rhesus
21.11.06, 22:37
Wciąż nie potrafię zaakceptować pisowni "wszech czasów"... Wytłumaczenie, że
piszemy rozłącznie, bo nie istnieje forma pojedyncza słowa (nie ma pojęcia
"wszechczas"), powinno być taką samą argumentacją przy wprowadzeniu pisowni
"za światy" (dotychczasowe "zaświaty"). W natłoku pojęć zawierających
przedrostek "wszech-" (wiele przymiotników, parę rzeczowników)rozdzielanie
"wszech czasów" wygląda naprawdę obco... A przy okazji - czy rzeczownik
"wszechświat" posiada liczbę mnogą? Bo jeśli tak, to jest to bardzo
nielogiczne, zważywszy, że tak naprawdę wszechświat może być li i jedynie jeden...