to nieszczęsne "dopóki"...

08.03.07, 23:54
Czasem trwa to tak długo, że biedny zwierzak głupieje... dopóki ktoś,
przechodząc czy przejeżdżając, nie zobaczy tego i nie powie o tym
właścicielowi.

Czy budowa tego zdania jest ok? Czy zakończenie powinno brzmieć: "...zobaczy
to i powie o tym właścicielowi." (Bez 2 x nie?)
    • stefan4 Re: to nieszczęsne "dopóki"... 09.03.07, 09:16
      currrara:
      > Czasem trwa to tak długo, że biedny zwierzak głupieje... dopóki ktoś,
      > przechodząc czy przejeżdżając, nie zobaczy tego i nie powie o tym
      > właścicielowi.
      >
      > Czy budowa tego zdania jest ok? Czy zakończenie powinno brzmieć: "...zobaczy
      > to i powie o tym właścicielowi." (Bez 2 x nie?)

      Nie każde ,,nie'' jest przeczeniem. Np. w ,,co bym nie zrobił, ona dziamoli''
      nie jest.

      Ale jeśli chcesz na siłę upierać się przy ,,logiczności'' jezyka mówionego, to
      to zdanie można wyleczyć jeszcze inaczej, zachowując jednak negację: ,,tak długo
      jak nikt [...] nie widzi tego i nie mówi o tym właścicielowi''. Niezgrabne, prawda?

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • currrara Re: to nieszczęsne "dopóki"... 09.03.07, 09:53
        Serdeczne dzięki :)
Pełna wersja