Nagminne "mi"...

20.03.07, 23:44
Przyznaję, że nie czytałem zbyt dużo forum wstecz, być może już to pytanie padło.
Zastanawia mnie skąd to "mi" u młodych ludzi używane na początku zdania.
Jakoś mnie to razi, zawsze wydawało mi się, że powinienem mówić: :"mnie się to
podoba", ale "podoba mi się to"..."mnie się wydaje", ale "wydaje mi
się".."mnie przyszło do głowy", ale "przyszło mi do głowy"..
Widzę natomiast masowe: mi się podoba (czekam na podobuje), mi się nie udało,
mi się podoba itp... Aż chce się zapytać: naprawdę CI się podoba?
Znam opinię Rady Języka Polskiego na ten temat: lenistwo językowe użytkowników
naszej polszczyzny..
Po drugie wielokrotnie podpytywałem tych "mi", wyszło, że młodzi ludzie jedynie.
Skad się wzięła ta maniera? Ktoś potrafi logicznie wytłumaczyć?
PS Nawet w liście motywacyjnym potencjalnego pracownika widziałem zdanie kogoś
po dwóch fakultetach: "Mi najbardziej odpowiada..." Aż czuję dreszcze
    • jarkoni Re: Nagminne "mi"... 20.03.07, 23:50
      Dwa razy powtórzyłem przykładowe "mi się podoba", i zwrotne dobre akurat pytanie
      nie odzwierciedla problemu...
      Postaram się bardziej: "mi też to nie pasuje"...Naprawdę "CI też to nie pasuje?"
      • vatseq Re: Nagminne "mi"... 21.03.07, 08:14
        Mnie nie dziwi taka sytuacja: mam pociechę w gimnazjum, niezłym. Poziom nauki
        języka polskiego jest zatrważający: prawie w ogóle nie pisze się dziś
        wypracowań, a jak już, to ograniczone do konkretnej liczby stron! Za moich
        (zamierzchłych) czasów pisało się i pisało wypracowania, zwłaszcza przy analizie
        lektur, a krótkie formy trenowane były dopiero w liceum i na studiach
        dziennikarskich lub polonistyce, jako wprawka zawodowa.

        "Takie będą Rzeczpospolite jakie Jej młodzieży chowanie" (czy jakoś tak, cytat z
        pamięci)
    • stefan4 Re: Nagminne "mi"... 21.03.07, 08:30
      jarkoni:
      > Po drugie wielokrotnie podpytywałem tych "mi", wyszło, że młodzi ludzie
      > jedynie.
      > Skad się wzięła ta maniera? Ktoś potrafi logicznie wytłumaczyć?

      To chyba juz więcej niż maniera, to zmiana językowa w trakcie stawania się. Nic
      dziwnego, że w awangardzie zmiany ida ludzie młodzi.

      Język się w niektórych miejscach porządkuje, w innych zabałagania, to są
      zwyczajne dzieje. Tu akurat się porządkuje. Zobacz, wg starych zasad jest tak:
      o- celownik: ,,mnie'' lub ,,mi'';
      o- biernik: ,,mnie'' lub ,,mię''.
      To było jednolite: zaimek osobowy miał formę długą, gdy na niego padał akcent
      zdaniowy, oraz krótką, gdy nie padał. Ale forma krótka biernika (,,mię'')
      przestała istnieć. Konsekwentnie przestaje istnieć jedna z form celownika.
      Jeszcze jest a już jakby jej nie było. Jeśli ta zmiana dojdzie do szczęśliwego
      końca, to ,,mnie'' bedzie ZAWSZE oznaczało biernik.

      Zmiana porządkująca jedno czasem zabałagania drugie; mianowicie w innych osobach
      rozróżnienie form długich i krótkich nadal czuje się dobrze:
      o- celownik: ,,tobie'' lub ,,ci''; ,,jemu'' lub ,,mu'';
      o- biernik: ,,ciebie'' lub ,,cię''; ,,jego'' lub ,,go''.

      W pierwszej osobie następuje zmiana i dlatego młodzi ludzie mówią ,,mi się
      podoba''; ale w pozostałych osobach nie następuje i dlatego nikt nie mówi ,,mu
      się podoba''.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • jarkoni Re: Nagminne "mi"... 21.03.07, 23:51
        Stefan4, cenię Cię bardzo za wiele odpowiedzi na tym forum, skopiuję opinię RJP
        dokładnie opisującą tenże temat.Rozumiem awangardę ludzi młodych i ewoluowanie
        języka (bez przesady z awangardą w wykonaniu młodych= wulgaryzmy,
        pseudoangielszczyzna i inne onomatopeje typu "bosh","koffani""jush" by nas zjadły)..
        Ale podam przykład, akurat forum komputerowe:
        Re: "z" zamiast "y" i na odwrót :/
        r.....ila 25.0x.0x, 14:10 + odpowiedz
        Mi pomaga (lewy) Ctrl + Shift (prawy)

        Zauważ, chodzi o umiejscowienie na początku zdania. Równie dobrze mógłbym
        zapytać kolejnego forumowicza: "a Ci pomaga?" To też awangarda i do tego zmierzamy?
        "Mi się nie podobał ten wykład"...Pyt: "Ci się też nie podobał?"
        Prosta zależność nazwijmy awangardowa
        Pozdrawiam
        • jarkoni Re: Nagminne "mi"... 22.03.07, 00:30
          Stefan4, doczytałem w ostatnim Twoim zdaniu o 1 osobie...
          Rozumiem, że jestem skazany na "mi się chce tak mówić"
          • ewa9717 Re: Nagminne "mi"... 24.03.07, 15:17
            -Stoperan? (albo jakos tak)
            -MI już pomógł.
            Podobno mamy superustawę o ochronie języka ojczystego. Powyższy przykład z
            reklamy często emitowanej w państwowej TV misyjnej. Tylko nie mówcie, że za
            treść reklam...
            • jarkoni Re: Nagminne "mi"... 24.03.07, 22:00
              Ewa, wiedziałem, że to "mi" jakby usankcjonowane, bo przecież w reklamie i w TV,
              juz widziałem...
              "Ci" też się to podobało?
      • kaj.ka Re: Nagminne "mi"... 24.03.07, 15:43
        Co byś Stfanie4 nie opowiadał, to mnie na myśl przychodzi stary szmonces (ktory
        chyba juz przytaczałem na forum kiciora). Przytoczę go, bez urazy, jeszcze raz.
        Alejami Ujazdowskimi podąża dwóch starozakonnych. Z przeciwka idzie facet i
        uchyla kapelusza.
        - Ty, on się ciebie klaniał? - pyta pierwszy.
        - Nie ciebie, tylko tobie - poprawia drugi
        - Miii? - ze zdziwieniem pyta pierwszy.
        - Nie mi, tylko mnie! - koryguje drugi.
        - No przeciez mówiłrem, że ciebie! - radośnie wykrzkuje pierwszy.

        Albo jeszcze przypomne fragment tekstu zapomnianej piosenki:
        "Trzy malutkie misie
        Podobały mi się."
        W każdym razie straszny żargon.
      • pawro2001 Re: Nagminne "mi"... 10.04.07, 14:43
        Zobacz, wg starych zasad jest tak:
        o- celownik: ,,mnie'' lub ,,mi'';
        o- biernik: ,,mnie'' lub ,,mię''.
        Wszystko się zgadza, tylko nie potrafię zrozumieć "o" przed myślnikiem w
        wyliczeniu.
        • chanel15 Re: Nagminne "mi"... 12.04.07, 20:12
          A może to kalka z angielskiego typu "are you talking to ME"?:)))) To oczywiście
          miał być żart...
      • randybvain Re: Nagminne "mi"... 13.04.07, 18:23
        Mi i mie to normalne stare formy. Mnie to pozniej wprowadzona innowacja, w
        koncu to jest dopelniacz.
    • elring Re: Nagminne "mi"... 18.04.07, 17:24
      A ja napiszę przekornie: wbrew pozorom to "mi" w pozycji akcentowanej wcale nie
      jest takie głupie, jak by się mogło wydawać.
      Dlaczego? Ano dlatego, że, w przeciwieństwie do "mnie", "mi" jest jednoznaczne:
      wiadomo, że chodzi o celownik i o nic innego. Tymczasem "mnie" obsługuje aż
      cztery przypadki: dopełniacz, celownik w poz. akcentowanej, biernik i
      miejscownik. Niewykluczone, że mówiący podświadomie wybierają formę, która nie
      budzi wątpliwości, zamiast tej wieloznacznej. Czyli "mi" zamiast "mnie". Nawet
      jeśli mają świadomość, że to niepoprawne.

      Mnie co prawda "mi" też razi, ale jakby mniej, odkąd uświadomiłam sobie, skąd
      się to może brać.
      • jarkoni Re: Nagminne "mi"... 22.04.07, 18:57
        elring, niedługo przy tych zmianach powiesz: " Mi co prawda "mi" też razi, ale
        jakby mniej, odkąd uświadomiłam sobie, skąd
        > się to może brać."
        I to się będzie nazywało "ewoluowaniem języka"
        • elring Re: Nagminne "mi"... 23.04.07, 07:47
          Sugerujesz, że nie odróżniam biernika od celownika?

          Mylisz się.

          Poza tym czym innym jest poprawność i kultura języka, czym innym konieczne i
          nieuniknione zmiany tegoż. Nieuniknione - bo gdyby nie one, mówilibyśmy wciąż
          językiem praindoeuropejskim. A może i hipotetycznym nostratyckim. Nie każdej
          językowej skamieliny warto się kurczowo trzymać...
          • jarkoni Re: Nagminne "mi"... 23.04.07, 22:11
            Tu masz absolutnie rację.
            Co nie zmienia faktu, że niezależnie od przypadków drażni...
            Może tylko czasowo..Aż czekam na zwyczajowe popularne pytanie, zamiast"tobie też
            się to podoba?" będzie "ci się też podoba?"..
            • elring Re: Nagminne "mi"... 28.04.07, 13:07
              jarkoni napisał:

              > Aż czekam na zwyczajowe popularne pytanie, zamiast"tobie te
              > ż
              > się to podoba?" będzie "ci się też podoba?"..

              Wydaje mi się, że to nam nie grozi. W życiu nie słyszałam czegoś takiego...
              Wygląda na to, że użytkownicy języka doceniają wyrazistość, jednoznaczność i
              poręczność formy "tobie", gdy zaimek jest akcentowany. A to zdaje się
              potwierdzać moją teorię, że zastępowanie akcentowanego "mnie" w celowniku
              przez "mi" nie musi wynikać koniecznie z niechlujstwa, ale z dążenia do
              jednoznaczności i wyrazistości form, jakimi się posługują.
              A to oznacza, że zbiorowa świadomość użytkowników języka ma w sobie więcej
              rozsądku niż mają go tzw. specjaliści od poprawnej polszczyzny, którzy chcą
              wszystkich dookoła poprawiać. Tylko nie dostrzegają, że język żyje... Nie
              dostrzegają, że współcześnie działają mechanizmy takie same jak te, które
              działały od tysięcy lat, odkąd istnieje język.
              • jarkoni Re: Nagminne "mi"... 01.05.07, 00:18
                Elring, niestety chyba masz rację.
                Takie formy mogą lat kilka draznić, ale już wchodzą np.do obiegowego języka
                reklamy, czyli "po ptokach"..
                Vide przejaskrawienie staro-polsko-żydowskie :
                ...a wiele by było takich, np. "chce Ci się tam iść?" kontra: "chce się Tobie
                tam iść?"
                Może i dobrze, że język idzie w tym kierunku, z przyjemnością spytam mojego
                idola Pana Prof. Miodka
                (tutaj akurat z jasnym protestem przeciwko Jego Osobie jako domniemanego agenta
                tzw SŁUŻB)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja