czym/tym - toż to był rusycyzm?

21.12.07, 10:14
[...CZYM wiatraków więcej, tym ta amortyzacja jest ...]
.
www.gazetawyborcza.pl/1,82247,4769050.html.
To był typowy rusycyzm?
Dziś, w Gazecie - nie jest?
A mamy typowo polskie: "im/tym"....
    • pam75 Re: czym/tym - toż to był rusycyzm? 21.12.07, 19:05
      dar61 napisał:

      > [...CZYM wiatraków więcej, tym ta amortyzacja jest ...]
      > www.gazetawyborcza.pl/1,82247,4769050.html.
      > To był typowy rusycyzm?
      > Dziś, w Gazecie - nie jest?
      > A mamy typowo polskie: "im/tym"....
      On - oni - im ( ceownik liczby mnogiej) - jak widać,"typowo polskie" im...,
      tym... jest równie nielogiczne, jak "typowy" rusycyzm czym..., tym..., choć
      wiemy,"Im dalej w las, tym więcej drzew" Jakim im?
      Z drugiej strony "Czym chata bogata, tym rada" - i tłumaczenie współczesnym . o
      co w tym chodzi.Etykietowanie zwrotów ich rodowodem świadczy - być może - o
      obyciu językowym etykietanta, ale współczesne języki już tak nabrzmiały tymi
      -izmami, że trudno - poza greką(klasyczną) - znaleźć język, który by tego
      uniknął.Jeśli funkcjonują w jezyku i nie powodują nieporozumień - nie muszą być
      "czyste narodowo".W czasach, kiedy w każdym prawie akapicie spotykamy bardzo
      świeże anglicyzmy, stary rusycyzm -szczególnie "typowy" - dodaje smaku.(Czy sa
      rusycyzmu nietypowe?)
      • bu4 Re: czym/tym - toż to był rusycyzm? 21.12.07, 21:01
        im..., tym... - to nie są zaimki, jak próbujesz sugerować, lecz
        raczej partykuły łaczące się z przysłówkami (przymiotnikami?) w
        stopniu wyższym i najwyższym uzywane w celu wyrazenia stopnia
        zalezności rzeczy, zjawisk. Im dalej w las tym więcej drzew.
        czym..., tym... to są zaimki, jak w zdaniu:
        Czym skorupka nasiąknie za módu, tym na starość trąci.
        Nie ma to nic wspólnego z rosyjskim.
        U mienia bolsze czem u niego. Mam więcej od niego. Mam więce niż on.
        • flyap Re: czym/tym - toż to był rusycyzm? 21.12.07, 21:49
          Masz racje,ze to nie zaimki, ale i nie partykuły, szczególnie to "im".Partykuła
          powinna nadawać samodzielnym wyrazom w zdaniu swoisty odcień znaczeniowy, a tu
          nie nadaje, tylko samo wymaga wyjaśnienia. SJP: im - tylko w
          wyrażeniu:im...tym...(zwykle w połączeniu ze stopniem wyższym i najwyższym
          przymiotnika)" w jakim stopniu...w takim....; o ile...tym..."
          O "im" jako formie zaimka jest odsyłacz do "on".Myślę,ze przedmówcy chodziło o
          to,że "czym" można traktować podobnie jak "im" przy traktowaniu całego zwrotu
          funkcyjnie, jako pewnego typu konwencję, niezależnie od pochodzenia.
        • wlodekbar Re: czym/tym - toż to był rusycyzm? 22.12.07, 00:49
          Pewnie, że nie ma to nic wspólnego z rosyjskim.
          Co najwyżej dlatego, że to słowiańskie.
      • dar61 Hmmm...- a to: 21.12.07, 21:26
        [...u mnie pomógł wianuszek zawieszony na kuchennym
        oknie ale ZACZYM to zrobiłam życie straciło [sic!]
        trzy ptaki:( ...]
        .
        [Tym] czym
        skorupka w ortografii nasiąknie, tym w Gazecie
        Wyborczej (na forum ichniej)
        trąci.

        • flyap Re: Hmmm...- a to: 21.12.07, 22:02
          Można odnieść warzenie, ze byli korektorzy GW, po usunięciu z pracy, starają sie
          udowodnić dawnym pracodawcom,ze ich zwolnienie było błędem.To ci, którzy
          zostali, powinni być zwolnieni.
          • wlodekbar Re: Hmmm...- a to: 22.12.07, 00:48
            Dlaczegoż, flyap, ważenie?
            Czy to coś ze statystyki ogólnej/ekonomicznej (średnia ważona np.)?:)
          • wlodekbar Oj flyap, flyap, kiedy Ty spoważniejesz :)) bt 22.12.07, 00:52

        • bu4 Re: Hmmm...- a to: 21.12.07, 22:20
          dar61 napisał:

          > [...u mnie pomógł wianuszek zawieszony na kuchennym
          > oknie ale ZACZYM to zrobiłam życie straciło [sic!]
          > trzy ptaki:( ...]
          Zaczym w znaczeniu: zanim - dziś już prawie nie uzywane> Pamiętam
          jeszcze "zaczem": -Zaczem się rozejrzał, było już za pózno.
          lub:
          Mówca, zaczem rozpoczął orację, wychylił szklankę wody.
          albo:
          Pogadali, pogadali, zaczem się rozjachali - każdy w swoją stronę.
          Brak tu trochę logiki, ale tak ongi mówiono.
          > [Tym] czym
          > skorupka w ortografii nasiąknie, tym w Gazecie
          > Wyborczej (na forum ichniej)
          > trąci.
          >Mam nadzieję, że nie odnosisz się do mojej literówki zawinionej
          przez shifta.
      • wlodekbar Re: czym/tym - toż to był rusycyzm? 22.12.07, 00:55
        Pam,

        a kto zacz ten etykietant, czym to się je? Bo brzmi smaczniasto :))
      • wlodekbar Re: czym/tym - toż to był rusycyzm? 22.12.07, 04:09
        "Czysty narodowo" jest ino herr Gertyś.
        Tyle, że ma brudny umysł :D
        No i ten specjalista od propagandy od Leppera, który trenował ruchy
        Adolfa, i mówił, że ten drugi był intelektualistą. Nie psychopatą o
        postawie nekrofilnej, jak ująłby to Fromm.
        Ale to nie to forum. Ja po prostu mam takie hobby złośliwe,
        przepraszam.
    • dar61 Na razie (paka szto)... 22.12.07, 10:42
      ...= póki co nie warto w tym zakątku poruszać
      spraw rusycyzmów w G.Wyborczej...
      .
      Dziwnie {Pam} to nie leży po
      siedemdziesięciopięciokroć.
      Political correctness?
    • pszet Re: czym/tym - toż to był rusycyzm? 22.06.08, 05:49
      pszetfurnia.blogspot.com/2008/06/czym-wicej-tym-gorzej.html
      :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja