka: rozwijałby się samodzielnie i owocnie.

                                mach_2:
                                > Teraz też się rozwija. Ktoś jednak musi nad tym czuwać.

                                Jasne, że się rozwija. I planety krążą wokół Słońca... Najwyższy czas powołać
                                Departament Uzgodnień Planetarno-Słonecznych w KOsmosie, żeby miał kto czuwać
                                nad tym krążeniem.

                                - Stefan

                                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                                • mach_2 Re: Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ?? 22.09.06, 19:00
                                  > Jasne, że się rozwija. I planety krążą wokół Słońca... Najwyższy czas powołać
                                  > Departament Uzgodnień Planetarno-Słonecznych w KOsmosie, żeby miał kto czuwać
                                  > nad tym krążeniem.

                                  To nie to samo. Zgadza się jednak, że wiedza z dziedziny astronomii też musi
                                  zostać uporządkowana (można by się zastanowić nad sensem uczenia nazw planet w
                                  szkołach - a niech każdy sobie nazywa, jak chce). (Ostatnio z listy skreślili
                                  Plutona - został zaliczony do obiektów plutonowych, czyli planet karłowatych).

                                  Co do języka - nie tyle chodzi o to, by zmuszać ludzi do stosowania zapisu
                                  zgodnego z określonymi konwencjami, ale przekonać ich o słuszności
                                  poszczególnych zaleceń. Piszący zawsze (no, prawie zawsze) ma jakąś swobodę,
                                  ale nie może przekraczać pewnych granic (a wielu, niestety, tak czyni).
                                  Zalecenia ws. pisowni wcale nie są takie złe - dzięki nim panuje większy
                                  porządek (a bardzo często opierają się właśnie na zwyczaju językowym; por.
                                  łączna pisownia partykuły nie z imiesłowami przymiotnikowymi: niemający,
                                  nieakceptowalny; jeśli jednak piszący chce podkreślić czynnościowy charakter
                                  zaprzeczonego imiesłowu, ma prawo napisać nie mający i nie akceptowalny -
                                  wprowadzono bowiem nieokreślony okres przejściowy).

                                  Hm, może jestem trochę zbyt arbitralny w kwestii języka...
                                  Sorry.

                                  Pozdrawiam:)
    • efedra Re: Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ?? 16.09.06, 15:14
      pdubno napisała:

      > Mam pytanie, Moj syn ma na na imie Hugo. Wydaje mi sie ze to imie sie nie
      > odmienia.

      Oczywiscie, ze sie odmienia. Tak samo, jak Bruno.
      Znasz moze przypadkiem "Epitafium dla Brunona Jasienskiego" Jacka Kaczmarskiego?
    • zbigniew_ Re: Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ?? 17.09.06, 21:57
      pdubno napisała:

      > Wydaje mi sie ze to imie sie nie
      > odmienia.
      A niby dlaczego?
      Wszystkie imiona i niemal wszystke nazwiska polskie i obce odmieniaja sie.
      • no-surprises Re: Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ?? 17.09.06, 22:10
        Zdaje Ci się. Np. obecne ostatnio w mediach nazwisko Krauze uparcie jest
        nieodmieniane i to niezależnie od liczby. Chyba lepiej brzmi, czy co?
        • zbigniew_ Re: Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ?? 17.09.06, 23:54
          no-surprises napisała:

          > Zdaje Ci się. Np. obecne ostatnio w mediach nazwisko Krauze uparcie jest
          > nieodmieniane i to niezależnie od liczby. Chyba lepiej brzmi, czy co?

          W mediach może tak, ale w praktyce działa np. Fundacja Ryszarda Krauzego i przez ludzi jako tako władajacych językiem polskim, tak właśnie jest nazywana.
          • efedra Krauzego 18.09.06, 14:38
            zbigniew_ napisał:

            > no-surprises napisała:
            >
            > obecne ostatnio w mediach nazwisko Krauze uparcie jest nieodmieniane

            > W mediach może tak,

            Zalezy w jakich mediach. Mam wlasnie przed soba komunikat PAP-u o Zlotym Lwie. Zaczyna sie tak:
            "Film 'Plac Zbawiciela' w rezyserii Krzysztofa Krauzego i Joanny Kos-Krauze zwyciezyl..." itd.
        • szarykot Re: Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ?? 18.09.06, 09:22
          > obecne ostatnio w mediach nazwisko Krauze uparcie jest
          > nieodmieniane

          obecne ostatnio w mediach nazwisko Ziobro również jest nieodmieniane co - jako
          żem człek nerwowy - doprowadza mnie do szewskiej pasji :/ ale na szczęście
          media nie są wyznacznikiem poprawności polszczyzny, tak więc Krauzego, Hugona i
          Ziobrę o d m i e n i a m y !
          • efedra Re: Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ?? 18.09.06, 14:39
            szarykot napisał:

            > > obecne ostatnio w mediach nazwisko Krauze uparcie jest
            > > nieodmieniane
            >
            > obecne ostatnio w mediach nazwisko Ziobro również jest nieodmieniane

            O odmienianiu Ziobry dyskutowalismy dlugo na tym forum. Gazeta Wyborcza od jakiegos czasu juz go
            odmienia.
            • szarykot Re: Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ?? 18.09.06, 16:54
              niestety jedna gazeta wiosny nie czyni
    • tristessa Re: Hugo Kołłątaj - im. Hugona Kołłątaja ?? 18.09.06, 14:30
      dlaczego imie bruno odmieniamy na brunona
      przecież brudo i brunon to 2 rózne imiona...??
      • mach_2 Re: Zgodnie z zaleceniami ekspertów... 18.09.06, 15:17
        ...z poradni językowej PWN, jeśli nazwisko męskie kończy się na -o lub -e i
        występuje wraz z odmienianym imieniem lub innym określeniem, może nie być
        odmieniane. To znaczy, że w sytuacjach jak powyżej dopuszczalne jest
        odstąpienie od odmiany. Nie zmienia to faktu, że lepsza jest forma odmieniana,
        gdyż język polski jest językiem fleksyjnym. A więc: lepiej ze Zbigniewem Ziobrą
        niż ze Zbigniewem Ziobro, o Krzysztofie Krauzem niż o Krzysztofie Krauze.
        Jako ciekawostkę podam fakt, że Wielki słownik ortograficzny PWN podaje tylko
        odmienną formę nawiska Kolbe (Maksymilian Kolbe, Maksymiliana Kolbego...).

        Pzdr.

        Tradycyjnie nie odmienia się nazwisk Castro i Brando.
        • zbigniew_ Re: Zgodnie z zaleceniami ekspertów... 18.09.06, 22:48
          mach_2 napisał:


          > Tradycyjnie nie odmienia się nazwisk Castro i Brando.
          Tak, ale wtedy odmieniamy imię - Marlona i Fidela
          • mach_2 Re: Zgodnie z zaleceniami ekspertów... 19.09.06, 11:39
            > Tak, ale wtedy odmieniamy imię - Marlona i Fidela

            Oczywiście, że tak :)
            Pozdrawiam.
Pełna wersja