czy kiedys ktos pomyslał

07.01.07, 16:06
wypowiedziałam sie kiedys na forum. Niestety prawie nikt nie zainteresował
sie trescia, natomiast wszyscy przyczepili sie do pisowni. Ale czy ktos
kiedys moze pomyslec ze ktos moze miec z pisownią problemy. Ja naprzykład nam
stwierdzoną dysgrafie i dysortopgrafie ale czy to oznacza ze niemoge nigdzie
nasać i że mam się wstydzic samej siebie. Bo niewydaje mi sie zebym przez to
była głupsza czy gorsza w czyms od innych. ZASTANÓWCIE SIE NAD TYM
    • qml Jesteś gorsza 07.01.07, 16:42
      w pisaniu. Możesz być za to lepsza w czymś innym. Nie ma się co tak ekscytować
      i karmić swoje własne kompleksy.
    • efedra Re: czy kiedys ktos pomyslał 07.01.07, 16:57
      bibi19801 napisała:

      > wypowiedziałam sie kiedys na forum. Niestety prawie nikt nie zainteresował
      > sie trescia, natomiast wszyscy przyczepili sie do pisowni. Ale czy ktos
      > kiedys moze pomyslec ze ktos moze miec z pisownią problemy. Ja naprzykład nam
      > stwierdzoną dysgrafie i dysortopgrafie ale czy to oznacza ze niemoge nigdzie
      > nasać i że mam się wstydzic samej siebie. Bo niewydaje mi sie zebym przez to
      > była głupsza czy gorsza w czyms od innych. ZASTANÓWCIE SIE NAD TYM

      Zapomnijmy na chwilę o tym, co masz "stwierdzone".
      Nie jest tak, że ludzie dzielą się na "dysgrafików" czy "dysortografów" i resztę, która pisze dobrze.
      Zdolność do uczenia się poprawnej pisowni jest rozłożona wśród ludzi tak, jak inne cechy, to znaczy
      najwięcej osob posiada ją w stopniu przeciętnym, a najmniej jest bardzo zdolnych i bardzo
      niezdolnych.
      Wysoki stopień nie powoduje żadnych problemów, a więc nie było potrzeby nazywania go, natomiast
      niski stopień, który jest kłopotliwy, umówiono sie nazywać dys... coś tam.
      Tak, jak przy każdej innej zdolności, np do jazdy figurowej na łyżwach,
      im ktoś jest mniej zdolny, tym więcej pracy musi włożyć w naukę.
      Oczywiście, nie każdy musi jeździç na łyżwach, i to figurowo.
      Pisać musi każdy. I żeby pisać dobrze, tym najbardziej uzdolnionym wystarczy raz zobaczyć słowo,
      żeby je zawsze pisać poprawnie. Przeciętnie zdolni musz? się uczyć i robią to w szkole - z większym
      lub mniejszym wysiłkiem, zależnie od stopnia zdolności. Ci, którym ta nauka przychodzi z największym
      trudem, dawniej po prostu robili błędy ortograficzne, dziś chodzą do specjalisty, który "stwierdza u
      nich "dys...." i uważają, że mają problem z głowy. Legitymują się orzeczeniem specjalisty, a powinni się
      dalej uczyć.
      Wracając do tego, co piszesz - z cała pewnością z tego powodu nie jesteś ani gorsza, ani głupsza od
      innych. Powinnaś tylko przy pisaniu bardziej się kontrolować, czytać dwa albo trzy razy to, co
      napisałaś, korzystaç ze słowników. Wiem, że to uciążliwe. Ale ja na przykład jestem kompletną
      kretynką w dziedzinie komputerów i dopóki się czegoś bardzo żmudnie od kogoś nie nauczę , to nie
      potrafię. Tak, czuję się z tego powodu (w tej dziedzinie) głupsza, ale ponieważ muszę się komputerem
      posługiwać, również w pracy - uczę się, uczę się, uczę się.
      Odpowiadam Ci więc cytatem z Twojego listu: ZASTANÓW SIĘ NAD TYM.
      • julka571 Re: czy kiedys ktos pomyslał 07.01.07, 17:40
        Bardzo ładnie efedro napisałaś. I bardzo mądrze.
        Ja mam jedno pytanie, a właściwie, to chciałabym poznać Twoje zdanie na pewien
        temat. Może inni też się wypowiedzą?
        Czy osoba z orzeczeniem o dysleksji może iść na filologię polską a potem uczyć
        w szkole języka polskiego? Czy w ogóle ma moralne prawo uczyć dzieci pisać?
        Przecież wybór przez nią kierunku studiów, to nie chęć rozwijania swoich
        talentów. Może na inne kierunki brakło miejsc?
        • horpyna4 Re: czy kiedys ktos pomyslał 08.01.07, 18:11
          Osoba z dysleksją nie nadaje się do uczenia dzieci języka polskiego, tak samo,
          jak osoba pozbawiona słuchu nie nadaje się do uczenia muzyki. Po prostu.
        • randybvain Re: czy kiedys ktos pomyslał 12.01.07, 15:42
          Moze:^{{{{ Giertych pozwoli jej zdac mature, potem magisterke ktos napisze za
          nia.
    • szkola.be Re: czy kiedys ktos pomyslał 07.01.07, 18:22
      Jak dość często, nie zgodzę się z efedrą.
      Po pierwsze napisała za długo, jakby całkiem zapominając ,
      że dyslektycy mają zwykle trudności w cztaniu i długie teksty od razu
      odżucają , zwykle nie czytając.
      Nie wykazałaś więc wystarczającego szacunku już na wstępie.

      Do bibi: A co do uwagi podstawowej.
      Nie wszyscy tak myślą jak napisałaś. Nie wszyscy się czepiają.
      Ja promuję nową, uproszczoną ortografię, by dyslektykom było lżej,
      bo nie ma znaczenia czy coś pisze się z "ó" czy "u", itd.
      Ale nie każdy ma czas odpowiadać, nie każdy też zna odpowiedź,
      dlatego może nie uzyskałaś oczekiwanej odpowiedzi.
      • yavanna86 Re: czy kiedys ktos pomyslał 08.01.07, 19:52
        Duża część dyslektyków i dysortografików to są ludzie, którym zwyczajnie nie
        chce się czytać. Nie lubią. Znam takich dwóch czy trzech agentów, mają
        stwierdzoną dysleksję, robią jeden do trzech błędów na stronę /a4/, po
        jednorazowej poprawce zapamiętują właściwą pisownię; cała ta dysleksja polega na
        tym, że wolą komputer i koszykówkę od lektury...
        A że polski nie jest łatwy, to potem są problemy. Bazgrałam za młodu jak kura
        pazurem, nie przyswajałam poprawek naniesionych przez panią w dyktandach, gdybym
        nie lubiła czytać, pewnie zdiagnozowaliby mi dysgrafię i byłoby świetnie. Na
        szczęście nikt na to nie wpadł ;)
        Oczywiście nie chcę przez to powiedzieć, że to wszystko ściema - sama nie zrobię
        przewrotu w przód i nie zaśpiewam czysto melodii, i wiem czym jest antytalent ;)
        Ale nikt mi, kurczę, nie dał etykietek "dysmelodyk" i "dysgimnastyk" i musiałam
        z tym żyć i na w/w zajęcia uczęszczać bez taryfy ulgowej...
        • szkola.be Re: czy kiedys ktos pomyslał 08.01.07, 21:17
          > Duża część dyslektyków i dysortografików to są ludzie, którym zwyczajnie nie
          > chce się czytać. ...
          > wolą komputer i koszykówkę od lektury...
          Jeśli lubią piłkę i komputer to słusznie robią.


          > A że polski nie jest łatwy, ...
          Nie ma być z czego dumnym, że polski jest trudny.
          Powodem do hluby powinno być piękno języka, a nawet jego prostota, logika,
          czasem też precyzja , łatwość rozumienia, ładne bżmienie ....może też melodia ?
          Ale na pewno, nie trudność języka.
          I naszym zadaniem, Polaków, jest by ten język zmieniał się we właściwym
          kierunku, by był zrozumiały pszede wszystkim w samej Polsce, by nie było w nim
          zbyt wielu zapożyczeń, by i pisownia ułatwiała używanie języka , a nie
          utrudniała.
          I dlatego oczywiście niezbędna jest reforma-uproszczenie ortografi.
          Ta właśnie reforma, w proponowanym pszeze mnie kształcie , nie zuboży naszego
          narodowego języka, jedynie uprości go i uczyni go bardziej zrozumiałym a więc
          ładniejszym.
          No i pszy okazji wzbogaci język w niecodzinny sposub.
          Zdaje się tylko nasze pokolenie będzie mieć tę pszyjemność. :)
          • frappe Re: czy kiedys ktos pomyslał 08.01.07, 22:39
            To tak samo mozna by bylo w matematyce upraszczac. Po co podnosci do potegi jak
            mozna 10 razy pomnozyc ta sama liczbe i juz bedziemy mieli 'do dziesiątej
            potęgi' Ale to nie o to chodzi. Jest tak i powinno sie umiec to pisac. To nie sa
            trudne rzeczy. Wystarczylo sie uczyc w szkole. Rodzice mogli troche przypilnowac
            i potem wiadomo jest kiedy napisac "h" a kiedy "ch". Uproszczona ortografia to
            kolejny chory pomysl osob, ktorym nie chce sie nauczyc poprawnej pisowni...
            • szkola.be Re: czy kiedys ktos pomyslał 09.01.07, 04:40
              > To tak samo mozna by bylo w matematyce upraszczac.
              > Po co podnosci do potegi jak mozna 10 razy pomnozyc ta sama liczbe
              > i juz bedziemy mieli 'do dziesiątej potęgi'
              I rozwiązując wiele zadań czasem tak właśnie tszeba robić.
              Na potszeby danego zadania jest to uproszczenie,
              tylko dla matematyka to uproszczenie jest tak oczywiste,
              że tego tak nie nazywa.
              Humanistom zaś tszeba niestety wszystko tłumaczyć od Adama i Ewy,
              a powiedzenie liczby 8 cyfrowej uważają za szczyt elokwencji.

              > ... Ale to nie o to chodzi. ...
              Pszecztaj ze zrozumieniem to co wyżej napisałam.
              I wstydź się.

              > Jest tak i powinno sie umiec to pisac.
              Co za autokracja.
              Bżuh mnie boli ze śmiehu.:)))))))))))))))))))))))))))))))))))

              > ... To nie sa trudne rzeczy. Wystarczylo sie uczyc w szkole.
              Bardzo trudne jak widzę. Czy mogła byś robić mniej błęduw ?
              W zacytowanej linijce jest co najmniej 4 błędy.
              Robisz dużo więcej błęduw niż ja (stosując kryteria starej ortografi).

              > Rodzice mogli troche przypilnowac
              > i potem wiadomo jest kiedy napisac "h" a kiedy "ch".
              Lepiej by pilnowali by malec nie ściągnął gorącego gara na siebie.

              > Uproszczona ortografia to kolejny chory pomysl osob,
              > ktorym nie chce sie nauczyc poprawnej pisowni...
              Uproszczona ortografia to pomysł ludzi samokrytycznyh ,
              (w pszeciwieństwie do ciebie), ze świadomością, że NIE jest możliwe opanowanie
              poprawnego pisania po polsku przez Polaka, pomysł ludzi z wyobraźnią
              wykraczającą poza zamknięte ramy słownika, i poza zeszyt dziewięciolatka....

              --
              (tekst w nowej ortografi: ó->u , ch->h ,rz->ż lub sz, -ii->-i)
              Ortografia to NAWYK, często nielogiczny,
              ktury ludzie ociężali umysłowo
              nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.
              • yavanna86 Re: czy kiedys ktos pomyslał 09.01.07, 15:03
                nie jestem dumna z tego,że polski jest trudny; po prostu JEST TRUDNY i tyle, czy
                ja się tu rozwodzę o dumie narodowej?czytaj, proszę, uważnie...ale w ramach
                pocieszenia powiem Ci, że dzięki temu, że mówisz po polsku masz genialnie
                sprawny narząd mowy i możesz emitować różne dziwne dźwięki i łatwo uczyć się
                języków obcych :)
                • julka571 Re: czy kiedys ktos pomyslał 09.01.07, 15:31
                  Jest trudny. Dla niektórych wręcz nie do opanowania. Ale...
                  Człowiek posługuje się zmysłami. Bodźce odbierane przez zmysły mogą być
                  przyjemne, mogą być też nieprzyjemne.
                  Mój zmysł wzroku, na tekst, w którym roi się od błędów, reaguje tak, jak mój
                  zmysł powonienia na ...odór szamba. Robi mi się niedobrze.
                  • szkola.be Re: czy kiedys ktos pomyslał 09.01.07, 16:37
                    Oba głosy poparły pogląd , że polski język jest trudny.
                    Nikt też nie napisał , że to jest czymś dobrym,
                    a raczej, że nie jest to godne naśladownictwa ani pohwały.

                    Skoro występuje jakieś niehlubne zjawisko należy zmieniać świat,
                    tak by zjawisko nie występowało.
                    Skoro język polski jest trudny, to należy go uprośćić.
                    A paradoksalnie proponowane uproszczenie wzbogaci język, a nie zuboży go.
                    • yavanna86 Re: czy kiedys ktos pomyslał 11.01.07, 20:28
                      a dlatschego wuasiciwie mieli bysimy uprastschaci go wedug Tfoich pomysuf?
                      • szkola.be Re: czy kiedys ktos pomyslał 14.01.07, 15:08
                        > a dlatschego wuasiciwie mieli bysimy uprastschaci go wedug Tfoich pomysuf?
                        Dlatego, że na razie nikt nie ma lepszej propozycji.
                        Dlatego, że ta propozycja jest logiczna i dlatego, że sprawdza się w praktyce.
                        Ten nowy zapis stosuję od ponad roku (już prawie 1 i 1/2 roku) i ten nowy zapis
                        sprawdza się.
                        Teksty w tym zapisie nie odbiegają bardzo znacznie od tradycyjnej ortografi,
                        mimo uproszczenia są czytelne, i są czytane pszez ludzi "z nawykami".
                        Teksty w nowym, uproszczonym zapisie mają od około 7 do 15 razy mniej
                        odstępstw od starej ortografi, niż teksty bez ą,ę,ć,ś,ł,ń,ó,ż,ź,....
                        Owszem są propozycje bardziej radykalne, ale nie czytelne, jak to np. zdanie:
                        "a dlatschego wuasiciwie mieli bysimy uprastschaci go wedug Tfoich pomysuf?"

                        A co robi w między czasie Rada Języka Polskiego ?
                        Niszczy logikę zapisu języka polskiego dopuszczając pisownię "ch" zamiast "cz",
                        "sh" zamiast "sz", "ó" tam gdzie wyraźnie wymawia się "o" (nazwa własna)...
              • randybvain Re: czy kiedys ktos pomyslał 12.01.07, 15:44

                > Pszecztaj ze zrozumieniem to co wyżej napisałam.
                > I wstydź się.

                ... trudno, gdyz piszesz koszmarnie wykoslawiona wersja polszczyzny i to z
                bledami...
                • szkola.be Re: czy kiedys ktos pomyslał 14.01.07, 14:47
                  > > Pszecztaj ze zrozumieniem to co wyżej napisałam.
                  > > I wstydź się.
                  >
                  > ... trudno, gdyz piszesz koszmarnie wykoslawiona wersja polszczyzny i to z
                  > bledami...

                  Nawet według kryterium starej ortografi robię wielokrotnie mniej błęduw niż ty.
        • bibi19801 Re: czy kiedys ktos pomyslał 11.01.07, 23:18
          A CZY WIECIE ZE DYSLEKCJA TO CAŁKOWICIE COS INNEGO!!!!!! osoby które maja
          dysgrafie czy dysortografie całkiem dobrze czytaja. a ja do tego kocham czytac
    • julka571 Re: czy kiedys ktos pomyslał 11.01.07, 23:44
      Bibi :) Nie mam nic przeciwko osobom ze stwierdzoną dysgrafią, czy
      dysortgrafią. Wręcz polubiłam Cię, jak tylko przeczytałam Twój pierwszy wpis. A
      teraz, gdy piszesz, że dużo czytasz, lubię Cię jeszcze bardziej.
      Rzeczywiście jest tak, że zawsze znajdzie się ktoś, kto nie patrzy na treść
      Twojej wypowiedzi, ale wyłapuje błędy ortograficzne. Są też tacy, którzy
      szczycą się swoją dysfunkcją i próbują (większości)narzucić swoje zdanie.
      Prowokują tekstami bez treści, ale za to z baaardzo licznymi błędami
      ortograficznymi. Myślę, że oni są gorsi od tych poprawiaczy.
      Ja nauczyłam się już postów pewnej osoby w ogóle nie otwierać, bo z góry wiem,
      co w nich znajdę.
      I pytanie do Ciebie: czy uważasz, że mogłabyś innych uczyć ortografii?
      To nie jest pytanie złośliwe. Chciałabym tylko znać Twoje zdanie. Pozdrawiam.
    • autumna bibi19801, a co sądzisz o... 12.01.07, 08:22
      Proponowanym przez szkole.be uproszczeniu ortografii. Czy to w jakikolwiek sposób by Ci pomogło w opanowaniu poprawnego pisania? Zdaje się, że dotychczas nie było okazji zapytać o to osób, które takowym uproszczeniem powinny być najbardziej zainteresowane.
      • yavanna86 Re: bibi19801, a co sądzisz o... 12.01.07, 15:09
        a chciałabym jeszcze zwrócić Waszą uwagę na jedną rzecz - istnieją wciąż na tym
        świecie ludzie, którzy wymawiają inaczej "H" i "CH"; poza tym, rezygnując z
        zapisu "przyjaciel" na rzecz "pszyjaciela" i innych takich ubezdźwięcznień,
        dlaczego nie mielibyśmy zacząć pisać "pszes", "fsiadłem do autobusu" itd.?
        • szkola.be Re: bibi19801, a co sądzisz o... 14.01.07, 14:54
          > a chciałabym jeszcze zwrócić Waszą uwagę na jedną rzecz
          > - istnieją wciąż na tym świecie ludzie, którzy wymawiają inaczej "H" i "CH";
          W mieście był skwer kwadratowy, bardzo duży, zielony, z wieloma
          tabliczkami "Nie deptaj trawy."
          Jednak wielu, zwłaszcza dzieci, i tak chodziły na skróty, wydeptaną po
          pszekątnej ścieżką.
          Wreszcie ktoś zamienił ścieżkę na legalny deptak.

          Ale "- istnieją wciąż na tym świecie ludzie, którzy " człapią na około.:)
          Czy z tej pszyczyny należy zamknąć nowo wybudowany deptak ?

          • yavanna86 Re: bibi19801, a co sądzisz o... 16.01.07, 14:40

            > Ale "- istnieją wciąż na tym świecie ludzie, którzy " człapią na około.:)
            co ma piernik do wiatraka???porównujesz ciekawe zjawisko językowe do chodzenia
            przez trawnik na skróty, wybacz, ale to trochę bez sensu...równie dobrze można
            by "uprościć" język całkiem, likwidując losowo co trzecią głoskę; akurat
            odmienne wymawianie H i CH jest ułatwieniem, a nie komplikacją.
            a co z proponowanymi przeze mnie formami "pszes" i "fsiadać"?
            • julka571 Re: bibi19801, a co sądzisz o... 16.01.07, 15:03
              Już napisałam, że nie otwieram postów niektórych osób. Na licznie nagromadzone
              błędy ortograficzne, robi mi sie po prostu niedobrze.
              Otworzyłam Twój post, yavanna86 i trafiłam na cytat (tak myślę)osoby, której
              nie czytam.
              > Ale "- istnieją wciąż na tym świecie ludzie, którzy " człapią na około.:)
              Czy to ma być ironiczne ? To według tej osoby lepiej stać w miejscu?
              Chyba tak. Gdybyś jeszcze rozmawiała z tą osobą, to napisz jej, żeby poczłapała
              ze słownikiem ortograficznym, bo zatrzymała sie na etapie niedouka i ani rusz
              do przodu.
              yavanna86, pozdrawiam Cię :)

    • randybvain Re: czy kiedys ktos pomyslał 12.01.07, 15:40
      Czy to, ze masz dys- oznacza, ze nie wolno ci pisac poprawnie? Owe dysfunkcje
      nie oznaczaja kompletnej niezdolnosci ale utrudnione funkcje. Dysortografik
      moze nauczyc sie poprawnie pisac, ale musi sie o wiele bardziej starac.

      Tymczasem obecnie dys- otrzymuje papierek, ze ma dys- i afiszuje sie z tym,
      robiac bledy gdzie popadnie i nie raczac nawet skorzystac ze slownika. Po co?
      Papierek daje mu prawo do bycia debilem!

      Tak. Nazywam debilem kazdego dys- ktory nie chce sie przylozyc do nauki i zada
      specjalnych przywilejow a poza tym wszedzie podkresla, ze jest dys-.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja